Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Luther - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: Luther (/Thread-Luther--1837)

Strony: 1 2 3 4


Luther - vast - 14-07-2010

[Obrazek: d4bb32b0b6cfr5gi.jpg.jpg]


FilmWeb napisał(a):Luther to ciężki psychologiczny kryminał, w którym Idris Elba wciela się w postać policjanta zmagającego się z własnymi demonami. Nierzadko staje się przez to groźniejszy od samych przestępców, których ściga. To 60 minut wciągającej, wartkiej akcji, gdzie wraz z głównym bohaterem wdajemy się w psychologiczny romans z obsesyjnymi mordercami.




Obejrzałem pierwszy odcinek i mam nieco mieszane odczucia, muszę obejrzeć więcej odcinków. Najbardziej w oczy rzuca się świetna rola Elby - zajebiście zagrana i rozpisana po mistrzowsku. Następnie podjeżdża nawet niezły, osowiały klimat i muzyka. Niestety są też minusy. Np totalny BRAK jakichkolwiek bluzgów - nic, nie ma nawet cholernego angielskiego zwrotu "bloody", widać że serial jest bardzo ugrzeczniony. No właśnie nie taki cięzki ten kryminał jak go malują bo przemocy też stosunkowo tu mało ale cóż nie samą przemocą człowiek żyje - serial nadrabia innymi smaczkami. Myślę że nie ma sensu bawić się w ocenianie po projekcji jednego odcinka - zasysam następny bo zapowiada się intrygująco.


Reasumując serial mnie raczej nie ujął ale też nie odepchną - przez godzinę trwania nie miałem okazji się nudzić. Czekam na więcej.


[Obrazek: luther_large.jpg]


- vast - 16-07-2010

Drugi odcinek zdecydowanie na plus. Nieco więcej akcji i dobre motywy psychologiczne. pojawiło się też trochę więcej wulgaryzmów - kilka razy pada słowo "shit" :lol: lecz to i tak nie to czego bym chciał :razz:

Za to 3 odcinek zapowiada się mega ciekawie.


- Don Vito - 16-07-2010

Póki co zgodzę się z przedmówcą. Oba odcinki ciekawe, główny bohater świetny. I choć serial opiera się na wytartych kliszach, to ogląda się to świetnie. Mi osobiście brak bluzgów nie przeszkadza, więc jestem zadowolony z tworu BBC.


- Luis Cyfer - 16-07-2010

Odcinki sa ze soba powiązane czy jak, nie wiem, w housie? Bluzgi przezyje, ale ogladac tasiemca bez jakiejś intrygi rozpisanej na sezon nie mam ochoty:)


- vast - 16-07-2010

nie bój żaby - intryga jest i to bardzo ciekawa i niebanalna. w zasadzie jedyne co zmienia się co odcinek to sprawa nad którą pracują gliniarze. Można powiedzieć że strumień w tym serialu ma dwa odgałęzienia - 50 procent przypada na główne motywy i intrygę całokształtu, druga połowa to dochodzenia w sprawie morderstw itp, które notabene są dosyć mocno połączone z przewodnim zamysłem i korelują z nim na różne sposoby.


- Don Vito - 17-07-2010

Zwrócę uwagę na charakter śledztw. "Luther" nie jest zwyczajnym kryminałem na zasadzie "przez pół odcinka szukamy podejrzanego, a na końcu będzie twist".

I podoba mi się to :)


- Hitch - 17-07-2010

Stringer Bell policjantem? Muszę to zobaczyć!


- vast - 18-07-2010

Don Vito napisał(a):Zwrócę uwagę na charakter śledztw. "Luther" nie jest zwyczajnym kryminałem na zasadzie "przez pół odcinka szukamy podejrzanego, a na końcu będzie twist".

I podoba mi się to :)


no właśnie kto zabił wiadomo już od samego początku odcinka - zaskoczenie stanowi sposób w jaki przybijają gościa.


RE: Luther - Luis Cyfer - 27-06-2011

Wczoraj mi sie przypomnial ten przezajebistm serial, wiec wszedłem na IMDB zeby sie dowiedziec kiedy drugi sezon. I co sie okazalo- mozna juz dwa odcinki drugiego sezonu obejrzeć, co jak najszybciej uczynilem. Wrazenia? Luther is back! Wprawdzie końcówki pierwszego jak i drugie odcinka niezby mi sie podobaly, ale szykuje sie bardzo ciekawa intryga i godna kontynuacja tego, nie cieszącego sie popularnością wśród użytkowników forum film.org.pl, serialu!!!





