![]() |
|
Gry - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27) +--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
|
- Mierzwiak - 30-01-2010 Wawrzyniec napisał(a):po Gears of War uważam, że tak powinna wyglądać każda strzelanka<ok> - military - 31-01-2010 ![]() The Dig - mało kto pamięta tę przygodówkę według pomysłu Spielberga, z dialogami Orsona Scotta Carda. Najlepsza gra w systemie SCUMM - bo niepodobna do reszty, czyli będąca poważną fabułą hard s-f z okazjonalnym humorem, a nie odwrotnie. Powala projektem i klimatem - niesamowicie obcym, czasem podpadającym pod baśniowy. To prawdziwy hardkor s-f - zaczyna się od tego, że do Ziemi zbliża się asteroida. Bohaterowie mają ją rozpirzyć nuke'ami - i od tego ZACZYNA SIĘ GRA. Od zakładania ładunków na asteroidzie, w próżni! Z różnymi procedurami (oczywiście fikcyjnymi), z genialnym, wręcz cameronowskim klimatem naukowej fantastyki! Po odpaleniu okazuje się, że asteroida jest pusta, a w środku znajduje się dziwne urządzenie, które - przypadkiem odpalone - przenosi trójkę bohaterów na obcą planetę. Planetę z dziwnymi, opustoszałymi budowlami, z wrakami statków kosmicznych, dziwnymi, bardzo obcymi "bytami"... Atmosfera - potęgowana przez znakomitą, ambientową muzykę - robi się nieco baśniowa, ale nadal nie wykracza poza s-f. Wizja odległej planety powala na kolana, a projekty lokacji powodują opad szczęki. Do tego, co mnie zdziwiło, bo atmosfera generalnie jest spokojna, ta rysunkowa gra zawiera jedną z najbrutalniejszych scen w historii "gamingu": Ogólnie giera jest dorosła... Do samego końca. Bo zakończenie to - co widać z daleka - czysty Spielberg. Przegadane, słodkie, mdłe, naiwne, niepasujące do reszty. Ale i tak całość jest imponująca i zasługuje na 10/10. Najlepsza przygodówka, w jaką kiedykolwiek grałem. ![]() ![]() ![]()
- Gal Anonim - 31-01-2010 military napisał(a):Najlepsza przygodówka, w jaką kiedykolwiek grałem.Obczaj I Have No Mouth, and I Must Scream. - Snuffer - 31-01-2010 Cytat:z dialogami Orsona Scotta Carda. Jestem kupiony. Nic dziwnego że gra Ci się tak podoba, kiedyś to właśnie LucasArts wypuszczało najbardziej dowalone do pieca przygodówki. - Gal Anonim - 31-01-2010 Snuffer napisał(a):No, pewnie dużo żartów o gejach jest.Cytat:z dialogami Orsona Scotta Carda. - Snuffer - 31-01-2010 To było tak słabe że nawet trudno to skomentować : ) - Gal Anonim - 31-01-2010 To nie ja, to Card jest mormonem. - Hitch - 31-01-2010 The Saboteur Sadzący kurwami na lewo i prawo twardy Irlandas, ukrywający się w tajnym pomieszczeniu burdelu, w samym środku okupowanego przez Niemców Paryża. Grafika słaba (choć panienki, cycki i dupki fajnie wymodelowane), niesamowicie głupkowata fabuła, ale też nieziemska frajda z możliwości efektownego kasowania zastępów hitlerowców. Giera ma kilka fajnych patentów i ogólnie łączy w sobie idee takich gier jak GTA, Assassin's Creed czy Commandos. Bardzo zabawna oraz odprężająca pozycja. Polecam głównie ze względu na czadową rozgrywkę i mocną erkę (emkę, jeśli mówimy o grach, no). 7/10 - Mierzwiak - 31-01-2010 Mass Effect - wczoraj skończyłem i zryło mi beret. Zdecydowana czołówka najlepszych gier w jakie grałem. Fabuła, jeśli się nad nią spokojnie zastanowić, jest strasznie błaha, ale ubrana w odpowiednie ciuszki i dostosowana do fascynującego i bogatego uniwersum znacznie zyskuje. Misje są ekscytujące, wciągające i niekiedy dość długie. Brakuje mi tego w większości gier, które zdają się odhaczać kolejne misje i lokacje z prędkością karabinu maszynowego. W Mass Effect tego nie ma, gra pozwala odpowiednio wczuć się w bohatera i fabułę i po krótkim czasie nie miałem wątpliwości, że los galaktyki leży w moich rękach ;) Grafika nie powala, ale jest na tyle ładna, że można wybaczyć wszelkie niedoróbki. W tym momencie wielkie brawa dla twórców za design lokacji na kolejnych planetach z wątku głównego. Momentami wydają się ciut niedopracowane, przydałoby się więcej elementów wyposażenia itp, ale spokojnie można przymknąć na to oko. Rządzi oczywiście monstrualna Cytadela. Jeśli gra ma jakiś większy minus, to nudne misje poboczne w których jeździmy łazikiem po opustoszałych planetach i odwiedzamy wciąż dwa te same typy baz. No ale to misje poboczne, więc jeśli jest jakiś powód żeby je wykonywać, to tylko zbieranie XPeków. 