![]() |
|
Prometheus (2012) reż. Ridley Scott - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: ALIEN & PREDATOR (https://forumkmf.pl/Forum-ALIEN-PREDATOR--20) +---- Wątek: Prometheus (2012) reż. Ridley Scott (/Thread-Prometheus-2012-re%C5%BC-Ridley-Scott--2694) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
|
RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Indroman - 24-07-2012 (24-07-2012, 01:21)Mierzwiak napisał(a): Słówko o pozytywnych opiniach na temat Prometeusza. Nie odmawiam nikomu prawa do lubienia tego filmu, jak i każdego innego. Ale to jest wyjątkowa sytuacja. Po pierwsze, jest to trzeci film sci-fi Ridleya Scotta i chyba nikomu nie trzeba przypominać, jakie były dwa poprzednie. Po drugie, film podpina się pod bycie częścią uniwersum, jednocześnie ingerując i dopowiadając kwestie z Aliena, filmu DOSKONAŁEGO. Sprawia to, że nie można podejść do niego jak do kolejnego produkcyjniaka w reżyserii kogoś tam, przymknąć oko na bzdury i dobrze się bawić. Po prostu się nie da. Tyle się mówi o zidioceniu Hollywood, krytykuje kino chociażby Michaela Baya, a tu nagle okazuje się, że wystarczą genialne zdjęcia, by film na dokładnie takim samym poziomie jak te nazywane dnem nagle był fajny, ok, i w ogóle 8/10! Lepiej bym tego nie ujął. Również dałem 5/10, ale prawda jest taka, że jestem zwyczajnie wściekły i z chęcią nawrzucałbym Ridleyowi osobiście. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - military - 24-07-2012 Cytat:A propos głupot, chyba nikt o tym jeszcze nie wspomniał Oj, wspominano o tym.:) Ale okazało się, że to najmniejszy problem filmu. Z perspektywy czasu to jest aż dziwne - kiedyś się ludzie kłócili o to, czy nowocześniejszy statek w prequelu ma sens, a wyszło na to, że ten film ma tyle innych problemów, że wygląd statku nie ma znaczenia. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Gieferg - 24-07-2012 Cytat:Poza tym jak wiemy z Aliena 3, facehugger noszący jajo królowej zapładnia dwukrotnie i jest znacznie większy. Brednie nie wynikające z filmu. Większy facehugger to jeden z odrzuconych pomysłów, który się zawieruszył na jednym ujęciu w special edition (a na początku filmu i tak widać zwykłego facehuggera). Biorąc pod uwagę całą dostępną wiedzę z poprzednich filmów na Sulaco musiały być dwa facehuggery, co zresztą potwierdza nowelizacja. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Mierzwiak - 24-07-2012 Racja, dzięki za sprostowanie <ok> RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Indroman - 24-07-2012 Na wyluzowanie :) RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Mierzwiak - 24-07-2012 Haha świetne :) A to znacie? Jeśli było w temacie to przepraszam: RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Indroman - 24-07-2012 Hehehe... najlepsza jest mina kolesia wysłuchującego tych wszystkich pytań :) RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Capt. Nascimento - 24-07-2012 Niesamowite, że po tak udanych viralach (w tym genialnej reklamie Davida) można nakręcić tak zły film. Przed seansem w Multikinie znałem zarys fabuły, długą listę idiotyzmów i niedorzeczności. Pewnie dlatego nie psuły mi one zbytnio oglądania. Wszystko jakoś automatycznie sobie tłumaczyłem. ... dwaj zagubieni naukowcy - może Weyland specjalnie zatrudnił skończonych kretynów, żeby upozorować misję badawczą, tak naprawdę potrzebował tylko kilku opiekunów i Davida, może jeszcze Vickers. ... jak na taki talent, trochę sztywna ta Theron - tak, ona musi być androidem. By the way, ale z niej laska. ... operacja Shaw - bez przesady, to jest futurystyczne urządzenie medyczne mające leczyć jednego z najbogatszych i najpotężniejszych ludzi na ziemi, może potrafi przeprowadzać bardzo trudne operacje bez dużego uszczerbku. A Shaw była napompowana morfiną, a jeszcze jakiś czas się zataczała, traciła równowagę, syczała z bólu. Zresztą gdyby mój stwórca ścigał mnie tylko po to, żeby mnie zabić, też bym zapieprzał, nawet na jednej nodze. ... sporo bezbarwnych postaci - dobra, z pierwszego Aliena pamiętam tylko Weaver, Holma i Hurta. Fassbender bije ich wszystkich na głowę, Theron i Rapace dają radę, Janek jest w porządku. I tak dalej. Właściwie to tylko dwie wady kompletnie przekreśliły ten film. Pierwsza. Filozoficzne sci-fi to mój ulubiony gatunek książek. Solaris, parę powieści Zajdla, 2001 Odyseja Kosmiczna, może Bester czy K.Dick i wiele innych. Prometeusz nawet bez pytań o sens egzystencji jest głupim filmem, z nimi to już po prostu przegięcie. Stworzył nas przekoksowany biały ludek, który teraz chce nas zabić i polecieć na ziemię. Ok, jakoś bym to przeżył. Ale w międzyczasie jeden z kosmonautów zmienił się w zombie, w świątyni dziwna maź tworzy jakieś węże, z brzucha Shaw wylazło coś, co w trymiga zmieniło się w gigantyczną ośmiornicę, która pożarła białego ludka, z czego wyszedł pierwowzór Aliena. W tym czasie Shaw pakuje do plecaka gadającą głowę Davida i udaje się do ojczyzny białych ludków, żeby poznać sens istnienia. Nie, tego już zbyt wiele. Temu nawet Lem nie nadałby głębi. Gdy po ucieczce ze statku Rapace zaczyna się histerycznie śmiać, miałem wrażenie że śmieje się ze scenariusza. W końcu "Jestem Legendą" ma konkurencję w kategorii "najgłupsza, najbardziej psująca cały film końcówka". Druga. Poza mieszanką pomysłów, przesadzili z mieszanką gatunków. Przez chwilę mamy horror, zaraz potem pytania o sens życia, potem film akcji, hollywoodzko wzruszającą scenę i tak w kółko. A w rezultacie jest niezły przesyt kiczu. I zero emocji. No, może poza paroma momentami - operacja Shaw, większość scen z Davidem, a na siłę parę scen z Vickers. Można by się też przyczepić wyzysku związanego z 3d - w pierwszych chwilach zrobili ładny trójwymiar (wodospad), potem coraz mniej, aż w końcu chyba w ogóle go nie było. Parę postaci potrzebuje choćby krótkiego rozwinięcia. Tych dwóch gości co bez mrugnięcia okiem, z uśmiechem na twarzy zgodzili się pomóc kapitanowi. Coś więcej o motywacji Vickers, sugestii czy w końcu jest androidem czy nie. Rozszerzenie wątku nieśmiertelności Weylanda. Zresztą tak naprawdę, oś wydarzeń mogła obracać się wokół Davida - dać Fassbenderowi więcej scen, trochę dialogów, rozszerzyć wątek jego "ludzkości" a film byłby rewelacyjny. Gość przykuwał do ekranu nawet z tak słabym scenariuszem. Prequel Obcych? No to wywalić idiotycznego Inżyniera (intro zmienić na virala z Davidem), naukowców-debili, gościa który wygląda jak Tom Hardy (szkoda że bez charyzmy), nadmiaru egzystencjonalnych pytań, marnujących czas akcji jak szarżujący zombie lub burza piaskowa. Właściwie mogliby zacząć od trzech virali, skupić się na wątku Davida i Obcym... a nie, chwila, przecież najważniejsze jest uzasadnienie gigantycznego gościa z armatą, który w Obcym został wstawiony "dla jaj". Krótko mówiąc, duży plus za, niestety niewykorzystanego, Fassbendera, mały plus za Rapace, Theron, kilka niezłych scen, malutki plus za Janka. Koniec końców 3/10. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Andrewo - 24-07-2012 Witam, kolejny newb na tym forum. Miałem przyjemność (no, w większej części) obejrzeć "Prometeusza" w IMAX w Łódzkim Cinema City zaledwie wczoraj. Zwykle staram się unikać zwracania szczególnej uwagi na dziury i POMNIEJSZE niedorzeczności kiedy oglądam jakiś film po raz pierwszy, ale tym razem pewne babole spośród już wymienionych nie dawały mi spokoju (czy zauważyliście że w końcówce kosmita z bliźniaczym względem naszego DNA kodem genetycznym przebiegł do rozbitej kapsuły niezły kawałek bez swojego kombinezonu, wdychając zabójczą dla ludzi mieszankę gazów?). Ubawiłem się przednio czytając wasze poważne i niepoważne (nie wiem, czy w tym przypadku ten podział jeszcze działa) teorie i chyba dorzucę coś od siebie: Jako że nikt nie odpowiedział na postawione przez military'ego za jednym zamachem, ja podejmę się tego zadania mając na uwadze logikę twórcow filmu... Ad 1: Cytat:Czemu tuż po przebudzeniu Jockeyowi włącza się tryb Michaela Myersa?- Otóż wyższą istotę widzącą przed sobą rozhisteryzowaną bandę półgłówków i dziwnie gadającego sztuczniaka zwyczajnie szlag trafił, po prostu patrzcie jak biedak traci cierpliwość-to chyba oczywiste; Ad 2: Cytat:Czemu lezie do kapsuły ratunkowej po tym, jak mu strącili statek?- Bo jego stateczek nie dotoczył się dość daleko, żeby ją zmiażdżyć; Ad 3: Cytat:Skoro w okolicy są "dziesiątki" innych statków, czemu nie pójdzie do nich?- Widocznie odłożył to na później, bo nagle okazało się, że nawet mając "nasze" DNA trująca atmosfera i tak nie robi mu krzywdy; Ad 4: Cytat:Skoro jest tyle statków, czemu wszystkie hibernują? Przecież ten jeden nie dotarł na Ziemię, bo uwolniły się zmutowane gluty i zabiły załogę - czy tak było na wszystkich statkach?- Nie, po prostu były puste i gotowe do lotu na wypadek gdyby ktoś MIMO WSZYSTKO chciał sobie z "Inżynierami" pogawędzić na temat ich wynalazków; Ad 5: Cytat:Czemu nikt nie skorzystał z kapsuły ratunkowej Vickers? W zasadzie gdzie się podziali wszyscy ludzie?- Zostali wciągnięci przez plot holes - jeszcze gorsze niż black holes; Ad 6: Cytat:Czemu wszyscy zapomnieli o potworku urodzonym przez Shaw?- Bo jednak kochała swojego pierwszego dzidziusia i wolała się nim nie chwalić, a z wdzięczności dzidziuś uratował jej życie; Ad 7: Cytat:Po co w ogóle David "zarażał" doktorka, skoro ten wątek nie miał NAJMNIEJSZEGO znaczenia dla Weylanda, a tylko spowodował zagrożenie dla załogi?- Zła interpretacja, David chciał pomóc bezdzietnej parze i wypróbował na niej ulepszoną metodę in vitro. Pewnie dlatego potem miał zupełnie gdzieś to, że doktorek zginął i że Shaw wróciła cała zakrwawiona, ze świeżo operowanym brzuchem; Ad 8: Cytat:Jak to możliwe, że ci dwaj, co zgubili się na statku, pałętali się po nim całą noc z założonymi hełmami - i nie skończyło im się powietrze - skoro w końcówce Shaw wychodzi z Prometeusza i po 20 minutach jest ostrzeżenie o kończącym się tlenie?- Skoro mając mapę w 3D, łączność ze statkiem i geologa w drużynie nie umieli znaleźć wyjścia, to pewnie ich mózgi potrzebowały bardzo mało tlenu do funkcjonowania; Ad 9: Cytat:Skoro Jockeye nadal żyli - i to na kilkudziesięciu statkach - czemu nie wybrali się na Ziemię wcześniej? Na co czekali? I po co w ogóle chcieli ją zniszczyć? Bo z konstrukcji filmu wynika, że "zasiali" na niej życie i już po chwili się rozmyślili, ale czarne gluty powstrzymały ich przed powrotem - i od tej pory leżeli zahibernowani. A przecież to nie była nawet ich planeta, czyli mogli przylecieć na Ziemię prosto od siebie.- Nie przylecieli prosto od siebie bo czekali na paczkę z wiadomej planety, wysłali tam dziesiątki innych statków i stracili z nimi kontakt, więc czekali cierpliwie aż ktoś uczynny je odnajdzie, rozwiąże problem i jakimś sposobem przyleci do nich i wyjaśni co się cholera stało; Ad 10: Cytat:Dlaczego cała załoga Prometeusza jest informowana o misji już na miejscu, po dwuletnim locie? A jeśli ktoś by się rozmyślił, słysząc, co mają zrobić?:)- Wywaliliby go przez śluzę; Ad 11: Cytat:Po co Jockeye zostawili na Ziemi wskazówki, jak dotrzeć do ich fabryki broni?- Bo wiedzieli, że część z ich ziomków nie umie obchodzić się z niebezpiecznymi materiałami, a poza tym niektórzy za długo śpią w kapsułach. Dalej patrz punkt nr 9; Ad 12: Cytat:Dlaczego głowa eksplodowała?