Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Love (2015) reż. Gaspar Noé - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Love (2015) reż. Gaspar Noé (/Thread-Love-2015-re%C5%BC-Gaspar-No%C3%A9--4060)

Strony: 1 2


Love (2015) reż. Gaspar Noé - simek - 03-08-2015

[Obrazek: love-poster.jpg]
Dzisiaj zobaczyłem, że nowy film Noego ma ustaloną polską premierę na koniec sierpnia, więc temat musi być. Ciekawe, że to wejdzie do kin, a normalniejszy i cieszący się chyba lepszymi opiniami Enter the Void nie miał u nas dystrybucji. 

Idea nakręcenie pełnometrażowego pornola świtała w głowach wielu reżyserów, a Noe jest chyba pierwszym, któremu się to udało - z opisów wynika, że fabuła jest pretekstowa i chodzi tylko o 2 godzinki, podobno pięknie nakręconego ruchania. Na rottenach 56%, ale z tego co widzę, to ocena zależy od podejścia krytyka: jedni twierdzą, że Love to ekranizacja piękna w najczystszej postaci i dają +, inni, że to tylko ładnie nakręcony pornos i dają -
Ja do kina się wybieram (mam nadzieję, że puszczą w 3D), jestem ciekawy efektu i reakcji osób na sali, jeśli jakieś będą :)


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - Mierzwiak - 03-08-2015

(03-08-2015, 10:02)simek napisał(a): reakcji osób na sali, jeśli jakieś będą :)
Erekcje na pewno :P


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - f.lamer - 03-08-2015

może czegoś nie rozumiem, ale gdzie jest różnica między tym filmem, a tysiącami innych, podobnych, łatwo dostępnych produkcji?
jaki jest sens - dla osób nie będących ekshibicjonistami - oglądania tego w kinie?

i to nie tak że nie jestem zainteresowany tym dziełem. pewnie sobie kiedyś obejrzę w miłej, intymnej atmosferze...


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - simek - 03-08-2015

(03-08-2015, 10:33)f.lamer napisał(a): może czegoś nie rozumiem, ale gdzie jest różnica między tym filmem, a tysiącami innych, podobnych, łatwo dostępnych  produkcji?
Profesjonalizm wykonania, znany reżyser. Chyba ciężko wyszukać taki pornol, wyglądający jak normalny film, ale ja nie jestem znawcą i jedyne co potrafię, to wklepać http://www.pornhub.com a tam pro pornoli nie ma.

I co ma ekshibicjonizm do oglądania tego w kinie?


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - Pitero - 03-08-2015

Mam nadzieję, że jednak nie będą to same sceny ruchania, i mimo wszystko Noe wypełnił to jakąś chociaż pretekstową fabuła tak jak Winterbottom w "9 songs". I chyba nie muszę tłumaczyć powodu dlaczego :)


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - simek - 03-08-2015

Cholera wie, jedni piszą, że fabuły brak i tylko się ruchają, a inni, że historia jest (niby facet ma wspominać swój dwuletni związek, czy coś takiego) i to całkiem fajna, sporo humoru.


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - f.lamer - 03-08-2015

(03-08-2015, 10:59)simek napisał(a): Chyba ciężko wyszukać taki pornol, wyglądający jak normalny film, ale ja nie jestem znawcą i jedyne co potrafię, to wklepać http://www.pornhub.com a tam pro pornoli nie ma.

masz rację że pornhub to przede wszystkim krótkie, mięsiste metraże. natomiast powstało wiele produkcji które posiadają, jak to ująłeś "pretekstową" fabułę. wiele z nich jest też całkiem dobrze zrobionych technicznie. wybacz że nie podeprę się tu konkretnymi przykładami, ale piszę z pracy a wszelkie egzemplifikacje wymagałyby dość zaawansowanego szperania w necie ;)
wśród porno z fabułą jest też moja ulubiona klasa parodii. i tu zdarzają się prawdziwe perełki, jak choćby scooby doo, czy star wars.


(03-08-2015, 10:59)simek napisał(a): I co ma ekshibicjonizm do oglądania tego w kinie?

żarcik.
bądźmy szczerzy, tego rodzaju filmy powstają po to by spowodować podniecenie u odbiorcy. i z tym podnieceniem coś się najczęściej robi...


(03-08-2015, 10:59)simek napisał(a): Profesjonalizm wykonania, znany reżyser.

właśnie zacząłem się zastanawiać; czy gdyby warhol pomalował mi sufit na biało, to byłoby to dzieło sztuki, czy nie?


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - Gal Anonim - 03-08-2015

Najlepszy romans z porno znanych reżyserów to PG Porn Jamesa Gunna ;)



Na film na pewno nie pojde, choc Noe - w przeciwienstwie do von Triera - wypluwa chociaz ladne obrazki. Pewnie obadam jak bedzie dostepne w kameralnej wersji. ;) Ja rozumiem jakiś sens tego, przynajmniej tak myśle, bo ładnie nakręcony seks może wyglądac ciekawie, ale mysle, ze moze w tym brakowac inherentnego dla porno pobudzenia seksualnego u widza. Bo za ladne i artystyczne. To troche jak z "Lost Girls" Alana Moore'a, które jest komiksowym erotykiem, ale zrobionym artystycznie (bo to Alan fuckin' Moore), wiec trudno sie tym podniecac.


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - simek - 03-08-2015

f.lamer napisał(a):wśród porno z fabułą jest też moja ulubiona klasa parodii. i tu zdarzają się prawdziwe perełki, jak choćby scooby doo, czy star wars.
Spodziewałem się, że wspomnisz o takich filmach - dla mnie różnią się (przynajmniej taką mam nadziej, ale Noe to po prostu dobry reżyser i domyślam się jak będzie jego nowy film wyglądać) od Love po prostu jakością wykonania. To trochę jakby pytać czemu Mona Lisa to arcydzieło, skoro na świecie powstało pewnie z kilka milionów podobnych portretów - no, jest po prostu zajebiście zrobiona :)
Ja widziałem u kumpla (jakże by inaczej :D) fragmenty parodii Piratów z Karaibów, podobno jeden z najdroższych pornoli w historii i nadal wyglądało to nędznie, tylko kostiumy i scenografia droższe. Budżet Love to około 3 mln$, a większość filmu to sceny w łóżku.
Cytat:czy gdyby warhol pomalował mi sufit na biało, to byłoby to dzieło sztuki, czy nie?
Zależy od kontekstu i twojej definicji sztuki ;)
Crov napisał(a):Ja rozumiem jakiś sens tego, przynajmniej tak myśle, bo ładnie nakręcony seks może wyglądac ciekawie, ale mysle, ze moze w tym brakowac inherentnego dla porno pobudzenia seksualnego u widza.
Ale to nie jest porno, nie ma na celu tego, żebyś sobie w trakcie seansu zwalił konia (chociaż kojarzę wywiad z Noe, który mówił, że jeśli ktoś będzie używał do tego celu jego filmów, to jemu będzie bardzo miło i będzie się cieszył, że mógł dostarczyć chwili przyjemności ;)), tylko, żebyś obejrzał ładną historię - jak każdy fabularny film.


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - Gal Anonim - 03-08-2015

(03-08-2015, 13:37)simek napisał(a):
Crov napisał(a):Ja rozumiem jakiś sens tego, przynajmniej tak myśle, bo ładnie nakręcony seks może wyglądac ciekawie, ale mysle, ze moze w tym brakowac inherentnego dla porno pobudzenia seksualnego u widza.
Ale to nie jest porno, nie ma na celu tego, żebyś sobie w trakcie seansu zwalił konia (chociaż kojarzę wywiad z Noe, który mówił, że jeśli ktoś będzie używał do tego celu jego filmów, to jemu będzie bardzo miło i będzie się cieszył, że mógł dostarczyć chwili przyjemności ;)), tylko, żebyś obejrzał ładną historię - jak każdy fabularny film.
Ja wiem o tym filmie tyle, ile napisał ten typ w poście rozpoczynającym ten temat: "Idea nakręcenie pełnometrażowego pornola świtała w głowach wielu reżyserów, a Noe jest chyba pierwszym, któremu się to udało - z opisów wynika, że fabuła jest pretekstowa i chodzi tylko o 2 godzinki, podobno pięknie nakręconego ruchania." Wiec don't blame me. ;) Wiec jest jakas wartościowa fabula, czy chodzi o ladnie nakrecone bzykanie?


