Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56)
+---- Wątek: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson (/Thread-Star-Wars-Episode-VIII-The-Last-Jedi-2017-re%C5%BC-Rian-Johnson--3934)



RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - f.lamer - 19-12-2017

(18-12-2017, 17:03)Doppelganger napisał(a):



RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Dr Strangelove - 19-12-2017

(19-12-2017, 03:58)Mefisto napisał(a): PS. Ej, niech ktoś zagłosuje na 1 - bo mamy taki rozstrzał ocen, jak chyba nigdy i tylko tego brakuje do pełni szczęścia Duży uśmiech
Twoje "6" też wygląda mocno dziwnie w kontekście tego co piszesz Duży uśmiech

Ja cały czas apeluję o dodawanie niskich ocen, bo te "10" i "9" aż kłują w oczy.
Ale bez odzewu jak widać. Fanboje Mocy wygrywają Smutny


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - f.lamer - 19-12-2017

(19-12-2017, 09:38)Dr Strangelove napisał(a): Ja cały czas apeluję o dodawanie niskich ocen, bo te "10" i "9" aż kłują w oczy.

ojej, równowaga mocy jest zaburzona Język


Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - srebrnik - 19-12-2017

Kapitanie, wszystko spoko, ale nie idź tą drogą. Zawsze jak ktoś zaczyna mówić, że chodzi mu o obiektywizm, a walczy z niesłusznym subiektywizmem, to źle na tym wychodzi.

To jest film. W dodatku "Star Wars". Tu miejsce na emocjonalny odbiór jest na miejscu. Wręcz wskazane


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Badus - 19-12-2017

Cytat:Btw przypominam że Anakin był jakimś random dzieckiem-niewolnikiem, na którego przypadkowo natrafili jedi.

No nie, to była SW-owa inkarnacja Jezusa niepokalanie poczęta Oczko

Cytat:Czym to się różni od Rey?

Tym, że jakby nie patrzeć to Anakin był wyjątkowy ze względu na pochodzenie (co by o jakości tego rozwiązania nie mówić), a jednak napierdzielał Mocą dopiero jak rycerze go zgarnęli i wychowali. Rey, przy całej sympatii do tej postaci, spuszcza wpiernicz jego wnukowi ot tak, bo ch*j Oczko


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - tchopz - 19-12-2017

Anakin używał mocy zanim spotkał Jedi. To, że nie miał wykupionych perków force push, force pull i mind control, a zamiast tego stosował "tylko" mega refleks i percepcję nie zmienia wiele. Rey też używa mocy nieskładnie i intuicyjnie. Piszecie o niej tak jakby miała moc opanowaną na poziomie Qui Gona, czy Obiego z PT, a ja tego nie widzę. Potrafi przyciągnąć przedmiot i pomachać mieczem i tyle. Kijem machała to i mieczem coś potrafi. Zostaje intucyjne force pull.
Niby Rey ma też zdolności telepatyczne, ale ile z tego to dzieło Snoke'a to się już raczej nie dowiemy.
Tak, dopuszczam fakt, że wejrzenie przez Rey do umysłu Kylo w TFA mogło być dziełem Snoke'a.


Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - srebrnik - 19-12-2017

No tak, bo zdaje się, że on sobie całą tę ich telepatyczną relację przypisuje. Na spotkaniu od razu odkrywa, że to jego intryga


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - tchopz - 19-12-2017

Nawet jeśli to blef Snoke'a to ta ich "telerelacja" jest jednak tworem obojga, a nie świadomym wykorzystaniem mocy przez Rey. Rey nikomu w bani nie grzebała dopóki Kylo nie zajrzał do niej. Oczko


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Juby - 19-12-2017

Te całe telerelacje Rey z Kylo i to co robi Luke w finale całkowicie przeczą temu co Lucas pokazał w swoich filmach (obrady Jedi rozsianych po galaktyce za pomocą chologramów). Nawet Yoda takich mocy nie potrafił.


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Capt. Nascimento - 19-12-2017

srebrnik napisał(a):Kapitanie, wszystko spoko, ale nie idź tą drogą. Zawsze jak ktoś zaczyna mówić, że chodzi mu o obiektywizm, a walczy z niesłusznym subiektywizmem, to źle na tym wychodzi. 


