Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Misyjna Telewizja Polska i programy (w) TV ogolnie - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Plakaty, trailery, prasa branżowa, nagrody filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Plakaty-trailery-prasa-bran%C5%BCowa-nagrody-filmowe--17)
+--- Wątek: Misyjna Telewizja Polska i programy (w) TV ogolnie (/Thread-Misyjna-Telewizja-Polska-i-programy-w-TV-ogolnie--312)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15


Misyjna Telewizja Polska i programy (w) TV ogolnie - military - 28-10-2007

Przez ostatnie trzy dni byłem skazany tylko i wyłącznie na TVP. Programy: 1,2,3,Polonia. I zaprawdę powiadam wam, większego gówna nie ma na tym świecie niż nasza publiczna, wspólnie opłacana telewizja. Pomijając już programy krzewiące kulturę narodzie w ramach misji, czyli telenowele i teleturnieje dla debili, znajdziemy w TVP takie atrakcje jak: film dokumentalny o robieniu oscypków, półgodzinna dyskusja z księdzem i dwoma politykami (mniejsza o temat - Z KSIĘDZEM I DWOMA POLITYKAMI!!!), teleranek w którym występuje kukła Shreka, bardzo prorodzinny i bardzo wymiotogenny serial Siódme Niebo, lecąca dzień w dzień Szkoła Złamanych Serc, czy też bardzo poruszający serial dokumentalny Klinika - o starcach leżących w szpitalu.

Ciekawy jest też program wzorowany bodaj na klipach SNL - polscy "komicy" też takie postanowili zrobić. Pierwszy skecz mnie rozbawił - parodia Familiady. Prowadzący pyta o autora Pana Tadeusza. Jedna drużyna (inteligentów) mówi: Mickiewicz. Okazuje się, że to najniżej punktowana odpowiedź - tylko 15 ankietowanych tak odpowiedziało. Drużyna wsiowych głupków: Andrzej Wajda. Drugie miejsce, przejmują prowadzenie i odpowiadają dalej. Pudłują z Bożeną Dykiel i Brucem Willisem. Szansę mają inteligenci, ale ich przedstawiciel mówi, że jeśli Mickiewicz jest najniżej punktowany, to on nie ma pojęcia. I wygrywają: najwięcej ludzi na pytanie o autora Pana Tadeusza odpowiedziało "nie mam pojęcia".

I to było fajne, śmieszne itp.

Ale potem weszła Wonder Woman która ratowała wsiową babę przed jej mężem z siekierą (a śmieszny miał być w tym chyba sam fakt, że to była Wonder Woman), reżyser teatralny rzucający krzesłem (WTF?), prezenter wiadomości mówiący "kurwa" (ale śmieszne), lecz przede wszystkim - gwóźdź programu - "wykształciuchy na zakazanym wiecu". Narrator mówi, że polska inteligencja spotyka się na nielegalnych spotkaniach w klubach, gdzie czyta poezję Tuwima. Widzimy: klub sado-maso, biczujących się ludzi w skąpych skórzanych strojach i Fronczewskiego w obroży, który czyta Lokomotywę. Zamurowało mnie. Dno dna. Wielce subtelne aluzje i błyskotliwy humor. Po prostu poziom TVP. A na zakończenie "parodia" piosenki popowej - czyli piosenka popowa po angielsku, której pewnie statystyczny widz TVP nie zrozumie, bo on ni w ząb z lengłydża nie kuma.

Fajne są też "poranki z gwiazdami", czyli różne Młynarskie zabawiające o poranku telewidzów, a robiące to zazwyczaj poprzez dyskusję np. o kwiatach, albo o pszczołach, no po prostu o niczym. Super można się bawić oglądając koncerty discopolowe na Polonii. Albo dokumenty o papieżu tamże. Kopalnia świetnych programów.

Poza TVP miałem jeszcze całodobowe mango telezakupy - i to wraz z dziewczyną oglądaliśmy bodaj najdłużej. Peter Fonda zachwalający kolekcję rockową bardziej wciąga.

A czy wy znacie jeszcze jakieś ciekawe programy w TVP?


- Mierzwiak - 28-10-2007

Od siebie "polecam":

Jaka to melodia - to niby teleturniej muzyczny, ale tak naprawdę chodzi o to, żeby grupka ludzi obdarzonych delikatnie mówiąc średnimi głosami, którzy mają kaprys żeby pośpiewać, mogło kaleczyć znane przeboje. Co gorsza, ostatnio dodano pstrokatą scenografię, tancerzy i masę mrugających świateł. Grozi atakiem padaczki i uszkodzeniem słuchu.

Gdybym chciał zrobić statystykę, ile czasu miesięcznie oglądam jakikolwiek program tv publicznej, łącznie było to pewnie mniej niż pół godziny.


- military - 28-10-2007

A właśnie, scenografia. Ostatnio TVP przypomina burdel w Szanghaju a nie telewizję. Każdy teleturniej, każde przedstawienie, talk show czy cokolwiek innego, muszą być upstrzone tandetnymi kolorami i rozbuchaną, beznadziejną scenografią. To jest kicz do potęgi, a nie gustowny wystrój. Ile forsy się na takie rzeczy marnuje... A na porządny film to nie ma komu łożyć.


- Mierzwiak - 28-10-2007

Mhm. Familiada wyglądała kiedyś tak zwyczajnie, ot po prostu ani nie pieściła, anie nie raziła wzroku, a teraz? Wieś tańczy i śpiewa. Jakieś jaskrawe kolorki, fuj.


- Hitch - 28-10-2007

Podobnie jest z 1 z 10. Ten teleturniej zawsze uwazalem za najmniej szmatlawy bo byl po prostu sprawdzianem wiedzy ogolnej. Pytania i odpowiedzi bez zbednego pierdzielenia sie. Jednak ostatnio i ten program zmienil scenografie na oczojebna i troche gryzie sie to z klasyczna formula.


- military - 28-10-2007

A wiecie, co mi się podoba? Scenografia tego niskobudżetowego programu Lisa na gazeta.pl . Po prostu czarne tło, gustowne fotele i stolik. Bez publiczności. Można skupić się na treści, nie na migających reflektorach. Może ktoś w telewizji zauwazy, że Lis przypadkiem na nowo odkrył przepis na dobry program.


- Mierzwiak - 28-10-2007

Może by tak military zmienić nazwę tematu na ogólnie "Programy tv"? Będzie można szerzej pogadać.


- Bzyku - 28-10-2007

O taaakkk... zwłaszcza o tym co wyrabia (przede wszystkim) Polszmat jeśli chodzi o reklamy, reklamy, reklamy, lotki, srotki, totki, puszczanie cholernych informacji o konkursach sms podczas programu, dzielenia ekranu na pół by w tym czasie wyemitować cholerne reklamy, i jeszcze o reklamach, reklamach i reklamach.

Z naszych TV (chociaż też mocno wkurza z reklamami) zdecydowanie najlepsza jest TVN.

Nie mówię tylko o ofercie programowej (tj. jakie filmy dają), choć tu myślę że są minimalnie do przodu w stosunku do konkurencji.

Przede wszystkim mam na myśli JAKOŚĆ wykonania rozmaitych programów. Od teleturniejów, reality show, informacyjnych, a na zapowiedziach kończąc.
Po prostu widać, że mają tam niezły sprzęt, operatorów itp.

W porównaniu do takiego Polsatu, to jest po prostu kosmos. Niemal każdy program robiony przez Polsat trąci wiochą i kiczem. A zwłaszcza widać to po zapowiedziach filmów.

Na TVN bardzo często robią to w sposób przypominający trailery filmowe - ładnie coś zmontują, ciekawie przedstawią żeby coś pokazać, ale nic nie wyjaśnić. A na polsacie czy TVP te zapowiedzi takie strasznie mdłe są - w niczym nie zachęcające do obejrzenia filmu.


