Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,129
Liczba wątków: 67
SonnyCrockett napisał(a):To rzeczywiście mega wypowiedz, dlaczego nieśmieszne, dlaczego bzdurnie? Bo tak? Uzasadnij, napisz, nie rób tak jak ja, bo to przecież lakoniczne rozmowy z mamą...czy z tatą.
Wybacz, ale to trochę co innego napisać o przeciętnej komedii, że jest nieśmieszna czy bzdurna, a co innego napisać o jednym z najlepszych filmów dekady, że "zdjęcia są ok, ale fabuła kuleje". Więc nie wiem czemu, zamiast napisać jakiś argument przeciw Children of Men, Ty się ośmieszasz.
04-02-2010, 14:37
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
OK, ale ja z chęcią napiszę coś więcej na ten temat, bez zbywania innych użytkowników "a bo mi się nie chce".
Nicholson to dobry aktor, ale komizm w tym filmie opiera się głównie na robieniu głupich min czy puszczaniu bąków pod kołdrą, natomiast Sandler biega z mordą smutnego mopsa. W filmie nie ma absolutnie żadnego dialogu, który jest godny zapamiętania. Bzdurnie? Pomysł wysyłania spokojnego człowieka na kurs kontroli agresji wydaje się być nonsensowny, ale nie absurdalny (w sensie: absurdalnie śmieszny). Film to padaka. Amen. "Children of men" jest w pytkę, najlepsza antyutopia filmowa ostatnich 20 lat.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
04-02-2010, 15:19
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Ach ten Kuba, zawsze musi udowadniać wszystkim, że potrafi!
04-02-2010, 15:20
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Widziałeś "The Road"? To co się masturbujesz awatarem? Idź sobie kup "Rainbow Six Las Vegas"!
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
04-02-2010, 15:23
Miami Vice
Liczba postów: 8,050
Liczba wątków: 43
Mefisto napisał(a):a co innego napisać o jednym z najlepszych filmów dekady, że "zdjęcia są ok, ale fabuła kuleje".
A kto twierdzi że to film dekady? W temacie "Prestiżu" udowadniano mi że moje podejście wynika z tego że sugerowałem się zdaniem innych o filmie. Dla mnie to żaden film dekady...Nie widzę w nim nic nadzwyczajnego, od momentu ucieczki z farmy zaczyna się seria kompletnie nieprawdopodobnych "niezauważeń" uciekających bohaterów, działań wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi, do tego motyw bezpłodności i tajemniczej organizacji "Human Project" ani nie wiadomo skąd ani po co...Za dużo przypadków dla mnie i niedopowiedzeń. Nie widzę jakiegoś sensownego przesłania. Reszta widz, super jesteście niezwykle mądrzy i chwała że są na świecie tak mądrzy ludzie, dla których "film dekady" jest filmem dekady i innej opcji nie ma.
EL-Kal napisał(a):OK, ale ja z chęcią napiszę coś więcej na ten temat, bez zbywania innych użytkowników "a bo mi się nie chce"
To pisz od razy, skoro ode mnie wymagasz poziomu mini recenzji to nie rób odstępstw bo to jest niekonsekwencja.
Crov napisał(a):Ach ten Kuba, zawsze musi udowadniać wszystkim, że potrafi!
Mistrz ciętej shoutboxowej riposty...po co pisać jakieś konstruktywne posty, lepiej wejść w jakiś temat i komuś przypie*****ć. Crov w tym jesteś najlepszy.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
04-02-2010, 16:25
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
SonnyCrockett napisał(a):po co pisać jakieś konstruktywne posty
O ironio. :)
04-02-2010, 16:35
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,129
Liczba wątków: 67
Mary and Max - kapitalna animacja z rewelacyjnym zakończeniem (łzy w oczach - przynajmniej u mnie). Fajne postacie, super klimat i humor, fantastycznie zrobione (muzyka genialnie dobrana!). Lepsze od wielu Burtonów - polecam mocno.
9/10
05-02-2010, 02:29
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Taking Woodstock - na początek ostrzeżenie dla kolegi Snuffera i innych, u których tytuł mógłby wywołać błędne wrażenie, że jest to film o Woodstocku - ten film jest o wszystkim, tylko nie o nim. Nie pokazano ani jednego koncertu, piosenki zredukowano do pogłosu w tle. Zarys fabuły mógłby sugerować swoiste festiwalowe making of, ale to zagadnienie również strasznie po łebkach pokazano. Teoretycznie jest to film o hippie - generacji oraz reakcji konserwatywnego zadupia na najazd dzieci kwiatów - ale tutaj dla odmiany mocno banalnie i jednostronnie tą tematykę potraktowano. Hair to nie jest niestety. Pochwalić za to muszę klimat wylewający się wręcz z ekranu, nie zmienia to jednak faktu, że strasznie zirytował mnie ten film. Taka tematyka w rękach takiego reżysera aż się prosiła o jakąś głębszą analizę, a dostaliśmy poprawną politycznie, wygładzoną laurkę. To nie jest Ang Lee, jakiego znam i cenię.
