![]() |
|
Złote czasy radia - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Złote czasy radia (/Thread-Z%C5%82ote-czasy-radia--1325) |
RE: Złote czasy radia - JohnBerebere - 09-06-2009 Złote czasy radia Nie takiego Woody'ego Allena lubię. Za mało humoru, za mało mądrych spostrzeżeń, za mało przewrotny , za mało ironiczny, za mało neurotyczny... za mało wszystkiego. Sentymentalny do bólu i mało ciekawy. Zamierzeniem reżysera tym razem było przedstawienie czasów, w których dorastał, pełna nostalgii podróż w przeszłość, w czasy dzieciństwa. Szkoda, że tak mało dobrych pomysłów i humoru. Na uwagę zasługuje scenografia i muzyka, ogółem to, co można określić jako "wykonanie". Reszta nie bardzo. Już znacznie bardziej lubię nawet te Allenowskie głupawki, jak "Miłość i śmierć", "Bananas", "Zagraj to jeszcze raz, Sam", bo, chociaż fabułą nie grzeszą i są raczej zbiorem gagów na okreslony temat, to są chociaż zabawne. Muszę dawać punkty? - Artemis - 10-06-2009 JohnBerebere napisał(a):Sentymentalny do bólu i mało ciekawy. Zamierzeniem reżysera tym razem było przedstawienie czasów, w których dorastał, pełna nostalgii podróż w przeszłość, w czasy dzieciństwa. Szkoda, że tak mało dobrych pomysłów i humoru.Oj, ta ckliwość wykonaniu Allena cudowna mi się wydała - to też nie jest mój Woody, ale i tak pewno moja pierwsza... dziesiątka Cytat:Na uwagę zasługuje scenografia i muzyka, ogółem to, co można określić jako "wykonanie". Reszta nie bardzo.A Julie Kavner jako mamusia? ;) Cytat:Muszę dawać punkty?Jeśli chcesz mieć u mnie kolejne punkty, to niech ręka Pana powstrzyma cię przed tym haniebnym zwyczajem;) - JohnBerebere - 10-06-2009 Lol, z tego powstał temat? Artemis napisał(a):Oj, ta ckliwość wykonaniu Allena cudowna mi się wydała - to też nie jest mój Woody, ale i tak pewno moja pierwsza... dziesiątka Może to kwestia nastawienia. Ja ogladałem ze znajomymi i byłem nastawiony na Allenowskie jajca, a tu takie coś, nijakie w sumie. Porównując chociażby z tą częścią retro z "Annie Hall" - słabiutko no. A historię o lądowaniu Marsjan by Orson Welles wszyscy znają, ma taaaką brodę. ;) Ani się nie usmiałem, ani nie wpadłem w nastrój, kompletnie nic. W każdym razie, bardzo dziwi mnie Oscar za scenariusz. Cytat:A Julie Kavner jako mamusia? ;) Szczerze mówiąc, na chwilę obecną nawet nie pamiętam. ;) - Artemis - 10-06-2009 Jak tego Głosu można nie pamiętać...? - Gal Anonim - 10-06-2009 Marge Simpson, you bastard! - JohnBerebere - 10-06-2009 Aha, o Simpsonów Wam chodzi! Zabijta mnie, ale widziałem najwyżej parę odcinków z dubbingiem na TVPuls. :razz: |