Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Wild River aka Dzika Rzeka - wspaniały film. trzymający w napięciu jak cholera jasna, bez wydumanych zwrotów akcji, mających na siłę, sztucznie podbić poziom adrenaliny. od razu da się poznać, ze scenariusz pisał łebski kolo. nigdy nie widziałem Meryl Streep w tak dobrej roli. pozamiatała kobieta.

9/10

Odpowiedz
Following
Nolan i te jego twisty... Są tak zajebiste, że nie mają sensu :P tak w Prestizu, tak w Memento, i w tym filmie sens fabuły po końcowym twiście gdzieś się gubi. Pochwalić można muzykę, stronę wizualną (czerń i biel, chwyt tani, a działa), niezłe studium psychologiczne głównego bohatera. Ale nie zachwycił.
7/10.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
wujo444 napisał(a):tak w Memento, (...) fabuły po końcowym twiście gdzieś się gubi.

Eeee... co? :D

Odpowiedz
i w Prestiżu??

i w Following??

wtf? :D
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
Mental napisał(a):Wild River aka Dzika Rzeka - wspaniały film. trzymający w napięciu jak cholera jasna, bez wydumanych zwrotów akcji, mających na siłę, sztucznie podbić poziom adrenaliny. od razu da się poznać, ze scenariusz pisał łebski kolo. nigdy nie widziałem Meryl Streep w tak dobrej roli. pozamiatała kobieta.

9/10

ależ Mental, ten film to PG-13... ;)

Odpowiedz
Town Creek - Dwóch braci urządza osobistą vendettę niemieckiej rodzinie, która więziła jednego z nich przez 2 lata. Nie spodziewają się, że piwnicę chaty zamieszkuje pewien zatwardziały okultysta pod postacią nazi zombie, wierzący w potęgę trzeciej rzeszy mimo kilkudziesięciu lat od jej upadku. Zaczyna się jatka i walka o przetrwanie. Blah, głupi film, obejrzałem tylko dla Fassbendera, który okazał się być jedynym jasnym punktem (gra oczywiście uber zombiaka). Reszta do bólu oklepana, jałowa, jadąca na schematach, naiwna. Bohaterowie do dupy, scenariusz do dupy. Aż dziw bierze, że reżyserował to Joel Schumacher a nie Eli Roth.

2/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Obejrzyj Sherlock Holmes and the Case of Silk Stocking. Fassbender odgrywa tam świetną rolę :]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
wujo444:
Sens jak sens, możesz sobie ogólnej wymowy filmu nie lubić, ale z twistów w Following zejdź, bo zwyczajnie nie masz racji. W tym przypadku pierwszym i najoczywistszym powodem zastosowania takiej a nie innej narracji jest to, że poznajemy historię w takich samych kawałkach jak bohater. Gdyby on wszystko wiedział, a widz się musiał domyślać - wtedy ok, też nie przepadam za takim czymś, ale na boga, czemu chcesz wywalić twisty i wiedzieć więcej od bohatera w filmie, w którym odkrywa on prawdziwy bieg wydarzeń razem z widzem?

Odpowiedz
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
I'ts a Wonderful life - Frank Capra podnosi na duchu, jest mistrzem scenariuszy, a jego bohaterowie to esencja złotych lat kina. Także i esencja pogody ducha, jednak nie tej lukrowanej, ale stoickiej, ocierającej się o przesadny idealizm. Anachroniczne, jednak słodkie i świąteczne. 8/10.

Taking Woodstock - z przyjemnością obserwuje kolejne kroki Anga Lee w stronę poszukiwań tematycznych. To reżyser, który sięga po inspiracje całkowicie na różnych biegunach. Film ma w sobie coś z "Foresta Gumpa", coś z "Almost Fameous", coś z "Różowych lat 70.". Dobry pomysł, jeszcze lepsza muzyka. 7/10.

"Before Sunrise" - to piękny film tylko o gadaniu i miłości. Gdyby nie Crov, to nie wiedziałbym, że istnieje jakiś film z Ethanem Hawkiem oprócz "Dnia próby", który tak mi się spodoba. Fakt, może co niektórym wydać przegadany, jednak z zainteresowaniem śledziłem każdy dialog, bo fabuła przemawia właśnie przez nie. Tym bardziej, że miłość i szczególna empatia z drugą osobą w pociągu przydarzyła się także i mnie. 8/10.

"World's Greatest Dad" - dawno nie zostałem tak zaskoczony, bo spodziewałem się lekkiej, przyjemnej komedii o relacji ojciec - syn. Dostałem komedię, nie przeczę, jednak czarną, jak i niezwykle trafną w swoich sądach, szczególnie przypominając sobie śmierć niektórych gwiazd (Phoenix, Ledger). Ktoś napisał, że "500 Days of Summer" to film idealnie skrojony na festiwal w Sundance - kameralność, stonowanie, ale i nietypowe inspiracje. WGD ma w sobie właśnie coś takiego, a kolejna świetna rola Williamsa jest tylko wisienką na torcie. Film, który bawi, śmieszy, sprawia że czujesz się i parszywie, i wspaniale. Od czasów "Big Lebowskiego" i "Kiss Kiss Bang Bang" nie dałem dychy. Teraz też nie dam, ale było cholernie blisko. Naprawdę cholernie blisko. 9+/10.

"Lepiej być nie może" - a czy James L. Brooks, współtwórca i producent m.in. "Simpsonów", mógłby nakręcić kiepski film? Dawno nie widziałem takiego popisu aktorskiego - Oscar dla Jacka Nicholsona i Helen Hunt jak najbardziej zasłużony. Nicholson wciela się tutaj w pisarza romansów leczącego się psychicznie ze wszelakich natręctw i fobii, Greg Kinner jest jego sąsiadem, wkurzającym swoją artystyczną ostentacją homoseksualistą, a Helen Hunt kelnerką, która tylko pozornie jest ostoją normalności w tym szalonym świecie. Tylko pozornie, bo przecież każdy z nas ma swoje mniejsze czy większe neurozy. Kondrat ze swoim Miauczyńskim chowa się w porównaniu z Nicholsonem, każdym jego krokiem, uśmiechem czy niekontrolowanym, szczerym słowem. Niebanalny humor i przepis na naprawdę inteligentą komedię. 9/10.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
Cytat:Gdyby nie Crov (...)
Crov widział Before Sunrise?
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Ba! I nawet Before Sunset. Nie raz zresztą! ...A po dwa razy.

Odpowiedz
+ 5 do szacunku :-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Bad Lieutenant - audiowizualna ilustracja słowa "łopatologia". Mierna fabuła, żałosna, natrętna symbolika i wyjący Keitel. Zmarnowane półtorej godziny życia.

Odpowiedz
Galerianki - Jeden z nielicznych filmów, których nie potrafię ocenić. Brutalny, głupi?!, dający do myślenia?!, dziwny. Wiem jedno a właściwie to nie wiem? Czy naprawdę istnieją takie dziewczyny? W sensie, czy normalny człowiek może podążać takim tokiem myślenia? Zapewne tak, żal mi ich i jedyne co mogę napisać to '...'.

Złodziej życia - Nie ukrywam, że pokusiłem się o ten film ze względu na Angie%-) Pierwsza połowa całkiem dobra, wciągająca historia, trzyma w napięciu ale im dalej tym niestety gorzej;/ Końcówka też taka nijaka, sam nie wiem. mogło być dużo lepiej ale pod koniec się zamotali i wyszło to co wyszło. W sumie nie tak źle ale nie ukrywam, że liczyłem na więcej. 5/10
Wall Street 2 - 5/10
Wall Street 7.5/10
Dla Niej wszystko 7/10
Zanim odejdą wody 6.5/10
Dochodzenie 7/10
Pozdrowienia z Paryża 3/10
Wyspa tajemnic 9/10
The Hurt Locker 7.5/10
Invictus 8/10
Droga 7/10