No i jeszcze kwestia telewizji-satelitów, czyli TVN7 i TV4. Tu również TVN bije konkurencje zdecydowanie na głowę. Ja od święta do święta oglądam jakiś film na tv4, a na TVN7 dość często.

Oferty jeśli chodzi o jakość różnych telenoweli, polskich pseudo-seriali i podobnych im wymiocin, to tego nie oceniam bo gówna nie tykam i takich rzeczy nie oglądam (na szczęście mam kilka kanałów Discovery i w przypadku wielkiej nudy nie muszę zmuszać się do oglądania jakichś mroczków czy latynoskich bożków).

--

I niestety faktem jest, że u nas telewizję robi się dla głupków. Przynajmniej tak można wywnioskować po tym ile jest durnych teleturniejów (zdecydowanie więcej niż tych lepszych, jak choćby "1z10"), a przede wszystkim jaką "karierę" w ostatnim czasie robią te programy audio-tele.

Zagadki na poziomie przedszkola, mamienie kasą (której pewnie i tak nikt nie zobaczy) i ciągle jakieś babki nawijające w kółko "zadzwoń, kupa kasy czeka na ciebie, to takie łatwe, zadzwoń, no zadzwoń,...). Porzygać się można.

Nawet TVP, która jeszcze do niedawna miała stosunkowo mniej tego rodzaju programów dla idiotów niż inne wielkie telewizje, też już się zeszmaciła. I też dają jakiegoś picusia glancusia, który ślęczy przed planszą i błaga by ktoś zadzwonił i nabił im kabzę.

--

A już na największe wymioty mi się zbiera jak widzę w naszej tv jakieś amerykańskie "show". Na jakiejś podrzędnej telewizji (nie pamiętam której) często lecą te najbardziej odmóżdżające programy amerykańskie.
Czyli w studiu z setka osób (najczęściej czarnych - pewnie są najgłupsi), prowadzący podżega jedną osobę by skoczyła do gardła drugiej z powodu byle pierdoły. Potem "publiczność" też bierze aktywny udział w widowisku, co kończy się albo jakimś mordobiciem albo stertą wyzwisk.
Takie "rozmowy w toku", tylko po amerykańsku.

Czasem jak trafię na coś takiego podczas "pstrykania pilotem", to nie mogę się od tego oderwać. Patrzę i śmieję się z tego debilizmu, prostactwa i zastanawiam się jak amerykanie mogą być tak głupi, skoro takie programy biją u nich rekordy popularności.


- Karol - 28-10-2007

Ostatnio odpuszczam sobie Telewizję Polską na rzecz ciekawszych i rzetelniejszych programów (Hyper, Cartoon Network, Disney Chanel :D), bo właściwie żaden nadawany przez nich obecnie program/serial/itd. nie przyciąga mojej uwagi. Wyjątkiem jest Panorama, Kocham Kino (ale ostatnimi czasy rzadziej, bo repertuar troszkę słabszy ostatnio albo już wcześniej widziany) oraz od czasu do czasu 1 z 10 - jeden z najporządniejszych teleturniejów w polskiej telewizji w ogóle. Całą resztę przemilczę, wspomnę tylko o fantastycznym "Gwiazdy tańczą na lodzie" - zupełnie nie widać, że pomysł zerżnięty z tego nieszczęsnego "Tańca z gwiazdami". Ciekawe co wymyślą potem - "Gwiazdy tańczą pod wodą"? "... w kosmosie?"?

I jeszcze a propos amerykańskiego talk show, domyślam się że chodzi o Jerry'ego Sprongera - albo ta publiczność jest podstawiana, albo to wyjątkowa banda idiotów, którzy naprawdę nie dostrzegają, że ten program jest reżyserowany, a występujący goście to tylko nędzni "aktorzy". Pewne jest tylko, że podstawiani nie są ludzie, którzy to oglądają i w to wierzą...


