Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Fargo - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Braci Coen (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Braci-Coen--84)
+---- Wątek: Fargo (/Thread-Fargo--1520)

Strony: 1 2 3


RE: Fargo - jarod - 08-11-2009

Fargo - ten film jest fenomenalny. Najlepsza rzecz Coenów, jaką do tej pory widziałem. Farsa i tragizm mieszają się tu w idealnych proporcjach; postaci sa fajne, ale i realistyczne (co u Coenów raczej nie jest regułą), dialogi zabójczo zabawne, ale nie przefajnowane, a kilka patentów (drwal, zmiana nazwisk na nordycko-brzmiące) to jak dla mnie geniusz. Dopisuję się do forumowej fanlisty Coenów.
[Obrazek: 63714329.jpg]
Wstawiłbym scenę z pieńkiem, ale to byłby spoiler
10/10


- elilhrairrah - 08-11-2009

W rzeczy samej, majstersztyk Coenów :)


- wujo444 - 08-11-2009

a mnie jakos nie uwiodl tak, jak to zrobilo NCFOM czy Barton Fink. Własciwie nie mam sie do czego przyczepic, po prostu mi nie przypasował.


- Phlogiston2 - 08-11-2009

jarod napisał(a):Fargo 10/10
Witamy w klubie <ok>
Mroźna minesota, świetna frances mcdormand, chłodny i zabójczy grimsrud stormare'a, buscemi- przepakozak, aktor grający indianina(zwłąszcza scena z Buscemim w burdelu :twisted: ) i william h. macy...zasłużył sukinsyn na oskara.
A jak interpretujesz tą wszechobecny śnieg? To jakieś nawiązania do tabula rasa czy coś?



- jarod - 08-11-2009

Cytat:jak interpretujesz tą wszechobecny śnieg?
Eee... Zima?
Wiesz, nie jestem zwolennikiem nadinterpretacji filmów. Dla mnie Fargo to tylko (i aż) wyjątkowo udana próba przeszczepienia typowej kryminalnej intrygi na grunt realistycznie przedstawionej małomiasteczkowej Ameryki. Weź postać Marge: po streszczeniach fabuły obawiałem się jakieś super - inteligentnej pani detektyw o aparycji zwykłej kury domowej; dostałem normalną kobietę, która po prostu wykonuje swoją pracę. Tutaj naprawdę wszystko jest tym, na co wygląda. Nawet wspomniany przez ciebie w spoilerze Japończyk.

Zombieland - porządna amerykańska komedia, co samo w sobie jest w obecnych czasach osiągnięciem. Fajne gore, piękna Emma Stone, super cameo wspominane przez Crova na szałcie. Polecam.
7/10


- Karol - 09-11-2009

jarod napisał(a):
Cytat:jak interpretujesz tą wszechobecny śnieg?
Eee... Zima?
Wiesz, nie jestem zwolennikiem nadinterpretacji filmów. Dla mnie Fargo to tylko (i aż) wyjątkowo udana próba przeszczepienia typowej kryminalnej intrygi na grunt realistycznie przedstawionej małomiasteczkowej Ameryki.

No tak, "Fargo" dzieje się zimą, bo tak akurat wyszło, że zaczęli kręcić zimą. Albo stwierdzili, że zima nada filmowi dziwnego klimatu. Albo po prostu bo "krew fajnie wygląda na śniegu". Tak samo jak w "No country..." nie pokazują pewnego zgonu bo "tak będzie ciekawiej". Coenowie to proste chłopaki i w ich filmach nie warto doszukiwać się jakichś większych symboli. Wszechogarniająca biel to tylko wszechogarniająca biel, a "Fargo" to tylko ciekawa fabuła w przypadkowej scenerii z zupełnie zwyczajnymi, przypadkowymi postaciami.

Jest różnica w nadinterpretacji filmów a interpretacji filmów w ogóle.


- Mefisto - 09-11-2009

hmm, dawno nie widziałem Fargo, ale czy akcja nie dzieje się przypadkiem w jakimś wiecznie zaśnieżonym miejscu na północy kraju?


- Karol - 09-11-2009

Sądząc po zdjęciach z Dakoty Północnej (gdzie rozgrywa się film) - nie.


- Paszczak - 09-11-2009

Karol napisał(a):Dakoty Północnej
W zasadzie prawie cały film rozgrywa się w Minnesocie, czyli najbardziej położonym nas północ (poza Alaską) stanie USA. I tak, zimy są tam cholernie mroźne i śnieżne.
Śnieg ma o tyle kluczowe znaczenie dla filmu, że bez niego nie byłoby motywu z ukrytą forsą.


- Wawrzyniec - 09-11-2009

I naprawdę nie przychodzi Ci do głowy żaden inny sposób na ukrycie szmalu? Nic?


- Karol - 09-11-2009

Paszczak napisał(a):
Karol napisał(a):Dakoty Północnej
W zasadzie prawie cały film rozgrywa się w Minnesocie, czyli najbardziej położonym nas północ (poza Alaską) stanie USA. I tak, zimy są tam cholernie mroźne i śnieżne.


Opierałem się na informacji z imdb nt. lokacji gdzie kręcono film i założyłem, że nie będą oszukiwać, że dzieje się w innym stanie Uśmiech.


- Paszczak - 09-11-2009

Wawrzyniec napisał(a):I naprawdę nie przychodzi Ci do głowy żaden inny sposób na ukrycie szmalu?
Inny sposób, w przypadku którego nieskończony w swej monotonii krajobraz zaraz pochłonie kryjówkę, uczyni z niej część swego bezkresu i niezmienności, by zadrwić z żałosnych łajdactw bohaterów? Motyla noga, masz całkowitą rację. Wystarczy przenieść akcję na Saharę i uczynić postacie Beduinami. Teść Macy'ego byłby bogatym właścicielem sieci oaz, a on sam zamiast handlować autami, sprzedawałby używane dromadery.
Te kilka drobnych, nijak nie wpływających na ogólny klimat i sens filmu, zmian jasno dowodzi, jak małe jest w istocie znaczenie śniegu w Fargo.
Karol napisał(a):Opierałem się na informacji z imdb nt. lokacji gdzie kręcono film
Kiedy film kręcono w obu stanach, z przewagą Minnesoty. Może IMDB kłamie.


- Pitero - 09-11-2009

Bez śniegu nie byłoby też genialnie zagranej przez Macy'ego sceny, kiedy



- Karol - 09-11-2009

Cytat:Te kilka drobnych, nijak nie wpływających na ogólny klimat i sens filmu, zmian jasno dowodzi, jak małe jest w istocie znaczenie śniegu w Fargo.

Jeśli uważasz, że ogólny klimat i sens filmu nie zmieniłby się, gdyby akcję przeniesiono na - dajmy na to - Saharę, no to chyba nic więcej nie mam do powiedzenia...


- Paszczak - 09-11-2009

Ech, pokolenie Internetu. Ja wiem, sam sobie jestem winien, że nie dałem emotikonki, no ale w tym przypadku ironia była przecież subtelna jak Boeing B-17!
Wspomniana przez Pitero scena również kapitalna. No i motyw ze zdrabniarką do drewna - dzięki nieskazitelnej bieli śniegu staje się cudownie absurdalny.


- jarod - 09-11-2009

Karolu, mówił Ci ktoś kiedyś, że jesteś mistrzem sarkazmu? Śnieżne pejzaże Minnesoty są w Fargo tym samym, co choćby gorąca Luizjana w Harrym Angelu czy też Tokio w Lost in Translation. Śnieg nadaje dziwnego klimatu, krew na nim fajnie wygląda, samochody elegancko sfilmowane z lotu ptaka również. Czas wydarzeń, na których ten film został oparty, zapewne również ma jakieś znaczenie. Nie wyobrażam sobie innej lokalizacji dla tego filmu, ale uważam, że natchnione interpretacje w rodzaju tabula rasa to już grube przegięcie.
Cytat:"Fargo" to tylko ciekawa fabuła w przypadkowej scenerii z zupełnie zwyczajnymi, przypadkowymi postaciami
Gdyby tak było, nie oceniłbym go tak wysoko i nie zamówiłbym DVD z Allegro. :-D Mój odbiór tego filmu, poza oczywistymi walorami rozrywkowymi, sponsorują słowa: bezmyślność, przypadek, realizm. Bezmyślność i przypadek, bo cała przedstawiona w Fargo afera jest wynikiem tych dwóch czynników. Bezmyślne niedostosowanie się do głupiego przepisu, przypadkowe natrafienie na poszukiwany samochód (który stał tam, gdzie stał również w wyniku bezmyślności czy też głupoty). Pierdoły, a decyduja w tym filmie o wszystkim. Jak w życiu: jeden idiotyczny błąd może zniszczyć wszystko. Co prowadzi do realizmu: policjantka prowadzi dochodzenie, ale przy okazji odświeża stare znajomosci czy też kupuje mężowi robaki. Oprych, który wcześniej dał się poznać jako bezwzględny profesjonalista, w decydującym momencie głupieje i pozbywa się wiadomo czego w wiadomy sposób, chyba najbardziej idiotyczny z możliwych.

Tam na podłodze leżała pani Lundegaard? A ten facet w młynku to twój wspólnik? Plus tych troje w Brainerd. Za co? Dla paru dolarów? Życie nie kończy się na pieniądzach. Nie wiesz o tym? Siedzisz w radiowozie, a jest taki piękny dzień. Nie rozumiem. Ta prosta kwestia więcej mówi o bezsensie przemocy i zła niż natchnione, gładkie przemowy bohaterów innych filmów.

Jest różnica między filmami prostymi, a prostackimi.


- Karol - 09-11-2009

Musicie mi wybaczyć - po prostu wchodzę na te forum rzadko i trafiam czasem na podobne teksty, tyle, że zupełnie na poważnie. Miałem nadzieję, że to sarkazm, ale błędnie przyjąłem, że na tym forum rzadko się używa takich wyszukanych form Oczko.

Cytat:Ech, pokolenie Internetu.

No, my dzieci neostrady tak już mamy. Postroofka!


- Paszczak - 09-11-2009

Jako wielce kulturalni ludzie używający na co dzień wyszukanych form wypowiedzi - wybaczamy (przynajmniej ja, bo za jaroda się nie wypowiadam).
A przy okazji, nie zaszkodziłoby wydzielić osobny temat o Fargo, bo dyskusja trochę się rozrosła.


- Mental - 09-11-2009

a jakie znaczenie ma śnieg w tym filmie?


- Albertino - 09-11-2009

W tym to pewnie akurat żadnego, bo to jest film miernego reżysera Sama Raimi'ego, który się naoglądał za dużo "Fargo". Dziękuję za uwagę.