RE: Luther - dillu - 15-07-2011

sam nie wiem. polecam. ale mam ambiwalentny stosunek do serialu jako calosci. jest cos magnetycznego w glownym bohaterze. czasem na tyle ze ogladam dalej mimo, ze reszta lata mi kolo chuja. ma taki oldschoolowy nonkonformizm i co cholernie cenie, szczegolnie w czasach kiedy kazdy pierdoli za duzo na za wiele tematow, koles mowi mniej niz chca uslyszec inni. plus plus za to, ze jezdzi starym saabem po fajnie pokazanym londynie.





a niobe wciaz nie ma szczescia (;


RE: Luther - Proteus - 21-07-2012

Jeżeli ktoś przyzwyczaił się do chłodnych, realistycznych dramatów jak "The Wire" i nie lubi gdy seriale policyjne bawią się stylizacją i epatują kliszami, to pierwszy odcinek "Luther" może mu nie podejść. Pilotowy epizod może wydać się niektórym nieco zbyt stylizowany. Za dużo amerykańskich, kryminalnych klisz, niezgrabnie upchniętych razem w brytyjskie klimaty. Realizacyjnie nieco trąciło to myszką. Morderczyni którą poznajemy w pierwszym odcinku, tak usilnie wciskała się w filmowy stereotyp genialnego psychola, a scenarzyści tak bardzo chcieli wytworzyć między nią a Elbą, typowy pojedynek filmowych intelektów, że całość momentami ocierała się o śmieszność.

Ale im dalej w las tym lepiej. Wiem, że dla wielu stylizacja, czy klisze będą niezauważalne lub nieistotne. Sama intryga poszczególnych odcinków(choć momentami efekciarska) jest mimo wszystko wciągająca, a w niektórych epizodach może ostro porwać. Do tego świetna muzyka, od czasu do czasu dobry dialog, Londyńskie klimaty, plus efektowna galeria psychopatów. Również wspomniana wcześniej morderczyni, choć nie wywarła na mnie najlepszego pierwszego wrażenia, wyrasta na jedną z głównych atrakcji serialu, a jej relacja i stopniowa dekonstrukcja charakteru Johna, prowadzona jest zaskakująco dobrze. Nie zdziwię nikogo pisząć, że Stringer jest największą zaletą serii. Elba gra tonem głosu, lekko "niechlujną" mimiką i gestami. Sam sposób poruszania się w tej jego znoszonej marynarce jest zajebisty. Z początku John Luther może wydać się kolejną wariacją filmowego stereotypu inteligentnego, obsesyjnego, wypranego przez życie gliny. Elba prezentuje jednak dużo subtelniejszy obraz. Twardziel i samiec alfa, głęboko schowany pod maską intelektualisty. Szczera wrażliwość rywalizująca z naturalną agresją i wkurwem na wszystko i wszystkich.

Serial warto zobaczyć chociażby dla Elby, no i mimo wszystko samej intrygi i klimatu poszczególnych odcinków. Zresztą, obydwa sezony mają łączenie jedynie dziesięć godzinnych epizodów, więc całość można połknąć w dwa-trzy wieczory.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=m_Qg1pQSOa0[/youtube]


RE: Luther - Mental - 17-08-2012

Ten serial naprawdę wciąga. Nie jest to poziom genialnego "The Shadow Line", ale i tak BBC znowu odwaliła kawał dobrej roboty. Elba znakomity w roli detektywa, psychopaci i zabójcy dobrani idealnie - największe wrażenie zrobił na mnie Amerykanin w Londynie Ross McCall w roli złodzieja diamentów - bezwzględny i okrutny jak mało kto:

[Obrazek: 5671932]

Cytat:Morderczyni którą poznajemy w pierwszym odcinku, tak usilnie wciskała się w filmowy stereotyp genialnego psychola, a scenarzyści tak bardzo chcieli wytworzyć między nią a Elbą, typowy pojedynek filmowych intelektów, że całość momentami ocierała się o śmieszność.

No właśnie chciałbym ostrzec wszystkich, żeby się nie zniechęcali po obejrzeniu pilota z wyżej wymienionego powodu. Warto przeboleć te sztampę i oglądać dalej.


RE: Luther - Gal Anonim - 31-03-2013

Dwa słowa: Idris. Elba. 10/10

Reszta serialu tyle by nie dostała, maks 7/10. Bo jest spoko, ale bez szału. Nie opiera się na głównej postaci aż tak bardzo, jak na przykład Sherlock, by za samą zajebistość detektywa Luthera mozna było mu dać dużo więcej. Sprawy rzadko angażowały mnie jakoś bardziej, a i oprócz końcówki pierwszej serii właściwie wszystko kończy się dobrze, toteż szybko emocje opadają dodatkowo. Są tutaj fajne elementy (np. wspomniany złodziej diamentów), ale wymieszane jakoś tak, że ostatecznie nie robią większego wrażenia niż osobno.

Jednak ten twardzielski smutek bijący od głównej postaci bardzo robi ten serial. Z chęcią zobaczyłbym nie tylko samego Elbę, ale całą postać Luthera wbitą w lepszy scenariusz.




RE: Luther - Jakuzzi - 07-04-2013

Pierwszy odcinek był fatalny, po brzegi wypełniony banałami, ale zajrzałem do tematu i przeczytałem, że mimo to warto oglądać dalej. No to oglądałem. Dobrnąłem do trzeciego odcinka i spasowałem. Nie żeby to było jakieś słabe, statystycznie, biorąc pod uwagę gatunek, wypada wręcz całkiem nieźle, ale po prostu szkoda mi czasu na sztampowy kryminalny procedural, który nie wyróżnia się niczym od setek innych kryminalnych procedurali. Poza tym takie elementy, jak filozoficzne dyrdymały głównego bohatera, a przede wszystkim jego tandetnie złowieszczy kobiecy nemesis, są odpychająco irytujące.


RE: Luther - Gal Anonim - 07-04-2013

No ale ona nie jest jego nemesis. Wręcz przeciwnie nawet.


RE: Luther - Jakuzzi - 07-04-2013

Bez znaczenia. Relacja Luther vs. irytująca ruda babka, która jest geniuszem zła, bo lubi się sama do siebie złowrogo uśmiechać, to scenariuszowa tanizna.


RE: Luther - Mental - 07-04-2013

Jakuz, weź ty "Banshee" zacznij oglądać albo "Sons of Anarchy" zamiast jakichś "Luterów" ;)


RE: Luther - Jakuzzi - 07-04-2013

Wszystko w swoim czasie. ;)


RE: Luther - Proteus - 08-04-2013

(07-04-2013, 19:27)Jakuzzi napisał(a): Pierwszy odcinek był fatalny, po brzegi wypełniony banałami, ale zajrzałem do tematu i przeczytałem, że mimo to warto oglądać dalej. No to oglądałem. Dobrnąłem do trzeciego odcinka i spasowałem. Nie żeby to było jakieś słabe, statystycznie, biorąc pod uwagę gatunek, wypada wręcz całkiem nieźle, ale po prostu szkoda mi czasu na sztampowy kryminalny procedural, który nie wyróżnia się niczym od setek innych kryminalnych procedurali. Poza tym takie elementy, jak filozoficzne dyrdymały głównego bohatera, a przede wszystkim jego tandetnie złowieszczy kobiecy nemesis, są odpychająco irytujące.

Rudowłosa, irytująca, chodząca klisza robi się dużo fajniejsza w kolejnych odcinkach. I wykorzystana z większym umiarem.

"Luther" to wprawdzie żadna serialowa waga ciężka, na papierze nie wybija się niczym szczególnym ponad dobrej jakości, policyjne procedurale. Jednak z czasem, te wszystkie małe smaczki stanowiące o brytyjskim klimacie serialu, główny bohater, fabuła poszczególnych odcinków (momentami efekciarska, ale potrafiąca wciągnąć), muzyka, oraz rudowłosa "partnerka" - to wszystko zaczyna działać, budować styl serii. Mnie kupiło po dwóch sezonach. Żadne aj-waj, ale lepiej niż dobrze. Z niedawno poznanych "niezobowiązujących" tasiemców ten jest chyba moim ulubionym i ostatnio z zaskoczeniem stwierdziłem, że wyczekuję i ciekaw jestem 3 sezonu.



RE: Luther - wujo444 - 08-04-2013

Elba jest zajebisty. Kropka. Nawet jakby reszta serii słabowała (a imho była bardzo dobra, fabuły ciekawe, mocny klimat) to jego Luther jest na tyle charyzmatyczny, że robi całość.

Propozycji Mentala o oglądaniu Banshee jako lepszego nie skomentuję, bo faja opada.