![]() |
|
Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Trylogia Back to the Future (1985-1990) (/Thread-Trylogia-Back-to-the-Future-1985-1990--68) |
Trylogia Back to the Future (1985-1990) - Lukash - 03-07-2005 Moim zdaniem najlepsza trylogia w dziejach kina, wspaniałe role Christophera Lloyda, Michaela J. Foxa oraz niezapomnianego Thomasa F. Wilsona w roli Biffa:),...film powstał na przełomie lat 80 i 90. Pierwsza czesc powstal 1985 roku kolejna 1989 i 1990,..fantastyczne efekty specjalne jak na tamte czasy. Obejrzalem ten film juz ze 100razy i jeszcze mi sie nie znudzil.... Bardzo lubie filmy z lat 80 mja one specyficzny klimat, troche czasem kiczowaty, ale to zawsze oderwanie od rzeczywistosci - zły - 03-07-2005 Moge podpisać się obiema ręcami i nogami. Może nie najlepsza na całym świecie, ale więcej niż bardzo dobra. Porąbany naukowiec i nie mniej pieprznięty nastolatek, świetne gagi sytuacyjne. No ito że Marty okazuje się jedynym twardzielem w rodzinie na przełomie 200 lat;-) reszta to patałachy- może rzeczywiście go adoptowano;-) Scenariusz trzyma się na ogół kupy- film nie nuży i bawi aż po dziś dzień. No i klimat z kompleksem Jokasty też fajny;_) - LukeSpidey - 03-07-2005 Rzeczywiście jedna z najlepszych trylogii. Miała fenomenalny klimat. Akcja non stop, duże zamieszanie, ciekawe rozwiązania, motywy komediowe i wogóle dobrze się to ogląda. To jeden z tych filmów, które mają tą moc, że się nie nudzą. - Anonymous - 03-07-2005 Motywy? Przecież to były komedie. Motywy to tam były sensacyjne momentami, szczegolnie w drugiej czesci ale ogolnie to lekkie komedie ktore bawia za kazdym razem jak sie oglada. - Lukash - 04-07-2005 podoba mi sie tam jeszcze to ze caly czas jestesmy w tym samym miejscu lecz w roznych latch, ci sami bohaterowie lub ich rodzina, swietne powiazania roznych historii..arcydzielo - military - 04-07-2005 Dziś już narzekałem w dwóch czy trzech wątkach i chyba zaczynam się upodabniać do Marvina, więc specjalnie aby tutaj NIE narzekać na to, że nie ma sensu zakładać wątku o filmie, który (jak wiemy) podoba się każdemu i żadna przy nim dyskusja nie może wyniknąć, sam napiszę parę złych słów o BTTF. Ot tak, aby nadać temu topicowi trochę sensu. Otóż film jest zły, ma beznadziejne efekty specjalne, zupełnie jak z lat 80siątych. No i muzyka - cały czas ten sam motyw!!!!! Czyżby kompozytor nie umiał zagrać innej melodi???? I w ogóle bohaterowie z innych czasów są grani przez tych samych aktorów, a to przecież widać że to ci sami, i nie możliwe jest żeby każdy potomek wyglądał identycznie jak swoi przodkowie. Oceniam film na 1\1000. Temat dotyczy słynnych trylogii, Powrót do przyszłości należy z pewnością do najsłynniejszych trylogii jakie powstały. Nie widzę zatem powodu żeby BTTF się tu nie pojawił, nawet jeśli wszystkie opinie miałyby być pozytywne.Wasza moderatorka. - Anonymous - 04-07-2005 Hehe No i zapomniałeś o spieprzeniu na całej linii motywu z kontiuun czaso-przestrzennym i o tym, że Marty wygląda jak Michael J. Fox. - LukeSpidey - 04-07-2005 Przyznaj military, że na siłę próbujesz jakoś rozwinąć dyskusję :D Ja się nie dam nabrać. :wink: - Dusqmad - 07-07-2005 Film ma w sobie coś co trudno określić. Po prostu można go oglądać setki razy i nigdy sie nie nudzi. Zarówno aktorstwo jak i wszystkie inne czynniki są na wysokim poziomie. Odpowiada mi również humor prezentowany w filmie i kilka niezłych scen. Z nezwykłym smutkiem natomiast kończyłem oglądanie trzeciej części. Po prostu wiedziałem, ze jakaś historia się skończyła i byłem zawiedziony, że nie trwała dłużej. - zły - 09-07-2005 Dusqmad napisał(a):Z nezwykłym smutkiem natomiast kończyłem oglądanie trzeciej części. Po prostu wiedziałem, ze jakaś historia się skończyła i byłem zawiedziony, że nie trwała dłużej. I tak powinno być, film powinien zostawiać pewien niedosyt- wolałbyś aby trzaskali nowe filmy dopóki dopóty ktoś będzie na nie wydawał kasę? taka zresztą teraz moda na sequele i ponowne kręcenie. Tylko nic dobrego z tego nie przychodzi (dla widza). - Azgaroth - 09-07-2005 Przyjemne kino familijne, nic więcej. Żaden z tego wielki film. Można obejrzeć z przyjemnością jak nie ma nic ciekawszego. - BartMax - 22-12-2005 Szok Michael J. Fox negocjuje swój kolejny "Powrót do przyszłości" Opisuję linka, gdyż całe URL psuje układ strony - Dusqmad - Dusqmad - 22-12-2005 Czyli kolejny krok sequelowej mani... Z Foxem, czy bez? Tak, czy tak kolejny żerujacy na popularności klasyka sequel spisany przeze mnie na straty. Tylko jedno cholerne pytanie: co stało na przeszkodzie, aby nakręcić czwartą część kilka lat temu? - Tyler Durden - 22-12-2005 Strasznie nie podoba mi się ten pomysł, nie podoba mi się pomysł BTTF bez Lloyda i zapewne Zemeckisa a jak rozumiem taka właśnie opcja jest rozważana i generalnie powinno się pozostawić tę wspaniałą trylogię w spokoju i nie ryzykować popsucia jej czymś zrobionym na siłę. No ale kto by słuchał takich głosów, liczy się tylko kasa... - Dusqmad - 22-12-2005 Najgorsze jest jednak to, że jest to część robiona na siłę. Cykl został już przecież zamkniety i nie pozostawił zbyt szeroko otwartej furtki. Zreszta czego ja się czepiam? Przeciez fakt, o którym mówię jest zawarty w definicji kontynuacji kręconej po 15 latach ;). - romeck - 22-12-2005 Idiotyczny pomysł i mam nadzieję, że to tylko luźna wypowiedź Foxa, która podchwycona przez dziennikarzy, z małej kaczki urosła do rozmiarów kaczora. - deina - 22-12-2005 Prawdziwy kretynizm. Sam Zemeckis niejednokrotnie zdecydowanie podkreslal, ze trylogia jest caloscia skonczona i zamknieta i ze robienie kontynuacji mijaloby sie z celem. Oby sie nie sprawdzilo. - lukasollo - 17-01-2006 Czwarta czesc tego wspanialego filmu niwatpliwie nie wypali bez Christophera Lloyda a juz napewno nie bedzie to ten sam hit, jezeli rezyserem nie bedzie geniusz Rober Zemeckis. Michael J. Fox powinien sam to zauwazyc ale najwyrazniej w dzisiejszych czasach pieniadz jest wazniejszy od prawdziwej sztuki. - Azgaroth - 17-01-2006 Jakoś nie mogę zrozumieć waszych zachwytów nad tą trylogią, nie jest zła, ale żeby tak ją wychwalać ? Jak dla mnie wcale nie jest, wielka, wspaniała itp. - romeck - 17-01-2006 Azgaroth napisał(a):Jakoś nie mogę zrozumieć waszych zachwytów nad tą trylogią, nie jest zła, ale żeby tak ją wychwalać ? Jak dla mnie wcale nie jest, wielka, wspaniała itp.Uciekaj na drzewo! :twisted: |