5/10
Why are you firing wallnuts at me?
05-02-2010, 10:39
.
Liczba postów: 27,504
Liczba wątków: 60
Ja Taking Woodstock wyłączyłem po 20 minutach. Niech czeka na moment aż będzie tak nudno, że dam mu drugą szanse.
05-02-2010, 14:11
Don Sinatio
Liczba postów: 2,941
Liczba wątków: 11
Leon Zawodowiec - bez dwóch zdań arcydzieło i najlepszy film Bessona. Jeden z moich ulubionych filmów, ani jednej niepotrzebnej sceny chyba. Reno, Oldman i Portman genialni. Nie oglądałem wersji rezyserskiej, ale przejrzałem scenki na stronce kmfu i z tego co widzę film jest gorszy i dużo traci. Szkoda, że potem Reno nie nakręcił z Bessonem żadnego filmu, a do sequela o którym tyle się mówiło w końcu nie doszło... (bo Besson woli kręcić te swoje bajeczki :roll: ). Ocena? Głupie pytanie. 10/10
05-02-2010, 14:59
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,129
Liczba wątków: 67
Pitero napisał(a):bez dwóch zdań arcydzieło i najlepszy film Bessona.
chyba miałeś na myśli Le Grand Bleu :)
05-02-2010, 15:17
Don Sinatio
Liczba postów: 2,941
Liczba wątków: 11
Do Phila:
No niby nie, ale kiedyś czytałem gdzieś, chyba w "Filmie", że ma być sequel w którym Mathilda ma byc dorosła i grać zabójczynię, nawet Natalie Portman podobno mówiła, że zagra jak dojdzie do realizacji filmu
Do Mefista:
Le Grand Bleu to tez bardzo dobry film, drugi po Leonie moim zdaniem ale oceniam "tylko" na 8/10.
05-02-2010, 15:19
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Spondżbob kanciastoporty - the movie - świetna wersja pełnometrażowa świetnej kreskówki. Co dziwne, bo zwykle takie filmy są słabsze od seriali. Na spondżbobie przez cały czas miałem uśmiech na ryju, a czasem ciężko było się powstrzymać przed popłakaniem ze śmiechu. W pytkę film. 8/10
Sky Blue - straszliwie pretensjonalne anime oparte na mocno nielogicznym pomyśle, formalnie piękne ale treściowo puściutkie. Takie niedorobione FF7. Nie wytrzymałem do konca. 0/10
07-02-2010, 11:16
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Everybody's Fine - kiedy pojawił się zwiastun to wszyscy ryczeli, że DeNiro w kupie gra jakiejś i tak dalej, i tak dalej. A to pierdolenie. To bardzo fajny obyczajowy filmik czasem zabawny, ale przede wszystkim bardzo sentymentalny. Czuć od niego About Schmidt z Nicholsonem, ale chyba ostatecznie jest bardziej pozytywny (chociaż Szmidta oglądałem kupę czasu temu). Trudno nie polubić poczciwego dziadka DeNiro w tym filmie i nie kibicować mu w jego road tripie. W ogóle obsadowo film sprawdza się bardzo dobrze, mimo że Rockwell, Barrymore czy Beckinsale są tu na drugim planie to dają radę tchnąć życie w dzieciaki DeNiro. Podobał mi się też zabieg z wstawianiem dzieciaków zamiast dorosłych aktorów, który ładnie był tu wkomponowany (zwłaszcza podobał mi się przy wejściu Kate Beckinsale). Trochę toporne wejście w trzeci akt (sen - lepiej możnaby to zrobić), ale ogólnie wrażenia jak najbardziej pozytywne. No i sam Bob wygląda tu znacznie lepiej niż Righteous Kill, co w sumie dziwne, bo tam grał twardego glinę, a tu emerytowanego robotnika-dziadka.
07-02-2010, 12:49
Stały bywalec
Liczba postów: 13,242
Liczba wątków: 77
Planeta 51 - misja "dobry wujek" wykonana. Młodemu animacja się podobała, mi średnio. Koncept jest fajny - na obcej planecie ląduje astronauta Chuck Baker. Sęk w tym, że obca planeta nie jest taka obca, a bardziej przypomina US and A lat 50. zeszłego wieku. Reszta się zgadza - mieszkańcy planety są zieloni, dręczą ich te same problemy, są jednostki przyjazne jak i wrogie, czuć panikę społeczeństwa przed spotkaniem najeźdźcy itd. Mnóstwo, naprawdę mnóstwo nawiązań do klasyki science fiction. Czasem odczuwamy przez to przesyt (zwłaszcza scenarzyści gustują w Star Wars). No i największy błąd - wieje od tego schematem. No ale to animacja dla dzieciaków, one się nudzić nie będą.
6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
07-02-2010, 19:54
Dużo pisze
Liczba postów: 463
Liczba wątków: 7
Everybody's Fine - nie mogę zgodzić się z Crovem. Film strasznie przeciętny, fabuła bez polotu, bardzo grzeczna (nawet scena z ćpunem nie budzi zbyt dużych emocji, a aż się prosi o jakiś dramatyzm). DeNiro jedzie, jedzie, gada, jedzie i tak w kółko, ale mnie to ani grzało, ani ziębiło. Wiem, co twórcy chcieli powiedzieć, pomysł mógłby nawet być dobrym materiałem na ciekawy film w rękach utalentowanego reżysera, ale tutaj niestety otrzymaliśmy miałką, słodką i błahą historyjkę, z której w sumie niewiele wynika, nie powoduje jakichś głębszych przemyśleń ani opadu szczęki. Pod koniec ziewałem i wierciłem się w fotelu.
Aktorstwo jedynie poprawne, bez większego zaangażowania. Zdjęcia miały być pomysłowe, ale raczej wyglądają na próby pokazania swojego stylu, zaznaczenia na siłę swojej obecności przez jakiegoś świerzaka (np. nachalne ujęcia linii telefonicznych).
Ogólnie wg mnie to tak między 3/10 a 4/10. Straight to dvd, albo straight to tv w niedzielne popołudnie w amerykańskiej kablówce.
07-02-2010, 20:31
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
The Salton Sea - przefajnowane to jest. Jak tu na Forum ludziska mawiają - młodzieżowe za bardzo. Próbował reżyser nakręcić poważny współczesny noir i teoretycznie to mogło się udać. Jest jakiś tam klimat momentami, jest super obsada, super tematyka, nawet Rka jest. Niestety, wyszedł z tego pastisz niemal. Już od pierwszych ujęć atakuje reżysersko - scenariuszowy kicz w postaci pseudo - kultowych ujęć i grafomańskiej narracji z offu. Otrzymujemy przy okazji informację, że "nic nie jest takie, jak się wydaje", więc będą twisty, wiadomo. I są - średnio co pół godziny, z czego prowadzący do jednego z nich wątek Deborah Kary Unger jest wciśnięty tak na chama, że aż boli. No i postaci są. Super, kultowo przemyślane. Począwszy od głównego bohatera z natłokiem tożsamości i super tatuażem, poprzez jego kumpla - ćpuna, (który wzruszeniem ramion zbywa zwierzenie o tym, że był oszukiwany przez teoretycznie najlepszego przyjaciela) aż po szajbniętego dilera Puchatka, który ma plastikowy nos, gust kulinarny prawie jak Hannibal Lecter oraz głodnego borsuka w klatce - a w chwilach wolnych zajmuje się rekonstrukcją zamachu w Dallas. A, byłbym zapomniał o równie fajowym sprzedawcy broni, który pojawia się w cool - flashbacku pod koniec filmu i niszczy tym samym jedyną potencjalnie dobrą scenę. Ale flashback fajny, Guy Ritchie też takie stosował, więc pan Caruso gorszym być nie może. No i happy end na końcu, co by za bardzo widza nie stresować. Bo po co.
Tak zginął JFK
4/10
Why are you firing wallnuts at me?
07-02-2010, 22:09
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Guzeppe napisał(a):pomysł mógłby nawet być dobrym materiałem na ciekawy film w rękach utalentowanego reżysera
To jest remake filmu wyreżyserowanego przez Giuseppe Tornatore ;)
07-02-2010, 22:11
Nowy
Liczba postów: 45
Liczba wątków: 1
Piękność dnia - to już ( a może dopiero ) mój trzeci film Bunuela ( oglądałem jeszcze Mroczny przedmiot pożądania i Dyskretny urok burżuazji - ten zdecydowanie jest moim ulubionym z całej trójki ) i muszę przyznać, że jego twórczość podoba mi się coraz bardziej. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to to w jaki sposób filmy są nakręcone, ale wiadomo - było to dawno, bo ponad 40 lat temu, więc trzeba być wyrozumiałym. I tak jak w Mrocznym przedmiocie... i tutaj pokazana została smutna prawda i o kobietach i o mężczyznach, i to mi się o Bunuela podoba.
Jak dla mnie 8/10
08-02-2010, 00:22
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,115
Liczba wątków: 57
25th Hour- Genialny film. Bez kozery powiem, że to przecudnie wypasiony film. Oszałamiający wizualnie, orgia dla zmysłów. Bezsprzecznie niesamowite dialogi. Tak, siłą tego filmu są dialogi, w szczególności relacje między trójką przyjaciół.
Najlepszy monolog w historii kina:
"Well, fuck you, too. Fuck me, fuck you, fuck this whole city and everyone in it. Fuck the panhandlers, grubbing for money, and smiling at me behind my back. Fuck the squeegee men dirtying up the clean windshield of my car. Get a fucking job! Fuck the Sikhs and the Pakistanis bombing down the avenues in decrepit cabs, curry steaming out their pores, stinking up my day. Terrorists in fucking training. SLOW THE FUCK DOWN!
Fuck the Chelsea boys with their waxed chests and pumped up biceps. Going down on each other in my parks and on my piers, jingling their dicks on my Channel 35. Fuck the Korean grocers with their pyramids of overpriced fruit and their tulips and roses wrapped in plastic. Ten years in the country, still no speaky English? Fuck the Russians in Brighton Beach. Mobster thugs sitting in cafés, sipping tea in little glasses, sugar cubes between their teeth. Wheelin' and dealin' and schemin'. Go back where you fucking came from!
Fuck the black-hatted Chassidim, strolling up and down 47th street in their dirty gabardine with their dandruff. Selling South African apartheid diamonds! Fuck the Wall Street brokers. Self-styled masters of the universe. Michael Douglas, Gordon Gekko wannabe mother fuckers, figuring out new ways to rob hard working people blind. Send those Enron assholes to jail for FUCKING LIFE! You think Bush and Cheney didn't know about that shit? Give me a fucking break! Tyco! Worldcom! Fuck the Puerto Ricans. 20 to a car, swelling up the welfare rolls, worst fuckin' parade in the city. And don't even get me started on the Dom-in-i-cans, 'cause they make the Puerto Ricans look good. Fuck the Bensonhurst Italians with their pomaded hair, their nylon warm-up suits, their St. Anthony medallions, swinging their, Jason Giambi, Louisville slugger, baseball bats, trying to audition for the Sopranos.
Fuck the Upper East Side wives with their Hermes scarves and their fifty-dollar Balducci artichokes. Overfed faces getting pulled and lifted and stretched, all taut and shiny. You're not fooling anybody, sweetheart! Fuck the uptown brothers. They never pass the ball, they don't want to play defense, they take five steps on every lay-up to the hoop. And then they want to turn around and blame everything on the white man. Slavery ended one hundred and thirty seven years ago. Move the fuck on! Fuck the corrupt cops with their anus violating plungers and their 41 shots, standing behind a blue wall of silence. You betray our trust!
Fuck the priests who put their hands down some innocent child's pants. Fuck the church that protects them, delivering us into evil. And while you're at it, fuck JC! He got off easy! A day on the cross, a weekend in hell, and all the hallelujahs of the legioned angels for eternity! Try seven years in fuckin' Otisville, J! Fuck Osama Bin Laden, Al Qaeda, and backward-ass, cave-dwelling, fundamentalist assholes everywhere. On the names of innocent thousands murdered, I pray you spend the rest of eternity with your seventy-two whores roasting in a jet-fuel fire in hell. You towel headed camel jockeys can kiss my royal Irish ass!
Fuck Jacob Elinsky, whining malcontent. Fuck Francis Xavier Slaughtery my best friend, judging me while he stares at my girlfriend's ass. Fuck Naturelle Riviera, I gave her my trust and she stabbed me in the back, sold me up the river, fucking bitch. Fuck my father with his endless grief, standing behind that bar sipping on club sodas, selling whisky to firemen, cheering the Bronx bombers. Fuck this whole city and everyone in it. From the row-houses of Astoria to the penthouses on Park Avenue, from the projects in the Bronx to the lofts in Soho.
From the tenements in Alphabet City to the brownstones in Park slope to the split-levels in Staten Island. Let an earthquake crumble it, let the fires rage, let it burn to fucking ash and then let the waters rise and submerge this whole rat-infested place.
No. No, fuck you, Montgomery Brogan. You had it all, and you threw it away, you dumb fuck! " 10/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
08-02-2010, 00:47
|