![]() |
|
Oppenheimer (2023) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +---- Dział: Filmy Christophera Nolana (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Christophera-Nolana--60) +---- Wątek: Oppenheimer (2023) (/Thread-Oppenheimer-2023--5820) |
Oppenheimer (2023) - Pelivaron - 16-09-2021 Dobra, zakładam temat dotyczący nowego filmu Chrisa Nolana. Na razie nie podano oficjalnego tytułu, ale jak będzie to zmienię nazwę tematu. No, ale do rzeczy. Jak doskonale wiemy Chris wziął rozwód z Warnerem i jego nowym domem został Universal Pictures. O jego usługi walczyły również Sony, Paramount i Apple. Opublikowano listę żądań Nolana dotyczącą nowego projektu: Cytat:- total creative controlhttps://www.hollywoodreporter.com/movies/movie-news/christopher-nolan-pitch-to-studios-including-apple-seeking-his-next-film-1235014132 Jeśli chodzi o obsadę aktorską to na razie przewinęło się jedno nazwisko - Cillian Murphy. Miałby zagrać ważną rolę, na ten moment nie wiadomo czy chodzi o samego Oppenheimera. Zdjęcia mają wystartować w pierwszym kwartale 2022 roku, więc premiery spodziewam się w 2023 roku, no chyba, że Nolan zdąży wyrobić się na sezon oscarowy i jakieś limitowane pokazy odbędą się w grudniu 2022. Zobaczymy
Oppenheimer (2022/2023) - zombie001 - 16-09-2021 Zerowe szanse na 2022. Oni tam nawet pisali o potencjalnej premierze w 2024. Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka RE: Oppenheimer (2022/2023) - yacajackowski - 16-09-2021 Jakby to miało wyjść w 2022 to już powinien kręcić a pewnie nawet Nolan nie wie jaki to ma tytuł. RE: Oppenheimer (2022/2023) - raven.second - 16-09-2021 Te wymagania (sto dni w kinach i półtora miesiąca blackoutu) wydają się być śmieszne. RE: Oppenheimer (2022/2023) - Spoilerowo - 16-09-2021 czemu śmieszne? on stawiał takie warunki, studio zaakceptowało i tyle, nazwisko robi swoje, porozumieli się i czekamy na film RE: Oppenheimer (2022/2023) - PropJoe - 16-09-2021 Może to nie jest coś niespotykanego w branży i wiem, że to przede wszystkim biznes i może przemawia przeze mnie nolanowski hejter, ale tylko mi zalatuje to bufonadą i lekkim brakiem szacunku dla innych twórców? Co innego wymaganie określonego budżetu czy warunków pracy a co innego czyszczenie kalendarza w ten sposób. Bo 100 dni w kinach jest ok. RE: Oppenheimer (2022/2023) - raven.second - 17-09-2021 Otóż to trzy tygodnie przed i po żaden film, tylko mój, mój mój. A te sto dni w kinach to niezależnie od wyników? Nawet, jeśli będzie flop, sale będą świecić pustkami?
RE: Oppenheimer (2022/2023) - yacajackowski - 17-09-2021 Ale nie rozumiem spiny. Koleś rzucił wymagania z dupy bo pewnie myślał, że ugra z 50% tego co wymyślił a oni się pewnie zgodzili bo to Nolan
RE: Oppenheimer (2022/2023) - PropJoe - 17-09-2021 No, ale "at least a 100-day theatrical window" nie oznacza po prostu, że nie mogą tego dać do streamingu? 100 dni jest zarezerwowane dla pokazów tylko w kinie, ale nie znaczy to chyba, że muszą to grać przez 100 dni, bez względu na frekwencję. RE: Oppenheimer (2022/2023) - Pelivaron - 17-09-2021 Też mi się wydaje, że te 100 dni to po prostu okno pomiędzy pokazami kinowymi, a streamingiem/nośnikami fizycznymi