- Mefisto - 28-10-2007

"kochany pamiętniczku..." :D


- piXi - 29-10-2007

CNN, ESPN Sport, TVN24, TVN Turbo... I na tym kończy się moje oglądanie tv... Filmy wolę oglądać na dvd/w kinie...

Czasami jeszcze VH1 brzęka sobie w tv... ;-)


- Mierzwiak - 29-10-2007

Szczytem debilizmu są programy na MTV:

Penetratorzy - laska ogląda pokoje trzech kolesi (lub na odwrót) i na tej podstawie wybiera z którym z nich ma udać się na randkę, oczywiście kiedy ich wybiera nie wie do którego należał który pokój.
Durny program, chociaż można się pośmiać co też ludzie mają w pokojach i jaki to wstyd, gdy pokażą to w tv.

MTV Dismissed - laska idzie na randkę z dwoma kolesiami (lub na odwrót) i oni o nią rywalizują. Na końcu laska mówi do jednego "you're dismissed" i on ich wyzywa i odchodzi.
Jacy ci ludzie są puści i głupi... Fascynujący program dla antropologów, który daje jasne dowody, że amerykańska młodzież zaprzecza teorii ewolucji.

Date My Mom - koleś idzie na randkę z trzema matkami, i na końcu na tej podstawie decyduje z którą z córek chciałby iść na randkę (oczywiście ich nie widział). Na końcu mama, chłopak i córka biegną plażą w zwolnionym tempie, mama zostaje w tyle i macha biegnącej parze, a oni biegną w stronę wielkich kamieni (?!).
Kretyński program, ale jakież to zabawne, gdy niezła mamuśka ma córeczkę-kaszalota, i najlepiej gdy koleś właśnie z nią ma iść na randkę :twisted:

Co na to tato? - rodzice którym nie podoba się partner ich dziecka wybierają mu kogoś innego i ten ktoś konkuruje z obecnym partnerem. Na końcu córka/syn dokonuje jakże dramatycznego wyboru z kim chce być. Groza!!!

Wanna Come In? - dwóch nieudaczników dostaje trenerów (mający powodzenie wśród lasek przystojniacy) i każdy z nich idzie na randkę. Podczas randki mają słuchawkę z której słyszą rady trenerów. Muszą też wykonywać durne zadania (np. stanie na krześle przez 30 sekund WTF) za wykonanie których dostają kasę, a na końcu dziewczyna musi chłopaka zaprosić do domu, wtedy dostaje kasę z zadań + premię. Wyjątkowo debilne i żenujące.

Supersłodkie urodziny - w każdym programie kamera towarzyszy dziewczynie lub chłopakowi, który organizuje balangę z okazji swoich 16 urodzin. Kilkuset gości, wynajmowanie klubów, zapraszanie jakiejś znanej gwiazdy... Kolejny przykład intelektualnej pustki amerykańskich nastolatków.

Chcę mieć znaną twarz - kamera towarzyszy osobom, które postanowiły poddać się operacjom plastycznym. Niezły ubaw miałem oglądając perypetie braci bliźniaków, wyjątkowych brzydali, którzy zdawali się być zakochani w Bradzie Pittcie i chcieli wyglądać tak jak on :lol:

Zakład - co dla kasy zrobią studenci? Na przykład wsadzą sobie w majtki kanapkę (z tyłu!!!), przejadę się na rowerku i zjedzą kanapkę. Amerykanie...

Uparty jak Hogan - reality show z Hulkiem Hoganem i jego rodzinką. Ło matko...

Nowożeńcy - reality show z Jessicą Simpson i jej mężem. Czy można być jeszcze głupszym niż ta laska?!

Z pamiętnika dziewicy - kamera towarzyszy nastolatkom, którzy pragną stracić już dziewictwo. Rewe-kurwa-lacja.


Jedyny program na MTV jaki oglądałem z czystą przyjemnością to The Osbournes. Jak można ich nie lubić?


- Azgaroth - 29-10-2007

Pominąłeś całkiem fajny Pimp My Ride ;)


- Mierzwiak - 29-10-2007

No tak, to też jest fajne, ale nigdy nie chciało mi sie tego oglądać.


- Jakuzzi - 29-10-2007

W MTV poziom debilizmu przekracza wszelkie, do tej pory spotykane granice. Z programow, ktore wymienil Mierzwiak, korone najbardziej kretynskiego i mozgojebnego przyznalbym chyba My Super Sweet 16. Kiedy obejrzalem ten program pierwszy raz pomyslalem, ze MTV w cwany sposob szydzi z rozpieszczonych nastolatkow. Po kilku odcinkach okazalo sie, ze stacja kreci ten program jak najbardziej serio i bez podtekstu.
A najlepsze jest to, ze czesto sie na te programy zwyczajnie gapie. Glupie to jak but, irytujace, lasujace mozg, ale mimo to sie gapie, zwlaszcza jak jest nudno, a na innych stacjach nie leci cos ciekawego. Ciekawe co by powiedzial na to moj psycholog.


- desjudi - 29-10-2007

Jestem skazany tylko na 1,2 i Info, ale telewizor służy mi głównie do innych celów [dvd,divx]. Telewizje są wprost zabójcze w większych ilościach, choć trzeba jednego, aby je pokonać – wyjąć kabel z gniazdka 8) Gdybym miał możliwość, to chciałbym mieć TVN24, Ale Kino, VH1, Planete, National Geographic, Travel i Discovery. Reszte olewam, bo zwyczajnie ogłupia w większych ilościach. Na idiotyzmy nie warto tracić czasu i aż się dziwię, że niektórzy mają czas na obserwację tak niestrawnej ilości telewizyjnego szmelcu. Prowadzicie jakieś badania antropologiczno-medioznawcze? 8) Tyle jest możliwości przyjemniejszego spędzania czasu, że gapienie się w pudło jest… bez sensu. Ostatnio coraz więcej znajomych kupuje nawet telewizor do sypialni. Rozumiecie to? Do Sypialni! Jasna cholera!


- Jakuzzi - 29-10-2007

Des, co w tym dziwnego? Ludzie lubia sobie telewizje w wyrku poogladac. ;)


- romeck - 29-10-2007

Ja uwielbiam oglądać w wyrku, ale fakt, że filmy, a nie TV.

A że już zachciało mi się coś napisać tutaj, to powiem Wam do czego jest mi potrzebna telewizja:

TVP1 / TVP2 / TVP 3 - transmisje sportowe - skoki narciarskie, piłka nożna, siatkówka, szczypiorniak + czasem jakiś program informacyjny, debata polityczna czy podobne ścierwo, czasem jakiś teleturniej (1 z 10).
W przyszłym roku Olimpiada - bez TVP ani rusz niestety, a może w tym wypadku stety.

Polsat - j.w., bo coraz więcej praw do transmisji kupują, m.in. Ligi Światowej w siatkówce.

TV4 - "Włatcy Móch".

TVN / TVN24 - programy informacyjne, publicystyczne, polityka. W przypadku TVN24 lubię gdy pogrywa sobie w tle, zamiast radia.

I tyle. Na tym się kończą relacje romeck <-> TV.

Od czasu do czasu potrafię zerknąć na kanały naukowe i przyrodnicze (m.in. Discovery, Planete, Animal Planet, National Geographic, Reality TV i tym podobne) - bo zawsze da się trafić na coś godnego uwagi, oraz na VH1, bo to jedyna muzyczna stacja, która nie powoduje u mnie odruchu wymiotnego. Ale te rzeczy nie są mi niezbędne, obędę się bez nich.


- Jakuzzi - 29-10-2007

Otoz to - VH1 to jedyna porzadna stacja muzyczna obecnie. Nie przecze, ze nie ma lepszych (byc moze w jakiejs cyfrze+ czy innym N taka wlasnie sie znajdzie), ja jednak takich nie znam.


- Azgaroth - 29-10-2007

Co ciekawe MTV stacja w założeniach muzyczna jest nią coraz mniej, głównie lecą wymienione programy.