![]() |
|
13 Zabójców (2010) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: 13 Zabójców (2010) (/Thread-13-Zab%C3%B3jc%C3%B3w-2010--2241) Strony:
1
2
|
13 Zabójców (2010) - Snappik - 21-07-2011 Nie widziałem oryginału ale remake w reżyserii Takashi Miikego wkurzył mnie niemiłosiernie. Dlaczego? Przez swoje ślimacze, usypiające i niepotrzebnie rozbudowane pierwsze 60 minut, które oglądałem na 3 raty. Przez te 4 kwadranse mamy do czynienia z gadającymi głowami w dojo i tylko tyle. Zero akcji, zero zmiany settingu, zero urozmaicenia. Wyłączyłem po kilkunastu minutach, zajrzałem na RT a tam 96% Fresh i teksty "epic" oraz flawless". Chyba jednak nie czaję tych dwóch pojęć, skoro nie potrafię w tak statycznym kinie odnaleźć "epickości". No ale na drugi dzień załączyłem dalej - całość trwa 2 godziny więc z nadzieją oczekiwałem, że film o gadających facetach w dojo rozkręci się. ![]() Tak czy inaczej pierwsza połowa 13 Assassins to dla mnie takie 3/10 - rozgadane, absolutnie nie angażujące, mało stylowe i nieciekawe pierdzielenie. Drugi part to już zupełnie inna para kaloszy. Miike generalnie chyba otrzeźwiał i zarzucił wojenną epą w najlepszym wydaniu. Trwająca 45 minut bitwa w opuszczonej wiosce między tytułowymi bohaterami, a 200 strażnikami Lorda Naratsigu ocieka krwią, brutalnością i wszystkim co najlepsze dla dorosłych misiów. W trakcie tych walk lokalna rzeka zamienia się w pomidorówkę, a szary piach w czerwonoziemy. Jest też kilka zajebistych patentów jak na przykład W rezultacie po 60 minutach 13 Zabójców zamienia się w rasową i 100% honorową rzeźnię, gdzie nikt nikogo nie oszczędza. Można stworzyć widowiskową bitwę na małej przestrzeni? Można i to jak! ![]() Trochę jednak Miikego w ostatniej minucie poniosło, kto zobaczy ten będzie wiedział o co chodzi. To drobna rysa, ale jednak wpisująca się w troszkę pokaleczone zakończenie. A sam film to dla mnie takie 7/10, szkoda pierwszej połowy. Aha jeszcze opis fabuły jakby ktoś nie wiedział - A group of assassins come together for a suicide mission to kill an evil lord. RE: 13 Zabójców (2010) - Mental - 21-07-2011 Można dostać gdzieś ostatnie 60 min czy trzeba ściągać całość? ;) RE: 13 Zabójców (2010) - Snappik - 21-07-2011 Ściągnij i przewiń :) RE: 13 Zabójców (2010) - Hitch - 21-07-2011 Mentalu, można spokojnie całość obejrzeć. Początek ładnie zbiera grzechy, za które zostanie zaszlachtowany bad guy. Gwałty, strzelanie do związanych dzieci z łuku z 5 metrów, i takie tam :) RE: 13 Zabójców (2010) - Snappik - 21-07-2011 Mnie tam bardziej wpisała się w pamięć scena z okaleczoną kobietą, ale reszta to jak przez mgłę - bardzo słabo to nakreślone. Za to bitwa pierwsza klasa :) RE: 13 Zabójców (2010) - Paszczak - 21-07-2011 Ta pierwsza połowa nie jest tam po nic - równie dobrze można narzekać na nudę w pierwszej godzinie Siedmiu Samurajów (zresztą związki 13 z filmem Kurosawy są bardzo ścisłe). Jatki w tym ponaddwugodzinnym filmie jest zaledwie 40 minut - reszta to powolna i stateczna opowieść o różnych poglądach na honor i obowiązek oraz o końcu epoki samurajów. Jak dla mnie - film mogący konkurować z dziełami mistrza kina samurajskiego. A jatka oczywiście piękna. 10/10 RE: 13 Zabójców (2010) - Mental - 21-07-2011 Czyli Snappik nie zrozumiał filmu, hahaha :) RE: 13 Zabójców (2010) - Luis Cyfer - 21-07-2011 hmm, z tego co widze na imdb film wyszedl w 2 wersjach: 141 min i 126 min (International version). Zakupilem wersje krótszą i mam nadzieje, ze rzeznia nie zostala skrócona i generalnie nic Ważnego:) RE: 13 Zabójców (2010) - Snappik - 21-07-2011 (21-07-2011, 11:36)Mental napisał(a): Czyli Snappik nie zrozumiał filmu, hahaha :) Zrozumiałem (zresztą ciężko nie zrozumieć filmu prostego jak budowa cepa), problem w tym że te całe bajdurzenie o honorze i zasadach trwa o jakieś 50 minut za długo i w 3 sceneriach za mało :) Jeśli kto jara się samurajskimi kodeksami etc. to może dać z miejsca nawet i 9/10. Ja liczyłem na bardziej strategiczno-dowódczy aspekt, który rusza dopiero gdzieś w 45 minucie. Luis Cyfer zapodał ciekawe info, ja widziałem wersję 126 minutową. Ciekawe co zawiera wersja dłuższa? RE: 13 Zabójców (2010) - Mental - 21-07-2011 Cytat:Zrozumiałem, Za późno. Już się rozniosło i teraz cały Internet sie z ciebie śmieje :) :) RE: 13 Zabójców (2010) - Mierzwiak - 21-07-2011 (21-07-2011, 11:49)Snappik napisał(a): Luis Cyfer zapodał ciekawe info, ja widziałem wersję 126 minutową. Ciekawe co zawiera wersja dłuższa?http://www.movie-censorship.com/report.php?ID=212290 RE: 13 Zabójców (2010) - Snappik - 21-07-2011 (21-07-2011, 11:53)Mental napisał(a):Cytat:Zrozumiałem, Internet jest na szczęście pełen debili, to żadne autorytety ;) Mirzewiak->THX Widzę że wyleciały 3 potencjalnie fajne, aczkolwiek krótkie sceny walki. W sumie i tak w obecnej formie rzeźnia jest sycąca. RE: 13 Zabójców (2010) - Mental - 21-07-2011 @Snappik Dobrze wybrnąłeś z tej podbramkowej sytuacji, w której cię postawiłem :) Jak mawiał klasyk, jeśli spośród opinii panujących w danej epoce wykluczymy opinie inteligentne, to pozostanie 'opinia publiczna'. RE: 13 Zabójców (2010) - Paszczak - 21-07-2011 Cytat:Jeśli kto jara się samurajskimi kodeksami etc. to może dać z miejsca nawet i 9/10.Jako niegdysiejszy student japonistyki zaznaczam, że pewnie cierpię na zboczenie zawodowe w tym względzie. RE: 13 Zabójców (2010) - Mental - 21-07-2011 Ja sie jaram wszelkim kodeksami, oprócz drogowego i karnego :) Kodeks zabójcy, kodeks ronina, samuraja, frontiermana, kodeks Neila McCauleya, kodeks Portera etc. RE: 13 Zabójców (2010) - Craven - 21-07-2011 Jakoś mi się nie dłużył początek, ale ja mam słabość do samurajskiego przynudzania. Świetny film. RE: 13 Zabójców (2010) - raven.second - 25-07-2011 Może będę odosobniony, ale bardziej podobał mi się film ZANIM doszło do bitwy. Dowiadywanie się o czynach złego lorda, czy to z relacji świadków, czy też ukazywane wprost powoduje ciarki na plecach. Zbieranie z kolei ekipy zabójców też jest niczego sobie, a to dopiero pół filmu. Drugie pół to bitwa. Owszem, rzeź była niczego sobie, a same starcia samurajskie naprawdę fajne, ale... była za długa w moim odczuciu. I trochę przekombinowana, zwłaszcza z tymi ruchomymi ścianami z gałęzi i ładunkami wybuchowymi w różnych miejscach. Również i końcówka odrzuca, 8/10 RE: 13 Zabójców (2010) - Craven - 25-07-2011 Dla mnie całość jest dobrze skomponowana, ale jednak co bitwa to bitwa :) Z początku filmu jeden motyw jest absolutnie genialny: RE: 13 Zabójców (2010) - Mental - 26-07-2011 Craven, mega dobre to, co napisałeś w spojlerze! Ja już ten film mam na dysku, dotychczas jednak zwlekałem z jego obejrzeniem, ale teraz to już widzę, że nie mam wyjścia - muszę to zobaczyć :) RE: 13 Zabójców (2010) - nawrocki - 01-08-2011 Nudny, napchany samurajskimi komunałami filmek, którego od porażki nie ratuje nawet efektowna, choć i tak rozczarowująca bitwa. W dodatku niemiłosiernie dłużąca się końcówka, przy której pierwsza godzina to pędzący rollercoaster. Odnoszę wrażenie, iż Miike uznał, że jak skopiuje co się da z Kurosawy i Kobayashiego i doda coś od siebie, wyjdzie mu zajebisty film. Efekt jest taki, że pierwsza godzina w stylu wyżej wymienionych to nic innego, jak powtarzanie znanych od lat formułek z samurajskich kodeksów, druga natomiast to popis techniczny, krwawa łaźnia w stylu Miikego (choć i tak krwi było stosunkowo mało), straszanie mało angażująca, podlana sosem z patosu. Rozczarowałem się. |