Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Inside Man (2006) reż. Spike Lee - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Inside Man (2006) reż. Spike Lee (/Thread-Inside-Man-2006-re%C5%BC-Spike-Lee--165)

Strony: 1 2


Inside Man (2006) reż. Spike Lee - Mental - 01-04-2006

właśnie wróciłem z kina. spodziewałem się przyzwoitego filmu sensacyjnego - otrzymałem film sensacyjny znakomity. więcej wkrótce.


- Mefisto - 01-04-2006

w zasadzie powtórzę wypowiedź z Krótkiej piłki, czyli strzelę gola:

Świetny film, genialny humor, soczyste dialogi. Parę ale jednak mam. Po pierwsze panna Foster - oczywiście to radość widzieć ją na ekranie, ale ma się wrażenie, że jej postać jest całkowicie zbędna. Po drugie: jednak zakończenie. Za dużo zostało dopowiedziane moim zdaniem (mam na myśli historię skrytki i jej zawartość) i też tak trochę na siłę. Niemniej jednak film jest prawdziwą przyjemnością pod każdym względem. Polecam !


- Yossa - 09-04-2006

Nie jestem szczególnym fanem Spike'a Lee z bardzo prostej przyczyny. Amerykę znam tylko i wyłącznie z filmów lub serwisów informacyjnych, więc "przesłania" Spike'a do mnie nie trafiają. Jestem w stanie zrozumieć o co w nich chodzi, ale... dotyczą one kultury tak odległej od tego co mamy na codzień, iż nie potrafię się nimi zbytnio przejąć.

Tak czy inaczej wybierając się do kina dostałem dokładnie to, czego się spodziewałem - kawał bardzo dobrego kina. Pomimo teoretycznej ospałości akcji nie sposób się nudzić. Praktycznie do samego początku do samego końca widz wpatruje się w ekran z uwagą śledząc wydarzenia na ekranie. Zresztą nie będę się rozpisywał na ten temat - recenzja i wypowiedzi moich "przedpiśców" mówią wszystko.

Niestety... wpadłem na pomysł pewnego rodzaju przygotowania się do tego filmu i przed seansem przeczytałem parę książek nt. najróżniejszych napadów* (głównie na banki). Dlatego też wychodząc z kina czułem pewien niedosyt, że nie przedstawione zostały żadne wydarzenia dziejące się przed, ani po napadzie, wręcz chciałoby się posiedzieć jeszcze parę kwadransów aby móc się z nimi zapoznać. Ale to takie moje marudzenie.

Cytat:na starcie towarzyszy nam niezwykły, bardzo klimatyczny kawałek: Hindi House - Dil Se-Chaiyya Chaiyya.

Jeśli nigdy nie widzieliście teledysku do muzyki hinduskiej to naprawdę warto nadrobić zaległości chociażby po to, aby przekonać się jak bardzo różnią się one od tego co mamy okazję zobaczyć w MTV. Niestety około dwóch miesięcy temu miałem niespodziewany format dysku i wcięło mi klip do w/w utworu, a na sieci nie mogłem go odszukać.

*Szczególnie polecam książkę Kena Folleta i Rene L. Maurice'a "Pod ulicami Nicei" w której to autorzy starają się zrekonstruować całe przygotowania i sam napad na bank w Nicei w 1976.


- Mental - 29-05-2007

genialny scenariusz napisany przez młodzika z zerowym doświadczeniem w branży
za kamerą Spike Lee
przed kamerą Washington, Dafoe, Owen, Foster i Plummer
dialogi - pomału uczę się ich na pamięć
słowem, wyśmienite, cudowne kino
kiedy Jodie Foster wzięła czek od Plummera, wiedziałem, że film zasługuje na minimum 10/10
radosna zabawa w kino? jezu, co za pierdoły człowiek płodzi świeżo po wyjściu z kina :)

na deserek jedna z moich ulubionych kwestii (subtelna szydera z kina policyjnego)

Denzel prowadzi pertraktacje z Owenem w sprawie uwolnienie zakładników. Jest zdesperowany, pomału traci nad sobą panowanie. W końcu nie wytrzymuje i mówi:

Denzel: No dalej, zastrzel mnie!
Owen: Pierdol się.

Pauza, Denzel milczy. Po chwili:

Owen: Powiedz szefom, żeby przysłali kogoś poczytalnego.


- Mierzwiak - 29-05-2007

Zajebisty film, i tyle.

Czy jestem jedynym któremu podoba się "jadący" Denzel? Wszyscy jada po tej scenie równo, a mnie się podoba.


- military - 29-05-2007

Już to pisałem wiele razy w innych tematach, gdzie dodałem też uzasadnienie, więc krótko: denny, wtórny, wymuszony film z pozbawionymi osobowości bohaterami i arcydebilnym wyjaśnieniem całej intrygi. Ale muzyczka z początku rzeczywiście fajna.


- Mental - 29-05-2007

Mierzwiak napisał(a):Czy jestem jedynym któremu podoba się "jadący" Denzel? Wszyscy jada po tej scenie równo, a mnie się podoba.

"Jadący" Denzel był świetny, bardzo podobał mi się ten motyw. Także super sprawa na końcu, gdy podobnie jak w Predatorze, widzimy twarze bohaterów i nazwiska odtwórców głównych ról.


- Mierzwiak - 29-05-2007

To było dziwaczne, ale cholernie pasujące do całości, zabawne, ale fajne.


- Mental - 29-05-2007

to idealnie pasowało do tego, co stało się sekundę wcześniej. Spike Lee zaryzykował i wygrał. trza mieć intuicje, żeby takie coś nakręcić!


- Mental - 30-05-2007

muszę zweryfikować zachwyty nad scenariuszem inside mana. jego podejrzana doskonałość okazała się kłamstwem. trochę zbyt szybko nazwałem Gewirtza geniuszem - debiutancka historia ma jedną niewybaczalną dziurę logiczną, po prostu w głowie się nie mieści, że takie coś przeszło przez filtr.

zanim kamery zarejestrowały wtargnięcie złodziei do banku, zarejestrowały również twarze klientów, którzy wcześniej przekroczyli próg budynku. w tym momencie znika problem rozpoznania przestępców. wystarczy porównać fotografie wszystkich osób zatrzymanych tuż po napadzie z nagraniem wideo sprzed rabunku i po sprawie.


- Don Vito - 30-05-2007

A ile? 9.99/10? ;)


- Mental - 30-05-2007

to jest babol z gatunku "uchybień elementarnych". minus dwa oczka. a jako że za kamerą stał Spike Lee - minus trzy. zrozumiałbym, gdyby to był jakiś akcyjniak ze Schwarzeneggerem, ale Inside man na pierwszy rzut oka wydaje się filmem naprawdę perfekcyjnym. taka głupota boli więc potrójnie.


- Jakuzzi - 30-05-2007

Mental, twoje oceny sa nic nie warte: jednego dnia 10, drugiego - 7. Jak piroko na wietrze. Brak stabilnosci. Brak szacunku. :)


- Mierzwiak - 30-05-2007

1) Jakość nagrania z kamer pozostawia wiele do życzenia:

[Obrazek: pdvd001kl5.th.jpg]

2) 33 minuta filmu; scena z przeglądania taśm ochrony. Zauważyli że kamery zostały "oślepione" światłem podczerwonym.

Dialog:

- Załatwił kamery i nikt o tym nie wiedział.
- Załatwił je o 10:00.
- Nie wiemy więc, kto przez 2 następne minuty wchodził lub wychodził z banku.


- Mental - 30-05-2007

punkt pierwszy odpada - mamy XXI wiek. po drugie, w banku było kilka kamer. dla techników policyjnych w laboratorium to pikuś.

punkt drugi - bzdura. dokładnie wiemy, jak było: owen wszedł do banku i dezaktywował kamery. w międzyczasie nikt nie opuścił gmachu, do środka weszli natomiast pozostali przestępcy. policja zamiast wypuszczać wszystkich jak leci (nadal nie mogę uwierzyć, że taka bzdura ostała się w filmie), powinna porównać materiał zdjęciowy z nagraniem wideo, a następnie - po odrzuceniu osób bezdyskusyjnie niewinnych - przeprowadzić dalsze przesłuchania. było wiele sposobów, żeby dorwać kolesi.


- Mierzwiak - 30-05-2007

Mental napisał(a):punkt pierwszy odpada - mamy XXI wiek. po drugie, w banku było kilka kamer. dla techników policyjnych w laboratorium to pikuś.
Nie mów mi o XXI wieku, pokazałem ci fotkę a ty swoje.
I chyba naoglądałeś się za dużo CSI.

Cytat:dokładnie wiemy, jak było
My, widzowie, wiemy. Denzel i reszta - nie.


- Jakuzzi - 30-05-2007

Owen i jego zgraja kontrolowali caly bank - mogli zlikwidowac w miedzyczasie te nagrania. Nie jest to wprawdzie wprost pokazane w filmie, ale taka mozliwosc nie jest przeciez niewykluczona. W ten sposob mozna zapelnic te luke.


- Mental - 30-05-2007

Mierzwiak, jakość nagrania z kamery dowodzi tylko jednego - że nie wystarczy spojrzeć gołym okiem, żeby rozpoznać twarze. dzisiejsze metody oczyszczania obrazu potrafią zdziałać cuda. poza tym prezentujesz widok z jednej tylko kamery. inna perspektywa i mamy dodatkowe informacje. co więcej, jakość tego nagrania nie jest wcale tragiczna. połowę osób na zdjęciu rozpoznaję bez retuszu.

Denzel powinien się domyślić, że istnieje możliwość zdemaskowania przestępców na podstawie analizy wideo. nie zrobił nic w tym kierunku. zamiast tego uwolnił wszystkich jak leci. scenarzysta natomiast wtrynił do skryptu durną kwestię o "2 minutach" i myślał, że to załatwi sprawę. no cóż pomylił się :)

jakuzzi: nie. policja dysponuje nagraniami. widzimy w filmie, jak Dafoe i Denzel przeglądają taśmy.

tego się nie da w żaden sposób usprawiedliwić. nonszalanckie, by nie powiedzieć - głupie zachowanie policji dopuszczalne jest w parodiach w rodzaju hot fuzz, ale nie w poważnym filmie sensacyjnym.


- Guzeppe - 30-05-2007

Wg mnie wytlumaczenie o dwóch minutach jest ok i nie przeszkadza mi to w odbiorze filmu.
A jeśli chodzi o nagranie z kamery w banku to chyba nie wiecie, co to jest telewizja przemyslowa. Kamery w bankach czy w ogóle kamery używane do celów bezpieczeństwa mają tak wysoką rozdzielczość, że nie ma żadnego problemu z ostrością (szczególnie kamery w gmachu wielkiego banku) i żadne oczyszczanie obrazu nie jest potrzebne. Kamery uzywane do monitoringu są skonstruowane właśnie po to, żeby można było rozpoznać sprawców, a nie po to żeby nagrać zajście i później je oglądać dla frajdy albo puścić w RealTV.


- Mental - 30-05-2007

Cytat:Wg mnie wytlumaczenie o dwóch minutach jest ok i nie przeszkadza mi to w odbiorze filmu.

a mi przeszkadza i to cholernie, bo czyni cały film kompletnie niewiarygodnym. wytłumaczenie o dwóch minutach to typowe scenariuszowe chwytanie się brzytwy. obraz rozpaczy pogłębia irracjonalne zachowanie się gliniarzy po zatrzymaniu podejrzanych.

jeszcze coś mi się przypomniało :) reakcja Dafoego na telefoniczne ostrzeżenia Denzela, który odkrył podsłuch w policyjnej furgonetce. Denzel wydziera się do słuchawki, żeby zrezygnowali ze szturmu. Dafoe ignoruje ostrzeżenie i wydaje rozkaz ataku. no głupota totalna. takie coś przechodzi w debilnych parodiach, gdzie jeden gliniarz jest kretynem i ciągle coś pierdoli, a drugi to bystrzacha, co musi naprawiać błędy kolegi.

Cytat:A jeśli chodzi o nagranie z kamery w banku to chyba nie wiecie, co to jest telewizja przemyslowa.

wiemy, wiemy. wiemy również, że w polsce telewizja przemysłowa przypomina archiwalne nagrania sprzed I wojny światowej. pewnie dlatego Mierzwiak wywołał kwestie jakości nagrań wideo :)