Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Mother, 2009 (reż. Joon-ho Bong) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Mother, 2009 (reż. Joon-ho Bong) (/Thread-Mother-2009-re%C5%BC-Joon-ho-Bong--1921)



Mother, 2009 (reż. Joon-ho Bong) - Glut - 18-09-2010

[Obrazek: mother_poster.jpg]

http://www.rottentomatoes.com/m/madeo/

Joon-ho Bong, czyli skośny pan od takiej perełki jak Memories of Murder i niezłego, podobno, Hosta.

Główna bohaterka to matka cofniętego w rozwoju chłopaka, który zostaje oskarżony o zabójstwo. Całość wygląda dość podejrzanie, w związku z czym (albo w sumie bez związku, matula jest absolutnie przekonana o niewinności syna) nasza skośna heroina podejmuje coś na kształt prywatnego śledztwa, które ma dowieść o niewinności dziecka.

Całość bardzo przypomina mi przed-przed ostatni film Koreańczyka. Akcenty rozłożone prawie identycznie, czyli przez pierwszą połowę raczej śmieszno, a przez drugą straszno. Motyw upośledzonego dzieciaka, śledztwo (tym razem policja również jakaś niemrawa) i ogólny klimat produkcji zazębia się z MoM.

Z pewnością twarz każdego hardkorowego kinomana rozjaśni uśmiechem fakt że w Mother występuje super detektywistyczno-kryminalna intryga, o sile ciągu czeczeńskiej prostytutki. W sensie, drugą połówkę ogląda się z maksymalnym zaangażowaniem i skupieniem, zassysając głośno powietrze w co bardziej istotnych momentach fabularnych.

Przy ostatnim ujęciu myśli kotłują się. Oglądać.

Aha, napisy początkowe są dość ... dziwne.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=9rDeNM-M8p8[/youtube]
Z dupy zmontowany trailer, który nie ma zbyt wiele wspólnego z aktualnym klimatem filmu.


- Albertino - 19-09-2010

Źle waćpan nazwisko pisze, na odwrót: Bong Joon-ho ;)

Rzeczywiście, to jeden z najciekawszych twórców prężnie rozwijającej się kinematografii koreańskiej. Nie widziałem debiutu, ale reszta jego filmów jawi mi się jako ciekawe próby ożywienia nieco skostniałych już formuł gatunkowych. Rzeczywiście "Matce" najbliżej do "Zagadki zbrodni", ale rzekłbym, że tutaj akcenty właśnie rozłożone są całkowicie inaczej, przez co film nie sprawia wcale wrażenia powtórki z rozrywki.
To nie tyle intryga, co przede wszystkim portret kobiety (znakomita kreacja Kim Hye-ja) postawionej w ekstremalnej sytuacji. Jeden z najlepszych filmów, jakie widziałem w ubiegłym roku.


- Glut - 19-09-2010

Film jest jak najbardziej świeżynką, nie napisałem że to powtórka z rozrywki. : )

EDIT

Albertino napisał(a):Źle waćpan nazwisko pisze, na odwrót: Bong Joon-ho

IMDB się z tobą nie zgadza.


- Tyler Durden - 19-09-2010

Nie wiem z czego to wynika ale już dawno temu zauważyłem, że w bazach filmowych pisze się w odwrotnej kolejności nazwiska znanych koreańskich reżyserów, to samo ma miejsce chociażby z Kim Ki-dukiem. Oczywiście możliwe, że to po prostu wszyscy inni nie pisząc Ki-duk Kim popełniają błąd. W sumie to ręki bym sobie nie dał obciąć za to które jest imieniem a które nazwiskiem ;)


- Hitch - 19-09-2010

Chodzi o to, że u Azjatów pierwszy człon to nazwisko, a Amerykanie i Brytyjczycy muszą sobie ułatwiać odwrotnym ustawieniem. A Polacy już tylko małpują to.
Przykład:
Jet Li naprawdę nazywa się Li Lian-jie.


- Azgaroth - 19-09-2010

Cytat:Oczywiście możliwe, że to po prostu wszyscy inni nie pisząc Ki-duk Kim popełniają błąd. W sumie to ręki bym sobie nie dał obciąć za to które jest imieniem a które nazwiskiem ;)

W napisach początkowych do Oddechu jest Kim Ki Duk, więc tak pewnie jest poprawnie :)


- Albertino - 19-09-2010

Glut napisał(a):IMDB się z tobą nie zgadza.

imdb to nie święta krowa :)


- Glut - 19-09-2010

W kwestii nazwisk jest jednak trochę bardziej święta od ciebie. ; ) Dzięki chłopaki za rozjaśnienie sprawy, ale zostawię jak jest żeby ułatwić przeszukiwanie przyszłym pokoleniom. Tak czy siak - koniec tego offtopa.


- Mefisto - 19-09-2010

Przeklejam starą, krótką wypowiedź:

Cytat:Madeo - też niezły film, też kryminalna intryga i też bohater to idiota, choć tym razem prawdziwy. Całość trochę się dłuży i chwilami traci tempo, ale generalnie to dobra opowieść o poświęceniu i miłości macierzyńskiej. No i przykuwające uwagę śledztwo. 7/10