10/10 - Gal Anonim - 31-01-2010 Mierzwiak napisał(a):No ale to misje poboczne, więc jeśli jest jakiś powód żeby je wykonywać, to tylko zbieranie XPeków.Dlatego są do dupy. W porządnym RPGu (ech, w porządnej grze) byłaby inna motywacja niż przede wszystkim zbieranie XP. - massif - 31-01-2010 Crov napisał(a):I Have No Mouth, and I Must Scream. Zobaczylem, gralem, przeszedlem. Rozni sie jednak od opowiadania Elisona. Dobra, mroczna pozycja, jednak w ostatecznym rozrachunku uwazam ja za zmarnowany potencjal. Warto jednak dac szanse. - Mierzwiak - 31-01-2010 Crov napisał(a):Dlatego są do dupy. W porządnym RPGu (ech, w porządnej grze) byłaby inna motywacja niż przede wszystkim zbieranie XP.Dlatego lepiej olać to nudziarstwo i zająć się głównym wątkiem. Aha, finałowa misja w której w zamkniętej Cytdaleli zmierzamy w stronę gigantycznego Sovereign... FUCKING EPIC! - Negrin - 31-01-2010 Saboteur wyleciał z dysku po paru godzinach, bo niby to fajne, ale głównie w sferze pomysłów; wolę oddzielnie pograć w GTA, a oddzielnie w "Assassin's Creed". W AC, co by nie mówić o tej grze, wspinaczka to była czysta przyjemność, a tutaj głównie powód do irytacji. Pomysł z przywracaniem barw światu fajny, ale to już przerabiałem w "Legend of Zelda: Twilight Princess" i paru innych tytułach chyba też. No i ze względu na głupią, nieciekawą fabułę z gatunku "jak mały Jaś wyobraża sobie okupację i ruch oporu" (ja wiem, że to historia alternatywna, ale to mały szczegół) jest to najbardziej dziecinna, niedojrzała "nibydorosła" gra, w jaką ostatnio grałem: pokażmy cycki i niech bohater przeklina, to wystarczy. Sen gimnazjalisty na jawie. Już nawet chłopięca fantazja w postaci "Gears of War" jest dojrzalsza, bo ma, za przeproszeniem, epę a la eighties. - Negrin - 31-01-2010 Crov napisał(a):Dlatego są do dupy. W porządnym RPGu (ech, w porządnej grze) byłaby inna motywacja niż przede wszystkim zbieranie XP.Ryli? Ile znasz RPG-ów z angażującymi side-questami? - Snuffer - 31-01-2010 Mierzwiak - zabieraj się za część drugą, nie ma tam jeżdżenia łazikiem a sama gra jest dwa razy lepsza od części pierwszej. Do Negrina - Kotor. Kotor 2. - Gal Anonim - 31-01-2010 Negrin napisał(a):Kotory, Morrowind, Oblivion, Fallout 2 (w sumie 3 też, bo są lepsze niż główny wątek), Vampire Bloodlines, Arcanum, może Planescape Torment, i może jeszcze Gothiki.Crov napisał(a):Dlatego są do dupy. W porządnym RPGu (ech, w porządnej grze) byłaby inna motywacja niż przede wszystkim zbieranie XP.Ryli? Ile znasz RPG-ów z angażującymi side-questami? - Wawrzyniec - 31-01-2010 Cytat:Ryli? Ile znasz RPG-ów z angażującymi side-questami? Nie ważne ile, ważne, że takie RPG są. Poza wspomnianymi przez Snuffera, to można by wymienić większość gier Black Isle, a przede wszystkim dwa najlepsze RPGi w jakie grałem, czyli Planescape: Torment i Baldur's Gate 2 (jeszcze trochę, a do tego grona dojdzie Dragon Age, ale jeszcze muszę pograć). A skoro gry z kapitalnymi side questami powstały, to znaczy że można. Jeśli to co tutaj mówicie o bonusowych zadaniach w Mass Effect to prawda, no to mamy po prostu do czynienia z cofnięciem się w rozwoju (pod tym konkretnym względem). Edit: Crov pojechał po całości, ale zapomniał o BG 2 i tym samym wędruje na sam początek mojej czarnej listy :P. - Mierzwiak - 31-01-2010 Crov napisał(a):MorrowindMówisz o tych questach polegających na zbieraniu kwiatków? :P - Snuffer - 31-01-2010 Akurat jeśli chodzi o nudne questy w ME 1 - racja. Ale w dwójce jest inaczej. Jest kilka prostych questów mających na celu nabicie wskaźnika 'prawości' w stylu 'kup prowiant dla kucharza' ale w ciągu 5 godzin rozgrywki spotkałem dwa takie questy. Także, jest nieźle. Tym bardziej że niektóre side questy są naprawdę emocjonujące i można sporo namieszać. - Negrin - 31-01-2010 To ja wam powiem tak, że niby racja z wspomnianymi grami, ale z drugiej strony w każdej z tych gier (poza tymi, w które nie grałem ;) ) side-questy i tak głównie robiłem na zasadzie: bo szkoda nie i będę miał wyrzuty sumienia ;) Przy czym oczywiście zawsze przyjemniej, kiedy są przyjemne. |