Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Sanctum - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Sanctum (/Thread-Sanctum--2066)



Sanctum - Snappik - 08-02-2011

Ruskie plakaty są najlepsze :)

[Obrazek: sanctum-3d-movie-poster.jpg]

Pozytywne zaskoczenie. Po zwiastunach nie sądziłem, że będę w stanie zanieść swoje 4 litery na salę kinową. I to pomimo nazwiska Cameron, które przy każdej okazji reklamuje ów film. Na szczęście Jimbo nie wydaje szmalu na szmirę i zaprasza Nas na jazdę bez trzymanki po zalanych jaskiniach w 3D. Treść filmu można zmieścić w jednym zdaniu - grupa grotołazów za kasę pewnego miliardera eksploruje jedną z największych "dziur" na kuli ziemskiej. Fabuła ponoć oparta na faktach.

Sanctum to survival pełną gębą. Doskonale ilustruje zmagania człowieka z naturą. Nie usłyszymy tu pięknych dialogów, gry aktorskiej na poziomie Godfathera, czy filozofowania na tematy wszelakie. Prostota obrazu powoduje, że widz wsysa się w ten pojedynek między uwięzionymi przez cyklon specami, a żywiołem jakim jest woda, która niebezpiecznie wdziera się przez wszystkie szczeliny i nie pozostawia bohaterom sekundy wytchnienia. Kolejni uczestnicy wyprawy giną, a niezbadany system jaskiń budzi u ocalałych nutkę niepewności. Jednak nie mają wyjścia - albo ich zaleje, albo znajdą kawałek suchej komnaty. Nie ma drogi powrotu, a wyposażenie się nieszczy lub po prostu zużywa.

Pomimo, że Cameron pełnił tylko rolę producenta, czuć miejscami jego rady i styl - historia non stop skupia się ekipie walczącej o przeżycie. Ani razu nie odczułem, że któraś scena czy ujęcie jest zrobione dla fajerwerków (coś co jest normalką w filmach Emmericha, Baya, czy Sommersa). Za każdym razem na ekranie główną rolę odgrywa człowiek i to jest dla mnie spora zaleta.

[Obrazek: sanctum_3d_img_7b26fdb92ab3d2b8893383c50..._c8ddf.jpg]

Obraz Griersona pokazuje w jaki sposób można wykorzystać 3D bez konieczności rzucania syfem prosto w widza. Kapitalna głębia ekranu, która w wielu momentach potęguje złudzenie nurkowania razem z grotołazami, a czasem doprowadza wręcz do dręczącej klaustrofobii. Przed szereg wysuwają się zwłaszcza wszystkie chwile paniki, można wręcz złapać się za gardło. Kilka ujęć podwodnych zapada w pamięć, ale generalnie cały film wizualnie jest dopieszczony i na pewno warty obejrzenia. Nie ma jakichś super efektów specjalnych, CGI itd. Niemal wszystko rozgrywa się w środowisku naturalnym. Drobna uwaga - jak będziecie kupowali bilety to bierzcie ostatnie rzędy. Nie wiem czemu, ale Sanctum puszczane jest na dosłownie całym ekranie, nawet w zwykłym Multikinie. Przesiadka na tyły zwiększyła przyjemność seansu.

Minusy:
- pierwsze kilkanaście minut trochę słabe
- jedna dość przydługawa scena śmierci (casus Trinity z trzeciego Matrixa)
- kilka kiepskich linijek dialogowych, one-linerów etc.

7/10