Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
The Deer Hunter
Film jest zwyczajnie nudny. Trwa 3 godziny, z czego treściwa jest jedna, więc tak pół filmu jest totalnie o niczym i można by wywalić. De Niro? Rola dobra, ale nic nadzwyczajnego. Idę spać...
Solaris (2002)
Książka do moich ulubionych nie należy, dopiero za drugim razem załapałem jej magię; a film odbiega dość znacznie. Jednym się to spodoba, innym nie - ja się czepiał nie będę, choć pasowałoby trochę rozwinąć film, bo po paru motywach prześlizgnięto się aż nazbyt szybko. Trochę tylko szkoda, że nie widać było tworów oceanu. Mamy za to bardzo fajną historię o miłości, doskonale sfilmowaną, z bardzo dobrymi rolami Clooneya i McElhone. Ogólnie cześć filmowa (zdjęcia, muzyka, aktorstwo) wyszły fantastycznie, zaś fabuła lekko zawiodła.
30-01-2010, 01:17
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Młode Wilki - tandetne, ale w tej tandecie jest jakiś urok :) 5/10
Młode Wilki 1/2 - a to już tylko zły film, sceny z wykradnięciem faktur to szczyt absurdu. Jedyne czego się dowiedziałem, to fakt, że Anna Mucha kiedyś nawet niezłą laską była :) 3/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
30-01-2010, 14:56
(+) (+)
Liczba postów: 1,590
Liczba wątków: 19
Azgaroth napisał(a):Jedyne czego się dowiedziałem, to fakt, że Anna Mucha kiedyś nawet niezłą laską była
Nadal jest:)
30-01-2010, 15:13
Miami Vice
Liczba postów: 8,050
Liczba wątków: 43
Sztandar chwały reż. Clint Eastwood
Listy z Iwo Jimy reż. Clint Eastwood
Wczoraj TVN zaskoczył mnie emisją "Sztandaru chwały" i "Listów z Iwo Jimy" jeden po drugim. 5,5 godziny oglądania całkiem niezłego kina choć oceny daję zróżnicowane. "Sztandar chwały" uważam za gorszy film, z jednej strony pokazuje to dwulicowe propagowanie bohaterów dla zysków, ale jednak usprawiedliwia to ludzką słabością do bohaterów, że wszyscy ich potrzebujemy itd. Do tego aktorsko powiedziałbym bardzo średnio, żaden z aktorów nie posiada żadnej charyzmy, nijako to wyglądało. Daje 6/10
Natomiast "Listy z Iwo Jimy" mają aktora który podnosi wartość filmu jako całości Ken Watanabe to człowiek we właściwym miejscu. Ogólnie jakby bardziej niejednoznaczny film, lepsza i bardziej zapadająca w pamięć gra aktorów. Pozostawił lepsze wrażenie, choć nie był idealny, cała wstawka ze wspomnień generała Kuribayashi z USA jest wg mnie zbędne, służy tylko propagandowej treści przyjaźnij japońsko-amerykańskiej, banał dla Amerykanów. Daje 7,5/10
Niezwyciężony reż. Werner Herzog
Tutaj mogę powiedzieć że film dobry, nie wzbudził jakichś nadzwyczajnych uczuć ale obejrzałem bez zgrzytów. Analizy pozostawiam forumowym i innym filozofom filmu ;) 7/10
Brama nieba reż. Michael Cimino
Ojj długo nie mogłem do tego filmu się przekonać, 4 godziny fresku bez akcji. Trzeba było do tego się przygotować. No ale jako że dawali na Ale Kino! czyli bez reklam i w porze spokojnej (od 22 do 2) to obejrzałem i muszę przyznać że wbrew opiniom i wynikającej z tego niechęci te 4 godziny minęły niezauważalnie. Plejada doskonałych aktorów Christopher Walken, Jeff Bridges, John Hurt, Kris Kristofferson, Sam Waterston, Brad Dourif, Isabelle Huppert, Mickey Rourke, Willem Dafoe. Można podziwiać naprawde kunszt niektórych gdyż czasu ekranowego mają baaardzo dużo. No i zdjęcia, doskonałe obrazy, kadry do oprawiania w ramki. Ocena 9/10
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
30-01-2010, 20:18
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
SonnyCrockett napisał(a):5,5 godziny oglądania całkiem niezłego kina
Z reklamami to chyba jakieś 8 było, co? :)
Seven Pounds - wyjątkowo tani i przekombinowany wyciskacz łez. Dobre role Smitha i Dawson, ładne zdjęcia.
30-01-2010, 23:19
Miami Vice
Liczba postów: 8,050
Liczba wątków: 43
Mierzwiak napisał(a):Z reklamami to chyba jakieś 8 było, co? :)
5,5 było z reklamami wszystkiego czyli kina 4,5. Sorry za niedokładność. Jak tu trzeba na wszystko uważać...
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
31-01-2010, 00:13
Dużo pisze
Liczba postów: 516
Liczba wątków: 6
"Listy z Iwo Jimy" to jeden z moich ulubionych filmów wojennych, ale "Sztandar chwały" mi się ani trochę nie podobał, dlatego o 20:00 zamiast TVN-u oglądałem TVP Kultura, gdzie był "Iwan Groźny: Część 2 - Spisek bojarów" w reżyserii Sergiusza Eisensteina. Zarówno pierwsza jak i druga część "Iwana Groźnego" nie przypadły mi do gustu, bardzo teatralne, nudne i przegadane, z przesadnie ekspresyjnym aktorstwem. Nawet sceny w kolorze nie pomogły. Znacznie bardziej podobał mi się film "Aleksander Newski" tegoż samego reżysera.
31-01-2010, 16:27
Ronin- jakoś nigdy nie było mi dane obejrzeć filmu Frankenheimera do końca. Tym razem się udało i wiem, że było warto poświęcić czas ;)
Niezła fabuła, świetne role De Niro i Reno, piękna Natascha McElhone (co za kobieta !) i mistrzowskie sceny pościgów. Bardzo udany obraz.
7/10
31-01-2010, 16:41
Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
Sedzia Dredd - Fajny film. Wartka akcja, przemoc, mega robot i smieszny Sly. 7/10
Anakonda - w HD. Najlepszy film o morderczym wezu. Co prawda gad nie wyglada do konca jak tytulowy waz i wydaje rozne dzwieki ale oglada sie to znakomicie. Nawet obsada daje rade, z Voightem na czele. 7/10
31-01-2010, 19:36
Miami Vice
Liczba postów: 8,050
Liczba wątków: 43
300 reż. Zack Snyder
Mocna rzecz...Ogromna dawka adrenaliny, perfekcyjny wizualnie film. Charyzma aktorów aż się wylewa z ekranu i doskonałe teksty...Bardzo dobrze spędzone 2 godziny. 9/10
"Dobrze. Będziemy walczyć w cieniu."
Piraci z Karaibów: Na krańcu świata. reż. Gore Verbinski
Dużo złego słyszałem o zakończeniu trylogii "Piratów...", i owszem obraz ma wady . Natłok i siłowe wklecenie wszelkich postaci i wydarzeń a także dość nieprzemyślane ich zakończenie burzy obraz tej solidnej serii. Pozostały już tylko efekty i Jack Sparrow...Widz dorywczy może uznać to nawet za dobrze spędzony czas, ale większy wielbiciel serii powie że zmarnowano potencjał fabularny... i te wstawki alter ego Sparrowa... Ocena 6/10, nie niżej bo jednak to Piraci ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
31-01-2010, 19:50
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,354
Liczba wątków: 30
Przypadek- na początku byłem nieufny: do pierwszej sceny z pociągiem myślałem, że to jest przeceniany film.
Przepraszam za zwątpienie.
Jakiekolwiek wątpliwości ulotniły się po ostatniej scenie. Dobrych parę minut zbierałem zęby z podłogi, albowiem oto właśnie objawił mi się geniusz Kieślowskiego.
Muzyka bardzo dobra, zdjęcia trochę mniej; prawdziwą siłą filmu jest scenariusz i aktorstwo
co do skryptu: zgadzam się z Desem.
Aktorstwo? Łomnicki, Zapasiewicz, Stuhr, Ferency, Hubner i Bogusław Linda(równie dobry jak w Psach; jedyna różnica to to, że Witka grał, a Maurerem był. Ale pewnie się ze mną nie zgodzicie:])
Mankamenty: fatalny miejscami montaż, i role kobiece; nie zarzucam broń boże poziomu barw szczęścia, ale ani pani grająca żonę Witka, ani Czuszkę nie były dla mnie przekonujące. Gdyby zagrała te postaci Janda ze Szczepkowską, to byłaby pełna dycha.
Sam fakt, że Przypadkiem interesują się zagraniczni twórcy(piję do Tykwera i jego filmu Lola Rennt!) o czymś świadczy.
Eh, Kieślowski to był reżyser...
9.5/10- "Lektura" obowiązkowa.
31-01-2010, 19:57
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
The Brothers Grimm - worek fajnych pomysłów fabularnych i wizualnych, z czego kilka uznałbym wręcz za genialne, jak np. dzieciak bez twarzy czy koń - kidnaper . Problem z produkcjami tego typu jest taki, ze na 9 świetnych patentów zawsze znajdzie się jeden fail. I tak tutaj mamy CGI - wilka skaczącego po drzewach jak wiewiórka na dopingu, błotnego ludka jak z kreskówki psującego kompletnie klimat sceny czy chyba najgorszą, najbardziej przeszarżowaną rolę w karierze Petera Stormare. Mimo tego ogląda się Braci znakomicie: żonglerka motywami z "ich" baśni wciąga, warstwa wizualna powala, historia również jest całkiem w porządku. Dobra pozycja, chociaż do podobnego tematycznie Sleepy Hollow daleka droga...
