The Last of The Mohicans (1992)
#21
Nie i chwała Bogu. Wersje można odróżnić m.in. po obecności piosenki I Will Find You. W kinowej jest.

Odpowiedz
#22
Skoro przy tym jesteśmy, to może ktoś coś więcej o tym powiedzieć? Lepsza jest? Gorsza? Do dupy? Warto sobie zawracać głowę wersją reżyserską?

Odpowiedz
#23
TEN OPIS jakoś nie napawa wielką nadzieją - wszystko co dodane naliczyli w sekundach, więc rewolucji bym się nie spodziewał
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#24
To na pohybel z taką wersją reżyserskąUśmiech

Odpowiedz
#25
O rany, dlaczego o tym filmie jest tak mało, co? Uśmiech
Im dłużej oglądałem Manna tym bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że jestem jakiś nienormalny. Nie dość, że nie uznałem "Gorączki" za arcydzieło dokonane, nie dość, że podobała mi się praca kamery we "Wrogach Publicznych" to jeszcze doznałem Mohikanina jak już dawno żadnego filmu nie doznałem.
Jak to nie czuć tutaj Manna? Ten człowiek ma przecież obsesję na punkcie realizmu. Deppa wsadził w spodnie Dillingera, a tutaj? Innych tak szczegółowo i realistycznie oddanych bitew na broń białą ze świecą szukać. Poza tym - zgadzam się, że ten film jest po prostu piękny i kropka, ma w sobie magię i melancholię tego starego, klasycznego kina przygodowego Uśmiech Muzyka rządzi. Zakończenie wgniotło mnie w fotel - dawno nie oglądałem tak intensywnego i sprawnie opowiedzianego zakończenia jakiejś historii. Obejrzyjcie te końcowe walki jeszcze raz, doceńcie pracę kamery, montażu i tej wzrastającej w crescendo muzyki. Ach i och Uśmiech
Jedyne co mi nie pasiło -> wątek miłosny jest sztampowy i klasycznie mdły, obniżający jakość tego filmu z arcydzieła tylko na bardzo dobre, choć natchnione, rzemieślnicze dzieło.
Możecie mnie zjeść, ale ja stawiam Mohikaninowi 9/10 i stawiam go obok "Gorączki" Uśmiech Tym filmem Mann udowodnił, że jest nie tylko reżyserem stworzonego przez siebie autorskiego świata pełnego policjantów i rabusiów, ale jest po prostu bardzo utalentowanym artystą, dobrze się czującym w każdym gatunku filmowym Uśmiech

Odpowiedz
#26
Dobra, dobra, bez przesady z tym każdym gatunkiem filmowym. Na razie wygląda na to, że wziął się za całe dwa gatunki. Przy czym w jednym jest chyba bezkonkurencyjny. Ale to, że jednorazowa przygoda z kinem... przygodowym wyszła mu sprawnie, nie znaczy, że odnajdzie się w komedii, s-f, horrorze, pornosie itd.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
#27
Sorry, że odgrzebuje temat, ale po prostu musiałem zamieścić link do tego filmiku. Dla mnie mistrzowska robota!

Odpowiedz
#28
Zajrzałem w pracy po cichu, w domu obejrzę całe. Wygląda na to, że się nie zawiodę Uśmiech
fb.com/bart.poznaniak

Odpowiedz
#29
Właśnie sobie obejrzałem film po raz któryśtamdziesiątnasty Oczko No nie mogę, to jest kurwa arcydzieło, matka wszystkich filmów. Gdyby nie żona, to bym zaraz obejrzał jeszcze raz ;]
fb.com/bart.poznaniak

Odpowiedz
#30
Całkiem dobry choć większego wrażenia na mnie nie zrobił. Mówi się, że największym plusem jest muzyka i to się potwierdza, lepsza od filmu wyraźnie. Drugim największym są malownicze, ładne krajobrazy. 7+/10.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#31
[Obrazek: the-last-of-the-mohicans-original.jpg]

W dzień wagarowicza poszedłem na wykłady i miło się zaskoczyłem. Mój wykładowca wpadł na genialny pomysł, żeby zamiast przeprowadzić normalnie zajęcia puścić nam Ostatniego Mohikanina. Powtórka po trzech latach przypomniała mi jak fajny to film. Historia prosta ale i konkretna, bez zbędnych wątków i scen, nie nużąca nawet przez chwilę. Aktorstwo pierwsza klasa (Daniel Day-Lewis), świetnie wykonane kostiumy, dobre sceny batalistyczne (choć trochę mało krwawe), piękne krajobrazy, no i przede wszystkim powalający soundtrack. Ten fragment wkręcił mi się i od wczoraj nie mogę go wyrzucić z głowy:


