Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Każdy ma jakieś, jedni mają scisłą dziesiątkę, inni w życiu nie mogliby wybrać jedynie dziesięciu tytułów ze swojej listy ulubionych, a jeszcze inni traktują muzykę jako integralną część filmu i nie interesuje ich odseparowana od obrazu. A jak to jest z wami ?
1.Fight Club-dla wielu muzyka świetnie pasująca do obrazu ale niestrawna przy słuchaniu w odtwarzaczu. No cóż, ja nie mam nie strawności przy słuchaniu tego OSTa a wręcz przeciwnie, czas mija mi nadspodziewanie szybko i miło
2.Pulp Fiction-Tarantino zawsze miał nosa do wyboru świetnych track list do swoich filmów. Ale zdecydowanie najlepszego wyboru dokonał w przypadku tego filmu. Muzyka jest świetna, zarówno słuchana w filmie jak i z płyty.
3.Moulin Rouge-fenomenalny soundtrack. Po pierwszym seansie z tym filmem nie mogłem się uwolnić od tej muzyki. W kilka dni potem dwupłytowy albym zbiorczy należał już do mnie i w moim odtwarzaczu gościł niezliczoną ilośc razy.
4.Underground-czyli kolejne wspólne dokonanie Kusturicy z Bregovicem. Jeden nakręcił genialny film do którego drugi nagrał wspaniałą muzykę. W tej muzyce jest wszystko, tempo, nastrój, zwariowanie, romantyzm, euforia, radośc z życia i smutek. Jeden z najlepszych jakie słuchałem.
5.Blues Brothers-powiem krótko, radość słuchania :)
6.Chicago-świetny film, świetna choreografia i cudna muzyka. Te kawałki mają w sobie MOC, słuchane na odpowiednim sprzęcie, a jeszcze lepiej w kinie wgniatają w fotel. Szczególnie lubię piosenki wykonywane przez panią Kasię, w nich jest najwięcej dynamizmu.
7.Yellow Submarine-dawno tego OSTa nie słuchałem ponieważ mam go tylko na staej wysłużonej kasecie magnetofonowej, ale nie wątpię że jak tylko zobaczę gdzieś płytę z tego filmu postara się wejść w jej posiadanie.
8.Kill Bill 1&2-czyli kolejny świetny OST pochodzący z filmu pana T. Zdecydowanie preferuję muzykę z pierwszej części ale kawałkom pana Morricone z drugiej częsci też nie można odmówić uroku :)
9.Queen of the Damned-może dziwny wybór, ale uważam że muzyka była najmocniejszą stroną tego filmu, na soundtracku jest masa świetnych kawałków czołowych kapel twórzących najnowsze odmiany metalu.
10.Akira-psychodelizm z tego albumu wylewa się strumieniami. Zdecydowanie nie jest to OST który można sluchac w każdej chwili, ale jak się ma nastrój to można przy nim niesamowicie odpłynąć myślami od problemów dnia codziennego. A juz moim największym faworytem jest kawałek "Dolls", ta psychodela przywołujaca od razu sceny z filmu jest naprawdę mocna. :P
27-05-2005, 15:55
Nowy
Liczba postów: 2
Liczba wątków: 0
Vanilla Sky & Almost Famous - albumy z muzyką do dwóch filmów Camerona Crowe. Świetnie dobrane piosenki, ale nie ma co się dziwić, w końcu reżyser był redaktorem w magazynie The Rolling Stone. Facet ma gust podobny do mojego, dlatego tak chętnie wracam do jego OST :)
Pulp Fiction - najfajniejszy soundtrack Tarantino, "Girl, You'll Be A Woman Soon" to moja piosenka filmowa nr 1
Lost in Translation - kocham ten film i kocham tą muzyke, szczególnie dwie piosenki które otwierają i zamykają LiT: "Girls" i "Just like honey". Dzieli je dwadzieścia lat różnicy, ale stylistycznie są do siebie podobne i bardzo zgrabnie spinają całą historie.
Matrix - z przyjemnością wracam do każdej płytki zarówno z piosenkami jak i muzyką ilustrujacą tą trylogie. Mój faworyt to "Wake up" zespołu Rage Against the Machine.
Garden State - soundtrack jest najmocniejszym punktem tego filmu, doskonale dobrany zestaw.
The Virgin Suicides - drugi bardzo dobry OST pochodzący z filmu Sofii Coppoli. Uwielbiam AIR, ich utwory świetnie ilustrują ten film i jeszcze bardziej podkreślaja jego oniryczny klimat.
Forrest Gump - motyw przewodni Silverstriego jest piękny, poza tym dużo tu pieczołowicie dobranych piosenek, które reprezentują kilka dekad amerykańskiej muzyki rozrywkowej.
Donnie Darko - momentami wręcz psychodeliczna muzyka Michaela Andrewsa i hiciory z lat osiemdziesiątych. Nowa wersja "Mad World" jest zdecydowanie lepsza od tej wykonywanej przez Tears For Fears.
Kill Bill vol. 1&2 - piosenki z pierwszej części lubie sluchać ogladając film, natomiast te z vol.2 jeszcze długo będą gościć w moim odtwarzaczu :)
Jeszcze wspomne o Johnie Williamsie. Stworzył fenomenalne soundtracki do "Star Wars", poza tym uwielbiam jego OST z "A.I." oraz "Harrego Pottera i więźnia Azkabanu".
27-05-2005, 16:01
1. the last of the mohicans - mój ulubiony soundtrack, był nim od dawna i nawet po tym jak poznałem wiele innych nie stracił swojej pozycji, zwłaszcza że mam go już w trzech rwersjach więc raczej się nie znudzi. Szczegółnie polecam Complete Score
2-10 - resztę trudno mi ustawić w kolejności od najlepszego w dół, w każdym razi na liście moich ulubionych znajdują się:
Alien 3 Expanded Score - nie wiem czemu ale ten score przemówił do mnie dopiero gdy usłyszałem tą wersję, w każdymrazie najlepsza muzyka z Obcego.
Braveheart - obok Mohicanina druga tzw "żelazna pozycja" an mojej liście. Chyba przedstawiać nie trzeba
Clannad - Legend muzyka z najlepszego serialu jaki dany mi było oglądać, od lat uzywam jej na sesjach RPG i bardzo miło mi się kojarzy.
Wiedźmin - dowód na to że Polak czasem też potrafi, a poza tym uwielbiam sapkowskiego a dobrze się czyta jego książki przy tej muzyce
Terminator 3 - lubię na złośc tym wszystkim, którzy nie docenili tego że Beltrami był w stanie stworzyć coś nowego i zarazem dobrego. Poza tym ten soundtrack jest bardziej w moim guście niż poprzednie dwa.
Robocop 1 & 3, Poledouris pokazał na co go stać, szkoda tylko że dwójk tak odstaje...
Predator chyba nie ma się co rozpisywać..
Lord Of The Rings ...jak mogłem zapomnieć... :oops:
jest też sporo innych ale tak naprawdę to nie zapoznałem się jeszcze z dużą ilością soundtracków (mam może z 60) więc pewnie jeszcze wiele się zmieni.[/b]
28-05-2005, 15:38
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 0
Tyler Durden napisał(a):1.Fight Club-dla wielu muzyka świetnie pasująca do obrazu ale niestrawna przy słuchaniu w odtwarzaczu. No cóż, ja nie mam nie strawności przy słuchaniu tego OSTa a wręcz przeciwnie, czas mija mi nadspodziewanie szybko i miło
No właśnie, jak dla mnie totalnie niestrawna przy słuchaniu w odtwarzaczu. Jakieś to takie nieskładne, chociaż w filmie sprawdza się nadwyraz dobrze.
29-05-2005, 21:01
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Funeral napisał(a):No właśnie, jak dla mnie totalnie niestrawna przy słuchaniu w odtwarzaczu. Jakieś to takie nieskładne, chociaż w filmie sprawdza się nadwyraz dobrze.
Mnie się jej słucha bardzo dobrze, ale to dlatego ze od razu mam sceny z filmu przed oczyma :)
29-05-2005, 21:07
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,346
Liczba wątków: 67
mnie też się dobrze słucha - trzeba wczuć się w klimat, chociaż piosenka zdecydowanie najlepsza z całości.
A co do soundtracków - cóż, nie jestem w stanie wybrać 10 the best, więc podam 10 składanek, które strickte filmową muzyką nie są, ale z filmów pochodzą oczywiście.
1. Garden State - naprawdę super klimat i piosenki
2. Pulp Fiction - nic dodać, nic ująć
3. Kill Bill - wszystkie 3 płyty są świetne
4. Blues Brothers - nic tylko słuchać
5. Shrek ost - coś w sobie ma
6. Vanilla Sky - j.w.
7. Dobermann - muzyka świetna, choć nie wiem czy nie jest to bardziej score, niż typowy ost
8. Matrix - bo jest świetny
9. Mortal Kombat - j.w.
10. Forrest Gump ost - klasyka muzyki i 2, w porywach 3 cd :)
30-05-2005, 21:04
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Mefisto napisał(a):1. Garden State - naprawdę super klimat i piosenki
O tak, prześwietny OST. Jak tylko usłyszałem jeden z kawałków z tego filmu w trailerze w połączeniu z intrygujacym obrazem. czym prędzej pognałem do kina jak tylko wszedł on do polskich kin.
30-05-2005, 22:15
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,346
Liczba wątków: 67
no ja się z filmem zapoznałem właściwie przez przypadek i tam dopiero urzekła mnie muzyka. Chyba mogę też zdradzić, że recenzja tejże ścieżki jest już gotowa.
30-05-2005, 22:54
A ja uwielbiam muzyke z Shaolin Soccer. Ma ten swój orientalny klimaik i jest doskonała.
02-06-2005, 08:42
Nowy
Liczba postów: 360
Liczba wątków: 6
ja kiedys mialem kasete z muzyka z Bloodsport, ale niestety gdzies mi sie zapodziala
na szczescie udalo mi sie znalezc caly soundtrack w mp3 i wlasnie to ostatnio slycham
przypominam sobie stare dobre czasy
"Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulûk, agh burzum-ishi krimpatul"
02-06-2005, 10:41
Nowy
Liczba postów: 78
Liczba wątków: 3
Cytat:ja kiedys mialem kasete z muzyka z Bloodsport, ale niestety gdzies mi sie zapodziala
No co jak co ale muza z filmów z tamtych czasów jest czymś nadzwyczajnym. Chciażby z takich filmów jak "Bloodsport", "Najlepsi z najlepszych", "Rocky 4", "Terminator" i wiele wiele innych.
The Truth Is Out There
02-06-2005, 13:49
Nowy
Liczba postów: 2,376
Liczba wątków: 12
Tak, na tej zasadzie cenię sobie niezwykle "Gliniarza z Beverly Hills". Niby tandeta, niby kicz lat 80tych, ale jak się tego fajnie słucha. :) Świetny Glenn Frey, Danny Elfman, no i nieśmiertelny "Axel F" Feltermeyera.
02-06-2005, 13:53
Nowy
Liczba postów: 202
Liczba wątków: 3
Ja mam tylko 4 ulubione ;)
Moulin Rouge
The Life Aquatic with Steve Zissou (czyli David Bowie po portugalsku :lol: )
Forrest Gump
Kill Bill 1 i 2
Musze też przyznać, że miła jest muzyczka na OST do Dirty Dancing 2. Latino na wakacje w sam raz :D
13-06-2005, 12:13
Nowy
Liczba postów: 14
Liczba wątków: 0
Dla mnie mistrzostwem jest Braveheart Horner'a, Lord of The Rings (cała trylogia) Shore'a i The Last Mohicans Jones'a i Edelman'a. Poprostu niesamowite ścieżki. Emocje wylewają się z każdą nutą, a ich klimat doszczętnie powala.
Chciałbym tylko powiedzieć że kocham kino
13-06-2005, 15:00
Nowy
Liczba postów: 54
Liczba wątków: 0
The Wall - tak, wiem że najpierw był album, ale jako że ja wszystko zawsze robię na odwrót to najpierw widziałem film, a dopiero późnej zdobyłem płytę, po prostu piękna opowieść zaklęta w muzyce, lektura obowiązkowa dla KAŻDEGO
Matrix - z naciskiem na część pierwszą, ulubiony kawałek "Rock Is Dead" Marylina Mansona, bardzo lubię też z "trójki" wszelkie utwory z japońskim chórem - od razu widzę ten fenomenalny początek walki Neo i Smitha w strugach deszczu
Mortal Kombat - z naciskiem na jedynkę, z dwójki lubię w sumie tylko kilka kawałków, miedzy innymi instrumentalną wersję Leave U Far Behind
Pulp Fiction - doskonały dobór piosenek plus dialogi (co me on, hunny bunny z początku, albo rozmowa pomiędzy Travoltą a Jacksonem o narkotykach i burgerach "Bigmac is a Bigmac but they call it LA Bigmac :)"
Braveheart - z naciskiem na motyw przewodni i kawałek Freedom
Moulin Rouge - za rewelacyjne wersje znanych kawałków, jak Like a Virgin albo piękne przearanżowane Show Must Go On Queen, szczególnie ten moment, kiedy Zidler i Satine śpiewają "I`ll top the bill, I`ll overkill, I`ll have to find the will to carry on with the show" jak w jakiejś dramatycznej operze z ostrymi pociągnięciami smyczka
Terminator 2 Judgment Day za You Could Be Mine Guns`n`Roses :)
Nieśmiertelny - soundtrack to raczej zwykły album niezwykłej kapeli Queen i choć w porównaniu do innych dokonań grupy jest jednym z najgorzych (dla mnie) to w zestawieniu z innymi piosenkami tego okresu (1986) jest bardzo dobry
Byłoby jeszcze tego sporo, ale to forum filmowe, a nie muzyczne :)
13-06-2005, 18:47
chaotic good
Liczba postów: 937
Liczba wątków: 15
strasznie ciezko dokonac rozsadnego wyboru...ale:
Dawno temu w Ameryce - genialny film, genialna muzyka.
Misja - piekno, natchnienie, iskra geniuszu.
Robin Hood: książę złodziei - pierwsza nabyta przeze mnie sciezka dzwiekowa, do ktorej nadal mam taki sam sentyment.
Forrest Gump - zarowno score jak i album.
Beautiful mind - za wszystko, co mi sie z ta muzyka kojarzy.
Jesus Christ Superstar - porywajace.
Almost Famous - pyszny koktajl.
Braveheart - bo to esencja Hornera.
I jeszcze inne rzeczy, takze te, ktore cenie sobie za wybrane motywy (jak Titanic - calosc na kolana nie powala, ale "Titanic suite" jest rewelacyjne).
I tak na pewno za jakis czas odkryje, ze o czyms super waznym zapomnialam:)
It has been said that time heals all wounds. I do not agree. The wounds remain. In time, the mind, protecting its sanity, covers them with scar tissue, and the pain lessens, but it is never gone.
14-06-2005, 07:17
Nowy
Liczba postów: 450
Liczba wątków: 12
Oto najlepsze soundtracki wszech czasów, wg. widzów telewizji BBC:
1. Blues Brothers
2. Pulp fiction
3. Trainspotting
4. Gorączka sobotniej nocy
5. Dirty Dancing
6. Zabijanie na śniadanie
7. Kill Bill
8. Genialny klan
9. Między słowami
10. Podziemny krąg
Ze swojej strony powiem, że szczególnie uwielbiam ścieżki dźwiękowe, z tych filmów:
1. Gwiezdne Wojny
2. Kill Bill
3. Królowa Potępionych
4. Władca Pierścieni
5. Indiana Jones
6. Matrix
7. Powrót do Przeszłości
8. Wywiad z Wampirem
9. Piąty element (Techno Opera)
10. Leon Zawodowiec
01-07-2005, 20:57
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Moje ulubione soudtracki to:
Matrix Reloded- świetna energiczna muzyka, dużo znanych gwiazd jak Rage Aganist the Machine.
Dracula 2000- dużo dobrej rockowej muzyki (Marilyn Manson, Godsmack)
Resident Evil- ciekawe kawałki, zwłaszcza Marilyna Mansona
Star Wars- absolutna klasyka
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
14-07-2005, 11:38
Nowy
Liczba postów: 173
Liczba wątków: 4
Dla mnie niepowtarzalnym przeżyciem są soundtracki Johna Newtona Howarda do filmów M. Night Shymalana. Najdziwniejsze jest to, że krytycy i słuchacze na ogół jednogłośnie orzekają że ścieżki te, idealnie pasujące do filmu i jego atmosfery, stają się nieznośnie nudne, gdy słucha się ich "na sucho", czyli "bez obrazu". Ale ja mam inne zdanie.
Szósty Zmysł - ciarki przechodzą po plecach. Polecam do słuchania w nocy, najlepiej z jakimś dobrym horrorem w ręce. Czytałem "TO" Kinga i jakoś po pierwszych dwóch rozdziałach przestałem się bać, nie było czego. Koło 1000 strony włączyłem discmana z "6th sense" i po prostu... wrażenie niesamowite. Muzyka jest niby cicha, niby wątła... ale tak klimatyczna, że się tego nie da wyrazić słowami ;). A już "Malcolm is dead", ostatni kawałek na płycie, to geniusz, muzyka nie tylko budująca klimat osaczenia, ale i wzruszająca.
Znaki - "Film" dał 2 gwiazdki... A ja daję 5. Podobnie jak przy "Szóstym zmyśle" słuchacz po prostu w pewnym momencie zaczyna się bać... a przynajmniej ja się bałem. Świetne "Brazilian Video" i "Throwing a Stone", nie trzeba znać filmu, aby się nimi zachwycić. Cała kompozycja osiąga apogeum w "Hand of Fate - Part I", najżywszym kawałku płyty, a wzruszającym (na prawdę) epilogiem jest "Hand of Fate - Part II". Nic tylko słuchać.
Osada - nominacja do Oscara. I kompozycja znacznie przewyższająca "Finding Neverland" Kaczmarka. Nie żeby "FN" było słabe, nie, to wspaniała muzyka, ale soundtrack do "Osady" to już najwyższa klasa, Jezu, te smyczki ;). Kupiłem oryginał ;).
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro
25-07-2005, 18:15
Nowy
Liczba postów: 125
Liczba wątków: 12
Braveheart i Conan: The Barbarian.
make war. love is overrated
06-08-2005, 17:56
|