Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Bored to Death - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: Bored to Death (/Thread-Bored-to-Death--1649)



Bored to Death - Jakuzzi - 13-01-2010

Tworca tego serialu jest Jonathan Ames, facet w USA dosc znany, glownie dzieki jego felietonom dla New York Post, w ktorych podejmowal generalnie tematyke seksu. Jonathan Ames to rowniez nazwisko glownego bohatera Bored to Death - wymoczkowatego, kurdupelowatego, zdziebko neurotycznego, choc rowniez bardzo sympatycznego zydowskiego pisarza, ktory probujac przelamac tworcza niemoc, zainspirowany Zegnaj, laleczko Chandlera, zamiescil na craigslist ogloszenie oferujac swoje uslugi detektywistyczne. Efekt? Naprawde ciekawa i calkiem smieszna komedia, ktorej podstawowym atutem jest fajna zabawa motywami kina noir. Zreszta, wyobrazcie sobie Jasona Schwartzmana z powazna mina i w prochowcu, i juz bedziecie mieli dobry oglad sytuacji. Na drugim planie mamy natomiast kapitalnych Zacha Galifianakisa i Teda Dansona: pierwszy we wlasciwej sobie roli ospalego, lekko dziwacznego kumpla Jonathana, drugi w roli a'la Alec Baldwin w 30 Rock - zamoznego i ekscentrycznego redaktora popularnego magazynu. Swoja droga oboje rowniez probuja przelamac klopoty z kreatywnoscia (bohater grany przez Zacha to autor komiksow) - artystyczna niemoc to zatem motyw eksponowany w pewien sposob w serialu.

Mimo generalnie cieplej oceny zaznaczam, ze serial nie stanowi komediowej rewelacji. Bardzo mi na swoj sposob przypomina 30 Rock - luzna, nieco nonszalancka narracja, sympatyczni bohaterowie, pozytywny klimat. Niby nic wielkiego, ale to naprawde bardzo przyjemne i czesto calkiem zabawne 30 minut seansu.

Wlasnie skonczylem osmy, ostatni odcinek pierwszego sezonu. Rozlozyl mnie dialog miedzy Jonathanem a jego trenerem od boksu:

[Obrazek: Bored-Death-tv-08.jpg]
Nie sposob nie polubic tych gosci.


- Snappik - 08-10-2010

2 odcinki za mną i raczej podobało się. Na plus działa przede wszystkim timing odcinków - 25 minut - co przekłada się na troszkę bardziej zdynamizowaną narrację. Postać głównego bohatera jest jak wspomniał Jakuzzi - wymoczkowata, neurotyczna, taka ciepła klucha. Aż trudno uwierzyć, że go rzuciła laska bo jarał za dużo trawki (to na razie jedyny motyw, który mnie nie kupił). Na pewno będę oglądać to dalej.


- Jakuzzi - 08-10-2010

Swoja droga niedawno wystartowal nowy sezon:

[Obrazek: bored_to_death_hbo_poster_2010.jpg]