Nie jest to poziom Bravehearta ale kliknąłem w serduszko na filmwebie. Podobał mi się bardziej od Tańczącego z wilkami! Duży plus za nie pokazywanie jacy to biali byli źli a Indianie dobrzy, tutaj źli są i Indianie (Huroni) i Brytyjczycy i Francuzi. A dobry jest finał i w ogóle cały film! Oczko

Odpowiedz
#32
A może coś konkretniej o filmie?

Trzy różne osoby zgłaszają już Twoje posty. Katedra, zachowuj się,
to też nie jest sposób zwracania się do moderatora:
"Zrobicie z tym coś do kur ** nędzy, czy nadal mam rzucać mięsem na forum?!"

Ostatnie ostrzeżenie, serio, następne takie posty będą wylatywać, a z takim podejściem to i Ty polecisz.
Masz problem z moją moderacją, zgłoś to do desjudiego.

Odpowiedz
#33
Parę słów skrobnałem:
https://filmozercy.com/wpis/nostalgiczna-niedziela-137-ostatni-mohikanin-1992

Od czasu otwierającego posta nic się nie zmieniło. Dycha totalna.

Naprawdę szkoda, że nie zobaczymy tej wcześniejszej trzygodzinnej wersji.

Odpowiedz
#34
No jeden z tych wybitnych filmów Manna i bezapelacyjne 10/10. Wszelkie zarzuty (aż przejrzałem wątek) są nie na miejscu i są śmieszne Duży uśmiech
W zasadzie tylko "Heat" oceniłbym wyżej, a "Insidera" niżej choć całej trójce dałbym oczywiście po dychu.

PS. Nie można zapomnieć i trzeba dodać nostalgiczne - takich filmów już się nie kręci.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#35
Ja generalnie za Mannem nie przepadam, zwykle znajomośc z jego filmami kończę po pierwszym seansie, tylko Heat obejrzałem dwa razy i nie zrobiło na mnie większego wrażenia, Collateral był ok, ale też do niego nie wracałem. Jak jeszcze zaczął cudować z ta wieśniacką cyfrą to już w ogóle mi obrzydził swoją twórczość, ale Mohikanin jest w jego filmografii filmem wyjątkowym.

Odpowiedz
#36
Ale ty jesteś alternatywka!
The key of joy is disobedience.

Odpowiedz
#37
Zgadzam sie z Giefiergiem. Ja pojde krok dalej i napisze, ze to jest mocno przereklamowany reżyser. Ostatniego Mohikanina widzialem tak dawno, ze nie pamietam nic wiec o nim sie nie wypowiem. Reszta jego filmografii to albo filmy dobre albo bardzo dobre bez efektu wow. Moim ulubionym filmem jest oczywiscie Zakładnik z kolei Goraczka to film dobry z przebłyskami ale zadne tam wodotryski. Solidny film nic wiecej. Reszta jego filmografii ktora pamietam to nudne buły. Ostatnio nawet Miami Vice ledwo przeżyłem Uśmiech
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#38
To przede wszystkim mistrz klimatu. Dla przykładu jego "Czerwony smok" o wiele lepiej oddał mroczny, posępny klimat książki Harrisa niż wersja Rattnera.

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#39
Dla mnie wszystkie jego filmy sa niesamowicie jak ja to mowie sterylne i za grosz w nich klimatu. Jakbym ogladal fabularyzowane dokumenty co w połączeniu ze wspomniana cyfra tylko to wrazenie poteguje.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#40
(08-01-2023, 12:01)Gieferg napisał(a): Naprawdę szkoda, że nie zobaczymy tej wcześniejszej trzygodzinnej wersji.

Pamiętam jak pierwszy raz oglądałem Mohikanina, to zdziwiłem się czasem trwania, bo jakoś wyobrażałem to jako epicki fresk jak Tańczącego z wilkami. I też zaskoczyło mnie, że fabuła nie była z cyklu "Blade twarze chcą zniszczyć raj rdzennych Amerykanów" i głównym złym jest Indianiec. Jakby co, nie czytałem książkowego oryginału, jako że jestem z pierwszego pokolenia nie czytającego powieściowych klasyków i znającego je głównie z ekranizacji.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości