Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Justice League (2017) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+---- Dział: DC EXTENDED UNIVERSE (https://forumkmf.pl/Forum-DC-EXTENDED-UNIVERSE--55)
+---- Wątek: Justice League (2017) (/Thread-Justice-League-2017--3624)



RE: Justice League (2017) - Capt. Nascimento - 19-11-2017

Danus napisał(a):A co by takiego daly te sceny? Ten film to spierdolina juz na poziomie scenariusza, charakteru postaci i braku jakiejkolwiek chemi miedzy nimi.

Przy wszystkich przywarach Man of Steel i BvS, które uważam za filmy słabe, to na ich obronę mają chociaż... charakter i wizję. Zack Snyder zdawał się w nie naprawdę wierzyć i mieć większy plan, zamysł na nie - to był twór autorski, a nie fabrycznie wypuszczony plastik pozbawiony życia. Jak mam do wyboru nowy film Zacka Snydera, w który on faktycznie wierzy i chce realizować swoją wizję, a kolejną bezduszną kalkę od Marvela... wybieram to pierwsze. MCU mają na koncie parę fajnych filmów, ale... namnożyli ich już 17 w samym uniwersum + 10 seriali w tymże... i kolejne 10 filmów ze świata Marvela, spoza uniwersum.

Już Suicide Squad został kompletnie przerobiony na modłę MCU i wyszło co wyszło (jeden z najgorszych filmów komiksowych w historii). Jeśli Snyder miał na Justice League jakąś wizję to wolę zobaczyć ją, niż jakąś mieszankę z MCU Whedona. Szczególnie, że DC jeszcze mi się tak nie przejadło.


RE: Justice League (2017) - Mierzwiak - 19-11-2017

Tymczasem syn Snydera polubił tweet z petycją skierowaną do WB w sprawie wydania wersji Zacka :)


RE: Justice League (2017) - shamar - 19-11-2017

(19-11-2017, 14:38)Mierzwiak napisał(a): Nie wiadomo do końca, ake Flash rozbijający szybę palcem tu jest w wersji surowej, a na trailerze wyglądało na w mniejszym czy większym stopniu ukończone.

Tak. Doczytałem już później te słowa kogoś z ekipy. Swoją drogą historia tego filmu jest pewnie ciekawsza niż sam film.

(19-11-2017, 14:38)Mierzwiak napisał(a): Co to znaczy "też podzielono"? Nikt nie podzielił JL na dwa filmy.


Ale początkowo planowano 2 filmy. Zrobiono z tego jeden, pocięty.
Tam planowano od razu 2 filmy i przy drugim:
- zmieniono reżysera
- postanowiono dodać elementy humorystyczne
- wywalono/nakręcono na nowo część materiału
- wersja pierwotna, reżyserska w końcu się ukazała

Oba filmy mają ten sam "Superman theme". Przypadek? ;)


RE: Justice League (2017) - Mierzwiak - 19-11-2017

No tak ale poza ograniczeniem roli Darkseida do w zasadzie zera fabularnie jest to raczej to co i tak miało powstać, tylko bez Part I w tytule.

---

Jeszcze słówko o Warnerze: skoro tak ich przejmują opinie, po cholerę wracają do zjechanego Eisenberga / Luthora? Gdzie jest konsekwencja w ich debilnych decyzjach?

Najtragiczniejsze w tym wszystkim jest to, że osobista tragedia Zacka była im na rękę. Zamiast bić się ze studiem o swoje, facet po prostu odszedł a oni zrobili z jego filmem co im się podobało.


RE: Justice League (2017) - shamar - 19-11-2017

Może i lepiej, że to wyleciało ->

Cytat:Flash singing the 60s Batman theme in the Batmobile



RE: Justice League (2017) - Mierzwiak - 19-11-2017

Nie wiem na ile jest to legitne...



...ale było użyte w tym materiale:




RE: Justice League (2017) - zombie001 - 19-11-2017

(19-11-2017, 15:12)Mierzwiak napisał(a): Tymczasem syn Snydera polubił tweet z petycją skierowaną do WB w sprawie wydania wersji Zacka :)

He,he,he,he :>
Coś mi się wydaje, że Snyder dla WB już za wiele nie nakręci.


(19-11-2017, 15:30)Mierzwiak napisał(a): No tak ale poza ograniczeniem roli Darkseida do w zasadzie zera fabularnie jest to raczej to co i tak miało powstać, tylko bez Part I w tytule.

Hmm. Plus/minus być może tak. Choć myślę, że w pierwotnej wizji Snydera - taka sekwencja pierwszej próby podboju Ziemi, byłaby ~10 minutowym prologiem filmu. Zresztą takie nawet były plotki. 

Wiecie... gdyby nie zmodyfikowano Aresa w "WW" to prawdopodobnie wszyscy bogowie w "JL" też byliby gigantami, a to przecież jak ulał pasuje do mokrego snu Snydera - hard sci-fcition/fantasy w stylu scen z "Sucker Punch". 


RE: Justice League (2017) - Mierzwiak - 19-11-2017

Swoją drogą Ares i aktor z Wonder Woman są wymienieni w napisach końcowych przed Zeusem. Zeusa w tej retrospekcji trudno nie zauważyć, ale gdzie tam był Ares?


RE: Justice League (2017) - zombie001 - 19-11-2017

Czytałem, że w wyciętych sekwencjach.



W WB już sami nie wiedzieli co zostawili w filmie xD


RE: Justice League (2017) - Gieferg - 19-11-2017

Zaraz wyruszam sprawdzić, czy jest tak źle jak mówią, czy jeszcze gorzej ;) Wciąz liczę na coś lepszego niż SS i... maybe, just maybe...WW.


(19-11-2017, 15:38)Mierzwiak napisał(a): Nie wiem na ile jest to legitne...
Szczęśliwie nas ten łomot ominął :P


RE: Justice League (2017) - Kuba - 19-11-2017

Nie no. Podobno Whedon wyciął ze scen retrospekcji nie tylko sporo scen, ale także rozmowę Zeusa, Aresa z
. Zeus jest faktycznie widoczny, Ares też się pojawia dosłownie przez moment, ale widać, że to on.

Przeczytałem wszystko co pozmieniał i pousuwał podobno Whedon. Boże jaka to jest tragedia. Jednak Aquaman i Cyborg nie są najbardziej pokrzywdzeni, ten tytuł chyba należy się Steppenwolfowi. W filmie Snydera to mógł być zupełnie inny, ba, ciekawszy villain. Kurde...tam nawet wygląda na to, że Snyder nie wywalił do kosza motywu z podróżą w czasie Flasha, nie rozwinął go do końca, ale jednak poruszył.
Cholera, nawet scena po napisach zapowiadała się ciekawiej bo
Przemiana Clarka nawet wygląda na ciekawszą i bardziej naturalną.

I tak jak podoba mi się bardzo scena Supermana i Flasha w trakcie napisów tak ta podobno Snyderowa z Green Lanterns jest dla mnie przynajmniej zdecydowanie ciekawsza.
Tutaj Darkseid jest tylko raz nazwany z imienia, tymczasem w tych wyciętych scenach jest znacznie częściej poruszany.


Jeśli faktycznie tak to wygląda i nikt nie przekłamuje rzeczywistości to zapłace każde pieniądze, kupie każdą wersję by obejrzeć "Justice League" w wykonaniu Zacka Snydera. Bo utwierdzam się tylko w przekonaniu, że Joss jest totalnym partaczem. Żal mi tylko Snydera który nie dosyć, że ma problemy rodzinne to jeszcze jego potencjalne magnum opus, projekt którym się mimo wszystko bardzo jarał i nie bał się realizować własnej wizji został sprowadzony do poziomu przeciętnego, zrobionego do linijki blockbustera z dennym finałem i masą śmieszkowania.


RE: Justice League (2017) - Predator895 - 19-11-2017

Wycięte sceny ze zwiastunów plus te co niedawno wyciekły >>



RE: Justice League (2017) - Mierzwiak - 19-11-2017

(19-11-2017, 16:41)Kuba napisał(a): Bo utwierdzam się tylko w przekonaniu, że Joss jest totalnym partaczem.
Whedon nie jest partaczem, partaczami są ludzie z Warnera którzy chcieli dać widzom inny film niż ten, który nakręcił Zack. Nie jest winą Whedona to, że jest zupełnie innym reżyserem, z innym podejściem i kazano mu przerobić cudzy film. Na czymś takim każdy mógłby się wyłożyć, zwłaszcza wykonując chałturę na zlecenie studia.


RE: Justice League (2017) - Predator895 - 19-11-2017

Elfman tłumaczy że Whedon zadzwonił do niego nagle i kazał podjąć decyzję z marszu aby następnego dnia zacząć komponować muzykę do filmu. Tłumaczy też że przy komponowaniu soundtracku nigdy nie dostał gotowych scen tylko stosy storyboardów i przyrównał komponowanie do tego filmu jak do jakiejś animacji. Przyznał też że nie komponował muzyki do jakiejś dłuższej wersji niż ta którą znamy z kin. Co za pierdolnik masakra.

http://wegotthiscovered.com/movies/danny-elfman-justice-league-production/


RE: Justice League (2017) - Kuba - 19-11-2017

Wygląda mi to na nieudolną próbę usprawiedliwienia kiepściutkiej ścieżki dźwiękowej i zupełnie niepotrzebnego używania starych motywów. :P


RE: Justice League (2017) - Juby - 19-11-2017

Widzę, że niektórzy tutaj zaczynają cisnąć na Whedona i wznosić Snydera-wizjonera na piedestał. Chyba zapominacie, że za najlepszy moment w filmie - podobno - odpowiada Joss, a Snyder to kretyn, który bredził w ten sposób:
https://pbs.twimg.com/media/DO4cpePWkAEzUid.jpg
https://www.cinemablend.com/new/Zack-Snyder-Takes-Shot-Ant-Man-Here-What-He-Said-81867.html

@Kuba - fajny awatar. :*


RE: Justice League (2017) - Mierzwiak - 19-11-2017

Kogo obchodzi jakiś MOMENT skoro spierdolone zostały POSTACI jak Batman czy wręcz cały FILM?

Nikt nie twierdzi że JL w oryginalnej postaci to byłaby jakaś rewelacja, ale to miał być film Snydera i ja film Snydera chciałbym obejrzeć, a nie wersję Warnera i Whedona.

Ty za to zapominasz, że tak uwielbiany przez ciebie Man of Steel to też film kretyna Snydera. Czy może zaczynamy pisać historię na nowo i to był jednak film Nolana?


RE: Justice League (2017) - Juby - 19-11-2017

MoS to najlepsze co Snyder nakręcił (nie wiem jaki na to wpływ miał Nolan). Nie zmieni to jednak mojego zdania o nim, jest cienki jak siki węża.

Wersja Snydera JL mogłaby być dojrzalsza, mniej heheszkowa, mogła mieć bardziej rozbudowane postacie... ale wciąż byłaby wypchana po brzegi niepotrzebnym stuffem, brzydka wizualnie i marnująca potencjał tej historii i tych postaci. Takiego jestem zdania.


RE: Justice League (2017) - harlequinade - 19-11-2017

(19-11-2017, 16:41)Kuba napisał(a): Nie no. Podobno Whedon wyciął ze scen retrospekcji nie tylko sporo scen, ale także rozmowę Zeusa, Aresa z
. Zeus jest faktycznie widoczny, Ares też się pojawia dosłownie przez moment, ale widać, że to on.

Przeczytałem wszystko co pozmieniał i pousuwał podobno Whedon. Boże jaka to jest tragedia. Jednak Aquaman i Cyborg nie są najbardziej pokrzywdzeni, ten tytuł chyba należy się Steppenwolfowi. W filmie Snydera to mógł być zupełnie inny, ba, ciekawszy villain. Kurde...tam nawet wygląda na to, że Snyder nie wywalił do kosza motywu z podróżą w czasie Flasha, nie rozwinął go do końca, ale jednak poruszył.
Cholera, nawet scena po napisach zapowiadała się ciekawiej bo
Przemiana Clarka nawet wygląda na ciekawszą i bardziej naturalną.

I tak jak podoba mi się bardzo scena Supermana i Flasha w trakcie napisów tak ta podobno Snyderowa z Green Lanterns jest dla mnie przynajmniej zdecydowanie ciekawsza.
Tutaj Darkseid jest tylko raz nazwany z imienia, tymczasem w tych wyciętych scenach jest znacznie częściej poruszany.


Jeśli faktycznie tak to wygląda i nikt nie przekłamuje rzeczywistości to zapłace każde pieniądze, kupie każdą wersję by obejrzeć "Justice League" w wykonaniu Zacka Snydera. Bo utwierdzam się tylko w przekonaniu, że Joss jest totalnym partaczem. Żal mi tylko Snydera który nie dosyć, że ma problemy rodzinne to jeszcze jego potencjalne magnum opus, projekt którym się mimo wszystko bardzo jarał i nie bał się realizować własnej wizji został sprowadzony do poziomu przeciętnego, zrobionego do linijki blockbustera z dennym finałem i masą śmieszkowania.

I jeszcze to zachowanie Whedona na twitterze gdzie lubi tweety ktróe wrzucają na JL. Dzięki Bogu ponoć nie ma mowy żeby mu teraz pozwolili zrobić Batgirl


RE: Justice League (2017) - zombie001 - 19-11-2017

(19-11-2017, 17:54)Juby napisał(a): (...) i marnująca potencjał tej historii i tych postaci. Takiego jestem zdania.

No tak, bo Whedon przepisujący każdego bohatera pod swój styl i robiący z niego śmieszka, to z pewnością dobre wykorzystanie postaci :> 

Nigdy nie rozumiałem i nie zrozumiem, czemu taki Whedon/Gunn, mogą sobie do woli przerabiać komiksowych bohaterów pod siebie i ludzie mają to w absolutnej dupie, ale jak już Snyder przedstawia swoją interpretację Supermana, tak jak on go widzi w tej pseudo-realistycznej konwencji, to już jest beeeeeeeee. Buuuuuuuuuu, spalić go na stosie -.-