![]() |
|
Brotherhood - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: Brotherhood (/Thread-Brotherhood--646) |
Brotherhood - dillinger - 11-09-2007 ![]() Brotherhood to serial, ktory zasluguje na wysokie popularnosc i uznanie ale niestety utknal gdzies malorozpoznawalny w zalewie serialowego mialu. historia dzieje sie wspolczesnie w irlandzkiej dzielnicy Providence w stanie New England. kreci sie wokol jej mieszkancow ale skupia na dwoch braciach. jeden plynie na wznoszacej fali i jest perspektywicznym politykiem, drugi to gangster, ktory uznany za martwego powraca po latach nie tylko na rodzinne smiecie ale i to 'wyuczonego fachu'. zaczyna walczyc o odzyskanie dawnej pozycji w swojej dzielnicy. obaj bracia maja na wzgledzie dobro swojej spolecznosci ale srodki ktorymi daza do celu sa inne...inne? z pozoru. genialnie sportretowane relacje w swiecie 'malej' polityki (zupenie nie roznej od tej przez duze P ), dalekie od poprawnosci i respektu dla paragrafow. oprocz swiata polityki i gangsterki serial cudnie szkicuje wszelkigo sortu relacje miedzy bohaterami. tu nie ma zadnych gowien w stylu pg -13. co sie robi zeby ktos cie wysluchal i byl posluszny? spuszcza wpierdol i obcina sie mu ucho. pokazuja? pokazuja. co sie robi z niewygodnym dealerem ze szkoly sredniej. strzelasie mu w leb. co robi znudzona zona? daje dupy. co robi potem porzadna irlandka. wraca do domu na pokoscielny obiad z rodzina meza, ale przedtem wciaga kreske zeby nudne zycie zony polityka oraz przykladnej matki i kury domowej nabralo mniej kanciastej formy . uprzejmosci w polityce? gdzie tam. interesy i biznesy. czarnuchy chca poparcia? jasne ale glosujcie przeciwko przelotowce w irlandzkiej dzielnicy. alternetywa? przelotowka nad domami czarnych. brudne gliny z dylematami moralnymi? pewnie, sa. przyjaciel to alkoholik. kochasz go i nie mozesz patrzec jak robi z siebie szmate. prosiles, ale wrocil do chlania. obiecales ze odstrzelisz mu leb. odstrzeliwujesz? (zdecydowalem sie wyedytowac ta linijke bo scena jest naprawde mocna i w tym wypadku przesadzilem ze spojlerem. tych kotrzy zdarzyli przeczytac przepraszam ;])...a wieczorem matka z ktora mieszkasz i ktora spycha w zakamarki podswiadomosci prawde o tobie, caluje cie w czolo przed snem i zegna 'moim kochanym synkiem'. ten film to zycie, to prawdziwe emocje to ludzie szarzy mniej i bardziej. poprostu ludzie. jezeli ktos ma ochote podniesc kolejna prawdziwa PERLE z kolorowego familijnego szlamu pokolenia mtv to zachecam. swietne, meskie i mocne kino od poczatku do konca. z intryga, sensacja, obyczajem, polityka, smiercia i seksem. na zachete cos z youtube: - desjudi - 11-09-2007 zachęciłeś. szukam. - dillinger - 11-09-2007 gdzies czytalem,ze krytycy nazwali Brotherhood irlandzka odpowiedzia na rodzine soprano na razie powstal jeden 11 odcinkowy sezon. 2gi w locie. moja ulubiona postacia jest Pete McGonagle (Stivi Paskoski). niezrownowazony alkoholik. tragiczna postac. i swietnie sportretowana.
- Mental - 11-09-2007 ściągam w tempie błyskawicy:) - Mush Room - 11-09-2007 Hehe, no czekałem tylko na Mentala :) Też się za to biorę. Dzięki dillinger za info. - Mental - 26-09-2007 pierwszy epizod za plecami. ten serial będzie w najgorszym wypadku genialny. Re: Brotherhood - Jakuzzi - 26-09-2007 dillinger napisał(a):tu nie ma zadnych gowien w stylu pg -13. co sie robi zeby ktos cie wysluchal i byl posluszny? spuszcza wpierdol i obcina sie mu ucho. pokazuja? pokazuja. Nie ma to jak podforumowa wazelinka. :) - dillinger - 26-09-2007 poprostu wlasciwy dobor slow we wlasciwym miejscu. poza tym zawsze to zgrabniej tak to ujac niz napisac 'nie dla leszczy od transformersow" ;] - Jakuzzi - 26-09-2007 Tez prawda. Moglem napisac, ze umiejetnie reklamujesz produkt pod katem danego targetu, ale brzmialoby to troche sztucznie, poza tym masz za duzy obrazek w stopce. :) - D'mooN - 26-09-2007 Dillinger, z łaski swojej pozbądź się tego bochomaza. - Jakuzzi - 27-09-2007 Jestem po trzecim odcinku. Serial w porzadku, ale nic ponadto. Zaden tam geniusz. Przynajmniej poki co, moze sie rozkreci, Deadwood tez w poczatkowych odcinkach do mnie nie przemawial. - Jakuzzi - 29-09-2007 Takie podjaranie i co, zadnych komentarzy? :p Szczerze mowiac fajnie oglada sie tylko watek Michaela. Pozostale sa monotonne, niewciagajace, czasem nieilosiernie wrecz nudne. Tommy jest wiecznie zapracowany, a Eileen zacpana - tyle mozna wyniesc po osmioodcinkowej obserwacji serialu. Do tego wykluwa sie powolutku kolejny watek nastoletniej corki Caffe'ow. Zapowiadal sie dramat sensacyjny z jajami, ale widze, ze wszystko schodzi w strone lekko zabarwionego gangsterka obyczaju. - Mental - 29-09-2007 no muszę sie z Jakuzzim zgodzić. pierwsza moja opinia to efekt rozbuchanego filmowego podniecenia, nad którym czasami nie potrafię zapanować:) za mało mocy w tym serialu. Pete McGonagle i gliniarz Decco (który w ostatnim epizodzie daje prawdziwy popis) to zdecydowanie za mało, żeby przyspawać do ekranu takiego wymagającego i bezkompromisowego widza jak ja:) serial ma jeden wielki plus: zero młodzieżowych cool wstawek i fajnych fryzur na piankę. produkcja bardzo stonowana, wręcz do tego stopnia, że momentami robi się monotonna i człowiek zamiast oglądać, zaczyna farfocle wyłuskiwać z pępka:) - Jakuzzi - 29-09-2007 Albo woskowine z ucha. :) Wracam do trzeciego sezonu Deadwood. ;) - Jakuzzi - 01-10-2007 Odcinek 7. Eileen ma depresje, Tommy prowadzi zbiorke na renowacje kina, Rose szuka pracy, Pete'a znowu drecza problemy alkoholowe, Michael mu pomaga. Jestem tak wynudzony, ze mam ochote strzelic sobie w leb. Ogladam juz tylko dlatego, bo nabylem w sklepie T caly sezon. |