Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Upgrade (2018) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Upgrade (2018) (/Thread-Upgrade-2018--4971)

Strony: 1 2


Upgrade (2018) - slepy51 - 15-08-2018

Film roku? Do czasu premiery "Dragged Across Concrete" na pewno.

Akurat dzisiaj próbowałem sobie przypomnieć jakiś tegoroczny obrazek, który zrobiłby na mnie jakieś wrażenie no i bida, nic nie przychodziło mi do głowy. Kilka filmów, które widziałem było spoko i to w sumie tyle, żaden nie pokazał nic co zostałoby mi w bani na dłużej. Ok, może poza kilkoma momentami i patentami z "Anihilacji".

I nagle wyskakuje jak królik z kapelusza nowy film typa, który grał w "Pile";) Aż mi się nie chce wierzyć, że ten sam gościu napisał i wyreżyserował najlepszy film sci-fi jaki widziałem od lat. Budżet ponoć w okolicach 5 baniek, efekt - czapki z głów. "Upgrade", w bardzo wielkim uproszczeniu, to cyberpunkowa wersja "Death Wish" - mamy kolesia, który szuka morderców, tyle że wspomagany jest przez sztuczną inteligencję STEM - w sumie tyle wystarczy wiedzieć o fabule, żeby nie psuć sobie przyjemności z seansu. Do tego klimacik, akcja i brutalność "Dredda" połączona z rozkminami z "Her".

W głównej roli zaskakująco dobrze wypada bieda-Hardy z "Prometeusza", super zdjęcia, świetna muza no i masa fajnych patentów - pierwsza akcja gdy STEM przejmuje kontrolę - perełka.



Zwiastun trochę za dużo pokazuje, dlatego lepiej nie psuć sobie zabawy i go nie oglądać;)

Krótko - "Upgrade" to czysta B-klasowa zabawa w stylu 8'ties, tyle że jakimś cudem wyskoczyła na powierzchnię całkiem niedawno. Kapitalny film.


RE: Upgrade (2018) - Krismeister - 15-08-2018

Film bardzo dobry, ale nie wychyla się ponad jakąś wybitnością. Sceny walk na początku faktycznie wyglądają super, ale potem, gdy kamera ciągle wariuje w ten sam sposób, to robi się to już na tyle normalne, że nie zwraca się na to uwagi. Twist z
do przewidzenia w mniej niż połowie filmu. Na plus "wewnętrzny Jarvis".
Aktorsko bez zarzutu. Taki 8/10, dla mnie na raz.


RE: Upgrade (2018) - Paszczak - 15-08-2018

Slepy mówi jak jest. Taki film mogliby wspólnie zrobić w latach 80 Verhoeven, Crichton i Cronenberg. Szczególnie skojarzenia z Robocopem i Terminal Manem narzucają się same, a w trzecim akcie zaczyna dominować wpływ Kanadyjczyka. W finale zresztą reżyser decyduje się bezkompromisowo dojebać do pieca, co w czasach złych fioletowych ludzików pstrykających palcami jest niczym ożywczy zastrzyk świeżej krwi. Zakończenie to po prostu czyste złoto. Film automatycznie dostaje prestiżowy australijski certyfikat NPA:
[Obrazek: vlcsnap-2012-01-31-00h52m14s124.png?w=590&h=442]
Cytat:W głównej roli zaskakująco dobrze wypada bieda-Hardy z "Prometeusza"
Żadne zaskoczenie jeśli widziało się popisy Greena w najlepszym serialu ostatnich lat (Quarry) lub w zajebistym horrorku Invitation. Nie mówiąc już o tej legendarnej scenie:



Poza tym jak tak dalej pójdzie, to Tomek zostanie bieda-Greenem. Upgrade jest wręcz uderzająco podobny do nadchodzącego Venoma, tylko ten drugi zapowiada się żałośnie, a ten pierwszy to
10/10
Cytat:Twist z

[Obrazek: collapse_collapsed.png]Spoiler
do przewidzenia w mniej niż połowie filmu. Na plus "wewnętrzny Jarvis".
[Obrazek: collapse_collapsed.png]Spoiler



RE: Upgrade (2018) - yacajackowski - 15-08-2018

Ooo, ale to było dobre. Spokojnie top 3 tego roku za Infinity War i MI: Fallout. Nie spodziewałem się tak dobrego filmu, chociaż raz zwiastuny nie kłamały. Rewelacja.


RE: Upgrade (2018) - Snuffer - 15-08-2018

Damn, oglądam właśnie i scena w łazience gdy mówi ze jest fucking ninja - zachowanie, dialog ze STEMem, no jakbym Venoma widział. Na pewno przez skojarzenie z Hardym, ale damn, Logan jest ekstra. Idę oglądać dalej!


Upgrade (2018) - srebrnik - 15-08-2018

Gdzie to jest do obejrzenia?


RE: Upgrade (2018) - Krismeister - 15-08-2018

U Jacka Sparrowa.


RE: Upgrade (2018) - Gal Anonim - 15-08-2018

Mieszane uczucia, ale jednak zawód.

Świetny koncept, świetna realizacja i plus za zakończenie z jajami.

Poza tym reszta jest raczej bez polotu. Logan Marshall-Green w roli głównej jest tylko okej - nie wiem czyja to wina, ale jego bohaterowi brakuje uroku i magnetyzmu. Na pewno brakuje jakichś fajniejszych wymian zdań ze STEM i czegoś więcej w jego oczach (no trudno nie pomyśleć o Hardym w tej roli).

No i problemem, że wszystko jest takie oczywiste od samego początku - wszelkie zaskoczenia są do przewidzenia jak tylko zaczynają się pojawiać ich elementy, a potem film nie robi nic (może poza samiutkim zakończeniem), by rozwinąć je jakoś bardziej oryginalnie i ciekawie.

Kurcze, to straszna szkoda, bo przecież jest tutaj materiał na znakomite, kultowe kino. A obecnie całość jest jakoś tak, dla mnie przynajmniej, rozdarta pomiędzy ciężkim i poważnym kinem zemsty, a rozrywkowym thrillerem, jakby autorzy nie wiedzieli, w którą stronę bardziej pójść i przez to obie strony wydają mi się niedopieczone.

Może nawet nie tyle rozdarta - po prostu i dramatyczna, i adrenalinowa część są tylko poprawnie poprowadzone.

Bez iskry.

Zostawiając mnie z poczuciem, jakby twórcy poza dwoma czy trzema nowatorskimi elementami, nie czuli potrzeby się już starać. Bo dialogi są pisane tylko tak, by nie zażenować (czasem tylko zdarzy się jakaś skucha - jak np. niemal cały dialog z hakerem), a przecież koncept daje tutaj ogromne pole do popisu, bo ma niesamowity potencjał na świetne teksty i sceny.

To na bank największy mój ból w tym filmie - że nie wykorzystano potencjału i zrobiono to tylko poprawnie, co sprawiło, że trudno mi było z prawdziwymi emocjami oglądać naprawdę niezłe zakończenie. Bohaterowi zabrakło więcej charakteru (przecież to spokojnie mógł być taki cyberpunkowy John McClane!!!), więcej ikry dialogom (ze wskazaniem na dialogi bohatera - którego imienia nie potrafiłem zapamiętać przez cały seans. Chyba Greg?), a zwrotom akcji więcej świeżości. Gdyby Greg i STEM mieli ciekawsze interakcje to rozwój ich relacji w dalszej części filmu byłby tylko mocniejszy, a tak... po prostu jest.

Obejrze sobie jeszcze pewnie kiedyś pojedyncze sceny akcji, bo są kozacko zrealizowane, ale do całego filmu raczej nie będe miał ochoty wracać. Szkoda.