RE: Oppenheimer (2022/2023) - Mental - 17-09-2021 Temat świetny i powiem coś zaskakującego - fajnie, że akurat Nolan bierze się za to. Jego chłodny, techniczny styl będzie tu pasował jak ulał. Ciekawi mnie, jak sobie poradzi z faktem, że przy projekcie pracowali wyłącznie biali (do tego w 90% mężczyźni) - zarezerwuje jakąś rólkę dla genialnego dindu w typie Milesa Dysona z T2 albo pół-krwi Indianki? EDIT Korekta: kilku czarnoskórych jednak pracowało przy projekcie, więc w filmie spokojnie jakieś 50% obsady może być czarna ![]() https://www.atomicheritage.org/history/african-americans-and-manhattan-project RE: Oppenheimer (2022/2023) - simek - 17-09-2021 Ten wymóg braku konkurencyjnych premier przez 6 tygodni to chyba Nolan dorzucił na zasadzie "a czemu nie?". Przecież studio mając w ręce jeden z najważniejszych filmów roku i tak nie dokona sabotażu próbując upchać jakikolwiek inny duży film na tydzień, czy dwa przed/po Nolanie. Za to inne studia mogą to mieć w dupie i teoretycznie Marvel może sobie wpieprzyć premierę kolejnego swojego filmu choćby i w ten sam dzień, co Nolan. RE: Oppenheimer (2022/2023) - Mental - 17-09-2021 Nie wiem, czemu sugeruesz, że to będzie "najważniejszy film roku" dla studia. Dla mnie temat zapowiada raczej "niszową" produkcję. Podejrzewam, że gdyby przeprowadzić sondaż na reprezentatywnej próbie pełnoletnich Amerykanów, to 98% nie umiałoby odpowiedzieć, kim był Oppenheimer, a 90% skojarzyłoby "Projekt Manhattan" z filmem Snydera. RE: Oppenheimer (2022/2023) - yacajackowski - 17-09-2021 Oczywiście, że tak, dlatego nie rozumiem bóldupienia akurat o ten punkt programu. Już bardziej czepiałbym się obowiązku 100 dni w kinie, jak flopnie i po pierwszym weekendzie nikt tego nie będzie oglądał to co wtedy? RE: Oppenheimer (2022/2023) - PropJoe - 17-09-2021 No, ale przecież tu nie chodzi o wymuszenie 100 dni w kinie, tylko o niewypuszczanie w streamingu lub na nośnikach przez 100 dni od premiery kinowej. Jak sobie wyobrażasz, że wytwórnia lub dystrybutor wymusza na kinach granie filmu. Ile kin? Gdzie? A i jeszcze Nolan miałby wymusić to już teraz? Chyba, że przybył z przyszłości na negocjacje. Cytat:Ten wymóg braku konkurencyjnych premier przez 6 tygodni to chyba Nolan dorzucił na zasadzie "a czemu nie?". Przecież studio mając w ręce jeden z najważniejszych filmów roku i tak nie dokona sabotażu próbując upchać jakikolwiek inny duży film na tydzień, czy dwa przed/po Nolanie.No, ale przed pandemią cały Universal wypuszczał kilkanaście filmów rocznie. Film Nolana będzie pewnie jednym z najważniejszych filmów roku, ale wyjdzie pewnie w najgorętszym okresie w roku. No zakładam, że będzie miał Universal jakieś nie dużo mniejsze filmy, które mogliby chcieć upchnąć trzy tygodnie przed i trzy tygodnie po, czyli łącznie przez półtora miesiąca, prawdopodobnie w najlepszym dla filmowych premier czasie w roku. RE: Oppenheimer (2022/2023) - simek - 17-09-2021 (17-09-2021, 10:04)Mental napisał(a): Nie wiem, czemu sugeruesz, że to będzie "najważniejszy film roku" dla studia. Dla mnie temat zapowiada raczej "niszową" produkcję. Podejrzewam, że gdyby przeprowadzić sondaż na reprezentatywnej próbie pełnoletnich Amerykanów, to 98% nie umiałoby odpowiedzieć, kim był Oppenheimer, a 90% skojarzyłoby "Projekt Manhattan" z filmem Snydera.Czemu? Bo to Nolan, jeden z kilku najważniejszych i najbardziej kasowych twórców na świecie. O Dunkierce pewnie większość Amerykanów wie tyle samo co o projekcie Manhattan, a jednak był to film ważny i swoje w USA zarobił. RE: Oppenheimer (2022/2023) - Mental - 17-09-2021 Ok, ale to był film wojenny. Można go było promować tak jak promuje się widowiska. Natomiast Oppenheimer i budowanie bomby atomowej nie brzmi zbyt rozrywkowo dla przeciętnego amerykańskiego wieprza. Pewnie sporo budżetu pójdzie na odtworzenie próby atomowej. Prognozuję, że Nolan zdetonuje prawdziwą bombę
RE: Oppenheimer (2022/2023) - Bucho - 17-09-2021 (17-09-2021, 09:44)Mental napisał(a): Temat świetny i powiem coś zaskakującego - fajnie, że akurat Nolan bierze się za to. Jego chłodny, techniczny styl będzie tu pasował jak ulał. Ciekawi mnie, jak sobie poradzi z faktem, że przy projekcie pracowali wyłącznie biali (do tego w 90% mężczyźni) - zarezerwuje jakąś rólkę dla genialnego dindu w typie Milesa Dysona z T2 albo pół-krwi Indianki? Biali i Zydzi Ci drudzy, z Oppenheimerem na samym czele, stanowili glowny trzon intelektualny w historii badan jeszcze sprzed czasow prac nad Projektem Manhatan, a takze w jego trakcie. Tu w ogole jest temat na mega serial od HBO, a nie tylko film (badania i praca przy projekcie, szpiegostwo oraz inne agentury, polityka), ale wiadomo, na bezrybiu i rak ryba. W oczekiwaniu na film Nolana chyba sobie powtorze: Fat Man And Little Boy. Taka tam telewizyjna laurka mieszajaca fakty z fikcja oraz wydarzeniami z pozniejszych lat badan (srubokret), ale i tak ma momenty: Uwaga scena-spoiler: I’m dead. Ta scena oraz pozniejszy los naukowca mocno mna za dzieciaka wstrzasnely, byla trauma w chu. RE: Oppenheimer (2022/2023) - Bucho - 17-09-2021 (17-09-2021, 11:39)Mental napisał(a): Ok, ale to był film wojenny. Można go było promować tak jak promuje się widowiska. Natomiast Oppenheimer i budowanie bomby atomowej nie brzmi zbyt rozrywkowo dla przeciętnego amerykańskiego wieprza. Pewnie sporo budżetu pójdzie na odtworzenie próby atomowej. Prognozuję, że Nolan zdetonuje prawdziwą bombę Szkoly pojda ![]() Spojrz tylko jakims sukcesem byl Czarnobyl. Wchodzimy w ere zimnej wojny z Chinami, trzeba ludzi czyms straszyc, a ze ludzie lubia sie bac to temat atomowy bedzie teraz zarl. Spodziewam sie duzo wiecej radioaktywno-opadowych filmow w najblizszej dekadzie. RE: Oppenheimer (2022/2023) - simek - 17-09-2021 (17-09-2021, 11:52)Bucho napisał(a): Ci drudzy, z Oppenheimerem na samym czele, stanowili glowny trzon intelektualny w historii badan jeszcze sprzed czasow prac nad Projektem Manhatan, a takze w jego trakcie. Tu w ogole jest temat na mega serial od HBO, a nie tylko film (badania i praca przy projekcie, szpiegostwo oraz inne agentury, polityka), ale wiadomo, na bezrybiu i rak ryba.Wiadomo - temat jest mega obszerny, a poza tym po prostu nośny. Historia bomby atomowej jest wspaniała, jakby wymyślona: gdybym nie znał historii świata, a ktoś mi opowiedział, że była wielka wojna, którą zakończyło użycie najbardziej niszczycielskiej broni w historii ludzkości, która powstała dosłownie kilka tygodni wcześniej, to bym nie uwierzył w taki zbieg okoliczności ![]() Przy okazji polecę jedną książkę, na którą polowałem od lat, a która akurat w tym roku dostała nowe, polskie wydanie: ![]() Prawdziwa biblia w temacie atomu: 896 stron drobnym druczkiem. Jestem na ~120 stronie i póki co akcja toczy się między wiedeńskimi, berlińskimi i londyńskimi uczelniami i naukowcami na początku XX wieku, ale już mogę powiedzieć, że książka jest wspaniała. Najbardziej rozwaliła mnie analogia między gazami bojowymi podczas I WŚ, a atomówką w II WŚ: decydenci wprowadzający te gazy na pole bitwy mieli takie samo podejście jak Truman w 1945, czyli, że używamy jednorazowo potężnej, niekonwencjonalnej broni, aby przestraszyć przeciwnika i tym samym uniknąć wielokrotnie większych ofiar spod konwencjonalnej broni. Historia dużo gorzej obeszła się z dowódcami I WŚ niż z Trumanem i jego generałami, prawda? |