![]() |
|
Fight Club (1999) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Davida Finchera (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Davida-Finchera--64) +---- Wątek: Fight Club (1999) (/Thread-Fight-Club-1999--530) |
Fight Club (1999) - Milord - 26-06-2007 Czemu nie ma topicu o tym wspaniałym filmie? Tyle się gada o innych filmach Finchera a o FC nie? Co to ma być Fight Club jest ciekawy, zakręcony, nieprzewidywalny, emocjonujący i dający po łbie jak mało co (szczególnie jak się pierwszy raz obejrzy w liceum - robienie się na Tylera, szukanie wpierdolu po różnych spelunach, wandalizm, znacie to Perfekcyjnie wyreżyserowany, doskonale obsadzony. Norton rządzi, Bonham-Carter wymiata a Pitt... Pitt jest jak Pitt, i nie jest to żaden kit Jeden z moich ulubinych, FC jest takim filmem jakie lubie najbardziej i jakie chciałbym kiedyś robić - oryginalne, z jajem, potrafiące wpłynąć na światopogląd i sprawić że człowiek inaczej patrzy na pewne sprawy. - Mush Room - 26-06-2007 Ja powiem tylko ze Fight Club to najlepszy film jaki widziałem, za takiego go uważam, a powiedziałem o nim już tyle rzeczy (choć niekoniecznie na tym forum :) ), że nawet nie wiem od czego zacząć :) Polecam książkę. - Hitch - 26-06-2007 A mnie jako Fight Club nie urzekl. Moze dlatego ze nie lubie buntownicznych nastolatkow ![]() Przyznaje ze film jest ciekawy, miejscami nowatorski, ma swietne sceny walk, doskonale aktostwo itd. Ale wraz nie porwal mnie tak jak niektorych.. - Mental - 26-06-2007 ja się po części zgadzam z Hitchem. takie filmy jak Fight Club wpływają na umysły raczej młodszej widowni. choć sam obraz jest jak najbardziej dla dorosłych, to jednak czasy buntu, fascynacji anarchią, spóźnianiem się na lekcje, pierdzeniem w kościele i rysowaniem karoserii w samochodzie sąsiada bezpowrotnie minęły. niezbyt trawię wypowiadane na serio banały o zniewoleniu, konsumpcji etc etc. w fight clubie najbardziej podoba mi się pomysł potajemnych spotkań i wyładowywania agresji poprzez walkę. cała otoczka terrorystyczno-anarchistyczna jest zwyczajnie dziecinna i do mnie akurat nie przemawia. może gdybym obejrzał film w wieku gimnazjalno-licealnym, założyłbym okularki ala Tyler, prowokował bójki, wtykał żyletki do arbuzów i podkładał petardy pod sklep z artykułami mięsnymi :) a tak spoglądam na to wszystko z przymrużeniem oka. kolesie biegają, wysadzają, wszystko fajnie i szczerze, ale trochę to niepoważne. najlepszy moment w filmie to nawrócenie Chińczyka :) a zwłaszcza tekst Tylera o śniadaniu, które będzie mu smakować jak nigdy. ps. posiadam dwudyskowe wydanie specjalne Fight Club w kartonowym etui imitującym tekturę przewiązana sznurkami. na marginesie dodam, że jest to polskie wydanie z polskimi napisami :) - Milord - 26-06-2007 Mental napisał(a):kolesie biegają, wysadzają, wszystko fajnie i szczerze, ale trochę to niepoważne.Bo FC to przede wszystkim komedia, dość specyficzna, ale jednak Cytat:posiadam dwudyskowe wydanie specjalne Fight Club w kartonowym etui imitującym tekturę przewiązana sznurkami. na marginesie dodam, że jest to polskie wydanie z polskimi napisamiNie chcę cie martwić, ale bardzo możliwe że masz pociętą wersję - http://www.dvdcompare.net/comparisons/film.php?fid=606 Ja mam Definitive Edition, bardzo ładnie się prezentuje, tyle że bez PL napisów (dla mnie żaden problem,i tak znam ten film na pamięć) - desjudi - 26-06-2007 Kilka tygodni temu kupiłem stolik w Ikei, pracuje w biurze, noszę koszule, od czasu do czasu krawat, ponadto mam wkurwiającego szefa. Mój stan mentalno-emocjonalny jest z zewnątrz podobny do tego tylerowego, niemniej ucieczka w anarchoterroryzm nie jest słuszną drogą dekonstrukcji niewygodnego świata, co nie znaczy, że w morde nie chciałbym uderzyć 8) FC jest ciekawe, ale w ogóle nie inspirujące, nie dające intelektualnego kopa, bo to film zwyczajnie zajebisty w swej naiwności. Młodzieżowy dekadentyzm, licealny idealizm, walka z mcshitem i dorosłą prozą życia (którą można modelować! zawsze! Wszędzie! Bezgranicznie! Chcieć trzeba!) Będę musiał go sobie niedługo przypomnieć, bo chce kupić lampke u Szweda i szefa poprosic o podwyżkę 8) - picek - 26-06-2007 Czemu licealistów uważa się tylko za buntowników? Czemu nie może 40-latek sprzeciwić się światu, mówić co myśli i ubierać się w własnym stylu? Czemu takie filmy jak Fight Club czy Donnie Darko uważa się za filmy młodzieżowe? Ja nie widzę argumentów dlaczego tylko młodzież ma być buntownikami. Czasem nawet są w mniejszym stopniu niż ich rodzice. - Mush Room - 26-06-2007 Idąc waszym tokiem myślenia American Beauty to też film młodzieżowy, bo przecież koleś się buntuje, zatrudnia w MacDonaldzie, pali trawkę i chodzi na siłkę - ogólnie ma wysrane na wszystko. Jasne, FC jest cool. Ale to jest cool w najwyższej formie, a teksty i poglądy Tylera zapadają w pamięć. Ale des ma rację - film inspirujący, mimo wszystko nie jest, ale to ma swoją dobrą stronę - to jest ostatni film, który chciałbym by mnie zainspirował do naśladowania głównego bohatera :) Ale kurde, nie powiecie mi, że to film, który nie robi wrażenia? Nadal polecam książkę tym marudom wszystkim ;] - D'mooN - 26-06-2007 picek napisał(a):Czemu licealistów uważa się tylko za buntowników? Czemu nie może 40-latek sprzeciwić się światu, mówić co myśli i ubierać się w własnym stylu? Może. Każdy może. Des miał chyba na myśli fakt, że FC proponuje postawę anarchistyczną, lecz bez żadnej sensownej kontynuacji i alternatywy dla zastanej rzeczywistości. A taka autonegacja to cecha głównie ludzi młodych, nie zmęczonych jeszcze życiem. Czym dalej w las, tym więcej drzew i pyskować się odechciewa ;) Everything must go?! Don't think so. - Milord - 26-06-2007 D'mooN napisał(a):FC proponuje postawę anarchistyczną, lecz bez żadnej sensownej kontynuacji i alternatywy dla zastanej rzeczywistościTa postawa anarchistyczna zostaje przecież w końcu wyśmiana - wystarczy spojrzeć na tych wszystkich kretynów ślepo wykonujących rozkazy Tylera. - Semi - 26-06-2007 Jak tu sie buntowac gdy inni i tak to maja w dupie? Cpasz? Nie Ty jeden. Pyskujesz innym? Oni beda pyskowac Tobie. Nie chodzisz na zajecia? Twoja sprawa, Ty nie zdasz. Olewasz prace? Zwolnia Cie - nie jestes niezastapiony... Ciezko wymyslec jakas oryginalna forme buntu (i niekoniecznie destrukcyjna) Co do FC - film swietny, wspanialy... musze wiec go zobaczyc. Zaluje tylko, ze dzieki 'Zyczliwym', wiem o zakonczeniu (ma sie znajomych 8) ) - Battonsson - 26-06-2007 Mental napisał(a):ps. posiadam dwudyskowe wydanie specjalne Fight Club w kartonowym etui imitującym tekturę przewiązana sznurkami. na marginesie dodam, że jest to polskie wydanie z polskimi napisami Och Ty w życiu! Wiesz, że jestem gotowy zabijać za to wydanie? Ale tak na poważnie to chciałbym zapytać, czy masz może jakąś koncepcję skąd można obecnie taki cudo wytrzasnąć? Na allegro znalazłem tylko ofertę jakiegoś typa co wysyła z Australii i ma mnóstwo negatywów . W sklepach to jest już od dwóch lat nie do kupienia. Może chcesz odsprzedać swoje wydanie?
- Mental - 26-06-2007 myślałem o tym, tzn. żeby wystawić np. na allegro. posiadam wersję niepociętą, płytki w stanie idealnym, książeczka... na polskich aukcjach cena tego towaru osiąga zawrotne sumy 120-140 złotych :) ja kupiłem za 69 :) więc zysk byłby spory... tak, jestem gotowy sprzedać Fight Club. w weekend wystawie film na aukcji. jeśli jesteś zainteresowany, patroluj allegro :) - Battonsson - 27-06-2007 Ejj no nie bądź taki. Weź mi sprzedaj po "znajomości" może ?!
- Gal Anonim - 27-06-2007 O kurczę, nie myślałem, że zakup pare lat temu tego samego wydania Fight Club, które ma Mental za 50zł będzie taką dobrą inwestycją. ;-) Żebym nie lubił tak tego dobrego filmu (zaskoczenie na końcu było wyjątkowe, zwłaszcza, że nigdy wcześniej z podobnym zwrotem akcji - te pare lat temu - sie nie spotkalem) to pewnie też rzuciłbym na allegro i patrzył jak sie ludzie zabijają. ;-) - Jack Shephard - 28-06-2007 Zgadzam się z Pickiem, nie można od razu klasyfikować takiego filmu jak FC jako młodzieżowego. Co do mojej opinii na temat filmu to nie ma co o niej dużo pisać, bo mi się w FC po prostu wszystko podobało :wink: - Ktoś - 29-06-2007 Nie rozumiem czy wy sie tu zachwycacie...Widziałam ten film niedawno i nie widziałam w nim nic szczegolnego. Owszem fajnie zrobiony, świetna obsada, świetne zakończenie, pomysł też przedni ale żeby aż tak? Brad Pitt był wkurzajacy - Deckard - 29-06-2007 LOL, w HMV Fight Club w tekturce kosztuje 6 funtow... A co do filmu - moze i nic nowego nie wnosi, nie niesie zadnej wspanialej wiekopomnej mysli, ale jest poprostu swietny i za kazdym razem milo sie go oglada. - Guzeppe - 29-06-2007 Brad Pitt wkurzający? Przecież razem z Nortonem zagrali nieziemsko. - Mush Room - 29-06-2007 No właśnie.. |