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - simek - 03-08-2015

Opowiem Ci 28. sierpnia, ze szczegółami :)


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - Lawrence - 03-08-2015

(03-08-2015, 13:37)simek napisał(a):
Cytat:czy gdyby warhol pomalował mi sufit na biało, to byłoby to dzieło sztuki, czy nie?
Zależy od kontekstu i twojej definicji sztuki ;)

A odwieczne pytanie co jest sztuką i gdzie są jej granice. Niedawno miałem okazję pracować przy wystawie, które poświęcała się głównie Ready-Made Art. Gdzie naturalnie wyznacznikiem jest Marcel Duchamp:

[Obrazek: ft3w1005ft_00039.jpg]


Ale były i rzeczy od Josepha Beuysa, gdzie np. dla niego przepołowiony na pół kawałek drewna z jego podpisem uważał za sztukę. Czy też mieliśmy zdjęcie Richtera, które przedstawiało zwykły płot, aby było warte 100 000 Euro!

Tak też to bardzo specyficzna materia. Ale też można wyjść z założenia, że jeżeli my coś uważamy za sztukę, to jest to sztuką.  Więc teoretycznie jak weźmiemy np. szampon i nabijemy go na widelec i uznam, że to jest sztuka, to w sumie jest to sztuką.


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - vast - 03-08-2015

Ile CGI będzie w tym filmie? Ile efektów "praktycznych"? ;)


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - simek - 03-08-2015

Nie wiedziałeś, że Stan Winston wykonał przed śmiercią na zlecenie Noego 20 kompletów sztucznych penisów, wagin i piersi na potrzeby tego filmu?


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - vast - 03-08-2015

Nie. A jak nazwał to przedsięwzięcie? Donate the pussy foundation? :)

Macie trailer, tylko oglądajcie jak rodziców nie ma w domu :)

http://www.highsnobiety.com/2015/06/29/gaspar-noe-love-nsfw-trailer/

edit

Jeszcze taki klip lata:




RE: Love (reż. Gaspar Noé) - Mierzwiak - 03-08-2015

Z Parents Guide na IMDb:

Cytat:The scenes in which something sexual happens are too numerous to mention, but note that while they are really graphic and long, they are not exploitative or similar to scenes found in porn movies...indeed, Noe's camera work and the lighting, coupled with his use of 3D make the scenes artistic and not pornographic per se...

Sex is presented as a manifestation of love in this movie.
:)


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - Bucho - 04-08-2015

No jak widach "wchodzonko" na ekranie, to pornos i nie ma co tu duzo gadac, ze artystycznie, pieknie i co tam jeszcze.

Francuzi od kilku lat kreca swietnie sprzedajacy sie art/passion/girlfriend experience porn (co ze zwyklym heblem ma malo wspolnego), targetowany dla par, kobiet i starych romantykow jak Crov, Noe tutaj suchego ladu nie odkryje :)


Ogolnie do dupy z takim filmem, bo rezyser musi nakrecic niesymulowane sceny, zeby o uczuciach poprawic - taki odwazny, taki artysta-prowokator. No niech ma.


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - Pelivaron - 26-08-2015



xd


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - shamar - 26-08-2015

Wait... Ten film będzie miał tez sceny homo-wiadomo?


RE: Love (reż. Gaspar Noé) - simek - 26-08-2015

Podobno jakieś śladowe. Bo o lesbijki chyba nie pytasz :p