To jest film. W dodatku "Star Wars". Tu miejsce na emocjonalny odbiór jest na miejscu. Wręcz wskazane

Dlatego napisałem "czysto osobiste gusta" i "względnie obiektywne argumenty" - "ja tego nie lubię" to nie jest argument, czy wyznacznik jakości filmu jako takiej, szczególnie jeśli zarzuca się drugiej osobie fanbojstwo czy coś w ten deseń (w sensie że zaślepienie).


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Arahan - 19-12-2017

(19-12-2017, 11:06)Juby napisał(a): Te całe telerelacje Rey z Kylo i to co robi Luke w finale całkowicie przeczą temu co Lucas pokazał w swoich filmach (obrady Jedi rozsianych po galaktyce za pomocą chologramów). Nawet Yoda takich mocy nie potrafił.

To, że Lucas tego nie pokazał, nie znaczy, że w tym świecie tego całkowicie nie było. Bo było.
Poza tym to wg. Lucasa Darth Plagueis miał oszukać śmierć dzięki mocy - a mówiono o tym w najlepszej scenie epizodu III, kiedy Palpatine rozmawia z Anakinem w operze.
No i Qui-Gonn też odnalazł drogę do nieśmiertelności za pomocą mocy (co zresztą elegancko Lucas wprowadził i sam olał). Więc moc była potężna i fajnie, że możemy zobaczyć coś więcej niż tylko przesuwanie przedmiotów. 

No i w ESB mamy przecież telepatyczną relację między Leia, a Lukiem. Gdzie Luke był wycieńczony po walce z Vaderem i dopiero poznawał tajniki mocy, a Leia nie wiedziała w ogóle o co chodzi bo była to jej pierwsza styczność z mocą.

Jeszcze co do marudzenia odnośnie tego, że Luke od razu chciał zabić Kylo. Widziałem film raz, ale czy Skywalker nie mówi, że obserwował go od dawna i próbował z nim rozmawiać, ale czuł coraz większą ciemność? A tej konkretnej nocy poszedł do jego chatki żeby wybadać mu umysł i to co zobaczył przeraziło go na tyle, że wyciągnął miecz?

Z tego co pamiętam z filmu to nie było tak, że poszedł do niego i od razu chciał ubić tylko przyglądał się mu od dawna.


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - tchopz - 19-12-2017

Juby, organizowanie spotkań rady na koniec których większość jej członków zamieniała by się z wycieńczenia w duchy to nie najlepsze rozwiązanie. Oczko
Rey i Kylo to inna bajka. Widzą tylko siebie nawzajem. Luke'a widzieli wszyscy.


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Badus - 19-12-2017

(19-12-2017, 11:06)Juby napisał(a): Te całe telerelacje Rey z Kylo i to co robi Luke w finale całkowicie przeczą temu co Lucas pokazał w swoich filmach (obrady Jedi rozsianych po galaktyce za pomocą chologramów). Nawet Yoda takich mocy nie potrafił.

Dla mnie to po prostu rozwinięcie koncepcji pokazanej w OT pomiędzy Lukiem, a Vaderem. Ciekawe, w duchu mistycznej Mocy Uśmiech


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Arahan - 19-12-2017

Poza tym Luke siedział na kamieniu, który był, nie wiem "wzmacniaczem" Mocy? Bo wcześniej Rey z niego korzystała żeby poznać Moc, a Luke tam medytował.


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - tchopz - 19-12-2017

@Phil
Przypłacił... Przepłacić to można na targowisku. One more edit please. Oczko
No i w zasadzie dokładnie to samo napisałem dwa posty wyżej.


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Proteus - 19-12-2017

Ech, nie idzmy tą drogą.

Dyskusje na temat właściwości Mocy, tak jakby to był jakiś system wyciągnięty z podręczników do erpegów, gdzie + 1 do tego daje Ci fireballa, a + 1 do tamtego, daje Ci force shielda, są głupie w chuj. Moc to ezoteryka, a nie jakiś zbiór zasad. Nie było w tym filmie niczego co wykraczałoby poza opis tego czym Moc jest w tym uniwersum.

To nie jest Jedi Academy, albo Dark Forces.


