![]() |
|
LOST (ABC, 2004-2010) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: LOST (ABC, 2004-2010) (/Thread-LOST-ABC-2004-2010--77) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
|
- Ronaldinho - 24-03-2010 Nieźle ten odcinek pozamiatał, bardzo dużo wyjaśnień przyniósł i powinno się skończyć narzekania, był trochę dłuższy niż zwykle, bo 46 minut, ale faktycznie ten wstęp był po trochu drętwy w porównaniu do całej reszty. Chciałem nie spać, żeby obejrzeć ten odcinek, ale wymiękłem i dopiero teraz skończyłem, widzę Hitch, że się postarałeś :) Wszystko poza początkiem był awesome, dziś wieczorem z pewnością kolejny seans, a w ciągu najbliższych dni jeszcze z raz czy dwa będę musiał obejrzeć. Kurde, każda scena, w której Jacob mówił w tym odcinku, była niemal jak hipnoza, z pewnością to zasługa genialnego aktorstwa, jakie w tym odcinku było u wszystkich, chciałbym, żeby na tym poziomie było jeszcze kilka odcinków z tego sezonu, przydałoby się retro Faceta w Czerni i mam nadzieję, że będzie, bo jednak jest jeszcze kilka kwestii. Odnośnie Richarda, mniej więcej sprawdziło się to, co wcześniej myślałem, z czego się bardzo cieszę. Dobra, czas wychodzić na uczelnie. Dzień rozpoczęty od obejrzenia Losta, dniem szczęśliwym :D - jarod - 24-03-2010 Wariaty, znowu oglądali nad ranem :-) A odcinek bardzo dobry, jak dla mnie lostowe top 5. Jako fantasy - nerd lubię niesamowicie te mistyczne, jacobowe klimaty - a tutaj tego jest sporo, i to zrealizowane bardzo klimatycznie. I do tego wyjaśnia się naprawdę DUŻO. W sumie czepiałbym się nieco melodramatycznej końcówki, ale ostatnia scena wynagrodziła mi ją z nawiązką. I nadal nie do końca łapię - Khet - 24-03-2010 Jeden z najlepszych odcinków sezonu, świetnie nakręcony. Zastanawia mnie jednak jedna rzecz - jakim cudem Black Rock wylądowała w środku wyspy? :p Musiałoby ją ponieść co najmniej tsunami, a poza rozwalaną statuą i kilkoma gałęziami na plaży, nie ma innych widocznych zniszczeń. Poza tym w 5 sezonie (nie pamiętam odcinka) statek był widoczny w czasie jednego z przeskoków, na oceanie w biały dzień - ale to już tak czepiając się. Pomijając trochę niepotrzebny początek, to ciekawe jest, że odcinek ukazywał retrospekcje w sumie trzech osób :) - koronex1989 - 24-03-2010 Cytat: Poza tym w 5 sezonie (nie pamiętam odcinka) statek był widoczny w czasie jednego z przeskoków, na oceanie w biały dzień - ale to już tak czepiając się. Zauważ że Jacob w dzisiejszym odcinku wyjawił Richardowi, że długo przed nim sprowadzał ludzi na wyspę. Tak więc równie dobrze to co widziałeś w finale 5 sezonu nie musiało być Czarną Skałą tylko innym pirackim statkiem. Cytat:Zastanawia mnie jednak jedna rzecz - jakim cudem Black Rock wylądowała w środku wyspy? Tu to niestety niezły babol trzeba przyznać. A tak to odcinek bardzo dobry. - jarod - 24-03-2010 Cytat:nie musiało być Czarną SkałąAle jak najbardziej mogło. Mogli przepływać obok, nadeszła noc i sztorm zniósł ich na wyspę. - koronex1989 - 24-03-2010 Też zgoda choć nie pamiętam już jak dalego był od brzegu ten statek. Jeśli dość daleko to faktycznie mogłaby to być także czarna Skała. - jarod - 24-03-2010 A w sumie pytanie - ktoś zauważył na plaży resztki tego posągu czy rozpłynęły się one w powietrzu? :-) Ta statua dość duża była... - patyczak - 24-03-2010 - Khet - 24-03-2010 Cytat:A w sumie pytanie - ktoś zauważył na plaży resztki tego posągu czy rozpłynęły się one w powietrzu? Leżały, głównie w wodzie zaraz przy brzegu ;) Co do statku widzianego w 5 sezonie - dlatego też napisałem, że "czepiając się". Faktycznie mogli przepływać obok wyspy wcześniej. - Mierzwiak - 24-03-2010 Pierwszy w tym sezonie odcinek, który mogę nazwać w 100% satysfakcjonującym jako część finału serialu. Świetne retrospekcje Richarda, całe mnóstwo drobnych detali które pewnie niedługo nabiorą pełnego znaczenia, ogólnie czuć że jest to istotny element lostowego big picture. Jedynym babolem jest wyjaśnienie genezy zniszczenia posągu. Lamerstwo w najczystszej postaci. Początek odcinka dziwny, zupełnie jakby wyrwany