Odpowiedz
Insomnia

Zdecydowanie najgorszy film w filmografii Nolana. Widać, że był to jeden z tych robiony "dla nich" tak jak Batmany żeby potem móc wyskoczyć ze swoim projektem. Jak już na początku zobaczyłem, że został napisany przez niewiadomokogo, a nie Krzyśka to wiedziałem, że nie można spodziewać się rewelacji i kunszt Nolana będzie można dostrzec jedynie w stronie realizatorskiej i z tej strony było naprawdę solidnie. Poza tym film odratowała po części muzyka napisana przez jego starego znajomego czyli nikogo innego jak Davida Julyana. Niby pomysł dobry z tym zatraceniem praworządności policjanta i tym, że nie może z tego powodu spać, później z tą współpracą z mordercą ale potem się to rozlazł bo nie wiadomo, w którą stronę chciał to scenarzysta pociągnąć i w końcu nic mu nie wyszło. Od razu można było poznać rękę reżysera po tym jak kawałek po kawałku odkrywał nam pewną tajemnicę i na koniec odkrył całość. Film byłby pewnie dobry, gdyby go napisali bracia Nolan. Poza tym pod koniec miałem nadzieję, że będzie pociągnięte to, że został zabity z pistoletu policjantki, a tu denne zakończenie. Momentami trzymał w napięciu ale zdecydowanie za mało tego i pewne wątki pominięte zostały. No i jeszcze na początku za bardzo widz jest w rzucony w wir wydarzeń i może się nie połapać. Film zdecydowanie na jeden raz.

7/10

Following

Tutaj Nolan dał czadu. Ten film to było jego tour de force, pokaz możliwości. Na godzinie taśmy celuloidowej zbudować taką intrygę i tak wciągnąć widza i na koniec go zmiażdżyć to chyba tylko tacy brytole jak on potrafią. Naprawdę trzyma w napięciu, emocjonuje, bardzo psychologiczny temat i ciekawe podejście. Szkoda, że nie było więcej miejsca na wstęp bo pomysł z kolesiem, który śledzi ludzi jest genialny, tylko od razu rozplatanie wątków. Szkoda, że DVD nie zostało wydane w Polsce, trzeba będzie sobie sprowadzić bo to pozycja obowiązkowa. Nie dość, że debiut Nolana to jeszcze debiut Davida Julyana, który będzie towarzyszyć Nolanowi przy kolejnych jego autorskich projektach, i który potrafił w muzyce uchwycić klimat i widać, że czuł też klimat tego filmu.

10/10
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow

"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin

Odpowiedz
B2Ka napisał(a):Jak już na początku zobaczyłem, że został napisany przez niewiadomokogo, a nie Krzyśka to wiedziałem, że nie można spodziewać się rewelacji

Rozumiem że zdajesz sobie sprawę że to remake norweskiego filmu pod tym samym tytułem. Tak więc może scenariusz jest dobry i w oryginale lepiej wszystko pokazany, tylko Nolan spieprzył.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Jeśli chodzi o filmy Nolana nie widziałem jeszcze Following, a z jego filmów z lat 2000-08 podobały mi się wszystkie, jednak wolę Insomnię od Batmanów.

Most (Die Brücke, 1959), reż. Bernhard Wicki

Grupa niemieckich uczniów otrzymuje powołanie do wojska. Po krótkim szkoleniu otrzymują rozkaz obrony mostu. Most i tak ma zostać zniszczony przez Niemców, więc jego obrona jest zupełnie bez sensu. Młodzi żołnierze postanawiają jednak poudawać bohaterów. Do czasu ...
Mimo późnej pory emisji ani razu nie ziewnąłem podczas oglądania, co najlepiej świadczy o tym filmie. Mocne, wstrząsające, niemieckie kino wojenne z czasów, kiedy Niemcy robili jeszcze kiepskie filmy, tandetne musicale oraz kiczowate filmy przygodowe i westerny o Indianach - na ich tle film Bernharda Wickiego wyróżnia się zaskakująco wysokim poziomem. Film podejmujący problem nieletnich, których życie narażane jest na niebezpieczeństwo. Dowódcy dostają Żelazne Krzyże i medale za odwagę, ale to inni oddają życie za ojczyznę. Jak powiedział generał Patton: "Nie wygrywa się wojny umierając za swój kraj. Wygrywa się wojnę tak sterując ludźmi, by umierali za swój kraj".

Odpowiedz
SonnyCrockett, no tak wychodzi moje niezaznajomienie się z tematem. Nie dość, że nie widziałem oryginału to nie wiedziałem, że to remake. Tak czy siak scenariusz został przepisany przez amerykańskiego jednego z wielu scenarzystów z ich całego legionu, o którym pewnie nikt nigdy nie słyszał i scenarzysta mógł z własnej woli coś usunąć lub też z woli reżysera lub producenta. Zapewne oryginał jest lepszy jak to oryginały mają do siebie ale nie zwalałbym winy na Nolana tylko na scenarzystę. Bo Nolan zrobił z tym co mógł i tak jak pisałem był to jeden z tych filmów, które robi się dla studia żeby móc potem wyskoczyć z czymś swoim. Nolan wycisnął z tego kulawego skryptu tyle ile się da.

Poza tym co do baboli w tym filmie bo tych nie było mało. Przede wszystkim jak można być tak głupim, żeby od razu na plakacie podawać widzowi rozwiązaną zagadkę kto jest mordercą - Robin Williams. Czego idzie się domyśleć po pierwszych 15 minutach jeżeli widziało się zaledwie plakat. To tak jakby na plakacie Se7en umieścić wielki napis, że gra tam Kevin Spacey. Ja rozumiem, że to tutaj nie jest najważniejsze kto jest zabójcą jak w Se7en ale może to zawsze być jakiś element zaskoczenia. Poza tym nie rozumiałem tej akcji z telefonem. Nie mógł tego Al Pacino załatwić normalnie skoro był takim wybitnym gliną? Czyli sprawdzić numer i pojechać tam zamiast bawić się w odkrywanie zagadek i grzebanie w książkach telefonicznych. No i jak ja bym był na miejscu Ala Pacino to najpierw bym grzecznie skuł tego pana, a potem się zastanowił jak znaleźć dowody na jego oskarżenie i jego winę. W końcu nie takie rzeczy tam robi Pacino, więc to też mógł zrobić. Zresztą robi się to prawie w każdym filmie z cyklu policjant łapie złodzieja.
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow

"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin

Odpowiedz
Operacja Dunaj- podręcznikowy wręcz przykład odmienności pragnień 2 ludzi:

Ja widz chciałem porządnje rozrywki, taka, która zapewni mi półtora godziny zapomnienia i nie zniesmaczy poziomem humoru. Oczekiwałem ciekawej i wiarygodnej fabuły(pomylili drogę i wpierniczyli się czołgiem w knajpę-proza życia :]), dobrych aktorów, sympatycznych postaci, przyjemnej muzyki
Producent chciał kasiory...
Z polskiej strony nie wprawiali w zażenowanie: Bluszcz(ten z koniem) i dowódca czołgu. A reszta?...reszta jest milczeniem.

Z czeskiej sprawdziło się stare pokolenie i aktorka grająca Lidkę- to dzięki nim na ekranie mamy choć trochę magii. W pamięć zapadła mi też Petra-
Nie będę się jednak nad nią zbytnio natrząsał, bo przypomina mi Irę Łaczinę.
Swoją drogą pomysł wojaków uwięzionych w czołgu na wrogiej ziemi to byłby materiał na męski dramat...

Radziłbym omijać. 4/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,068 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,802 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,213 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,744 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,364 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,993 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,196 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości