![]() |
|
Z polską kinematografią nie jest tak źle! - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Z polską kinematografią nie jest tak źle! (/Thread-Z-polsk%C4%85-kinematografi%C4%85-nie-jest-tak-%C5%BAle--864) |
Z polską kinematografią nie jest tak źle! - soldamn - 24-04-2008 Wszyscy marudzimy o to, że tacy skorumpowani lejdis strefa mroku czy inny Zanussi czy Wajda dostają wysokie dotacje z PISF natomiast widać, że z naszą kinematografią nie jest tak źle - Szwedzki Instytut Filmowy dotuje Feministyczne filmy porno. Filmy porno same w sobie chyba nikomu by nie przeszkadzały, ale biorąc pod uwagę, że wszystko co ma w sobie nazwę feministyczne kończy się na głupocie i brzydkich babach to nie ma co zazdrościć :) link : http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5149280.html tak więc można chyba stwierdzić, że Polacy mimo wszystko rozsądniej zarządzają funduszami filmowymi. - Danus - 24-04-2008 Ten news i tak nie zmienił we mnie przkonania o naszej leżącej na łopatkach kinematografii. Nie patrzmy się na szwedów, z naszą kinematografią jest jednak żle :? - Snappik - 24-04-2008 Szwedzkiego pornosa obejrzysz spokojnie z piwem w łapie, a przy naszej Porze Morku nawet mocny trunek nie pomoże... - Karol - 25-04-2008 Nie jest aż tak źle. W zeszłym roku mieliśmy dobre filmy: "Sztuczki", "Pora umierać", "Parę osób, mały czas"... z tego roku nieźle zapowiada się np. "Futro", a mi się ostatnio podobało "Przebacz". Jest źle, ale nie jest tragicznie. A przynajmniej, dopóki wciąż powstają dobre filmy. - military - 25-04-2008 Ciekawy jest tok myslenia polskich tworcow filmowych. Sadzac po tytulach, pomysl na fabule przychodzi im w taki oto sposob: zyja sobie normalnie, robia zakupy, piora, no robia cokolwiek, az nagle, w losowym momencie rozlega sie alarm w komorce. Przedmiot, na ktory filmowiec wowczas patrzy, bedzie przedmiotem wokol ktorego osnuje sie fabule filmu - i dobierze dla niego tytul. Tulipany, Futro, Ryś, Lejdis (pewnie znaczek na wc w taniej knajpie), niedlugo Kubek, Szklanka, Proszek do prania. Z drugiej strony mamy tytuly takie jak Zycie jako smiertelna... albo Maly czas, pora umierac w mroku - czy inne zbitki wyrazow, ktore wygladaja zabojczo idiotycznie. Czekam na filmy zatytulowane "Pol wiaderka lasu", "Chmura obyczaju rzeki" albo "Srali muchy bedzie wiosna". Szkoda ze nie powstanie film p.t. "Atak krwiozerczych kosmitow". - Karol - 25-04-2008 A co złego jest w tytule filmu "Pora umierać", albo "Parę osób, mały czas", "Futro" (szczególnie, że plakat chyba nieco tytuł wyjaśnia, co?) ? Tytuł, jak tytuł, nie widzę w tym nic irytującego. Gorzej z tytułami kom-romów: "Dlaczego nie?", "Właśnie, że tak", "Nie kłam, kochanie". To dopiero żal. - Tyler Durden - 25-04-2008 military napisał(a):Szkoda ze nie powstanie film p.t. "Atak krwiozerczych kosmitow".Wystarczy, że powstał "Yyyreek!!! Kosmiczna nominacja" ;) - Mental - 25-04-2008 Karol napisał(a):A przynajmniej, dopóki wciąż powstają dobre filmy. i dopoki ogladaja je studenci polonistyki oraz krytycy na festiwalach w Kazimierzu, Szamotulach i Szklarskiej Porebie. Karol napisał(a):A co złego jest w tytule filmu "Pora umierać" to samo co w tytule "Czas wstawac". Snappik napisał(a):Szwedzkiego pornosa obejrzysz spokojnie z piwem w łapie zawsze myslalem, ze pornole oglada sie trzymajac w lapie co innego (rotfl) - romeck - 25-04-2008 Mental napisał(a):zawsze myslalem, ze pornole oglada sie trzymajac w lapie co innego (rotfl)Pęsetę? <rotfl> - Jakuzzi - 25-04-2008 Mental napisał(a):i dopoki ogladaja je studenci polonistyki oraz krytycy na festiwalach w Kazimierzu, Szamotulach Jest jakis festiwal w Szamotulach? ;) - Mental - 25-04-2008 jak to - nie wiesz? Festiwal Polskich Filmow Niezaleznych Od Jakiejkolwiek Widowni. - Don Vito - 25-04-2008 Karol napisał(a):Nie jest aż tak źle. W zeszłym roku mieliśmy dobre filmy: "Sztuczki", "Pora umierać", "Parę osób, mały czas"... BEZMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI!!! Po obejrzeniu "Z odzysku" stwierdzam że nasza kinematografia jest bliska dna. - Azgaroth - 25-04-2008 chyba już to dno przebiła. Ostatni dobry film rok 1999 - Dług. Mogę jeszcze tylko dorzucić serial Oficerowie z 2006 czyli nie za dużo. A te niby dobre filmy polskie i tak są puszczane w kilku tylko kinach i oprócz krytyków chyba nikt ich nie ogląda. - Azgaroth - 25-04-2008 Nie widziałem, kiedyś podobał mi się Dzień Świra, ale teraz uważam ten film za zbyt łopatologiczny, a nie sądzę żeby WJCh było inne. - Mierzwiak - 25-04-2008 Azgaroth napisał(a):chyba już to dno przebiła. Ostatni dobry film rok 1999 - Dług.Dla mnie naprawdę DOBRYM polskim filmem, tym ostatnim, był "Cześć Tereska!". Widziałem go trzy razy i wątpię bym teraz zmienił zdanie. Dzień świra, owszem, ale kiedy ostatnim razem widziałem fragmenty w tv wydał mi się jakiś taki... nie umiem tego nazwać. Phil, nie rozśmieszaj mnie :) - Gal Anonim - 25-04-2008 Kurcze, mi się "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" kiedyś podobało, a teraz... Nie wiem. Jakieś takie. Ble. Nie wiem. :) Podobnie z "Dniem Świra", co prawda dawniej go jakoś szczególnie nie lubiłem, a teraz jest mi kompletnie obojętny. - Mental - 25-04-2008 Mierzwiak napisał(a):Dla mnie naprawdę DOBRYM polskim filmem, tym ostatnim, był "Cześć Tereska!". ciesze sie, ze wspomniales o tym akurat filmie, poniewaz bardzo zlego slowa nie moge o nim powiedziec. nie byl to jakis mega zachwyt z mojej strony, ale obylo sie rowniez bez rozczarowania. zasluga w tym pewnie pary glownych bohaterek, ktore z polskim gwiazdorstwem nie mialy nic wspolnego. szkopul jednak taki, ze Czesc, Tereska widzialem raz i wiecej widziec nie zamierzam. chodzi o to, ze polski film, nawet jesli dobry, to i tak nie ma szans stac sie kultowym - takim do ogladania co kwartal. polskie kino to kino jednorazowego uzytku: zandej klawej akcyjki, co bym mogl na zwolnionym tempie obejrzec, zadnej postaci charakterystycznej, zadnej wysokoadrenalinowej sceny ze snajperka, nawet klotni rodzinnej jak w American Beauty nie ma. polski rezyser robi wszystko, bym nie chcial podziwiac jego kunsztu wielokrotnie - nie oferuje momentow, do ktorych czlowiek wraca z luboscia i przezywa to jeszcze raz we wspomnieniu tudziez powtorce ekranowej. taka na przyklad scene w motelu z NCFOM widzialem juz chyba tuzin razy i ciagle mi malo. - Negrin - 25-04-2008 Mental napisał(a):polski rezyser robi wszystko, bym nie chcial podziwiac jego kunsztu wielokrotnie.To ja powiem coś, co na tym forum, w moich ustach zabrzmi dziwnie, ale to wbrew pozorom jest prawda: filmów nie robi się po to, żeby "kunszt reżysera podziwiać wielokrotnie". Wielokrotna oglądalność filmu jest kompletnie nieistotna z punktu widzenia jego jakości i wartości. To nic, że mam parę półek DVD -- to tylko efekt uboczny, nawet jeśli przyjemny. Wartość filmu leży gdzie indziej. A tak przy okazji, military tak się czepia tych tytułów, że przykro słuchać. Sorry, ale żenua :) - Mental - 25-04-2008 ja sie z twoim zdaniem kompletnie nie zgadzam. uwazam cos dokladnie odwrotnego: film jednorazowego uzytku to zaden film. jezeli po pierwszym ogladnieciu nie czuje parcia na powtorke, wowczas rzecz jest co najwyzej przecietna, a co za tym idzie - przestaje istniec w mojej swiadomosci. - simek - 25-04-2008 Może i ten kunszt reżysera nie jest najważniejszy, ale przyznasz chyba, że przydałby się u nas jakiś facet, który by coś potrafił i moglibyśmy podziwiać jego umiejętności, bo teraz nikogo takiego w Polsce nie ma. |