![]() |
|
Brightburn (2019) reż. David Yarovesky - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Forum wewnętrzne: HORRORY, KINO WAMPIRYCZNE, GORE (https://forumkmf.pl/Forum-Forum-wewn%C4%99trzne-HORRORY-KINO-WAMPIRYCZNE-GORE--19) +---- Wątek: Brightburn (2019) reż. David Yarovesky (/Thread-Brightburn-2019-re%C5%BC-David-Yarovesky--5137) |
Brightburn (2019) reż. David Yarovesky - Pelivaron - 07-03-2019 Pojawił się nowy zwiastun, a sam film zapowiada się naprawdę intrygująco, to postanowiłem założyć temat. Film można nazwać wariacją na temat historii Supermana. Dystrybutor opisuje go tak: Cytat:Co by się stało, gdyby dziecko z innego wymiaru przybyło na Ziemię, ale zamiast stać się bohaterem pośród ludzi, było złowieszczym synem ciemności Czekam mocno :) RE: Brightburn (reż. David Yarovesky, 2019) - Danus - 27-05-2019 Obejrzalem wczoraj i musze powiedziec, ze jestem mocno zadowolony. Film sygnowany nazwiskiem Jamesa Gunna zapowiadał fajna wariacje komiksowa i przelamanie mitu dobrodusznego Clarka Kenta. Co by bylo gdyby ten niewinny nastolatek kosmicznego pochodzenia mial gdzies puste frazesy papy Kenta i pod wplywem, no nie wiem dojrzewania, nastoletniego buntu, stal sie czyms innym niz to co widzielismy do tej pory. Czlowiek ze stali ze zwichrowana psychika i poprzepalanymi obwodami w mozgu? To nie moglo sie nie udac. Oczywiscie w filmie chlopak nie nazywa sie Clark Kent i nie przygarniaja go panstwo Kent, ale cala reszta, calutki trzon historii zostal zachowany. Nie zgadzaja sie tylko nazwiska. Oczywiscie z przemiana bohatera tez nie jest tak do konca z tymi przepalonymi zwojami bo Brendon zmienia sie pod wplywem pewnej rzeczy co juz bylo zasugerowane w trailerach. Moim zdaniem jedynym wiekszym minusem filmu to jest slabo zaakcentowana przemiana mlodego. W pewnym momencie chlopak taki sie po prostu staje i juz. Chcociaz film sugeruje nam pewne rozwiazania to jest to pokazane zbyt szybko i zbyt malo co pozostawia wrazenie niedosytu. Natomiast jak juz maly Brendon staje sie tym czym sie staje twórcom puszczaja hamulce i mamy juz do samego konca jazde bez trzymanki. Demoniczny Superman nie ma litosci dla nikogo, jak trzeba to zabije kazdego i to w dosc brutalny i wyrafinowany sposób. Nie boi sie uzywac mocy, ktore odkrywa powoli wraz z biegiem fabuly i poziomu wkurwienia. Wlasnie butalnosc to najwieksze zaskoczenie tej produkcji, gore jest bardzo sugestywny i pomyslowy, zwlaszcza wyciaganie szkla z oka(az mnie bolalo). Polecam dla fanow komiksu, fajnego gore i nietuzinkowych zakonczen. Bardzo dobre sceny w trakcie poczatkowych napisow koncowych. 8/10 RE: Brightburn (reż. David Yarovesky, 2019) - Snappik - 20-10-2019 Kilka fajnych pomysłów, ale jednak minimalne rozczarowanie bo liczyłem na znacznie więcej. Twórcy mieli ambicję zrobić przewrotnego Supermana w wersji dla dorosłych, mieli spore pole do działania, ponieważ nie musieli szastać kasą i mogli się skupić w pełni na swoim pomyśle. Ostatecznie dostałem jednak zwykłego slashera, w którym tło głównego bohatera jest miejscami absurdalnie pretekstowe, aby "sprzedać" to jako produkt komiksowy. Na dobrą sprawę można 2 linijki scenariusza zmienić z "przybył na ziemię w statku" na "był efektem eksperymentów" i wyszłoby podobnie. Fakt, egzekucje są fajne i odpowiednio brutalne (scena z okiem - ała), całość ma odpowiednio mroczny posmak i nie zwalnia ani na chwilę. Elementów komediowych - poza rozmową o dziewczynach na polowaniu (po której notabene następuje dobra scena z koleżanką z klasy) - nie ma, a aktorstwo młodego jest na odpowiednim poziomie. Podobało mi się też zakończenie i sceny przy napisach: . Bawiłem się spoko, ale pod kątem historii oraz realizacji to średnie-stany-średnie współczesnych produkcji VOD. Za to strój i maska gówniarza są ekstra. 7/10
RE: Brightburn (2019) reż. David Yarovesky - Mierzwiak - 30-10-2019 Meh. Mój największy problem z tym filmem to brak motywacji u dzieciaka. Młody staje się zły bo... statek wbił mu to do głowy bełkocząc demoniczym głosem? Naprawdę? O odpowiedzi na Supermana czy (meta)polemice z tamtą historią nie ma mowy, na to twórcom brakło pomysłu, zostaje więc skopiowany origin Clarka (a dokładniej motyw przybycia na Ziemię niemowlaka) i tyle. Był potencjał na coś znakomitego, na odtrutkę na wysokobudżetowe kino superbohaterskie, a wyszedł nieistotny jednorazowiec. 5/10 |