The Mist (2007) reż. Frank Darabont
Mental napisał(a):sam pomysł na zakończenie idealny i lepszego nie dało się wymyślić
Nie trzeba było wymyślać, wystarczyło zostawić otwarte zakończenie z opowiadania : )

Odpowiedz
Mi się marzyło takie zakończenie (bo to z filmu to mi się tak połowicznie podoba):
Po przejechaniu x kilometrów, mijając jedynie różne stworki i nie napotkaniu żadnego wybawienia, przed autem "śmiga" ten ogromny potwór którego tam pokazano, bohaterowie zatrzymują się, wysiadają z auta i patrzą na wszystko ze zwątpieniem, kamera oddala się i z lotu ptaka widzimy że dalej łazi tylko coraz więcej tych ogromnych stworów, koniec filmu.

A film świetny, chyba sam będę go sobie musiał kiedyś odświeżyć.

Odpowiedz
Mental napisał(a):jedynie końcówka kuleje, ale nie z powodu tego, co się stało w aucie, tylko zwyczajnie reżyser się zagalopował z wiadomo czym. sytuacja była fatalna, ale nie rozpaczliwa. gdyby trochę poczekać i pomęczyć bohaterów, wtedy to, co się stało, miałoby solidniejsze uzasadnienie. przy czym jak mówie, sam pomysł na zakończenie idealny i lepszego nie dało się wymyślić.
Mierzwiak napisał(a):Nie trzeba było wymyślać, wystarczyło zostawić otwarte zakończenie z opowiadania : )
Stephen King powiedział, że jego zakończenie jest gorsze niż to filmowe i ja mu wierzę. Otwarte zakończenia są fajne, ale to filmowe ma znacznie, znacznie większy ciężar emocjonalny (i moralny w sumie też).

Odpowiedz
Crov napisał(a):Sytuacja była beznadziejna.
Sytuacja była teoretycznie beznadziejna. Powtarzam - teoretycznie, bo NIC im nie groziło w momencie gdy zdecydowali się zaaplikować sobie kulki w łeb.

Zakończenie Mgły jest najbardziej wziętą z dupy końcówką jaką widziałem i swoim durnym twistem niepotrzebnie odwraca uwagę od znakomitej reszty. Więcej na temat pomyłki jaką jest zakończenie tego fantastycznego filmu wypowiadać się nie zamierzam : )

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):
Crov napisał(a):Sytuacja była beznadziejna.
Sytuacja była teoretycznie beznadziejna. Powtarzam - teoretycznie, bo NIC im nie groziło w momencie gdy zdecydowali się zaaplikować sobie kulki w łeb.
No pewnie, że nie rzucał się na nich potwór. W tle było słychać nieprzyjazne dźwięki. Z eksploracji wyciągneli wnioski: ludzie są martwi, zostały jedynie potwory.

Cytat:Zakończenie Mgły jest najbardziej wziętą z dupy końcówką jaką widziałem
Dlaczego? Idealnie wpisuje się w film. Podobne sytuacje, jak się okazało wcześniej, miały już miejsce. Wybór bohaterów był prosty: śmierć szybka albo śmierć męcząca.

Cytat:Więcej na temat pomyłki jaką jest zakończenie tego fantastycznego filmu wypowiadać się nie zamierzam : )
Szkoda, że takiej deklaracji nie złożyłeś dwa posty temu. ;)

Danus napisał(a):Reakcja bohaterów jest jak najbardziej prawdopodobna i możliwa w tak krytycznej sytuacji.
Dokładnie. Zresztą, jak już wcześniej napisałem, nie tylko oni odkryli takie, a nie inne rozwiązanie.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Sytuacja była teoretycznie beznadziejna. Powtarzam - teoretycznie, bo NIC im nie groziło w momencie gdy zdecydowali się zaaplikować sobie kulki w łeb.
Dla Ciebie była teoretycznie beznadziejna. Dla nich nadziei nie było żadnych. Przeżyli i widzieli takie rzeczy aż dziw bierze, że zawędrowali tak daleko. Reakcja bohaterów jest jak najbardziej prawdopodobna i możliwa w tak krytycznej sytuacji.
Mierzwiak napisał(a):Zakończenie Mgły jest najbardziej wziętą z dupy końcówką jaką widziałem i swoim durnym twistem niepotrzebnie odwraca uwagę od znakomitej reszty. Więcej na temat pomyłki jaką jest zakończenie tego fantastycznego
Film jest fantastyczny jak i sama końcówka która wieńczy dzieło znakomitym twistem po którym Ja i nie jeden z oglądających zbierał szczękę z podłogi.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Zakończenie Mgły jest najbardziej wziętą z dupy końcówką jaką widziałem i swoim durnym twistem niepotrzebnie odwraca uwagę od znakomitej reszty. Więcej na temat pomyłki jaką jest zakończenie tego fantastycznego filmu wypowiadać się nie zamierzam : )

Bo ja wiem... Dla mnie było to całkiem niezłe jeśli oczywiście widziało się pełną wersję - tzn babkę w sklepie która przeklina zgromadzonych i potem jak jedzie na wozie z wojskowymi - w ten sposób całość trzyma się kupy.

Odpowiedz
Kolejna ekranizacja opowiadania Kinga przez Darabonta i znów udana. Widząc te potwory, zwłasza gdy bohaterowie jadą samochodem, nasuwał mi się klimat z Lovecrafta, te wszystkie stwory jakoś mi się w to wpasowywały mimo, że niepodobne do Cthulhu i innych Golgorothów.

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
Nie tylko przeczytałem opowiadanie (Szkieletowa załoga leżała w Biedronie za 10 zł, nie mogłem się nie skusić), ale też po dość długim czasie odświeżyłem sobie dzieło Darabonta.

Zaskoczyło mnie jak wierny w stosunku do opowiadania jest film - Darabont odtwarza je praktycznie strona po stronie, często podpierając się dialogami Kinga (Macki z Planety X! Szkoda że w filmie nie znalazło się Stowarzyszenie Płaskiej Ziemi). Film ma jednak tę przewagę, że jest po prostu lepszy za sprawą wszelkich zmian i dotyczy to zarówno sytuacji i wątków których u Kinga nie było, jak i poszerzenia roli niektórych postaci jak Amanda czy pani Carmody. Zwłaszcza ta druga w filmie RZĄDZI, w opowiadaniu była znacznie gorzej nakreślona, ale też cała sytuacja była nieco bardziej realistyczna. U Kinga Carmody nie miała aż tylu zwolenników, u Darabonta można odnieść wrażenie, że - wyłączając grupę Davida - na końcu po jej stronie jest praktycznie cały sklep.

Darabont rozsądnie usunął też ze swojego filmu dwa absolutnie zbędne motywy - kiczowate sny Davida i seks z Amandą.

Wciąż mam problem z zakończeniem. Wolałbym otwarte jak w opowiadaniu, ale jednak nie mogę przejść obojętnie obok faktu, jak dramatyczne i pełne tragizmu jest to w filmie, i jak genialny jest motyw z odejściem mgły po śmierci tych, których ofiary żądała Carmody i przede wszystkim pojawienie się kobiety, która wyszła ze sklepu na samym początku.

Bardzo dobre opowiadanie, znakomity film.

Odpowiedz
A ja powtórzę to, co już pisałem - "Mgła" to jeden z najlepszych horrorów, jakie widziałem w XXI wieku, a prawdę mówiąc, jest to najlepszy horror XXI wieku. Kto się ze mną nie zgadza, ten właśnie przegrał swoje życie. 10/10.

Odpowiedz
Ja się zgadzam, choć przyznać trzeba, że w Mgła nie miała jakiejś wielkiej konkurencji, dlatego nie ograniczałbym się tylko do XXI wieku. ;) Tak właściwie, na szybko jestem w stanie wymienić tylko dwa horrory, które zrobił na mnie większe wrażenie - Egzorcysta i Dziecko Rosemary.

Odpowiedz
Mgła
Halloween 2
Devil's Rejects

Niech nikt nawet nie próbuje zaprzeczać :)

Odpowiedz
E tam, "Rogue" i "The Descent" sporo lepsze;)

A "Mgłę" właśnie sobie zamówiłem na Blu, dawno filmiku nie widziałem, zobaczymy jak wypadnie podczas ponownego seansu.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Wiecie co chciałbym zobaczyć? Film o Projekcie Grot Strzały : ) Nie chodzi już nawet konkretnie o spin off Mgły, ale o sam pomysł na wojskową bazę w górach, w której naukowcom udaje się otworzyć okno do innego wymiaru. W wyniku burzy dochodzi do wypadku i okno zamienia się w drzwi. Można by z tego zrobić fantastyczny sci-fi thriller.

W ogóle kino zdecydowanie zbyt rzadko porusza tę tematykę, szkoda.

Odpowiedz
Chyba już pisałem w tym temacie, a jak nie, to trudno: drugie podejście do filmu, za pierwszym razem wyłączyłem w 25-tej minucie (przy macce) , tym razem jakimś cudem udało mi się obejrzeć do końca i mogę śmiało napisać, że takiej beki dawno nie widziałem.

Po tych zasranych CGI mackach made by Asylum nic nie może być poważne - pieprzę dialogi, dekonstrukcję charakterów i osobowości, i wszystko inne - komedia pełną gębą a Marcia Gay Harden, którą uwielbiam za charyzmę, robi z siebie kretynkę w tym obrazie i zastanawiałem się podczas "seansu" (podczas którego umierałem ze śmiechu) czy kolejną linijką sięgnie dna. Takiej rzadkiej kupy nie da się oglądać, po prostu nie i tyle. Nie mam pojęcia, coście brali chłopaki przed obejrzeniem tego shitu, ale musiało być dobre. Zdecydowanie najgorszy horror (film grozy?!), najgorszy film Darabonta, najgorsza ekranizacja (chociaż z Kingiem nic to nie ma wspólnego).

0/10

I nie ma żadnego plusa - absolutnie żadnego.
loading podpis...

Odpowiedz
Cytat:najgorsza ekranizacja (chociaż z Kingiem nic to nie ma wspólnego)
W sumie nie, może oprócz tego, że to w 85% wierna adaptacja jego opowiadania.

Odpowiedz
Czytałem opowiadanie Kinga (ze 3 razy) i w filmie ni chu ja nie poczułem tego. A jeśli czytacie co piszę, to musicie wiedzieć że Darabont jest mistrzem w ekranizacjach kingowskiej prozy (wg mnie). A tu taka kupa.

Arahan - try harder :)



loading podpis...

Odpowiedz
Ja umierałem ze śmiechu czytając twoją reckę. Niezła beka na miarę filmwebowych prowokacji :P

Odpowiedz
beka nie beka - nie mam ochoty nawet się starać, żeby coś sensownego pisać o tym filmie, więc wrzuciłem swoje trzy grosze, ot co.
loading podpis...

Odpowiedz
Za pierwszym razem ten film strasznie mnie zniesmaczył mentalnie.
Ale już za drugim oglądało się to jak coś na kształt Evil Dead czy Brain Dead. Choć zapewne nie taki był zamiar twórców.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości