![]() |
|
Funky Koval - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +--- Wątek: Funky Koval (/Thread-Funky-Koval--1498) Strony:
1
2
|
Funky Koval - Bart - 24-10-2009 Sam Polch potwierdził: http://opium.org.pl/2009/10/05/postanowione-funky-koval-trafi-na-duzy-ekran/ No, ciekawe co z tego wyjdzie... Dobrze że produkcja międzynarodowa ;) Budżet: 30 mln na film, drugie tyle na promocję. Mógłbyś rozwinąć swoją wypowiedź? Jedno zdanie na rozpoczęcie tematu to trochę za mało nie uważasz? Danus - EL-Kal - 24-10-2009 "Tytus" był kichą, "Jeż Jerzy" wydaje się, że będzie wyprany ze wszystkiego, co napędzało komiksowy oryginał i zbliża bardziej w stronę "Włatcuw móch" niż niegrzecznego, ale inteligentnego oraz intertekstualnego dowcipu. Ktoś w ogóle wierzy, że to się może udać? - Anonymous - 24-10-2009 Ale 30 milionów dolarów na produkcję komiksu, który aż się prosi o superprodukcję, to po prostu śmiesznie mało. To powinien być temat dla majorsów z hollywood, a nie jakieś małe wytwórnie, które okroją komiks do postaci jakiegoś przeciętnego, nieciekawego s-f. Tak to pewnie będzie wyglądało. Do tego pytanie kto zagra Funky - kiedyś to się prosiło o George Michaela, teraz to może być jakiś mydłek czy inny Zakościelny. Hmmm, może jedynie Matthew McConaughey by się nadawał, pod warunkiem że przestałby się tak często szczerzyć. Ale sam pomysł realizacji jest oczywiście intrygujący. - Tyler Durden - 24-10-2009 EL-Kal napisał(a):"Tytus" był kichą, "Jeż Jerzy" wydaje się, że będzie wyprany ze wszystkiego, co napędzało komiksowy oryginał i zbliża bardziej w stronę "Włatcuw móch" niż niegrzecznego, ale inteligentnego oraz intertekstualnego dowcipu.No tak, ale to były produkcje polskie, co to więc ma wspólnego z produkcją, która od początku do końca nadzorowana jest przez Amerykańców? Solo napisał(a):Ale 30 milionów dolarów na produkcję komiksu, który aż się prosi o superprodukcję, to po prostu śmiesznie mało.30, owszem ale 60, a o tylu mowa zarówno w podlinkowanym newsie jak i w wywiadzie, do którego jest tam odnośnik, jest już całkiem rozsądna sumą. Oczywiście gdy położy na nich ręce ktoś ogarnięty. - Anonymous - 24-10-2009 Tyler Durden napisał(a):30, owszem ale 60, a o tylu mowa zarówno w podlinkowanym newsie jak i w wywiadzie Tak, ale 30 z nich to na promocję. Na produkcję 30 baniek, a sam wiesz że to dziś naprawdę mało. - Gal Anonim - 24-10-2009 Solo niestety ma rację. 30 milionów to cholernie mało. Chociaż z drugiej strony może pójdą bardziej w mniej blue screenu, więcej scenografii, modeli itp.? Może dzięki małemu budżetowi będzie szansa na lepszej jakości, oldskulowy, film, choćby wizualnie. - Tyler Durden - 24-10-2009 A no to w takim razie rzeczywiście to za mało, pewnie, można zaraz przywołać przykład District 9, ale po pierwsze, nie każdy jest Bloomkampem, po drugie, Koval jest historią o nieporównywalnie większym rozmachu. Nadzieja jest w tym, że na razie to wciąż jest jeszcze na etapie przedprodukcyjnym, może więc jeszcze skapnie z jakiegoś źródła sensowniejszy budżet. A jeżeli nie, to poważnie będę obawiał się realizacji na poziomie produkcji szwaba o imieniu Uwe. - Corn - 24-10-2009 Ja tylko przypomnę, że Serenity kosztowało 30 milionów (plus 10 na promocje) a wizualnie nie odbiega od standardów gwiezdnowojennych. Jest po prostu skromniejszym filmem, nie epatuje tak efektami czy różnorodnymi lokacjami. - Karaluch - 24-10-2009 Bart napisał(a):Sam Polch potwierdził: He, he, uwierzę, jak poznam nazwisko tego tajemniczego producenta. Wywiadzik z ZP też za wiele nie wyjaśnia: http://www.zakazanaplaneta.pl/news.php?readmore=4118 Może twórcy mają zakaz ujawniania szczegółów i tyle. - Corn - 24-10-2009 Nie wiem czy film będą robić, ale prawa zostały kupione. Tyle wiem bo mam znajomości u samego Polcha :P - Tyler Durden - 24-10-2009 Tyle to wie każdy kto przeczytał wywiad... :) - Gal Anonim - 24-10-2009 Bo Corn sie zna z Polchem jednostronnie - on zna Polcha, ale Polch jego nie. ;) - Corn - 24-10-2009 Nie znam Polcha :P - kwasibor - 24-10-2009 Tak w ramach ciekawostki - można posłuchać co dokładnie Polch powiedział na temat ekranizacji Funky Kovala - . Streszczając: niewiele konkretów, mnóstwo niewiadomych, a na wszystko poczekamy jeszcze długo... a na dodatek pan Bogusław mówi cicho i niewyraźnie. - soldamn - 25-10-2009 Ale to normalne w Hollywood, że 50% idzie na film a 50% na dystrybucję. 30 milionów na film to moim zdaniem spokojnie wystarczy jeśli weźmie się za to ktoś ogarnięty. Prawda jest taka, że ten film i tak nigdy nie powstanie moim zdaniem, podobnie jak Funky 4. Zbyt niszowy materiał, Liczba Hollywoodzkich filmów które powstały na podstawie komiksów zagranicznych i do tego tak niszowych wynosi chyba 0. Nie mówiąc o tym, że jedyna aktorka jaka została podana w tekście to aktorka Uwe Bolla:). A filmów Sci-fi z budżetem poniżej 30 milionów z tego dziesięciolecia z całkiem dobrym wykonaniem (do strony technicznej) jest naprawdę całkiem wiele. - Corn - 25-10-2009 Przecież nie muszą reklamować filmu jako adaptacji komiksu - na przykład Droga Do Zatracenia. Gdybym nie interesował się jako tako komiksami w życiu bym o tym nie pomyślał. Ten sam problem dotyczył 300. Funkyego można by reklamować jako kolejnego Flasha Gordona czy inne gwiezdne wojny - inna sprawa ze i tak nie wiem czy by się sprzedał. :] - Gal Anonim - 25-10-2009 soldamn napisał(a):Zbyt niszowy materiał, Liczba Hollywoodzkich filmów które powstały na podstawie komiksów zagranicznych i do tego tak niszowych wynosi chyba 0.Każdy komiks, który nie jest komiksem o superbohaterach od Marvela albo DC jest niszowy. Takie komiksy jak Road to Perdition, History of Violence, Surrogates, czy nawet The Crow nigdy nie były (wielkimi) hitami. Komuś po prostu spodobał się koncept i go wykupił. - soldamn - 25-10-2009 Ale nie uważasz, że w dalszym ciągu jest widoczna różnica, pomiędzy komiksami stworzonymi w Ameryce i takimi, których do tej pory jeszcze nawet nikt nie przetłumaczył na język angielski i scenarzysta musi pracować z tłumaczem? Ja jestem po lekturze "Fortune & Glory" Bendisa. Polecam wszystkim, którzy wierzą, że film na podstawie komiksu jest łatwo zrobić :). No i świetny komiks o Hollywood przy okazji. Tam są podobne akcje jak widać w wywiadzie dla zakazanej planety ("Goldfisha" miał reżyserować De Palma, Kovala Berg, oba fakty są na 99,9% wierutną bzdurą) A w ten projekt nie uwierzę, póki nie podadzą chociażby nazwisko tego zachwyconego Funky Kovalem producenta. Mała rzecz, a dodałaby wiele autentyczności. - Gal Anonim - 25-10-2009 soldamn napisał(a):Ale nie uważasz, że w dalszym ciągu jest widoczna różnica, pomiędzy komiksami stworzonymi w Ameryce i takimi, których do tej pory jeszcze nawet nikt nie przetłumaczył na język angielski i scenarzysta musi pracować z tłumaczem?Kwestia języka to małe piwo. Zwłaszcza jeżeli mają coś tam tłumaczyć akurat. Cytat:A w ten projekt nie uwierzę, póki nie podadzą chociażby nazwisko tego zachwyconego Funky Kovalem producenta. Mała rzecz, a dodałaby wiele autentyczności.Siur, wiadomo. Ja poczekam do pierwszego trailera. :) Re: Funky Koval - Bart - 25-10-2009 Bart napisał(a):Sam Polch potwierdził: http://opium.org.pl/2009/10/05/postanowione-funky-koval-trafi-na-duzy-ekran/ Jednak się temat jakoś rozbujał ;) Nie chciałem pisać banałów o tym, kim jest Funky Koval - kto wie, ten wie, a kto nie wie, pewnie nie zrozumie naszej fascynacji. Poza tym w zasadzie cała treść, jaką bym chciał powiedzieć, była pod linkiem. To było bardziej na zasadzie niusa, zajawki - dlatego się nie rozpisywałem. Crov napisał(a):Solo niestety ma rację. 30 milionów to cholernie mało. Chociaż z drugiej strony może pójdą bardziej w mniej blue screenu, więcej scenografii, modeli itp.? Może dzięki małemu budżetowi będzie szansa na lepszej jakości, oldskulowy, film, choćby wizualnie. "Dystrykt 9" miał chyba podobny budżet i wyszedł przyzwoicie. Fakt jednak, że Koval potrzebuje droższych dekoracji. Mam tylko nadzieję, że dadzą sobie spokój z początkowymi epizodami i wezmą się od razu za DB-4 ;) Bo windy czasu nie przeżyję! Trzeba jakoś inaczej wprowadzić Miss Lilly do akcji. |