Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Plakaty, trailery, prasa branżowa, nagrody filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Plakaty-trailery-prasa-bran%C5%BCowa-nagrody-filmowe--17)
+--- Wątek: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych (/Thread-G%C5%82upoty-wypisywane-wygadywane-przez-krytyk%C3%B3w-filmowych--1099)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26


Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - military - 11-01-2009

Tak sobie pomyślałem, że fajnie by było napisać artykuł o błędach najczęściej popełnianych przez "znawców" kina. Zainspirował mnie kolejny artykulik z jakiejś gazety, w którym znalazłem informację o tym, jak to Casino Royale jest pierwszym filmem z Bondem, a także - przy okazji recenzji Left 4 Dead - informacja o tym, że Boyle wymyślił szybkich zombi. Może jak coś takiego wrzuci się na stronę, krytycy to przeczytają i przestaną pieprzyć bzdury. Dlatego jeśli ktoś z was przypomina sobie często powtarzany debilizm, niech dodaje go do poniższej listy. Poniżej wszystko, co sobie jak dotąd przypomniałem.



1. Batman Burtona to pierwszy film o Człowieku-Nietoperzu.

Nieprawda! W 1966 r. powstała pełnometrażowa wersja serialu "Batman", z Adamem Westem w roli tytułowej.


2. Danny Boyle dzięki filmowi "28 dni później" został autorem nowoczesnej koncepcji szybkich zombi.

Bullshit! W 1986 Dan O'Bannon, scenarzysta Obcego, nakręcił "Powrót żywych trupów", w którym trupy były nie tylko bardzo szybkie - one także myślaly i tworzyły sprytne zasadzki. Zanim powstało "28 dni później", pojawiły się jeszcze dwie kontynuacje tego filmu, z równie szybkimi zombiakami.


3. Casino Royale z Davidem Nivenem to pierwszy film o Jamesie Bondzie.

G. prawda! Doktor No z Seanem Connerym powstał w 1962, podczas gdy Casino Royale nakręcono w 1967.


4. No dobra, w takim razie Doktor No to pierwszy film o Jamesie Bondzie.

Kłamiesz! W 1954 nakręcono produkcję telewizyjną zatytułowaną Casino Royale, w której Jimmy'ego Bonda (w tej wersji agenta CIA) zagrał Barry Nelson.


5. 2001: Odyseja kosmiczna to film nakręcony na podstawie książki Arthura C. Clarke'a.

Wcale nie! A przynajmniej nie do końca. Książka powstawała w tym samym czasie, co film, a Clarke i Kubrick nieustannie konsultowali się w kwestii rozwiązań fabularnych.


6. Mad Max to film, który rozsławił Mela Gibsona i rozpoczął jego międzynarodową karierę

Błąd! Pierwszą częścią nie zainteresowały się amerykańskie kina, przez co sequel musiał w USA otrzymać podtytuł "Wojownik Szos" zamiast potencjalnie dezorientującej "dwójki". Nie wspominając o tym, że sam Gibson był do czasu Mad Maxa 2 praktycznie nieznany i nawet nie trudzono się przedstawianiem jego bohatera w zwiastunach.


czekam na kolejne propozycje


Re: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Mefisto - 11-01-2009

military napisał(a):2. Danny Boyle dzięki filmowi "28 dni później" został autorem nowoczesnej koncepcji szybkich zombi.

Bullshit! W 1986 Dan O'Bannon, scenarzysta Obcego, nakręcił "Powrót żywych trupów", w którym trupy były nie tylko bardzo szybkie - one także myślaly i tworzyły sprytne zasadzki. Zanim powstało "28 dni później", pojawiły się jeszcze dwie kontynuacje tego filmu, z równie szybkimi zombiakami.

poza tym w filmie Doyle'a nie ma zombie, tylko ludzie zarażeni wirusem - jest różnica :D


Cytat:3. Casino Royale z Davidem Nivenem to pierwszy film o Jamesie Bondzie.

G. prawda! Doktor No z Seanem Connerym powstał w 1962, podczas gdy Casino Royale nakręcono w 1967.

nie wspominając o tym, że CR z 67 to parodia bondowskich klimatów, a nie film o Bondzie :D


- military - 11-01-2009

Dopisze sobie do kajecika, w ktorym to notuje. :)


Re: Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych - Negrin - 11-01-2009

Mefisto napisał(a):poza tym w filmie Doyle'a nie ma zombie, tylko ludzie zarażeni wirusem - jest różnica :D
W sumie kosmetyczna :) Właśnie w "Left 4 Dead" też są zarażeni, o których na zmianę mówi się "zombie" :)


- soldamn - 11-01-2009

http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=6635


- desjudi - 11-01-2009

Oscary w czasach kryzysu. Artykuł z sobotniej Wyborczej. Czuć, że autor [Basara] nie zna się za bardzo na filmie, a wierszówkę musiał wyrobić 8)

http://wyborcza.pl/1,75475,6144707,Oscary_w_czasach_kryzysu.html

najlepsze zdanie:
Szansę ma także znany głównie z ról macho Sean Penn, który w „Milku" pozwala sobie - chyba po raz pierwszy - na wygranie uwodzicielskiej miękkości.

rotfluję 8)


- Snappik - 11-01-2009

W której recenzji L4D jest takowe stwierdzenie (o Boyle'u)?


- Jakuzzi - 11-01-2009

Dodac mozna jeszcze:

wyreżyserowany przez miłośnika makabry Davida Finchera

nakręcony w Bombaju dość sztampowy film Danny'ego Boyle'a

Czarnym koniem wyścigu może być jednak Ron Jenkins

także Angeliny Jolie za przejmującą rolę matki z „Oszukanej", której szósty zmysł mówi, że jej syna podmieniono na obce dziecko.


- military - 11-01-2009

Snappik napisał(a):W której recenzji L4D jest takowe stwierdzenie (o Boyle'u)?

W wideorecenzji na stronie Gametrailers.com

EDIT:
To z artykulu to raczej pojedyncze wpadki, a nie powtarzane debilizmy, no ale w sumie moga byc... Tylko piszcie dokladniej o co chodzi czasem, bo np. Oszukanej nie widzialem i nie wiem co jest nie tak w tym stwierdzeniu.


- Negrin - 11-01-2009

A:

Na dodatek Brad Pitt to nie Tom Hanks - jest aktorem zbyt znanym i urodziwym, by przekonująco zagrać prostaczka, z którym widz mógłby się utożsamić.

to kiepskie? ;)

No i brawa dla pana Basary za spoiler "Gran Torino"...

Ogólnie naprawdę fatalny artykuł -- dzieki, des! :D


- Craven - 12-01-2009

Dziś w TVN24 ktoś podpisany jako "krytyk filmowy" stwierdził, że Wrestler jest o zapaśniku który wraca na szczyt swojej kariery. Brakowało tylko, żeby zaczął wspominać o jego problemach z synem (na stopklatce w opisie ktoś puścił taki tekst).


- Negrin - 12-01-2009

Craven napisał(a):Dziś w TVN24 ktoś podpisany jako "krytyk filmowy" stwierdził, że Wrestler jest o zapaśniku który wraca na szczyt swojej kariery.
No wiesz, krytyk filmowy, w przeciwieństwie do internautów, nie piraci filmów, więc szczegóły będzie znał po prasówce gdzieś w kwietniu :) Obejrzał zwiastun, a z niego można wyciągnąć takie wnioski.


- Azgaroth - 03-02-2009

Najwyższy Czas (taki szmatławiec dla fanów UPRu) to skarbnica wiedzy o filmach.

Nr. 4/99

Okładka: "Jak Żydzi i Sowieci mordowali Polaków a Hollywood robi z morderców bohaterów" (Opór)

I recenzja Oporu: "Katynia na zachodzie nie chą ponieważ w kulturze rządzi tam lewica, a za główne ofiary wojny uznano ofiary Holokaustu w związku z czym zbrodnia na polskich oficerach nie może mieć wielkiego znaczenia".

Skoro wstrętny lewicowy zachód chciał przemilczeć Katyń to skąd nominacja do Oscara? ;)


- Mefisto - 03-02-2009

dla szpanu i pod publiczkę ;)


- Mental - 08-02-2009

jakas Iga Nyc spłodziła dla Wprost (8/2/09, nr 6) taką oto perełkę intelektu przy okazji mini-recki buttona:

David Fincher zasłynął jako reżyser sprawnie zrealizowanych, ale niezbyt ambitnych thrillerów: Zodiaku, Azylu, Siedem i trzeciej części Obcego. Swoim najnowszym filmem wkracza do grona twórców kina inteligentnego.

wiem, że pisała to kobieta, ale są pewne granice, czyż nie?


- simek - 08-02-2009

SF choćby nie wiem jak dobre, to nigdy przez krytyków nie będzie docenione, jak ktoś jest bardzo głupi to może nie docenić Siedem i napisać, że chodzi tylko o wielkiego twista, ale żeby nazwać Zodiaka niezbyt ambitnym thrillerem to trzeba się niezwykle mocno uprzeć, albo po prostu go nie oglądać.


- Mierzwiak - 08-02-2009

simek napisał(a):ale żeby nazwać Zodiaka niezbyt ambitnym thrillerem to trzeba się niezwykle mocno uprzeć, albo po prostu go nie oglądać
Nazwanie któregokolwiek z wiadomych filmów Finchera "niezbyt ambitnymi" to pikuś w porównaniu z określeniem Benjamina Buły kinem inteligentnym :lol:


- Mefisto - 15-02-2009

tak w tv słyszałem, jak ktoś mówi, że..."Wong Kar-Wai jest często porównywany z Kurosawą". Może się nie znam, ale WTF?


- Tr? - 15-02-2009

Nie chodzi o porownanie filmow, tylko roli jaka odegrali w promowaniu kinematografi swoich krajow na zachodzie.


- Mefisto - 15-02-2009

sęk w tym, że właśnie chodziło o ich twórczość - poza tym nawet jeśli chodziłoby o promocję, to i tak WTF, bo przecież pod tym względem Japonię bardziej promuje choćby Miyazaki