![]() |
|
z-remake-uj się - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: z-remake-uj się (/Thread-z-remake-uj-si%C4%99--253) |
z-remake-uj się - salad_finger - 28-01-2008 Funny Games U.S. - tak nazywa sie nowy film Michaela Haneke. Funny Games A.D.1997 bylo bardzo dobre, trzymalo w napieciu i prezentowalo swietny czarny humor. Gdyby Funnny Games U.S. mialo byc jakas proba powrocenia do tematu, moze z lekkim dystansem, a moze wlasnie bez niego, albo z jakims nowym pomyslem na ktory rezyser wpadl teraz, bylboby to dla mnie cos w stylu 'smaczek' dla fanow filmu. Ale bledne byly me dywagacje, bo to jest remake i nie da sie tego ukryc (z reszta nikt nie chcial tego ukryc, tylko ja nie moglam uwierzyc). tu jest stary film: a tu nowy: Na co mozna liczyc? swietna obsada, to na pewno. Tim Roth, Michael Pitt, Naomi Watts. Ale poza tym albo i nawet dzieki temu, film traci bardzo duzo. Cala jego sila polegala na tym, ze wystapili tam aktorzy, ktory dla nie-niemieckojezycznego widza sa zupelnie anonimowi, ot wczasowicze na domku. Ogladanie znanych twarzy jak powielaja gesty z poprzedniej wersji i robia zopresjonowane wyrazy twarzy- to musi byc fatalne. Czy tylko oto chodzi, zeby trafic do szerszej publicznosci za Wielka Woda? eeee, nie moge sie z tym pogodzic. i teraz pytanie do Was: czy znane sa wam takie praktyki, kiedy to rezyser sam kreci swoj film jeszcze raz? bez wzglegu na efekt, czy nie budzi to jakiegos moralnego sprzeciwu? cos tu nie gra...; Haneke zburzyl mi cale moje dobre wyobrazenie o funny games z 1997. - Nakf - 28-01-2008 brr.. 'funny games' to byl naprawde dobry thriller. ale trailer remake'u zapowiada niezamierzona parodie. nie wiem jak inni, ale ja nie mam zamiaru tego ogladac. o ile akceptuje przenoszenie, np. komiksow klatka po klatce ('sin city'), to robienie tak dokladnego remake'u, w dodatku wlasnego filmu uwazam za glupote. z innych przykladow remake'owania samego siebie kojarzy mi sie tylko alfred hitchcock ('czlowiek, ktory wiedzial za duzo') i dwoch rezyserow japonskich: hideo nakata (zrobil amerykanski remake wlasngo 'ringu 2' - podobno wyszlo gorzej niz oryginal, ktory notabene byl slabiutki) i kon ichikawa (zremake'owal dwa swoje filmy: 'harfe birmanska' i 'rodzine inugami' - ten drugi w wieku 92 lat :D ). wydaje mi sie, ze wielu nieamerykanskich rezyserow czesto jest namawianych do nakrecenia remake'u wlasnego filmu, najczesciej gdy jest to glosny debiut (roman polanski), ale z bardziej znanych tworcow chyba dopiero haneke na cos takiego sie zgodzil. - Mierzwiak - 28-01-2008 Nakf napisał(a):hideo nakata (zrobil amerykanski remake wlasngo 'ringu 2'Amerykański sequel nie ma nic wspólnego z japońskim. Kompletnie różne fabuły. - D'mooN - 28-01-2008 Mann i 'Heat' jako remake 'L.A. Takedown'. - Mush Room - 28-01-2008 z tym, że ten remake był całkowicie na miejscu i zdecydowanie potrzebny :) ja osobiście wolę L.A. Takedown traktować jako trening przed Heat. - soldamn - 28-01-2008 no najbardziej znanym takim poronionym pomysłem jest chyba Psycho Van Santa:) - Hannibal - 28-01-2008 W końcu oryginał to też on nakręcił:) - salad_finger - 29-01-2008 hm, no to nie widzialam zadnego z tych duetow. ani nawet l.a.taketown. ae nie sadze, zeby w przypadku funnygames nowa wersja moze byc lepsza. z calej spontanicznosci, elementu zaskocznia robi sie groteska na kilku aktorow. tak wg, to czemu by tego nie przeiesc do teatru.. remake- to slowo ma w sobie jakas hanbe, cos niosacego uprzedzenie. - Gal Anonim - 29-01-2008 salad_finger napisał(a):hm, no to nie widzialam zadnego z tych duetow. ani nawet l.a.taketown.http://youtube.com/watch?v=auTi6hrceyI - sam wrzucalem. :) - Strummer - 06-02-2008 Sam siebie zrimejkował również Robert Rodriguez tworząc najpierw niskobudżetowego akcyjniaka "El Mariachi",a następnie holiłudzką wersję z gwiazdami za większą kasę "Desperado". Która część lepsza, nie wiem, bo pierwowzoru nie widziałem. Wiem tylko, że z "Desperado" zapamiętałem tylko pierwszą strzelaninę i dowcip Tarantino. To chyba niezbyt dobrze świadczy o tym filmie. - Hitch - 06-02-2008 Tyle ze Desperado to sequel El Mariachi :) (patrz: przestrzelona reka) |