![]() |
|
Red Hill - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Red Hill (/Thread-Red-Hill--1975) |
Red Hill - Snappik - 18-11-2010 Sam pomysł na fabułę to dla mnie 10/10. Uwielbiam filmy o zemście, tu na dodatek mamy klimat westernowy, wiejski. No i krajobrazy australijskie mają w sobie to coś. Na zapomniane zadupie przybywa młody strażnik Shane, który przeniósł się z większego miasta ze względu na ciężarną żonę. Starsi stopniem partnerzy mają go centralnie w tyłku, trzymają się w grupie i jak to w dziurze liczącej z 500 mieszkańców - olewają swoje obowiązki. Pewnego dnia dociera do nich niepokojąca informacja - z zakładu karnego uciekł niejaki Jimmy Conway, wybitny myśliwy, tropiciel, generalnie spec z którym nikt nie chce mieć do czynienia. Conway to typ niepokorny, bo rozpoczyna polowanie na strażników Red Hill podszyte osobistą vendettą. W ogóle Conway to cool postać. Skojarzenia z Dust Devilem będą w zupełności na miejscu (ale wywalcie elementy fantasy). Gdyby reżyserował to jakiś rzemieślnik z doświadczeniem, mógłby wyjść z tego obraz kultowy, a tak jest cholernie nierówno. Red Hill - mimo, że nowy - idealnie nadaje się do natychmiastowego zrimejkowania. + Conway i jego facjata oraz samo "działanie" w terenie + twardy, honorowy, niepizdusiowaty główny bohater + zdjęcia dobre w ryj! + klimat + przemoc na odpowiednim poziomie + scena w magazynie - zachowanie stróżów prawa miejscami ocierające się o kosmos - niepotrzebne retrospekcje - kilka fabularnych kwasów Podobało mi się, choć film ma w ciul wad i pojedynczych niedociągnięć. Natomiast niech za reklamę Red Hill posłuży fakt, że reżyser ubóstwia NCFOM :) 6/10 + do ponownego obejrzenia, może pójdzie o punkcik w górę. - dinamo - 01-12-2010 ajaj spory zawód zachęcony powyższą opinią zabrałem się za oglądanie i srogo się zawiodłem. Niby wszystko jest na miejscu - fajne kadry, pomysł na historię, jest krwawo i bezkompromisowo ale wszystko ma to jakiś lekki, wręcz dziecinny klimat (spora zasługa muzyki, która rozkręca się ale w końcowej fazie filmu). Generalnie spowodowane jest to postacią mściciela, która jak dla mnie, jest dosyc komiksową postacią. Taka krzyżówka Michael'a Myersa z zombie. W ogóle to sceny śmierci schematem przypominają sceny ze slasherów. Oraz zachowanie obrońców miasta... Żenada i to na czele z uber szeryfem, który jest po prostu śmieszną postacią (zaczyna się nieźle ale im dalej w las...) 5/10 RE: Red Hill - Mefisto - 13-06-2013 Mogę się podpisać pod oboma opiniami - mógł z tego wyjść klasyk, a i początkowe 30 minut jest świetne. Ale im dalej w las, tym więcej materiału na 50 prawd, na czele z kuriozalnym wręcz zachowaniem bohaterów (u Peckinpaha poparzeniec zginąłby już w drugiej scenie, w której się pojawia, bo okazji do strzelenia mu kulki jest chyba z tysiąc w tym filmie). Razi też zbędne CGI (zwłaszcza w niektórych scenach mających udawać noc - oh, my god!). Na plus jednak klimacik oraz próba wkręcenia w to wszystko kultury Aborygenów (przedostatnie 2 kille są mega!). Co ciekawe, niektóre sceny wycięte są lepsze od tych zachowanych :D 6- / 10 RE: Red Hill - Red - 24-07-2013 Wczoraj obejrzałem, solidny filmik. Tak jak mówili przedmówcy - zdjęcia, Jimmy i akcyjka na plus. Dla mnie jednak był pewien motyw fantastyczny, np. w scenie z kolesiem, który wypakował cały rewolwer w Jimma (i nic). Na plus jeszcze przemoc (zero CG krwi) i Jason z True Blood (nie irytował, a na końcu udowodnił, jaki z niego sharpshooter :) ). Ogólnie to miałem wrażenie, jakby film się momentami średnio kleił, kolejne egzekucje Aborygena były fajne, ale wydawały się jakby pomyślane przed właściwą fabułą i wrzucone na chybcika. Mimo wszystko, daje 7/10, bo lubię australijskie klimaty i plemienne motywy:). |