![]() |
|
Community - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: Community (/Thread-Community--2058) |
Community - Perfik - 02-02-2011 Zakładam temat, bo szkoda, żeby opinie o tym serialu ginęły w odmętach ShoutBoxa. Widziałem dopiero 19 odcinków, ale już teraz mogę powiedzieć, że jest to mój ulubiony serial komediowy. Twórcom żadnej innej serii nie udało się tak idealnie wpasować w moje poczucie humoru, a i na niewielu filmach zdarza mi się śmiać tak często jak podczas oglądania Community. Po krótce serial opowiada o grupce przyjaciół uczęszczającej do Community College, czyli czegos co wygląda mniej więcej jak Amerykańska wersja CKU ;) Siłą serialu jest przede wszystkim świetny, lekki scenariusz z całą masą nawiązań do popkultury, głównie filmów i seriali, że wspomnę tylko prześwietne odcinki w których Abed na Halloween przebiera się za Batmana i chyba jeszcze lepszy w którym Jeff zapisuje się na lekcje garncarstwa. Na dodatek wszystko to znakomicie zagrane przez idealnie dobraną obsadę, ze szczególnym wyróżnieniem dla Chevy Chase'a, którego jako dzieciak uważałem za króla komedii, a który w ostatnich kilkunastu latach nie zagrał większej roli w niczym wartym uwagi. Na szczęście istnieje jeszcze telewizja, która potrafi z odmętów przeszłości wyłowić takie aktorskie perełki. Polecam, jeśli ktoś jeszcze nie widział, a ja tymczasem zabieram się za kolejny odcinek. Dumając jednocześnie nad tym dlaczego tak znakomity serial jest na granicy usunięcia z ramówki, a fatalne niemal pod każdym względem Modern Family, czy chyba jeszcze gorsze Two and Half Man biją rekordy popularności... - Hitch - 02-02-2011 Perfik napisał(a):Community College, czyli czegos co wygląda mniej więcej jak Amerykańska wersja CKU ;)Raczej policealnego studium. - Jakuzzi - 02-02-2011 Nie przesadzalbym z ta znakomitoscia. Fakt, Community jest lepsze od Modern Family i wszelkich sitcomow, bo lzejsze, nieco zabawniejsze, bardziej zdystansowane i bezceremonialne, niemniej jednak fabularnie czy tez pod wzgledem rodzaju dowcipu nie wychodzi poza pewien standard amerykanskiego serialu komediowego (jak np. The Office czy Fligth of the Conchords). A ogladanie obecnego aktorstwa Chevy Chase'a - przy calej sympatii jaka mam do tego goscia, niegdys genialnego aktora komediowego - wrecz boli. ;) A najlepsze sa i tak epilogi z udzialem Troya i Abeda: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=EcD_Y838DXA[/youtube] - Gal Anonim - 02-02-2011 Żadnej przesady nie ma w tych pochwałach dla Community. Serial zdecydowanie wychodzi poza pewien standard amerykańskiego serialu komediowego. To dekonstrukcja typowego standardu serialu komediowego, ale nie tylko. Cytat:Abed: Jeff, youâll have to play the part of my dad. Przez pierwszą część serii (no, tak do 20 odcinka) jest zwykłym serialem komediowym, tylko czasem wyróżniając się nietypowym humorem - głównie za sprawą Abeda. Do tego momentu oglądamy coś, co przypomina dawne komedie z Billem Murrayem (do którego trafnie przyrównuje Jeffa Abed właśnie), gdzie mamy wyluzowanego, inteligentnego kolesia w nietypowej dla niego sytuacji. Charakterystyczni, dobrze zagrani bohaterowie (z dość bucowatym, ale w swej dupkowatości nie dającym się nie lubić, Jeffem na czele) przekonują nas do siebie i przygotowują na więcej. Autorzy cały czas puszczają do nas oko w nienachalny sposób, żebyśmy wiedzieli, że nie tylko to mają nam do pokazania. I z odcinka na odcinek odkrywają karty. Cytat:Troy: My uncle was struck by lightning. You'd think it would give you superpowers, but now he just masturbates in movie