![]() |
|
Ted (2012) & Ted 2 (2015) reż. Seth MacFarlane - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Ted (2012) & Ted 2 (2015) reż. Seth MacFarlane (/Thread-Ted-2012-Ted-2-2015-re%C5%BC-Seth-MacFarlane--2821) |
Ted (2012) & Ted 2 (2015) reż. Seth MacFarlane - Lawrence - 08-09-2012 ![]() Na wstępie muszę zaznaczyć, że nigdy nie byłem jakoś wielkim fanem Setha MacFarlane'a. Nie, żebym nienawidził "Family Guya", czy "American Dad", ale nigdy nie uważałem go za mistrza komedii, jak też się przyjęło go zwać. Jednak jego debiut na dużym ekranie i to nie z animacją mnie zaintrygował. Młody chłopak życzy sobie, aby jego pluszowy miś ożył. Życzenie się spełnia. Tylko teraz ów chłopiec ma 35 lat i ciągle żyje z misiem, który nie jest już taki słodki i rozkoszny. Idąc na ten film wiedziałem jaki poziom humoru mnie czeka. I tak obok, fajnych dowcipów i gagów pojawiają się także te z pierdzeniem itd. Mimo wszystko bawiłem się na filmie dobrze. Mark Wahlberg według mnie wypadł bardzo fajnie i na luzie, Mila Kunis jest ładna, a sam Ted czyli Seth MacFarlane? Jedno muszę przyznać, że sam Ted wygląda genialnie. Naprawdę ludzie przy efektach się postarali, gdyż naprawdę uwierzyłem, że to żywy pluszowy miś. To jak się porusza, puch itd. wszystko sprawia, że jest jak żywy. Co do postaci to wiadomo Ted nie stroni od trawy, pieprznych dowcipów, seksu itd. Fajna postać, ale jak ktoś ma trochę dłużej do czynienia z Sethem MacFarlanem, to szybo dostrzeże podobieństwa do innych postaci z jego animacji. Dla mnie Ted najbardziej kojarzył się z Rogerem z "American Dad". Na plus, muszę zaliczyć, że film miał fabułę co też nie aż tak często się w produkcjach MacFarlane'a zdarza. Miejscami trochę się dłużył, ale ogólnie seans zaliczam do udanych. Szczególnie jak ktoś jest zanurzony i pochłania popkulturę powinien się dobrze bawić. Tak też jestem zadowolony z wypadu do kinu, ale też traktuję ten film na raz i nie wiem czy będę do niego wracał. Ale jak na razie poprawił mi humor, w paru miejscach nawet wzruszył, więc jak najbardziej jestem na tak. 7/10
RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Arahan - 13-09-2012 Pośmiałem się, wzruszyłem się, teksty są świetne, aktorzy idealnie dobrani, miś genialnie animowany, naprawdę dobry film, oczywiście jeżeli lubicie żarty o żydach, grubasach i gejach, a że ja nie mam z nimi problemu i bardzo mnie śmieszą to bawiłem się przednio. 7/10 RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Jakuzzi - 13-09-2012 Do seansu Teda uważałem, że najlepszą komedią tego roku będą Jeszcze dłuższe zaręczyny. No ale zapomniałem o Tedzie, który przecież zwiastun miał rewelacyjny, poza tym Seth McFarlane to przekozak. Nie wiem, która z dwóch wspomnianych komedii jest lepsza, ale chyba nie ma sensu tego dociekać. Zaręczyny z pewnością są bardziej przemyślane i ciekawsze na polu, że tak powiem, obyczajowym. Ted natomiast ma kapitalną postać... Teda, który jak dla mnie powinien bezapelacyjnie zawojować odpowiednią kategorię najbliższych Złotych Krabów. W recenzjach spotkałem się z wieloma zarzutami odnośnie Teda, że niby oparty na jednym prostackim gagu, w którym miś pali trawkę i rzuca sprośne żarty. Zarzuty oczywiście wydumane i jak najbardziej wyssane z dupy. Humor jest może czasami sprośny i wulgarny, ale nie jest to prostactwo spotykane w większości współczesnych komedii, lecz zajebiście śmieszne, kontrolowane prostactwo, właściwe powiedzmy produkcjom Apatowa. Zresztą, kto zna McFarlane'a ten wie, że czego się można mniej więcej spodziewać. Ja powiem tylko tyle - nie wyobrażam sobie aby komukolwiek z was mógłby się nie spodobać wypełniony masą fajnych żartów i wieloma popkulturowymi nawiązaniami Ted. Bo gdyby się taki ktoś znalazł, to by oznaczało, że nie lubi też Flasha: RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - nawrocki - 14-09-2012 Film zarobił prawie 400 milionów, przy 50mln budżetu, więc dziwię się, że ogłosili to tak późno: http://uk.ign.com/articles/2012/09/13/ted-and-bourne-sequels-on-the-horizon RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Jakuzzi - 14-09-2012 I bardzo dobrze. RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Lawrence - 14-09-2012 Z punktu widzenia studio logiczne, ale z punktu widzenia scenariusza niekoniecznie. Dla mnie Ted to zamknięta historia. RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Arahan - 15-09-2012 Akurat myślę, że z tego tematu da się wycisnąć więcej, no i nie ukrywam, że chętnię zobaczę zboczonego misia w akcji po raz drugi :) RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Hitch - 07-11-2012 Książkowy przykład trying too hard. 3/10 RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - nawrocki - 08-11-2012 Komedia roku? Meh. Gdyby wyrzucić kilka fuc*ów i ze dwie sceny, można ten film spokojnie puścić dzieciom w kinie familijnym Polszmatu. A te wszystkie "kontrowersyjne" żarty nie zaskoczą w żadnym stopniu nikogo, kto widział choć kilka odcinków Family Guy. W dodatku nie są nawet w połowie tak ostre i sprawiają wrażenie wrzuconych na siłę. MacFarlane'a ratuje ucho do dialogów i ostatnie 20 minut. Plus kilka zabawnych (choć nie ma tutaj ŻADNEJ naprawdę śmiesznej) scen i co fajniejszych tekstów. Ogólnie rozczarowanie. A sequel zapewne będzie jeszcze gorszy. RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Jakuzzi - 09-11-2012 Cóż, skoro oglądasz film z nie wiadomo skąd wziętym założeniem, że pod względem kontrowersyjności i ostrości dowcipu przebije Family Guya, to nic dziwnego, że jesteś rozczarowany. RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - nawrocki - 09-11-2012 A gdzie napisałem, że oglądałem film z takim założeniem? Nawet gdybym nie spodziewał się po tym filmie niczego, moja ocena nie poszła by w górę choćby o punkt. RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Gal Anonim - 09-11-2012 (07-11-2012, 16:02)Hitch napisał(a): Książkowy przykład trying too hard.Hitch ma całkowitą rację! Pozwolę sobie przetłumaczyć z hiczowego na ludzki: Przyjemna komedia, która w trzecim akcie troszkę dołuje przez popadanie w schemat romantycznych komedii. Można było to lepiej jakoś rozwiązać, oryginalnie. Z grubsza to po prostu komedia o męskiej przyjaźni, w którą wplątuje się kobieta. I spoko, zrobione na tyle z jajem i pomysłem, że ogląda się to bezboleśnie. Wahlberg nie wkurza, wręcz przeciwnie - ogląda się go przyjemnie, pomimo tego, że gra naiwnego Piotrusia Pana. Choć w żadnym razie nie jest to rola na poziomie roli, którą inne naczelne drewno Holiłudu mnie kupilo - mam na myśli oczywiście Channinga Tatuma w 21 Jump Street. Komedią roku na pewno nie jest, bo jest nią wspomniane "21...", ale mimo to nie żałuje obejrzenia. Ogromny plus za Patricka Warburtona (gościa mogę oglądać, jak czyta książkę telefoniczną), cameo Reynoldsa, epizod Sama Jonesa i najlepszą rolę Taylora Lautnera w jego karierze. ;) taka siódemeczka/10 DEATH TO MING! RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - military - 10-11-2012 Wyłączyłem na scenie z dyskotece, żywcem (i to naprawdę ŻYWCEM) zerżniętej bodajże z Nagiej broni, Top Secret czy Hot Shots. Żeby parodiować parodię... A nawet nie o to chodzi - żeby w komedii nawiązywać do innej, znacznie lepszej komedii, trzeba nie mieć za grosz wyczucia. MacFarlane nie potrafi pisać dowcipów, a Family Guy jest tym lepszy, im mniej ten facet macza w nim palce. W Tedzie już na otwarcie mamy niemiłosiernie przedłużony kiepski dowcip o tym, że nie ma nic potężniejszego od życzenia małego chłopca. Do tego wplatane są skecze rodem z Family Guya, a na deser niemiłosiernie wysilone "cool" dialogi. Żenujący jest ten film, tak po prostu. RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Mefisto - 10-11-2012 (10-11-2012, 14:29)military napisał(a): Wyłączyłem na scenie z dyskotece, żywcem (i to naprawdę ŻYWCEM) zerżniętej bodajże z Nagiej broni, Top Secret czy Hot Shots. Airplane :D I to było celowe jakbyś nie skumał :) RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - military - 10-11-2012 Duuuuh, serio? Nie wiedziałem, że to było celowe, myślałem, że po prostu tak im wyszło. Jak dla mnie to jest najniższa forma "humoru" - bardzo charakterystyczna dla Family Guya, w którym to w wielu odcinkach po prostu kopiowano scenę z innego filmu. I to nie dodając niczego od siebie! Przecież to jest ekstremalna żenada i totalny brak oryginalności. "Zrobimy dokładnie to samo, ale z naszymi bohaterami" - w tym nie ma nic komicznego, zwłaszcza że gość odtwarza scenę z INNEJ KOMEDII. Ech... RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - MauZ - 10-11-2012 akurat to o czym pisze military zależy od ogólnej oceny po seansie. jak się komuś nie spodobał film to nazywa to synonimami "zrzynki", a jak się podobał to wtedy był to "tribute" ;) RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Lawrence - 10-11-2012 (10-11-2012, 17:10)military napisał(a): Jak dla mnie to jest najniższa forma "humoru" - bardzo charakterystyczna dla Family Guya, w którym to w wielu odcinkach po prostu kopiowano scenę z innego filmu. I to nie dodając niczego od siebie! Przecież to jest ekstremalna żenada i totalny brak oryginalności. "Zrobimy dokładnie to samo, ale z naszymi bohaterami" - w tym nie ma nic komicznego, Masz na myśli jak w tym przypadku: Jeżeli chodzi o MacFarlane to zdecydowanie wolę oglądać "American Dad", gdyż ma według mnie więcej fabuły niż "Family Guy", za którym tak średnio przepadam. Ale akurat "Ted" na swój dziwny sposób mi się podobał, choćby dlatego, że jednak coś tam fabuły miał. Nie było może ona wielce odkrywcza, ale przynajmniej nie było to przeskakiwanie z jednego skeczu do drugiego. Wiadomo, że jeżeli chodzi o dowcipy to tak mamy 50/50 tych dobrych i słabych i w sumie sama postać "Teda: jeżeli zna się inne produkcje MacFarlane'a nie jest jakaś wielce oryginalna. Ale mimo tych wda bezboleśnie ten film się ogląda. Przy czym moją początkową ocenę, może bym teraz jednak obniżył do 6,5/10 RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Mefisto - 11-11-2012 (10-11-2012, 17:10)military napisał(a): Jak dla mnie to jest najniższa forma "humoru" - bardzo charakterystyczna dla Family Guya, w którym to w wielu odcinkach po prostu kopiowano scenę z innego filmu. I to nie dodając niczego od siebie! Przecież to jest ekstremalna żenada i totalny brak oryginalności. "Zrobimy dokładnie to samo, ale z naszymi bohaterami" - w tym nie ma nic komicznego, zwłaszcza że gość odtwarza scenę z INNEJ KOMEDII. Ech... Ale przecież o to w tym tu chodzi - główny bohater, wychowany i zakochany w kinie lat 80 tak sobie po prostu "wyobraził", nie jest to więc kopiowanie, bo nie mamy innych pomysłów, tylko właśnie taki "tribute". Tak samo z misiem łapiącym w ostatniej chwili swoje ucho niczym Indy kapelusz, tak samo przewijający się przez cały film motyw Flasha. RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - military - 11-11-2012 No to po prostu nie podobają mi się takie trybuty. Bardzo, bardzo nie podobają. RE: Ted (2012) (Reż. Seth MacFarlane) - Mental - 11-11-2012 Nie podobają mi się takie komedie, wymuszone i nieśmieszne. Wyłączyłem po 20 minutach. Przez ten czas nie uświadczyłem ani jednego dialogu na takim poziomie jak ten poniżej: |