- Rozsadziła ją głupota rozpylana w pomieszczeniu, głowa wyższej istoty nie umiała jej zmieścic; Ad 13: Cytat:Dlaczego naukowcy zachowywali się jak debile - zdejmowali hełmy w obcym statku, pełnym nieznanych bakterii, czy przeprowadzali badania na szczątkach kosmity nawet bez maski na twarzy?- Bo tysiące lat ewolucji gówno dały, ich zachowanie jest wyjaśnieniem scenarzysty dlaczego SJ chcą nas zabić (patrz punkt 1); Ad 14: Cytat:W zasadzie co oni chcieli zrobić z głową? Dlaczego badali najważniejsze odkrycie w historii ludzkości tak niedbale?- Debil jest pozbawiony umiejętności myślenia abstrakcyjnego, kolejna podpowiedź dlaczego wyższe istoty chcą się nas pozbyc; Ad 15: Cytat:Czemu ci debile zostawili samym sobie dwóch członków ekipy? Oni nadal badali statek - dlaczego nikt nie przyglądał się temu, co robią?- Patrz punkty 13 i 14; Ad 16: Cytat:Skoro wszystko niby było monitorowane z kamer w hełmach, czemu nic nie było monitorowane z kamer w hełmach? Czemu nie odtworzyli tego, co zapisały kamery tych dwóch debili, którzy zgubili się w statku (chociaż jeden z nich był KARTOGRAFEM misji i zarządzał robotami mapującymi), tylko zastanawiali się, co mogło się stać?- Odpowiedź częściowo pokrywają punkty 13-15, ponadto debile byli zajęci zabawą głową, piciem, podrywaniem szefowej, a android planowaniem ciąży. Spokojna głowa, zmutowane zombi zabiło tylko statystów; Ad 17: Cytat:Technologia pozwala odtwarzać sny jak film? Dżizas fakin krajst...- Toż to pikuś w porównaniu do przeprowadzania aborcji na mężczyźnie ;P To byłoby na tyle, film mamy ładnie podsumowany. Tak szczerze to nie spodziewałem się niczego nawet zbliżonego jakością do "Obcego", więc nie jestem jakoś specjalnie zawiedziony, Ridley już raczej nie wróci do dawnego poziomu. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Szaman - 24-07-2012 Co do Michaela Myersa, chyba chodziło o to, że David nie był godny przemawiać w języku Inżynierów, oczywiście inną sprawą jest dlaczego majestatyczni stwórcy tak łatwo wpadają w pusty gniew. W całym spisku Davida chodziło raczej o zabawę w Boga, ale ten wątek nie został ani odpowiednio wygrany ani dokończony bo androida nie obchodzi efekt jego starań. Cały ten wątek aż przywrócił mi wiarę w to, że jednak nie można jeszcze ludziom wcisnąć wszystkiego, najbardziej rozbawił mnie fragment z "plum!" który rzeczywiście pokazuje jakie zdanie mają Scott i Lindelof o współczesnych widzach. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Mierzwiak - 24-07-2012 Nie chcę ferować wyroków przed przeczytaniem oryginalnego scenariusza sprzed ingerencji Lindelofa, ale idę o zakład, że większość kluczowych wydarzeń i scen została po prostu lekko zmodyfikowana. I tak zamiast pomieszczenia z wazami było pewnie pomieszczenie z jajami, Shaw wycinała z siebie nie kalmara, ale Ksenomorfa, a katastrofa statku nastąpiła dlatego, że pilotowi znanemu z Aliena wyszedł z klaty Obcy, który w finale chciałby załatwić Shaw. Ale zobaczymy jak już go ujawnią. Jeśli okaże się, że ten wcześniejszy skrypt był lepszy i logiczniejszy, to... RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - shamar - 24-07-2012 (24-07-2012, 23:31)Mierzwiak napisał(a): ... I tak zamiast pomieszczenia z wazami było pewnie pomieszczenie z jajami, Shaw wycinała z siebie nie kalmara, ale Ksenomorfa, a katastrofa statku nastąpiła dlatego, że pilotowi znanemu z Aliena wyszedł z klaty Obcy, który w finale chciałby załatwić Shaw... Tylko, że wtedy byłby krzyk, że film jest ultrawtórny. Smutne jest to, że grube miliony, MILIONY, USD są wydawane na gówniane filmy. Twórcy nie mają wyższych aspiracji bo i tak większość debilizmów się sprzedaje. Pokolenia zombie ciąg dalszy. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Spirit - 25-07-2012 Rzadko tu się udzielam ale wtrące swoje trzy grosze do tego "wiekopomnego dzieła".Przed seansem poczytałam trochę opinii i uznałam, że chyba nie ma co się nastawiać na dobre kino, choć trailer był obiecujący, no i Scott, no i geneza powstania Obcego itp. no i....lipa.Nie sądziłam, ze ten film będzie aż tak wkurzający: wkurzają postaci nijakie, których los mnie nie obchodzi wogóle, wkurza gadka-szmatka o wierze, stwórcach i machanie mi krzyżykiem przed oczami, banalne to i głupie, 26 wiek mega technologia, kto wie jakie odkrycia a mentalność ludzi wciąż na poziomie 21 wieku, coś tu nie halo.Wkurzają najbardziej łopatologiczne mini twisty typu Vickers okazuje się córką mówiąc do Pearce'a "tato" po momencie pełnym napięcia, nosz ale, no niesamowite.Albo przewidywalne sceny typu koleś dziubdzia do przerośniętego robala wynurzającego się z wody, choć z góry wiadomo, że ten go zaatakuje, coś mu urwie itp. bardzo odkrywcze.Wkońcu tak naprawdę z tego filmu nic konkretnego nie wiem o samych Obcych ponad wymyślenie jakichś banalnych bzdur, które nie są godne kultowej postaci i jednego z najbardziej interesujących kinowych stworów jakie w kinie powstały.Resztę już inni powiedzieli, straszna lipa, żądam aby Scott oddał mi 26zł za słabe 3D i jeszcze gorszy film. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Motoduf - 25-07-2012 Military napisał(a):Oj, wspominano o tym.:) Ale okazało się, że to najmniejszy problem filmu. Z perspektywy czasu to jest aż dziwne - kiedyś się ludzie kłócili o to, czy nowocześniejszy statek w prequelu ma sens, a wyszło na to, że ten film ma tyle innych problemów, że wygląd statku nie ma znaczenia. Dzięki za info, musiałem to przeoczyć :). To jest generalnie spory błąd, ale w kontekście pozostałych bubli "Prometeusza" rzeczywiście nie ma znaczenia. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Gieferg - 25-07-2012 Prometheus jest takim odpowiednikiem Terminator Salvation - wizualnie jest dobrze, ale sensu w tym wszystkim za wiele nie ma. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - decard - 25-07-2012 Masz rację. Ino przy Salwacji było wiadomo, że to będzie gówno (McG) a tutaj każdy chciał arcydzieła. Przeca nawet jakby był to po prostu dobry film, może nawet wtórny, to przy takiej monumentalności byśmy się jarali jak małe dzieci po obejrzeniu. Ja jedyne co czuję to gniew, po prostu gniew, jak można to było zjeb... RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Rodia - 25-07-2012 ta scena po napisach ma większy sens niż zakończenie filmowe :) RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - military - 25-07-2012 Heh, rzeczywiście pomysł niezły, ale też nie ma sensu, bo statek z Aliena wysyłał sygnał ostrzegawczy.:) No i jeśli to byłby ten statek, to nie zdążyłby zamienić się w skamielinę. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - Rodia - 25-07-2012 Sygnał od biedy mógłby wysłać umierający w fotelu Inżynier w celu ostrzeżenia ewentualnych kosmicznych podróżników mijających LV-426 o niebezpiecznym ładunku. Zawsze oglądając Aliena myślałem, że autorem tego sygnału był właśnie Space Jockey, tylko z uwagi na obcą technologię załodze Nostromo nie udało się go w odpowiednim czasie odczytać. Ale jeszcze Firma musi się o tym dowiedzieć, ten Alien to musi być królowa, która musi złożyć masę jaj w ładowni, a skoro złoży je w ładowni to co się stanie ze stojącymi tam wazonami z czarną mazią i stworami, które by pewnie tę Królową zaatakowały, itd... :) Swoją drogą - zawsze postrzegałem za błąd Camerona, że koloniści na LV-426 nigdy nie wykryli tego sygnału pochodzącego z derelicta, bo w Alienie nic nie wskazuje przecież na to, że on nagle wygasł. RE: Prometheus - Wrażenia, opinie, spoilery - military - 25-07-2012 Wyjaśnili to, że wygasł.:) Aktywność wulkaniczna, bla bla, ruchy tektoniczne uszkodziły derelict, bla bla cośtam. |