Agent Mossadu
Liczba postów: 31,779
Liczba wątków: 4
wujo444 napisał(a):mam sentyment do tej serialowej, zwłaszcza Aldy, który jest lepszym Hawkeye'm. Ale może to przez sentyment tak mi się wydaje...
Tylko i wylacznie przez "sentyment" - Sutherland jest po prostu idealny do tej roli. Kazda jedna scena w ktorej sie pojawia, to male mistrzostwo swiata.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
18-08-2009, 00:08
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
możliwe, ale patrzę na Sutherlanda i po prostu mi gęba nie pasuje ;) tu nie chodzi o jego kreacje, a raczej o moje przyzwyczajenie do tej postaci, kreowanej właśnie przez Aldę i nie umiem wykasowac sobie z pamięci równania Hawkeye = Alan Alda.
18-08-2009, 00:25
Nowy
Liczba postów: 354
Liczba wątków: 0
Dzieciaki - Oj kontrowersyjny to film%-) Mocne, drastyczne, prawdziwe kino. Momentami mnie przerażał. Ciekawa obsada, młodzi "aktorzy" spisali się naprawdę przyzwoicie, zwłaszcza Justin Pierce (szkoda chłopa:-(). Wydaje mi się, że warto zobaczyć, coś w sobie ma. Na pewno szybko o nim nie zapomnę. Nie wiem jak go ocenić, hmm no ale niech będzie 7/10 Film nie dla wszystkich.
Wall Street 2 - 5/10
Wall Street 7.5/10
Dla Niej wszystko 7/10
Zanim odejdą wody 6.5/10
Dochodzenie 7/10
Pozdrowienia z Paryża 3/10
Wyspa tajemnic 9/10
The Hurt Locker 7.5/10
Invictus 8/10
Droga 7/10
18-08-2009, 20:12
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
TylerD napisał(a):Film nie dla wszystkich.
Masz na myśli "Dzieciaki" Clarka? To zdecydowanie nie jest film dla wszystkich. Choćby ze względu na sceny łóżkowe między małolatami.
18-08-2009, 22:01
Nowy
Liczba postów: 354
Liczba wątków: 0
Tak, Clarka :wink: Nie chodziło mi o niepełnoletnich, tylko bardziej o wrażliwych itp. :smile:
Wall Street 2 - 5/10
Wall Street 7.5/10
Dla Niej wszystko 7/10
Zanim odejdą wody 6.5/10
Dochodzenie 7/10
Pozdrowienia z Paryża 3/10
Wyspa tajemnic 9/10
The Hurt Locker 7.5/10
Invictus 8/10
Droga 7/10
18-08-2009, 22:10
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Coś mi się porąbało czytając Twojego posta. Sorry :oops:
18-08-2009, 22:17
Początkujący
Liczba postów: 48
Liczba wątków: 0
The Outlaw Josey Wales - Znakomity!! Scena masakry w obozie Unii, rozmowa Walesa z wodzem indian, przygotowania do oblężenia chaty. Moc sceny, moc film i moc główny bohater - wiedziony poczuciem zemsty i ''napędzany nienawiścią''. Trochę tu Clinta z trylogii dolara chociaż trochę bardziej on gadatliwy i więcej w nim ludzkich odruchów. Nie jest to może jeszcze poziom 'Unforgiven', ale reżyserką maestrię i poważne podejście do gatunku widać na pierwszy rzut oka. Powtarzam: wspomniana na początku strzelanina/masakra w obozie - MOC.
- Obiecał mi pan, że będą dobrze traktowani.
- Byli. Nakarmiliśmy ich przed rozstrzelaniem.
(Cytat z pamięci więc mogło mi się coś popierdolić)
9/10
18-08-2009, 23:19
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
ja także wczoraj wieczorkiem zapuściłem sobie do poduszki Josey'ego Walesa. zajebisty film. najlepszy dialog:
eastwood: You a bounty hunter?
gościu: A man's got to do something for a living these days.
eastwood: Dyin' ain't much of a living, boy.
sceny, w których eastwood spluwa przeżutym tytoniem na zabitych wrogów, to jest to, co taki widz jak ja lubi najbardziej:
dzieciak: I wish we had time to bury them fellas.
eastwood: To hell with them fellas. Buzzards gotta eat, same as worms.
bez komentarza
18-08-2009, 23:28
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,117
Liczba wątków: 67
21 - o kurwa, co za nuda, nie wiem po co to obejrzałem w sumie. Film do bólu przewidywalny, do bólu sztampowy, do bólu ograny...po prostu do bólu. Do tego obsada absolutnie bezpłciowa (wyjątki to oczywiście Fishburne i Spacey, ale nawet oni się tu nie wysilają, bo i po co). Generalnie mocno odradzam - 2 godziny życia poszły w pizdu :/
19-08-2009, 00:00
Stały bywalec
Liczba postów: 1,013
Liczba wątków: 6
Ojczym 2 - Równie dobry co część pierwsza, ponownie świetna rola Terryâego OâQuinna. Właściwie to ten film jest jak âTerminator 2â. Powraca postać, która została w części pierwszej zlikwidowana, jest bardzo podobna fabuła, tyle, że trochę więcej scen, ładniej zrobionych, więcej ludzi w tle, dzięki większemu budżetowi. Również podobnie sprawa stoi z klimatem, gdzie w T1 był fenomenalny, w dwójce świetny, choć już nie tak samo dobry. Ogólnie film, jeśli odseparować od jedynki wypada świetnie, ogląda się bardzo dobrze, są sceny suspensowe, aktorzy poza Terrym nieźle (Meg Foster pamiętam z równie dobrego występu w âOni żyjąâ), no i jeszcze lata 80â w tle. Czytałem, że w Stanach z okazji remakeâu (nawet jak słaby, to przypomni o oryginalne przynajmniej, choć na zwiastunie wygląda w porządku) wychodzi Special Edition z komentarzem twórców i jeszcze jakimś making-ofem, natomiast kilka dni później ma premierę po raz pierwszy w Stanach pierwsza część na DVD. A u nas? Nie ma chyba lepszej okazji do wypuszczenia na rynek, najlepiej od razu całej trylogii (choć podejrzewam, że trójka bez Terryâego jest najwyżej średnio-dobrym filmem) tych filmów, a wiadomo już, że się to nie stanie, więc chyba pozostanie tylko smak, żeby mieć te filmy w kolekcji, ew. sprowadzić wersje niespolszczone. Na VHS nie było problemu, żeby wydać całą trylogię, nawet w tej chwili ktoś na allegro to sprzedaje, no cóż stare dobre czasy, pozostało tylko mile je wspominać.
Ocena: 8/10
Demokracja: Bóg, który zawiódł
19-08-2009, 00:12
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Hania - w sumie przeczuwałem,w co się pakuję, ale postanowiłem zaryzykować, z szacunku do naszych oscarowców. Przecież familijny film świąteczny "pod karpia i racuchy" teoretycznie bardzo łatwo nakręcić. W USA na kopy tego powstaje. No, ale my jesteśmy w Polsce, a Kamiński najwyraźniej doszedł do wniosku, że nakręcenie normalnego filmu gwiazdkowego jest poniżej jego oscarowej godności. Nie, on wrzuci Realizm Magiczny. A co. Jak szaleć, to szaleć. Wyszedł filmowy zakalec, dęty, nudny, pretensjonalny, ze scenariuszem pisanym chyba po pijaku. Średnio co 15 minut poprawiałem się w fotelu i wzdychałem z ulgą, myśląc, że nic głupszego już się nie zdarzy. Oczywiście, myliłem się. Takiego stężenia WTF na film dawno nie miałem.
Gwoli formalności: zdjąęcia świetne, muzyka niezła. Ale te elementy filmu nie ratują.
2/10
Why are you firing wallnuts at me?
19-08-2009, 00:22
Nowy
Liczba postów: 354
Liczba wątków: 0
Autostopowicz - Wstyd przyznać, że dopiero teraz obejrzałem no ale wcześniej jakoś nie miałem okazji, albo chęci, sam nie wiem. Film dobry, zwłaszcza jak na tamte czasy, zajeb**** ciekawa postać Johna Rydera, ta jego psychika itp. Jest parę mniejszych lub większych błędów ale starałem się raczej przymykać na to oko. Fajny klimat. Rutger jest po prostu stworzony do takich ról:) Nie zachwyca ale zobaczyć warto. 7/10
Wall Street 2 - 5/10
Wall Street 7.5/10
Dla Niej wszystko 7/10
Zanim odejdą wody 6.5/10
Dochodzenie 7/10
Pozdrowienia z Paryża 3/10
Wyspa tajemnic 9/10
The Hurt Locker 7.5/10
Invictus 8/10
Droga 7/10
19-08-2009, 13:58
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Cytat:Film dobry, zwłaszcza jak na tamte czasy
że niby z "tamtymi czasami" było coś nie halo?
jak chcesz zobaczyć autostopowicza "dobrego zwłaszcza jak na dzisiejsze czasy", obejrzyj remake.
19-08-2009, 14:13
Stały bywalec
Liczba postów: 1,013
Liczba wątków: 6
TylerD napisał(a):Jest parę mniejszych lub większych błędów ale starałem się raczej przymykać na to oko
Przewinąłem sobie film w pamięci (ostatnio oglądałem z 9 miesięcy temu) i jakoś nie mogę sobie przypomnieć jakiś błędów, może jakieś małe się znajdą, ale gdzie są większe?
Demokracja: Bóg, który zawiódł
19-08-2009, 14:33
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Nie wiem jak kolegę specjalizującego się w lakonicznych mini-recenzjach ale mnie osobiście śmieszyły patenty typu nadjeżdżająca nagle z naprzeciwka ciężarówka (na ciągnącej się kilometrami prostej drodze bez pagórków i zakrętów).
19-08-2009, 14:44
Nowy
Liczba postów: 354
Liczba wątków: 0
Chociażby to:) albo zestrzelenie przez Johna helikoptera używając rewolwera i praktycznie nie celując.
Wall Street 2 - 5/10
Wall Street 7.5/10
Dla Niej wszystko 7/10
Zanim odejdą wody 6.5/10
Dochodzenie 7/10
Pozdrowienia z Paryża 3/10
Wyspa tajemnic 9/10
The Hurt Locker 7.5/10
Invictus 8/10
Droga 7/10
19-08-2009, 14:48
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Wyatt Earp - trwająca bagatela 200 minut (oglądanie podzieliłem na trzy dni) super nudziarska biografia, nakręcona w oparciu o nudziarski schemat "od małego do starego, a po drodze przygody na tle usa". sztampowa, głośna, pompatyczna hollywoodzka muza, postacie żywcem wyjęte z jakiejś dziewiętnastowiecznej powieści hugo albo innego nudziarza z wykazu lektur szkolnych. pełno kultowych ryjów w mega sucharskich rolach, a na koniec strzał w plecy w postaci pg13. rzucone po końcowych napisach "ja pierdole, co za dno" dowartościowało moja osobę.
'Tombstone' był miliard razy lepszy.
2/10 - z łaski.
Open Range - bardzo dobre, acz wyidealizowane kino, w którym egzystujący na łonie natury poganiacze bydła terroryzowani są przez pazernego prywaciarza i bandę najemnych zbirów. gdzieś tam pomiędzy obydwiema frakcjami krząta się annette bening. jej występ, choć fajny, można podsumować krótko: baba w westernie to jak piąte koło u wozu. co się zaś tyczy właściwej części obsady, czyli tej męskiej, to wypada przyznać, iż zajebiście pełnokrwiste postacie wykreowali cosnter i duvall - znacznie lepsze i wiarygodniejsze niż duet mortensen-harris w 'appaloosie'. końcowa strzelanina cudowna i mocno dbająca o zachowanie realizmu na polu walki, przy czym nie obyło się bez buractwa: nie sądziłem, że guny epoki wild westu miały tak diabelnie daleki odrzut: trafienie ze strzelby wywala tu gostka na odległość kilku metrów normalnie jak po rażeniu moździerzem.
8/10 - za pozbawiony złudzeń światopogląd costnera (do baby na pożegnanie tekst: Men are gonna get killed here today, Sue, and I'm gonna kill 'em), za poczucie humoru duvalla (scena, jak wchodzi do więzienia i rzępoli na skrzypcach, budząc odurzonych chloroformem ludzi szeryfa - mistrzostwo) i ogólnie za całokształt, bo 'open range' to naprawdę świetny koszerny western, który ani na sekunde nie zbacza z traktu pt. "klasyczność".
19-08-2009, 19:53
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
WORLD'S GREATEST DAD - Robin Williams wreszcie w głównej roli w dobrym filmie! A film to naprawdę zacny. Opowieść o pisarzu, który za syna ma piętnastoletniego dupka. Gdybym powiedział coś więcej to mógłbym zdradzić za wiele. To dość cyniczna, czarna komedia z bardzo oryginalnym i ciekawym konceptem fabularnym. Dramedia, którą naprawdę warto zobaczyć.
Oto zwiastun, który nie zdradza za dużo i może dać trochę mylne wyobrażenie o filmie.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=5PkGTjZccNE[/youtube]
Faking polecam.
19-08-2009, 20:35
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,779
Liczba wątków: 4
Mental napisał(a):że niby z "tamtymi czasami" było coś nie halo?
CZasy jak i film do bani, koles jedzie na stopa i morduje...a nie mogl pojechac autobusem? To muj zazut <rotfl>
;)
Mental napisał(a):'Tombstone' był miliard razy lepszy
Ano byl (choc do idealu mu troche brakuje, ale w obsadzie byl nikt inny tylko Stephen Lang, wiec film kosi rowno) tylko czekac na Mefisto, ktory z tego co pamietam ceni sobie wyzej Wyatta Earpa
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
19-08-2009, 20:38
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Crimson Tide - co tu dużo mówić Tony Scott u szczytu formy , nie wspominając już o samym Zimmerze dzięki któremu tego rodzaju produkcje zyskały cholernego kopa.Czuje go za każdym razem na długo po projekcji. Ten film to praktycznie symulacja wojny jądrowej przeprowadzonej w szczelnie zawilgoconej puszcze podwodnej. Dupościsk nie opuszcza nas ani na krok, zajebiste zderzenie dwóch twardych osobowości. Z jednej strony młodziutki jeszcze nie do końca doświadczony Deznel, a z drugiej Francuski łącznik ;) twardy kapitan nie do przebicia. Szkoda że po tej roli Hackman praktycznie został zaszufladkowany i wcielany przeważnie do tego typu ról. Mówiąc krótko filmik plasuje się w mojej czołówce the best filmów o łodziach podwodnych :
1. Das Boot
2. Crimson Tide
3. The Hunt for Red October
Denzel:
"W świecie broni jądrowej prawdziwym wrogiem jest sama wojna"
9/10
P.S.
Mażę tylko aby Tony w końcu zrehabilitował się i znowu powrócił do swojego stylowego widowiskowego kina, które tak zawsze podziwiałem. Oby Metro strachu okazało sie lepsze od Deja vu...
19-08-2009, 23:39
|