RE: Upgrade (2018) - Mental - 15-08-2018

slepy napisał(a):W głównej roli zaskakująco dobrze wypada bieda-Hardy z "Prometeusza"

Stary, ale to jest koleś, który zagrał główną rolę w najlepszym serialu ostatnich lat - "Quarry". Jeden sezon, potem anulowali, a i tak zdążył pozamiatać.

Co do samego filmu dwie uwagi: 1) Elon Musk nie będzie zadowolony z takiej reklamy "inteligentnych" samochodów; 2) podoba mi się, co Crov napisał w spojlerze - miałem identyczne odczucia i pewnie dlatego nie mogę nazwać "Upgrade'u" filmem roku (filmem roku na tę chwilę ciągle pozostaje "Den of Thieves"). Też mi trochę brakowało do jakiegoś hiper podjarania się.

7/10


RE: Upgrade (2018) - Paszczak - 15-08-2018

Cytat:(przecież to spokojnie mógł być taki cyberpunkowy John McClane!!!)
Tylko po co? Przecież to w ogóle nie było zamiarem Whannella. GREY to całkiem zwykły, szary gość który chce spokojnie sobie żyć nikomu nie wadząc i którego okrutny los coraz głębiej wpycha w bagno. Green jak dla mnie świetnie oddaje dezorientację, zmęczenie i narastającą desperację wywołane całym tym bajzlem. W gruncie rzeczy bohater jest w tym filmie przede wszystkim ofiarą i większa "fajność" nijak by tu nie pasowała.


RE: Upgrade (2018) - Gal Anonim - 16-08-2018

(15-08-2018, 23:45)Paszczak napisał(a):
Cytat:(przecież to spokojnie mógł być taki cyberpunkowy John McClane!!!)
Tylko po co?
Żeby bohater był interesujący i angażujący, a nie nijaki. To przede wszystkim. Drugą rzecz byłby kontrast i większa emocjonalna siła zakończenia (tutaj polecam wspomnianego wcześniej "The Guest").

Spoilery "The Guest" i "Upgrade":
Cytat:W gruncie rzeczy bohater jest w tym filmie przede wszystkim ofiarą i większa "fajność" nijak by tu nie pasowała.
John McClane też był ofiarą i zwykłym gościem. ;) Nie wiem jak interpretujesz "fajność", ale po obejrzeniu "Die Hard" powinieneś wiedzieć o co chodzi. Tym bardziej, że "Upgrade" nie raz i nie dwa wchodzi umyślnie ton zabawy, a bohater robi komiczne miny i nawet żartuje.


RE: Upgrade (2018) - nawrocki - 16-08-2018

Fajny film, takie 7/10, ale z Whannella to jednak jest taki sobie reżyser i to widać w każdej scenie. Niby wszystko jest na swoim miejscu, ale zwyczajnie brakuje temu większego pierdolnięcia. Scenariusz jest ok, mimo, że nie wykorzystuje potencjału w pełni, ale za kamerą ewidentnie brakuje kogoś z większa werwą i lepszym wyczuciem tego typu klimatów. Jestem pewien, że gdyby wziął się za to taki Blomkamp, efekt byłby jeszcze lepszy, bo do takich b-klasowych akcyjniaków ma rękę jak mało kto w dzisiejszym kinie.

Mimo wszystko, nie będe specjalnie narzekał, bo takich filmów powstaje obecnie bardzo mało, więc każda próba nawiązania do lepszych czasów, bez nachalnego cytowania i zbędnej stylizacji, z góry dostaje u mnie +1 do oceny. :)


RE: Upgrade (2018) - Paszczak - 16-08-2018

Cytat:Drugą rzecz byłby kontrast i większa emocjonalna siła zakończenia (tutaj polecam wspomnianego wcześniej "The Guest").
Znam Gościa. Lubię Gościa. Ale siła emocjonalna jego zakończenia sprowadza się do reakcji "hehe, dobre". Gość jest jajcarski i nie da się go traktować nawet z odrobiną powagi.
Pierwsze skojarzenia miałem z kinem eighties, ale pod pewnymi względami Upgrade bliżej do sf wcześniejszej, surowszej dekady (The Forbin Project, Demon Seed). A Grey kojarzy mi się z everymanami jakich pełno było w paranoicznym kinie lat 70 (Parallax View, Trzy Dni Kondora, etc.). Żartuje, ale niezbyt często, a żarty te mają zwykle raczej gorzki, szyderczy ton - to raczej naturalna reakcja obronna wobec absurdalnej, przytłaczającej sytuacji. Przede wszystkim jest udręczony, co pasuje do tej historii. Do Die Hard by nie pasowało. Nie czuję potrzeby jakoś szczególnie lubić Greya; wystarczy, że mu współczuję.


RE: Upgrade (2018) - Mental - 16-08-2018

nawrocki napisał(a):ale z Whannella to jednak jest taki sobie reżyser

Mógłby sobie darować te wygibasy z kamerą. Za pierwszym razem to może i działało (scena walki w chacie), ale potem już tylko wkurwiało.


RE: Upgrade (2018) - Gal Anonim - 16-08-2018

(16-08-2018, 00:26)Paszczak napisał(a):
Cytat:Drugą rzecz byłby kontrast i większa emocjonalna siła zakończenia (tutaj polecam wspomnianego wcześniej "The Guest").
Znam Gościa. Lubię Gościa. Ale siła emocjonalna jego zakończenia sprowadza się do reakcji "hehe, dobre". Gość jest jajcarski i nie da się go traktować nawet z odrobiną powagi.
Zobacz, co napisałem w spoilerze. Nie chodzi o powagę, chodzi o chęć kibicowania bohaterowi.

Cytat: Żartuje, ale niezbyt często, a żarty te mają zwykle raczej gorzki, szyderczy ton - to raczej naturalna reakcja obronna wobec absurdalnej, przytłaczającej sytuacji.
Brzmi jakbyś opisywał reakcje Johna McClane w "Die Hard". ;)

Cytat:Nie czuję potrzeby jakoś szczególnie lubić Greya; wystarczy, że mu współczuję.
No to jeżeli mu współczułeś to spoko - nie mamy o czym gadać. Dla mnie był zbyt nijaki i przewidywalny, by się nim interesować.


RE: Upgrade (2018) - Craven - 17-08-2018

Obejrzałem, dzięki za polecankę. Ale dupy nie urywa. 
Wizualnie rewelka, genialnie wygląda jak na tak mały budżet. Fajny patent z chipem i gadaniem. Walki cudeńko.

Niestety fabularnie jest kiepsko. Pierwszy finałowy twist wpadł mi do głowy na początku, ale miałem nadzieję, że będę w błędzie. Niestety film momentami też jest strasznie głupiutki i naiwny. Brakuje też napięcia i emocji w tym wszystkim. Niestety.

Ale trzymam kciuki za sukces filmu. Chcę więcej takich małych i dużych produkcji SF każdego roku.

A na koniec taki szorcik SF. Przypomniał mi się w trakcie oglądania. Byłby z tego niezły odcinek Black Mirror. Jest pomysł i jest on wykorzystany lepiej w 20 minut niż w Upgrade w pełnym metrażu.




RE: Upgrade (2018) - slepy51 - 18-08-2018

Za chwilę się okaże, że film słaby bo potencjału nie wykorzystuje - no jaja, wiadomo że nie wykorzystuje, taki "Robocop" też nie wykorzystuje, co nie zmienia faktu, że jest świetnym filmem. Zamiast docenić mega dobre kino nakręcone za drobne, przypierdolmy się do wszystkich wad - spoko, kręćmy nosem a za chwilę narzekajmy, że dziś się już tak nie kręci. Nie żebym coś smucił, ale jest bardzo dobry film, który ma swoje wady, ale robi robotę, a tu pisk, że nie jest wybitny.

No nie jest, bo to B-klasowa zabawa schematami i kliszami, ale dająca mega radochę. Oby więcej takich "rozczarowań" jak "Dredd" czy "Upgrade" w tych dzisiejszych smutnych filmowo czasach.


