Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Forgetting Sarah Marshall - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Forgetting Sarah Marshall (/Thread-Forgetting-Sarah-Marshall--1014)

Strony: 1 2 3 4


Forgetting Sarah Marshall - desjudi - 20-08-2008

śmieszna komedia.

zrobiona wg prastarych zasad komediowo-romantycznych.

zrealizowana prosto i zagrana świetnie.

bezbłędny pierwszy plan, choć szerzej nieznany.

doskonały drugi plan, także mniej znany. warto wymienić dwa nazwiska - Mila 'mniam' Kunis i Russel 'inside of you' Brand.

produkcja - Judd Apatow. znowu mu się udało. jego filmy łykam w ciemno.

[Obrazek: forgetting-sarah-marshall-1.jpg]

co tam dużo gadać. fajny film, no nie? 8)


- Gal Anonim - 20-08-2008

tak. pisze jason segel, pan z lewej na obrazku. jest kristen bell, wiec fani veroniki mars beda zachwyceni. jestem zachwycony.

oprocz pisania wystepuje jason segel, pan z lewej na obrazku, wiec fani how i met your mother [a i freaks and geeks i jego postaci z 'knocked up' tez] beda zachwyceni. jestem zachwycony.

a do tego mila kunis ladna, sympatyczna i w ogole fajna.

wery gud indid.


- Snuffer - 20-08-2008

zgadzam się.

Zabawny, z fajną rolą Jonaha Hilla i wspomnianego pana z How I met your mother który tak jak Viggo Mortensen pokazał penisa (2 razy!).

Film zabawny, przyjemny, na poprawę humoru jak znalazł :D


- Negrin - 20-08-2008

Snuffer napisał(a):tak jak Viggo Mortensen pokazał penisa (2 razy!).
Nie jak Viggo, bo Viggo się majtał, a Segelowi tylko słychać, jak się majta.


- Snuffer - 20-08-2008

No tak, tak, ale faktem jest że zrobiłem stopklatke i był tam! Nigdzie nie zniknął. Nawet zapisałem na dysku fotkę. Oglądam czasem.


- Negrin - 20-08-2008

TMI.


- Snuffer - 20-08-2008

Co to za elo-cool-młodzieżowy skrót? :)
EDIT : Już wygooglałem :roll: Zraniłeś moje użycia :(


- Artemis - 21-08-2008

rewelacyjny jest motyw musicalowy - swietna piosenka, oj, ten van helsing:). i juz na koniec, w formie wisienki na torcie, przedstawienie; myslalam, ze sie poplacze.

a film oglada sie naprawde przyjemnie. jason segel przefajny.


- Negrin - 21-08-2008

Artemis napisał(a):rewelacyjny jest motyw musicalowy - swietna piosenka, oj, ten van helsing:).
Szczególnie pierwsza prezentacja, kiedy zakłopotanie Mili Kunis udziela się widzowi ;)


- Jakuzzi - 21-08-2008

Negrin napisał(a):Nie jak Viggo, bo Viggo się majtał, a Segelowi tylko słychać, jak się majta.

Jak to tylko slychac? Segel w pelnej krasie pokazuje sie pare razy. Chociaz mozliwie, ze tylko w wersji bez cenzury, ktora akurat ogladalem.

Wkurzala mnie tu troche postac glownego bohatera - cipowatego amerykanskiego przecietniaka, wobec ktorego nie czulem szacunku ani nawet sympatii.

Ale poza tym: w deche komedia. Takie kom-romy - wypelnione pierwszorzednymi, wulgarno-pieprznymi gagami i tekstami, to ja moge ogladac.


- Negrin - 21-08-2008

Jakuzzi napisał(a):
Negrin napisał(a):Nie jak Viggo, bo Viggo się majtał, a Segelowi tylko słychać, jak się majta.
Jak to tylko slychac? Segel w pelnej krasie pokazuje sie pare razy. Chociaz mozliwie, ze tylko w wersji bez cenzury, ktora akurat ogladalem.
Mówiłem o majtaniu. Niemajtającego widać.

Jakuzzi napisał(a):Wkurzala mnie tu troche postac glownego bohatera - cipowatego amerykanskiego przecietniaka, wobec ktorego nie czulem szacunku ani nawet sympatii.
A ja cholernie lubię takich gości, bo właśnie do nich czuję największą sympatię. (Czy to jakoś świadczy o mnie? Zapewne tak, i bardzo dobrze).


- Jakuzzi - 21-08-2008

Zeby ten kolo mial chocby jedna pozytywna ceche. Ale nie ma. Nawet dziewczyne z recepcji wyrywa tylko przez wspolczucie. ;)


- Negrin - 21-08-2008

Kolo jest _normalny_. Żałosny, bo to jest wyjściowe założenie filmu, ale poza tym... normalny. Tylko tyle i aż tyle. Jak to w filmach spod znaku Apatowa :)


- Jakuzzi - 21-08-2008

Tylko ze zazwyczaj bohaterowie filmow spod znaku Apatowa sa zabawni, a przynajmniej sympatyczni. Tutejszy kolo jest przecietny, nijaki. I naduzywa slowa 'totally', co mnie odrobine wnerwia. :) (Wiem, ze to czesta przypadlosc u Amerykanow). To, ze jest 'normalny', jest jasne. Osoby bardziej jebniete zajmuja w tych komediach najczesciej drugi plan. :)


- desjudi - 21-08-2008

mi się też Segel wydawał ciekawy przez swoją normalność 8) leniwy kolo przeciętnej urody, ani błyskotliwy, ani głupkowaty, ot zwykły taki, statystycznie uśredniony. i fajnie widzieć także takie postaci na ekranie - nie żeby to było jakieś wysilone tłumaczenie, bo Segel jest przecież dobry i przekonujący w swojej roli 8)


- Jakuzzi - 21-08-2008

Spoko luzik. Ale chociaz te lasie to mogliby mu dac bardziej do niego pasujaca. ;) Ja rozumiem: "ja jestem przecietny, wiec nawet ty, przecietniaku z drugiej strony ekranu, masz szanse na taka goraca cizie oraz super milosc". No ale kamon...


- desjudi - 21-08-2008

a nie? 8) znaczy ludzie w prawdziwym świecie dobierają się na zasadzie "gorąca cizia + gorące ciacho"? 8) nie wierze i FSM utwierdza mnie w tym przekonaniu...


- Negrin - 21-08-2008

Ja kompletnie offtopic:

desjudi napisał(a):nie wierze i FSM utwierdza mnie w tym przekonaniu...
Czytam powyższą linijkę i pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to: "hę? nie wierze i Flying Spaghetti Monster utwierdza mnie w tym przekonaniu?". Łaaadne zdanie ;)


- Karol - 26-08-2008

Jakuzzi napisał(a):Spoko luzik. Ale chociaz te lasie to mogliby mu dac bardziej do niego pasujaca. ;) Ja rozumiem: "ja jestem przecietny, wiec nawet ty, przecietniaku z drugiej strony ekranu, masz szanse na taka goraca cizie oraz super milosc". No ale kamon...

Czy koleś, który marzy o zrobieniu musicalu "Dracula" to naprawdę taki przeciętniak? Facet ma wyobraźnię i humor, jest inteligentny, ma talent muzyczny i jest bardzo sympatyczny. Prawdziwym przeciętniakiem to był Rogen we "Wpadce". A Segel to na razie chyba mój ulubiony bohater ze stajni Apatowa i spółki. Może przez "Draculę", może przez ściągnięcie zdjęcia w toalecie, może za to jak zaprzyjaźnia się ze wszystkimi - nawet kolesiem, który ukradł mu kobietę. Po prostu - bardzo fajna postać.


*mój post nr 1111 - yeah ;)


- Jakuzzi - 26-08-2008

Ok, chce zrobic Dracule, ale ten musical (czego slad dostajemy w polowie filmu, a niezbity dowod pod jego koniec) wieje tandeta. Oczywiscie, jest on rownoczesnie zrobiony z przymruzeniem oka oraz zgodnie z forowanym przeslaniem, ze najwazniejsze jest dazenie do spelnienia marzen, bez wzgledu na to, jakie one sa, przez co wrazenie owej tandety jest stonowane. Zatem nie przesadzalbym z upatrywaniem tego faktu, jako jakiejs wielkiej jego zalety.

Natomiast okreslenia 'wyobraznia', 'inteligencja', 'bardzo sympatyczny' zwyczajnie nie pasuja do kolesia, o ktorym rozmawiamy.

A motyw sciagniecia zdjecia z toalety byl dla mnie zalosny. Podobnie zreszta jak ten caly facio. :)