7/10
Why are you firing wallnuts at me?
31-01-2010, 21:31
Nowy
Liczba postów: 43
Liczba wątków: 0
The City of the Dead (znane też jako Horror Hotel) - horror liczący sobie już półwiecze, nakręcony w czarno-białych barwach i iście gotyckim klimacie. Opowieść o ciekawskiej studentce, która postanawia głębiej zbadać historię czarownic w XVII w. i wyrusza do Nowej Anglii. Mimo upływy czasu, film broni się. Mamy tu świetny klimat i (jak zawsze) genialnego Christophera Lee. Prawdziwa gratka dla fanów kina tego typu.
7/10
31-01-2010, 22:44
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
jarod napisał(a):błotnego ludka jak z kreskówki psującego kompletnie klimat sceny
Tyle, że w tej scenie właśnie o to chodziło. Cały film to jedna wielka beka, jak się bliżej przyjrzeć. Ja miałem śmiechu po pachy.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
01-02-2010, 08:35
Dużo pisze
Liczba postów: 399
Liczba wątków: 24
The invention of lying - ciekawe złośliwości pod adresem norm społecznych, reklamy, religii i relacji międzyludzkich. Szkoda, że dobrze zapowiadająca się satyra kończy marnie jako komrom. Mając w pamięci ciekawy pomysł, dobrą pierwszą połowę filmu, napisy na budynkach i uroczy występ Nortona - 6/10.
fb.com/bart.poznaniak
01-02-2010, 12:59
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Hitch napisał(a):Cały film to jedna wielka beka
Sleepy Hollow to w gruncie rzeczy również bekowy pastisz - ale jakoś Burton potrafił odpowiednio rozmieścić elementy komiczne i te budujące gotycki klimat w ten sposób, by jedno nie wykluczało drugiego. A ten ludek czy wilk u Gilliama to już grube przegięcie jest. Moja narzeczona ma taką teoryjkę, że chodziło o złagodzenie co bardziej hardkorowych dla dzieciaków scen. Jak się zastanowić, to rzeczywiście coś w tym jest.
Why are you firing wallnuts at me?
01-02-2010, 13:38
Oksytocyna
Liczba postów: 2,199
Liczba wątków: 1
Gone in 60 Seconds - wszystko w tym filmie jest kiczowate - od fabuły, której można by jeszcze dorzucić przymiotnik "głupi", po postaci. Jolie i Jonesa to w ogóle mogłoby tam nie być, a skoro już im dali angaż, to tej pierwszej mogli dać rolę, którą przynajmniej faceci mogliby w jakimś stopniu docenić, a temu drugiemu mogliby w ogóle chociaż pozwolić powiedzieć coś więcej niż tę wielce oświecającą mądrość na końcu. W sumie gdyby nie tematyka, to pewnie czas na seans uznałbym za stracony i nie dałbym nawet połowy z 6/10.
22.04.2011
01-02-2010, 14:51
Za kilka dolarów więcej - nie lubię westernów, ten gatunek filmowy w ogóle mnie nie przekonuje, na palcach ręki kiepskiego drwala można policzyć ile filmów o tej tematyce mi się podoba, ale po obejrzeniu dzieła Leone chyba zmienię zdanie.
Świetna historia w której można znaleźć wszystko: zemstę, chęć zysku, czyste zło, nić zaufania między głównymi protagonistami. Bardzo dobre kreacje aktorskie Eastwooda i Volontè, świetny jest również Cleef jako Pułkownik Mortimer.
Piękne zdjęcia i muzyka ... oj tak muzyka Morricone to arcydzieło, coś o czym można by napisać wiele. Idealnie współgra z obrazem i uzupełnia go tworząc dzieło kompletne.
Swoją drogą dawno w kinie nie widziałem tak fascynującej i hipnotyzującej postaci jak bandyta Indio.
I ta oniryczna muzyka z pozytywki w zegarku ...
9.5/10
Chcę więcej ...
01-02-2010, 18:14
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,806
Liczba wątków: 4
Luis Cyfer napisał(a):Sedzia Dredd - Fajny film. Wartka akcja, przemoc, mega robot i smieszny Sly. 7/10
Robot ABC wymiata, dla niego i przerobionego brata kanibala warto sie pomeczyc tym filmem.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
01-02-2010, 19:30
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,135
Liczba wątków: 67
L.A. Confidential - dopiero po raz drugi, ale będę sukcesywnie nadrabiał stracone lata. Pieprzone arcydzieło, co tu dużo gadać. Oprócz małej skazy w finale nie jestem w stanie znaleźć jakiegokolwiek słabego punktu tego filmu (a nawet i ta skaza nie wpływa wielce na odbiór całości). Kapitalne, przefantastyczne, cudne, mocne kino, które niestety musiało trafić na rok Camerona. 10/10
03-02-2010, 03:41
|