Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Battle Los Angeles OST(Brian Tyler) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Muzyka filmowa, F/X, zdjęcia (https://forumkmf.pl/Forum-Muzyka-filmowa-F-X-zdj%C4%99cia--16)
+--- Wątek: Battle Los Angeles OST(Brian Tyler) (/Thread-Battle-Los-Angeles-OST-Brian-Tyler--2094)



Battle Los Angeles OST(Brian Tyler) - Danus - 23-02-2011

Oto jak prezentuje się score z filmu którego premiera zbliża się wielkimi krokami, a który niewątpliwie będzie wydarzeniem w pierwszym półroczu tego roku:




To tylko próbka, reszta do posłuchania na Youtube. Jak dla mnie score zajebisty. Mimo, ze słychać w wielu miejscach inspiracje kilkoma kompozycjami z innych filmów, to score wydaje mi się bardzo oryginalny, mający niesamowitego powera. Większość kawałków jest niezwykle dynamiczna(co genialnie będzie pasowało do tego, co się dzieje na ekranie), jest kilka fantastycznych spokojnych melodii.
Tyler odwalił kawał dobrej roboty, widać po tych utworach, czego możemy się spodziewać w filmie - będzie się działo, będzie trochę patosu, ale ogólnie jeden wielki kop w dupę.
Przecież to film o dzielnych, niezwyciężonych Marines - musi być epa!


- Snappik - 24-02-2011

Właśnie kończę słuchać. OST dobry, owszem mało oryginalny i w sumie gdyby nie kilka spowalniaczy to pomyślałbym, że w tym filmie będzie 2-minutowy wstęp i akcja, akcja, akcja. Jak dla mnie wygrywa kawałek Shelf Life, dzięki przyjemnym gitarkom w tle.


- Craven - 24-02-2011

Ano główny zarzut to genericowość całej kompozycji.

Dla zainteresowanych, niezłym przeglądem przez całość jest ten kawałek:

Koło 2:40 wyłania się coś na kształt motywu przewodniego. Fajnego, ale znów dającego wrażenie "to już było".

Od kilku dni słucham tego w kółko, niestety ciągle w czasie innej roboty, więc najczęściej kawałki zlewają mi się w jedno, ale do moich faworytów z pewnością zaliczyłbym "Command And Control Center" i "For Home, Country And Family" (ten tytuł wywołuje u mnie spore obawy o pałowanie widza hamerykańską flagą), utworki z końcówki też rwą kłaki z dupy.

Ogólnie świetny OST, choć jestem przekonany, że nie uzyska zbytniego poklasku. Ale to dobrze, wiedzieć, że nawet bez wyraźnego pomysłu Tyler potrafi wyjechać z tak zajebistym OSTem. Jeśli jednak ktoś ma ochotę na geniusz w jego wykonaniu, to powinien .


- Mierzwiak - 25-02-2011

Typowa, taśmowo produkowana muza która sprawdzi się w filmie, ale do słuchania jako takiego nie nadaje się w ogóle. Battle Los Angeles Hymn fajne, ale chyba tylko dlatego że to w zasadzie kopia (od 0:36) genialnego motywu z Sunshine.


- Craven - 25-02-2011

Mierzwiak napisał(a):ale do słuchania jako takiego nie nadaje się w ogóle.

Mój last.fm mówi co innego :P


- Mierzwiak - 25-02-2011

Piszę w swoim imieniu bejbe, przesłuchałem raz i starczy mi wrażeń na jakieś hmm, resztę życia? :wink:


- Mefisto - 25-02-2011

Dokładnie - typowy Tyler, czyli ściana dźwięku z paroma fajniejszymi fragmentami.


- Azgaroth - 28-02-2011

Danus napisał(a):który niewątpliwie będzie wydarzeniem w pierwszym półroczu tego roku:

Dżizas Danus to tylko film o napierdalance z kosmitami, ochłoń trochę.


- Danus - 28-02-2011

Azgaroth napisał(a):ochłoń trochę.
<chwila namysłu> nie ochłonę:)