theaters. Parodystyczne zapędy serialu pokazuje pierwszy halloweenowy odcinek z Abedem w roli Batmana, gdzie mamy świetną zgrywę z głosu superbohatera i patosu w filmach Nolana (podniosły monolog z offu na końcu: "Am I a bird? No, I'm a bat. I'm Batman. Or am I? Yes I am."). Następnie odcinek poświąteczny odcinek z Jackiem Blackiem pokazuje jak kiełkują nasionka w małej zabawie formatem i znów â schematem. Cytat:Troy: The only difference between Senor Chang and Stalin is that I know who Senor Chang is. Wraz z 21 odcinkiem i magicznym odcinkiem 23 (jeden z najlepszych odcinków serialu komediowego jakie widziałem w życiu) dostajemy w twarz meta-żartami, parodiami i totalną zgrywą ze schematów â tym razem nie sitcomowych (a przynajmniej nie tylko), ale też filmowych. Tymi odcinkami Community pokazuje, że idealnie rozumie umiar w żonglerce nawiązaniami do Goodfellas, Die Hard czy filmów Johna Woo, zabawę w udawanie tych filmów oraz same postacie. Serial nigdy nie zapomina, że pod nieco karykaturalnymi bohaterami mamy osoby w nierzadko absurdalnych sytuacjach (drugi odcinek Halloweenowy i zombie). Cytat:Chang: Are you ignoring me because I'm Korean? Mocą Community jest to, że nie tylko wypełnia lukę po prawdziwych inteligentnych parodiach niegdyś goszczących w kinach i wyrywa się ramom typowego serialu komediowego, ale też na wierzchu jest po prostu świetną komedią, która będzie zabawna nawet bez erudycyjnego obycia z popkulturą czy "metakulturą". Choć pewnie niektórzy zdyskwalifikują serial po obejrzeniu paru pierwszych odcinków, stwierdzą, że nie wybija się to poza standardy typowego amerykańskiego serialu. W rezultacie popełnią błąd odkładając na bok wyjątkowy serial, który â pomimo paru niekiedy słabszych, a raczej wolniejszych, epizodów â czaruje mnie z każdym odcinkiem i odkrywa gigantyczny potencjał jaki w nim drzemie. Cytat:Troy: I think I got half of it, which got me through the half I didn't. Szczerze polecam. Na dokładkę dwa klipy DJa Steve'a Portera: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=gxdbuuVGdS0[/youtube] oraz drugi, który lepiej oglądać raczej po obejrzeniu pierwszej serii: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=sHv9CGHMUc4[/youtube] - Jakuzzi - 02-02-2011 Crov napisał(a):Żadnej przesady nie ma w tych pochwałach dla Community. Serial zdecydowanie wychodzi poza pewien standard amerykańskiego serialu komediowego. To dekonstrukcja typowego standardu serialu komediowego, ale nie tylko. Z tego co piszesz tyczy sie to dopiero odcinkow nastepnych po 20-tym, a Perfik pisal o pierwszych 19. ;) Ja obejrzalem poki co pierwszych 5. Crov napisał(a):wyrywa się ramą typowego serialu komediowego ;) - Gal Anonim - 02-02-2011 W pierwszej serii przede wszystkim odcinki 21 i 23, potem jest różnie, bo pierwsza seria musi się zająć relacjami Jeff-Britta, które w drugiej serii zostają rozwiązane bardzo fajnie i sprawnie. Serial robi się w pewnym sensie bardziej epizodyczny w drugim sezonie. W każdym razie ja jestem zakochany. :) Jaku napisał(a)::*Crov napisał(a):wyrywa się ramą typowego serialu komediowego - Hitch - 02-02-2011 Jakuzzi napisał(a):Ja obejrzalem poki co pierwszych 5.Po 12 odcinku uaktywnia się dopiero tryb całkowitej przezajebistości. - Perfik - 02-02-2011 Nie wiedziałem, że to możliwe, ale drugi sezon jest jeszcze lepszy od pierwszego. Przynajmniej ma dużo lepszy start. Na razie widziałem tylko 4 epizody, ale są one po prostu ZNA-KO-MI-TE, a odcinek z kosmicznym symulatorem (KFC :) ) był chyba nawet lepszy od tego z paintballem z pierwszej serii. Jeszcze kilka takich odcinków i postawię w domu ołtarzyk, do którego będę się modlił, żeby nie anulowali tego serialu. - Gal Anonim - 03-02-2011 Oprócz serialu są też webisody z dziekanem Peltonem: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=SBYuR06lm1o[/youtube] [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=aMYXm0tZtQw[/youtube] [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=hkXtJiLVxlQ[/youtube] - Jakuzzi - 03-02-2011 Cytat:Parodystyczne zapędy serialu pokazuje pierwszy halloweenowy odcinek z Abedem w roli Batmana, gdzie mamy świetną zgrywę z głosu superbohatera i patosu w filmach Nolana Doprawdy swietna to zgrywa - Abed parodiuje chrypke Batmana. Jakie to oryginalne i zabawne. Crov, twoje pochwaly powoli utwierdzaja mnie w przekonaniu, ze trafilem w sedno z przesadyzmem waszych opinii. ;) Ale zeby nie bylo, to podkresle, ze fajna jest to rzecz mimo wszystko. Sympatyczna, zabawna, zrobiona z komediowym polotem. W sam raz na rozluznienie sie po pracy. Albo w pracy (ja tak na przyklad ogladam, serio, kiedy sam jestem w biurze). Wlasnie obejrzalem odcinek z polskim wkladem w postaci Pawla. :) - Perfik - 03-02-2011 Tak jak pisał Crov prawdziwa jazda zaczyna się koło 20 odcinka. Ja teraz jestem po odcinku animowanym (wash your dupa) tzn. s02e11 i moje uwielbienie dla twórców tego dzieła dorównuje niemal miłości do HBO. Chociaż w sumie ci drudzy nigdy nie zrobili takiej zajebistej komedii... - Gal Anonim - 03-02-2011 Jakuzzi napisał(a):Nie wiem czy to oryginalne szczególnie, bo w sumie wszyscy to zauważają, ale Abed jako Batman z tą chrypą i podniosłym monologiem na końcu jest rzeczywiście świetny! Cieszę się, że podoba Ci się, także oglądaj dalej. Będzie jeszcze lepiej! :)Cytat:Parodystyczne zapędy serialu pokazuje pierwszy halloweenowy odcinek z Abedem w roli Batmana, gdzie mamy świetną zgrywę z głosu superbohatera i patosu w filmach Nolana Perfik napisał(a):Ja teraz jestem po odcinku animowanym (wash your dupa) tzn. s02e11 i moje uwielbienie dla twórców tego dzieła dorównuje niemal miłości do HBO.Własnie, to dobry odcinek jest. Ogólne zbijanie z Burtona nie przyćmiewa w tym epizodzie faktu, że tak naprawdę chodzi w nim o Abeda i jego problem. Idealny wesoły odcinek świąteczny. - Jakuzzi - 03-02-2011 Perfik napisał(a):Ja teraz jestem po odcinku animowanym (wash your dupa) Oni bankowo musza miec jakiegos Polaka na planie. :) Czesc kolega, poznaj Britta. - Gal Anonim - 03-02-2011 Mają. Danny Pudi (Abed) jest w połowie Polakiem. [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=cNFkIoSbvx0[/youtube] - Jakuzzi - 03-02-2011 W sumie oczywiste, pol-Indianin grajacy Araba jest w polowie Polakiem - dlaczego od razu na to nie wpadlem? :) Za taniec szacun sie nalezy - <ok>. - Perfik - 03-02-2011 W serialu też gra pół-Polaka. Wprawdzie w pilocie wspomina chyba, że jego ojciec nienawidzi jego matki, bo jest Amerykanką, to w odcinku animowanym mówi, że jego matka jest Polką. Także w którymś z wcześniejszych epizodów Pierce mówi o nim pół-Polak pół-Arab. - Bucho - 03-02-2011 [quote="Jakuzzi"]dlaczego od razu na to nie wpadlem? Ten news krazyl na forum juz rok temu ;) - Jakuzzi - 03-02-2011 No tak, ze ten nie zapamietalem tej znaczacej wiadomosci, ze jakis koles grajacy drugoplanowa postac w serialu, o ktorym do niedawna nawet nie slyszalem, jest w polowie Polakiem. :p - Glut - 03-02-2011 wojtky napisał(a):(albo ew. its always sunny in philadelphia) Ale to produkcja FX. - Perfik - 03-02-2011 Właściwie nie ma serialu HBO, na którego nie rzuciłbym okiem. Widziałem Curb Your Enthusiasm, ale niespecjalnie przepadam za Larrym Davidem. |