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Juby - 19-12-2017

Oj chłopaki, spokojnie. Ja mimo wszystko kupiłem te motywy, choć "twist" z Lukem był przewidywalny. Oczko

PS Nie dostrzegłem tego użycia mocy w ostatnim ujęciu filmu! Duży uśmiech


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - srebrnik - 19-12-2017

Nie wiem jak do końca było z tymi hologramami i telekonferencjami. Luke jak wszedł do chałupy to jednak wydaje się, że zobaczył Kylo. Przynajmniej to ujęcie, które wtedy wstawiono, tak sugeruje.

Pełna racja natomiast co do przesady z jakimiś kamieniami wzmacniającymi Moc. Pójście w stronę jakiejś filozoficznej interpretacji, niezdefiniowania jest ok. Natomiast wprowadzanie różnych artefaktów, to może się sprawdzać w "Dr. Strange'u", gdzie mamy jednak komiksowo, zabawowo i tam różne takie pierdoły fajnie robią. "Star Wars" same w sobie, a Moc to już w ogóle zawsze były traktowane jednak ciut inaczej. Jak pójdą w jakieś kamienne wzmacniacze, super buty do latania i inne takie, to już się zrobi jarmark nie do zniesienia. Przynajmniej dla mnie. Albo Moc, albo gadżety z komiksów. Niech tu nie będzie romansu między tymi konwencjami.


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - Capt. Nascimento - 19-12-2017

Od siebie powiem, że podoba mi się mistycyzm mocy w tej części. Przeszkadzało mi w prequelach, że moce ze starej trylogii zostały po prostu skopiowane.
Czyli Jedi = mind trick, pchnięcie i skok mocy, a Sith = błyskawica i duszenie.

Podoba mi się, że Luke wysłał swoją iluzję, podoba mi się scena z Yodą (która ma w sobie nawet wymiar artyzmu i właśnie mistycyzmu). Ba, nawet tak krytykowana scena z Leią mi się podobała - o ile kojarzę, to w komiksach ktoś (Anakin?) wpadł do lawy i dzięki mocy w ten sam sposób uszedł z życiem, tworząc wokół siebie jakąś otoczkę mocy.
Moce nie powinny być... banalne i oparte na paru spellach z midichlorianami zamiast many.


Cytat:Pełna racja natomiast co do przesady z jakimiś kamieniami wzmacniającymi Moc.

E to niekoniecznie ARTEFAKT, bardziej jakaś ezoteryka. Mi w ogóle nie przeszkadza. Dopóki właśnie nie próbuje się tego jakoś racjonalizować, że... nie wiem, lata tam dużo midichlorianów, albo pola magnetyczne są wzmocnione turbomagnesami z jakichś skał.


RE: Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson - shamar - 19-12-2017

(19-12-2017, 08:34)Capt. Nascimento napisał(a): Czym to się różni od Rey?


Tym, że Rey jest cudownym dzieckiem dwóch... zaraz to nie to Oczko
Tym, że ona zna się na sprzęcie, potrafi pilotować ogromne statki (Ani też znał i pilotował - OK, ale jakieś ścigacze), napierdala się kijem i...
Jak to wspomniał Snoke: "zostałeś pokonany przez dziewczynę, która, bez żadnego treningu, pierwszy raz w życiu trzymała w ręce miecz".

I wtedy tego broniłem, na zasadzie - pewnie to wszystko logicznie wyjaśnią.
Tutaj dochodzi jeszcze "telefoniczna" telepatia. Zanim ktoś rzuci, że to zasługa Snoke - tym bardziej świadczy to o tym, jak dał się żałośnie ograć albo raczej - jakimi łachmytami są scenarzyści.

Podstawowa sprawa, że Anakin od początku był pisany jako przyszły Vader.
A tu? No-one nie wiedzący po co tam żyje, gdzie jej rodzice, zbiera złom i interesuje się statkami. Ale... chwilę póxniej - TEN MIECZ CIĘ WZYWA... Czysty przypadek. Fatalnie napisana postać Uśmiech Jedna z kilku bo zaraz obok mamy Finna...

Jak już ktoś wspominał - gnojona za TFA Rey NAGLE stała się fajna, choć jej problemy wcale nie zniknęły. Kuriozum.