RE: Upgrade (2018) - Gal Anonim - 18-08-2018

Z tym, że "Dredd" i "RoboCop" wykorzystują potencjał historii, którą opowiadają i robią to w ciekawy, świeży sposób. :)

Cytat:Nie żebym coś smucił, ale jest bardzo dobry film, który ma swoje wady, ale robi robotę, a tu pisk, że nie jest wybitny.
Ale to bardzo dobry film - po co mu wypominasz, że ma wady zamiast się cieszyć, że w ogóle powstal? Potem narzekasz, że takich filmów już nie ma - przestań zwracać uwagę na wady, skoro to bardzo dobry film to bardzo dobry i koniec tematu. Nie ma sensu pisać o wadach. Ma ci się podobać i tyle.

;)

Cytat:No nie jest, bo to B-klasowa zabawa schematami i kliszami, ale dająca mega radochę.
No tej zabawy schematami i kliszami to właśnie tutaj nie ma za bardzo niestety. Raczej kosmetyka.


RE: Upgrade (2018) - slepy51 - 18-08-2018

To co dla ciebie jest kosmetyką, dla mnie jest czymś, czego dawno w tego typu kinie nie widziałem - vide dialog z babą o pizzy - który o świecie przedstawionym mówi więcej, niż 150 CGI obrazków futurystycznego świata wykreowanego za ciężkie miliony. Ożywczy powiew, to jak najbardziej trafne określenie.

Ty chciałbyś kolejnego McClane'a, a ja nie, bo tego pierwszego mam w "Die Hard"; Grey to koleś "analog" w świecie technologii, relikt, który ma gdzieś te wszystkie szmery-bajery. Wiem, że przesłanie filmu daje łopatą po łbie (na moje też niepotrzebne retrospekcje w końcówce) ale to scenarzyście "Piły" potrafię spokojnie wybaczyć, jeśli daje mi całkiem sensowną historię i pokazuje coś nowego (sceny walk) za grosze, które miał do dyspozycji.

Sama scena "ścigana" mówi dużo o tym jaki to jest film.

Odnośnie "kosmetyki" - patent z ładowaniem bicka nabojami mistrzowski, to samo "główny" zły - chudy gik, wspomagany technologią i oldskulowym wąsem - samo dobro:)

Btw - bardzo sympatyczna mikro recka - http://www.ponapisach.pl/2018/08/upgrade-2.html


RE: Upgrade (2018) - Gal Anonim - 18-08-2018

Podobało Ci się - kumam, dlatego nie widze tutaj podstaw do jakiegoś sporu (tj. mnie też się nawet podobało, ale tak na raz i nara), więc nie ma sensu chyba przeciągać liny. Odniosę się tylko do tego:

(18-08-2018, 04:30)slepy51 napisał(a): Ty chciałbyś kolejnego McClane'a, a ja nie, bo tego pierwszego mam w "Die Hard"; Grey to koleś "analog" w świecie technologii, relikt, który ma gdzieś te wszystkie szmery-bajery.
No spoko, jesteś zadowolony z tego bohatera, który jest - luz. Ale nie wiem w jaki sposób fakt, że Grey to koleś "analog" (nota bene, tak samo przecież nazywano McClane'a ;)) sprawia, że nie powinien mieć więcej charakteru. To przecież nie "te wszystkie szmery-bajery" miałyby mu nadać osobowości. Tym bardziej, że to nie jest tak, że Grey to posępna morda od początku do końca filmu - bo ma tutaj sporo momentów, gdzie kozaczy i żartuje (czasem w dość toporny sposób, jak na przykład tekstem "hacker formerly known as"). Nie wymagam od niego bycia kalką McClane'a, ale chciałbym czegoś, co go wyróżni od setek taśmowo produkowanych bohaterów i czegoś świeżego od historii, a nie tylko fajnych efektów i bajerów.