![]() |
|
Czlowiek oderwany od cywilizacji, bliski naturze - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ankiety, sondy, plebiscyty, głosowania (https://forumkmf.pl/Forum-Ankiety-sondy-plebiscyty-g%C5%82osowania--26) +--- Wątek: Czlowiek oderwany od cywilizacji, bliski naturze (/Thread-Czlowiek-oderwany-od-cywilizacji-bliski-naturze--1665) Strony:
1
2
|
Czlowiek oderwany od cywilizacji, bliski naturze - massif - 24-01-2010 Temat ten dotyczy filmow poruszajacych tematyke samotnosci w oderwaniu od cywilizacji, jak rowniez przetrwaniu ciezkich warunkow poprzez wspolprace. Bliskosc naturze, radzenie sobie w sytuacji, gdzie dostepne srodki sa mocno ograniczone, a polowanie jest koniecznoscia. Nie musza to byc filmy osadzone w czasach wspolczesnych, ale moga dotyczyc kolonizacji slabo zamieszkanych terenow sprzed kilkudziesieciu/set lat. Na chwile obecna przychodza mi do glowy nastepujace przyklady: - Dersu Uzala w rez. Akiry Kurosawy - opowiadajacy o tytulowym bohaterze, zamieszkujacym Syberie, ktory to wchodzi w kontakt z rosyjskimi zolnierzami. - Jeremiah Johnson w rez. Sydneya Pollacka - opowiadajacy o bylym amerykanskim zolnierzu, ktory ma zamiar wiesc zywot pustelnika. - Into the wild w rez. Seana Penna - opowiadajacy o studencie, ktory rezygnuje z cywilizacji i rusza w kierunku Alaski. - Cast away w rez. Roberta Zemeckisa - opowiadajacy o rozbitku zmuszonym przetrwac na bezludnej wyspie. Interesuja mnie wasze typy. To jest ulubiona tematyka filmow mojego taty i planuje mu przedstawic ich jak najwiecej :) - Mental - 24-01-2010 polecam The Edge:
- Glut - 24-01-2010 Rescue Dawn - Czyli Herzog, czyli Bale mierzy się z naturą w i poza obozem jenieckim głęboko w dżungli. Świetny film. Papillon - McQueen i Hoffman uciekają z Australijskiego więzienia. Deliverance i Southern Comfort - to może nie do końca, ale chyba da się "dopchać". Temat imo bardziej pasuje do ankiet i sond. - Mental - 24-01-2010 Glut napisał(a):Świetny film. chyba do rosołu. ze wszystkich, które wymieniłeś, rescue dawn to najbardziej lajtowo-do-niczego-niezobowiązujący filmik przygodowy o przebywaniu w niewoli, w której zapewne chciałby przebywać każdy amerykański jeniec. - massif - 24-01-2010 The Edge i Southern Comfort jeszcze nie widziane. Dzieki, to dobry start :) Masz racje Glut, temat chyba powinien zostac tam przeniesiony. - Negrin - 24-01-2010 "Głosy robaków - zapiski mumii", czyli pararekonstrukcja historii faceta, który udaje się do lasu popełnić samobójstwo przez zagłodzenie i spisuje dziennik. Głos z offu, obrazy natury i przebitki found footage. Dziwny film, ale zostaje w pamięci. - Glut - 24-01-2010 Mental napisał(a):chyba do rosołu. ze wszystkich, które wymieniłeś, rescue dawn to najbardziej lajtowo-do-niczego-niezobowiązujący filmik przygodowy o przebywaniu w niewoli, w której zapewne chciałby przebywać każdy amerykański jeniec. Czemu niezobowiązujący? To że nie widać szczyn na spodniach Balea nie znaczy że film jest lajtowy ... boże, nie wracajmy już do tego. : ) Z trochę nowszych, Van Diemens Land, którego NIE widziałem. : ) Ale już jest, co prawda bez napisów, na sieci. - Bartholomew - 24-01-2010 Mental napisał(a):polecam The Edge:wypas film. chyba najlepszy survival jaki ogladalem (ale w sumie malo ich widzialem). gdyby nie glupi watek ze zdradliwa zona dalbym 10/10. tez polecam zeby nie offtopowac Passion in the desert- koles zostaje sam na pustyni i zakochuje sie ...w lamparcie. - slepy51 - 24-01-2010 Od siebie polecam raczej zapomniany "Sands of the Kalahari" Endfielda z 1965 roku: No i nasze "W pustyni i w puszczy" :lol: - Mental - 24-01-2010 Bartholomew napisał(a):gdyby nie glupi watek ze zdradliwa zona dalbym 10/10. a czemu głupi? co miała żona robić? być kochająca żoną? give me a fuckin break:) - Azgaroth - 24-01-2010 Życie bez śmierci czyli samotna podróż przez Saharę. Większy opis tu: http://www.film.org.pl/prace/era_nowe_horyzonty_9/kino_kanady.html - Bartholomew - 24-01-2010 Mental napisał(a):a czemu głupi? co miała żona robić? być kochająca żoną? give me a fuckin break:) mogloby jej poprostu nie byc :) - slepy51 - 24-01-2010 Aha, z nowszych filmików nadawałby się "The Canyon" - w sumie nic specjalnego, ale można obejrzeć. - Mental - 24-01-2010 Enemy Mine w reżyserii Wolfganga Petersena to dobry przykład filmu o współpracy dwóch wrogo nastawionych do siebie jednostek w sytuacji ekstremalnej z dala od cywilizacji. - Negrin - 24-01-2010 Azgaroth napisał(a):Życie bez śmierci czyli samotna podróż przez SaharęMiałem napisać, ale uznałem, że to raczej zbyt nieosiągalny film, że massif sobie zawracał nim głowę ;) - Glut - 24-01-2010 Mental napisał(a):to dobry przykład filmu o współpracy dwóch wrogo nastawionych do siebie jednostek w sytuacji ekstremalnej z dala od cywilizacji. W takim razie również Hell in the Pacific. - massif - 24-01-2010 Enemy Mine i Hell in the Pacific juz obejrzane i w tym miejscu musze zaznaczyc, choc sam ten pierwszy lubie, ze scifi nie moge brac pod uwage :) - Sancho - 24-01-2010 A np. taki Ravenous się nadaje? - Mefisto - 24-01-2010 - Flight of the Phoenix - zarówno oryginał, jak i remake: samolot rozbija się gdzieś na pustyni i ekipa musi walczyć o przeżycie - Alive - oczywista oczywistość - Tańczący z Wilkami też moim zdaniem się nadaje - jest też jeszcze taki niemiecki film o żołnierzu, który uciekł z Sybiru i na piechotę wrócił do Niemiec - prawdziwa historia, ale za cholerę nie pamiętam tytułu (jeden człon bodajże) - Pitero - 24-01-2010 Grizzly Man Herzoga to chyba dobry przykład, chociaż jest to dokument. Massif wymienił już oczywisćie Into the Wild, ale ja dodatkowo polecam książkę Jona Krakauera na której film Penna został oparty, fantastyczna pozycja. <ok> |