z kontekstu. Coś mi mówi że zobaczymy jeszcze co się działo przed, a jeśli nie to na pewno po tej posiadówie przy ognisku. Jeśli ktoś twierdzi że w finale 5 sezonu widać było na oceanie Black Rock, to chyba wyszedł z pokoju podczas oglądania 6x09. REFLEKSJA NATURY OGÓLNEJ: Wyjawienie rzeczywistego meritum fabuły LOST dopiero pod koniec serialu uważam za ogromny błąd twórców, bo jak na razie króciutkie, pojedyncze scenki z Jacobem i MiB są lepsze od tych wszystkich Dharm, frachtowców, opuszczania wyspy tylko po to by na nią wrócić i Innych (pun very intended) rzeczy razem wziętych. Rozumiem że nie mogli wyskoczyć z Jacobem itd. tak od razu, ale trochę za dużo było ściemniania. - Khet - 24-03-2010 Mi chodziło o to, że w 5 sezonie statek ten wyglądał jak BR. Przynajmniej WTEDY się to wydało oczywiste. Tu jednak pokazano, że statek rozbił się w nocy, podczas sztormu - ot cała filozofia mojego czepialstwa. Jeśli w serialu do tej pory nie stwierdzili, że było inaczej, to mogę jak najbardziej przypuszczać, że w 5 sezonie Czarna Skała była - raczej nie pokazywaliby w tle jakiejś starej łajby, kiedy dziwnym trafem podczas przeskoków bohaterowie trafiali w same kluczowe miejsca i zdarzenia :P - Mierzwiak - 24-03-2010 Khet napisał(a):raczej nie pokazywaliby w tle jakiejś starej łajby, kiedy dziwnym trafem podczas przeskoków bohaterowie trafiali w same kluczowe miejsca i zdarzenia :PStatek w tle był tylko smaczkiem dla fanów i jak się okazało zwykłą zmyłką. Zresztą sens tej sceny jest oczywisty (dialogi!), łajba jest jego częścią, dodatkowo sugeruje w jakich mniej więcej czasach toczyła się ta scena. - Khet - 24-03-2010 W trakcie odcinka to akurat do mnie dotarło :D Dlatego zaznaczyłem, że traktuję to jako swoje czepialstwo, bo w serialu już więcej tego typu rzeczy było. Ot, scenarzyści są czasami zaskakująco konsekwentni w swojej niekonsekwencji. - BezcelowyAlbatros - 25-03-2010 Świetny odcinek i nie rozumiem tego czepiania się początku :) W tymże epizodzie mieliśmy się dowiedzieć, czym jest Wyspa i myślę, że ten wstęp miał być taką małą zmyłką, która wywoła wielkie WTF! - przynajmniej tak na mnie podziałało, bo po tym całym owijaniu w bawełnę i skreślaniu przez samych twórców kolejnych fanowskich domysłów, na liście rzeczy czym Wyspa nie jest takie wyjaśnienie powinno znaleźć się gdzieś pomiędzy Czyśćcem a Niebem. Szczerze mówiąc jedna tylko rzecz mi się nie podobała w tym odcinku: kretyński chichot Richarda na samym początku epizodu :) Co do Wyjaśnienia przez duże Wu, czym Wyspa jest... - mroziek - 25-03-2010 Jeden z lepszych odcinków od bardzo dawna! Widzę że finał zmierza w bardzo dobrym kierunku. Każda z scena z Jacobem i MiB :) wywołuje u mnie dreszcze, szkoda że nie było ich w wcześniejszych sezonach, tylko mieliśmy jakieś Dharmy itd... ale może i lepiej że najlepsze zostawiono na koniec <ok> Zgadam się w sumie z przedmówcą odnośnie - mam nadzieje że do końca sezonu wszystkie odcinki będą miały podobny poziom i mega epickie 2 - odcinkowe zakończenie. Będę musiał kiedyś puścić sobie całość od pierwszego sezonu żeby zebrać całość do kupy... oglądam ten serial od 3-4 lat z dużymi przerwami i momentami się w nim strasznie gubię :idea: - koronex1989 - 25-03-2010 Ja od września ubiegłego roku oglądałem wszystko od początku, po odcinek na 1 dzień więc nie czuje się za bardzo zagubiony :smile: - BezcelowyAlbatros - 25-03-2010 Po krótkim zastanowieniu wydaje mi się, że flashback Richarda zupełnie do tej serii nie pasuje. Ja wiem, wyjaśnienia są potrzebne, ale niekoniecznie podane w ten sposób i niekoniecznie w retrospekcji Ricardo. Scenariusz tego odcinka, z kilkoma modyfikacjami, lepiej pasowałby do poprzedniego sezonu, gdzie flashbacki i flashforwardy się przeplatały. Tutaj jakoś wydaje mi się to wstawione na siłę, bo przecież w większości (o ile nie we wszystkich pozostałych) odcinków mamy alterspekcje i z czysto technicznego punktu widzenia retro jakoś odstaje. EDIT: - patyczak - 25-03-2010 - Gal Anonim - 25-03-2010 BezcelowyAlbatros - BezcelowyAlbatros - 26-03-2010 |