Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Mental napisał(a):negrin, daj se luz, naprawdę. von trier użył tarkowskiego w zupełnie innym, "ważniejszym" celu.
O rany, nie chodzi o głęboką analizę celów tych dedykacji (lub "dedykacji") i ich ważności. To chyba jasne. Między Von Trierem i Tarantino pod niemal każdym względem zieje przepaść, wiadomo. Miałem na myśli tylko i wyłącznie to, że Tarantino chciał
Mental napisał(a):pokazać, czym będzie żonglował.
Dobrze powiedziane. Rzecz w tym, że powiedzieć o początkowej planszy, że IB "zaczyna się jak bajka", to strzał w płot. Tyle na temat. To miała być tylko krótka uwaga, a nie dyskusja o tym, że woda jest mokra
21-05-2009, 13:47
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Dyskusja o recenzji - tego chyba jeszcze nie było : )
Recenzje są na tyle skrajne, że zaczynam wierzyć że IB mogą mi się jednak spodobać. Podobne opinie były przy okazji KB i DP więc na chwilę obecną muszę zrestartować swoje oczekiwania. Obejrzę Basterdsów po prostu, bez żadnego nastawienia na + czy -.
21-05-2009, 13:49
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Mierzwiak napisał(a):Podobne opinie były przy okazji KB i DP
i PE!
swoją drogą, słuszna uwaga. skrajne recenzje są w ciul dobre, bo pokazują, że to kino autorskie, a nie masówa dla debili. nie obwiniam quentina, że kręci autorskie filmy. broń panie boże. obwiniam go za to, ze dla mnie jego filmy już nic nie znaczą (z wielu powodów, o których pisałem w topicu kill bill). tylko czekać, aż zacznie parodiować nagą broń albo stylistyke tureckiego rambo.
21-05-2009, 13:54
Mental napisał(a):skrajne recenzje są w ciul dobre
Ale w przypadku Tarantino to standard: tego człowieka każdy albo lubi, albo nie lubi i na tej kontrowersyjności (pozornej) facet jedzie. Mnie to drażni.
Druga sprawa - nie bardzo rozumiem po co Tarantino oszukał mnie (tak, mnie), sugerując trailerem, że film jest o tym i o tym, czyli o Żydach mordujących Niemców, gdy tymczasem jest zupełnie o czym innym. Inaczej: temat filmu przedstawiony w trailerze okazuje się wątkiem drugoplanowym. I teraz zastanawiam się, po co to zrobił. Czy chciał zagrac mi na nosie i zdezorientować (zagrywka głupia, bo on to ciągle próbuje robić, więc się przyzwyczaiłem), czy też - ale to głupie przypuszczenie - chciał maksymalnie utrudnić zorientowanie się o czym jest film, aby widz poszedł na niego jak jakaś dziewica, aby nie miał określonego nastawienia z góry. To oczywiście nie jest możliwe, bo pokazy prasowe plus internet i tak załatwiają sprawę. Więc po co to zrobił?
21-05-2009, 14:22
Nowy
Liczba postów: 968
Liczba wątków: 13
Faktycznie. Mam podobne odczucia w tym względzie jak Solo. Mało tego, wszystkie plakaty również sugerują zupełnie inny rodzaj filmu jakim okazuje się być IB. :roll:
21-05-2009, 15:15
(+) (+)
Liczba postów: 1,590
Liczba wątków: 19
Rzuciłem okiem na recenzje z filmwebu i stopklatki. Mogę teraz powiedzieć że jestem naprawdę dobrej myśli. O poważnym filmie wojennym nigdy nie było mowy, jak dla mnie to może być komedia wojenna, ale też nie będzie, za to będzie coś... wesołego i tarantinowego. Ja w niego szczerze wierzę. Zarówno Kill Billa jak i Death Proof uwielbiam, więc teraz jestem nastawiony pozytywnie, zresztą byłem od samego początku. Nie będzie to jednak krwawa masakra na nazolach (a przynajmniej nie jako główny wątek) ale mnie to wcale nie zniechęca, myślę że cokolwiek to będzie, to wyjdę z kina zadowolony.
21-05-2009, 21:45
.
Liczba postów: 28,311
Liczba wątków: 62
solo napisał(a):w przypadku Tarantino to standard: tego człowieka każdy albo lubi, albo nie lubi i na tej kontrowersyjności (pozornej) facet jedzie. Mnie to drażni.
No nie powiedziałbym, że to jest tak, że jak ktoś lubi QT to mu się wszystkie jego filmy podobają, powiedziałbym nawet, że wręcz przecwinie. To na czym facet jedzie to według mnie właśnie to, że wszyscy mniej więcej wiedzą jaki to będzie typ filmu, ale nikt nie wie czy mu wyjdzie.
21-05-2009, 21:46
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
nie bój żaby, khet. europejczycy dostaną wersję "ambitną" z kultowym 40-minutowym monologiem o alter-ego komiksowych bohaterów.
11-06-2009, 13:34
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Może po prostu Weinsteinowie chcą by ten film był tym, czym miał być, czyli historią Pitta i jego komanda.
11-06-2009, 13:39
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
a może po prostu weinsteinowie wreszcie zrobili to, co już dawno powinno być zrobione, ale nikt dotychczas nie miał odwagi podnieść ręki na mityczną kultowość reżysera? obstawiam moją wersję:)
11-06-2009, 13:45
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Ejże, znam zamiłowanie Tarantino do 30 minutowych wywodów o gównie, ale IB podobno jest pozbawiony tychże. Z drugiej strony przypominam o świetnej scenie lapdance, która wyleciała z amerykańskiej *** Death Proof  .
12-06-2009, 16:12
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Khet napisał(a):Ejże, znam zamiłowanie Tarantino do 30 minutowych wywodów o gównie, ale IB podobno jest pozbawiony tychże. Z drugiej strony przypominam o świetnej scenie lapdance, która wyleciała z amerykańskiej *** Death Proof .
Ale trzeba przyznać, że zajebiście to rozegrali
12-06-2009, 17:12
Nowy
Liczba postów: 472
Liczba wątków: 6
Taki mam chyba dziś nastrój, że w trakcie oglądania trailera do IB wyłem z radochy  .
Oby tylko u nas go nie skracali...
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."
05-07-2009, 21:58
Nowy
Liczba postów: 166
Liczba wątków: 1
Teraz już nie tylko:
![[Obrazek: connery.jpg]](http://www.kmf.org.pl/ciekawostki/zdjecia/2/connery.jpg) i
ale i:
09-07-2009, 11:50
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Nota bene cholernie bawi mnie to głupkowate ujęcie i jak go "zgarniają".
09-07-2009, 11:53
Nowy
Liczba postów: 166
Liczba wątków: 1
Można nawet Pitta z Fordem połączyć prawie tą samą niteczką co Connerego z Fordem. Connery grał ojca Forda, a Ford w "Devil's Own" w pewnym sensie usynowił sobie Pitta.
09-07-2009, 11:59
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Stały bywalec
Liczba postów: 1,166
Liczba wątków: 5
Przed chwila wrocilem z kina. Srednio sie bawilem. Quentina lubie za niekonwencjonalne podejscie, ale rowniez z tego samego powodu jest on w moich oczach rezyserem-ciekawostka zaledwie. Jego spojrzenie na kino jest zbyt proste - kino ma bawic, a ze robi to w sposob oryginalny tym lepiej, tyle ze po nastu latach powtarzania tego samego w odmiennych wdziankach moze zmeczyc. Fakt pozostaje niezmieniony, jedynym filmem Tarantino, ktory moge nazwac bardzo dobrym jest Pulp Fiction. Inglourious Basterds nie jest klapa, bo trudno byloby w to nawet uwierzyc, ale jest filmem malo intrygujacym, malo angazujacym, pozbawionym stylu i klimatu. Jest niczym skecz, w ktorym zmienia sie scenografia. Ma swoje smieszne momenty, dluzyzny, elementy charakterystyczne, ale brak tu wiekszego nacisku na fabule. Moge za to pochwalic pieknie dobrane aktorki, dla tych pan bylo warto wysiedziec te dwie i pol godziny  Ciekawa rola Chrostopha Waltza, niestety jedyna zapadajaca w pamiec (meska), poniewaz Brad nie sprawdzil sie, czuc od niego dystans do odgrywanej roli, bardziej parodiowanie niz porzadne aktorstwo komediowe. Koniec koncow nie jest zle, fanom Tarantino powinno sie spodobac. 6/10
"It ain't over 'til it's over."
16-08-2009, 00:49
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
|