![]() |
|
Surrogates - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Surrogates (/Thread-Surrogates--698) |
Surrogates - Anonymous - 26-09-2009 ![]() Interesujący pomysł na film, kulejąca - jak to zwykle bywa - realizacja. Ale założenia są interesujące: ludzie przestali wychodzić z domów, bo robią to za nich roboty, sterowane przez nich impulsami nerwowymi. Tytułowi surogaci. Świat stał się piękny: nie ma prawie wcale przestępczości, jest bezpiecznie, bo jeśli komuś doniczka spadnie na łeb z balkonu, to surogatowi, nie jego operatorowi, czyli człowiekowi. Można skakać na bungee na zwykłym sznurze, klepać rekina po tyłku czy też uprawiać seks z każdą kobietą na świecie. Bo człowiekowi nic się złego nie dzieje, oberwać może tylko surogat. I w tym fajnym pozornie świecie pojawia się rysa: ktoś zdobył broń, która niszczy nie tylko surogata, ale zabija także sterującego nim operatora. Intryga jest jednak banalna, łatwa do przewidzenia i na dobrą sprawę nie za ciekawa. Ot, po prostu jest to thriller/kryminał ze śledztwem przechodzącym od punktu A do punktu B, a potem do C. To co tu dobre, to sam pomysł surogatów i ludzi za nimi się ukrywającymi. A wygląda to po prostu tak jak w Internecie: ludzie dobierają sobie surogatów tak, aby zrekompensować swoje niedoskonałości. Jeśli jesteś łysy, to surogat ma piękne włosy, jeśli gruby, to tu masz wysportowaną sylwetkę, jeśliś szpetny, to robot będzie ładny (bajkowo piękna Rosamund Pike). I teraz najlepsze: film fajnie pokazuje, zupełnie nieprzypadkowo, jak ludzie uciekają przed własnymi problemami, nałogami, swoimi wadami i niedoskonałościami, w wirtualny świat sztucznej ułudy surogatów. Rzeczywisty świat zapełniony jest pięknymi, sztucznymi awatarami ludzi, którzy jak szczury chowają się w ciemnych pokojach podłączeni do foteli sterujących. I dlatego tak zabawnie i bardzo wiarygodnie wyglądają sceny, gdy główny bohater (jak zwykle średnio zaangażowany w rolę Bruce Willis) w swojej własnej osobie spotyka się z ze znajomymi (oczywiście to ich surogaty), a oni nie mogą się nadziwić "to ty tak wyglądasz?". No cóż, każdy kto poznał znajomych w Internecie a potem na żywo, wie o czym mówię, prawda? Tak więc wielka szkoda, że film po prostu jest w miarę niezłym i sprawnie zrobionym thrillerem, miast analizą zachowań ludzkich, alegorią współczesnego świata coraz bardziej pogrążającego się w wirtualnym świecie sieci, opowieścią o zanikaniu więzi międzyludzkich, gdzie brak osobistego kontaktu pozwala ludziom żyć w specyficznym kłamstwie i kreować na potrzeby innych własne wyobrażenie o sobie. Poza tym jest jeszcze bardzo malownicza kraksa helikoptera i pościg surogata głównego bohatera bez ręki, za ludzkim mordercą. To tak naprawdę jeden dobry kawałek akcji w tym filmie i czuć tutaj tego dobrego Mostowa, który wiedział jak takie rzeczy robiło się w T3 na przykład. Reszta to zwykła kryminalna konfekcja, raczej przeciętna niż ciekawa. Ale film niezły, choćby dzięki tym pytaniom, niby oczywistym dla każdego, ale tak świeżo tu brzmiącymi. 6/10 - Don Vito - 26-09-2009 Surogaci: Spodziewałem się kiepskiego kina akcji. A akcji w tym filmie prawie nie ma (w stosunku do tego, co sugerował trailer). Raptem dwa pościgi i katastrofa śmigłowca. Całość bazuje na śledztwie, niestety zagadka staje się jasna w połowie filmu, a reżyser myśli, że nikt się jeszcze nie domyślił. Plusy to: niezłe efekty, bardzo fajny prolog, niezły Willis. Mam dobry dzień: 5/10 - Mierzwiak - 26-09-2009 Mała dygresja: po co te oceny pod recenzjami, skoro i tak wszystko dostaje od ciebie 6/10? : ) - Anonymous - 27-09-2009 Don Vito napisał(a):Plusy to: niezłe efekty Efekty są banalnie standardowe rzekłbym, ale przypomniała mi się jedna rzecz (fajna): charakteryzacja. Aktorzy ucharakteryzowani na roboty: idealne twarze, gładka skóra, piękne włosy, makijaż. Nie wiem, może zrobiono to komputerowo, wtedy by to wszystko upraszczało, ale jeśli to klasyczny make-up, to czapki z głów. Dawno nie widziałem tak doskonale odhumanizowanych aktorów, a do tego wyglądających tak perfekcyjnie (tutaj znowu trzeba wspomnieć o boskiej Rosamund Pike). - Don Vito - 27-09-2009 Solo napisał(a):Efekty są banalnie standardowe rzekłbym Może, ale przy najmniej nie śmierdzą sztucznością w każdej klatce jak np. w Spider-Manach. - Anonymous - 27-09-2009 Bo w filmie zastosowano sprytny zabieg: wszystko tam jest sztuczne (tzn. surogaci), więc efekty z definicji nie mają prawa razić, właśnie za sztuczność. Inaczej mówiąc, im bardziej sztuczne pewne rzeczy, tym lepiej dla fabuły. :) - Predator895 - 28-09-2009 Miałem się wybrać, ale jak przypomniałem sobie że ten gość jest odpowiedzialny za T3 to daruje sobie nawet ten darmowy seans :P - Mefisto - 28-09-2009 kupa nieziemska - jak na blockbuster za mało akcji (która zresztą cierpi na syndrom Bourne'a, czyli nic nie widziałem, pg-13 chciałem), jak na film z jakimś większym tłem, zacięciem czy choćby przesłaniem za dużo durnot. Wszelkie ciekawsze wątki porzucane są po 5 minutach, a absolutnie każda postać z tego filmu jest płaska niczym naleśnik. Efekty specjalne o dziwo in plus, bo świat surrogatów jest mega-sztuczny, co nawet nieźle oddaje...świat surrogatów. Ale to jeden z bardzo niewielu plusów. Najgorsze w tym filmie jest to, że jest nudny, przewidywalny i poprowadzony od linijki do linijki, nic nie ma szans zaskoczyć, zaciekawić, a Willis przeskakuje ze sceny do sceny z zegarkiem w ręku. Mogę dać temu czemu 4/10, choć sam nie wiem za co. Dawno się tak w kinie nie wynudziłem. - Don Vito - 29-09-2009 Mefisto napisał(a):która zresztą cierpi na syndrom Bourne'a, czyli nic nie widziałem, pg-13 chciałem Guzik prawda. Wszystko widać. Chyba że byłeś na innym filmie. - Anonymous - 29-09-2009 Trzęsawki kamery nie było z całą pewnością. W ogóle nie wiem czego tam Mefisto nie widział, skoro prawie w ogóle scen akcji nie było. - Mefisto - 29-09-2009 Solo napisał(a):Trzęsawki kamery nie było z całą pewnością. nic nie mówiłem o trzęsawkach - raczej chodzi o montaż, który zapierdala szybciej niż potrzeba - Anonymous - 29-09-2009 Tego też tam raczej nie ma - masz na myśli teledyskowy montaż? Ja jestem na to wręcz uczulony, a tutaj niczego takiego nie zauważyłem. - Mefisto - 29-09-2009 no bo on tylko w scenach akcji, a tej właśnie nie za wiele - najlepszy przykład to chyba pościg Willisa za Radhą: cięli co chwila tak, że po chwili nie ogarniałem, gdzie znajduje się Radha :) - Anonymous - 29-09-2009 Hmmm, widać musiałem być w czasie tego filmu u szczytu moich możliwości intelektualnych, bo orientowałem się w tym wszystkim bardzo dobrze. To już gorzej pod tym względem wypadła scena pościgu Willisa za mordercą po pustych kontenerach. Śmigało toto z lewa na prawo i z prawej na lewo, że aż iskry szły. Ale też nie było za szybko. - Martinipl - 30-09-2009 Wróciłem z kina. Film miał ogromny potencjał, jednak nie wykorzystano go nawet w połowie. Sądzę, że gdyby ten film powstał przed Matrixem, byłby hitem na 100%... ale musiałby być nieco dłuższy, tak, aby więcej tam efektów napakować. 7/10 CZY TAK TRUDNO OZNACZAĆ SPOILERY?? - Akaki - 30-09-2009 Kuźwa mać człowieku! Ja wiem że ten film zapewne nie jest dziełem wybitnym, zakończenie na pewno nie przyniosłoby odpowiedzi na pytanie o życie, wszechświat i całą resztę (a raczej pytania*) ale jednak chciałem toto zobaczyć w kinie NIE ZNAJĄC WCZEŚNIEJ ZAKOŃCZENIA! Oznaczaj człowiecze spojlery! Dżizas! - Mefisto - 01-10-2009 dude, wchodzisz do tematu o filmie i czego się spodziewasz? kwiatów? a co ma do tego Matrix to nie wiem :| - Hitch - 01-10-2009 Martinipl napisał(a):byłby hitem na 100%... ale musiałby być nieco dłuższy, tak, aby więcej tam efektów napakowaćBo wszyscy wiemy, że o sukcesie filmu decyduje jego przeładowanie efektami specjalnymi. - Anonymous - 01-10-2009 Oczywiście, dzięki temu "Hancock" jest filmem wybitnym, prawda? :) Mefisto napisał(a):dude, wchodzisz do tematu o filmie i czego się spodziewasz? Lepiej zamilcz miast mówić coś tak głupiego. Wchodząc do tematu o filmie, nie należy spodziewać się nieoznaczonych spoilerów. Regulamin mówi o tym wyraźnie. - Anonymous - 01-10-2009 O, taką PW dostałem właśnie od Hitcha: :) Niech zgadnę, miałeś wypadek na budowie (toi toika pełna gówna spadła ci na łeb) i cieszysz się tak 24/7. Smutne. Jest jakieś konto, na które można wpłacać datki dla ciebie? Wiesz, chcę ci pomóc, na pewno trudno ci się odnaleźć w rzeczywistości, gdzie wszyscy są nieupośledzeni oprócz ciebie. Wzorowy moderator. :) |