.
Liczba postów: 27,502
Liczba wątków: 60
Encounters at the End of the World - Jak Herzog bierze się za dokument to nie ma na niego mocnych. Bez kitu chyba najlepszy film dokumentalny jaki w życiu widziałem. Opowiada o zajebistości natury, o tym jak może być dziwna, nieoczekiwana - fragment o dźwiękach jakie wydają pod wodą Foki sprawił, że siedziałem w kinie z otwartymi ustami przez ładne parę minut(pani naukowiec: bardziej przypomina to muzykę Pink Floyd niż jakiś organiczny dźwięk) - piękna, dla niektórych magiczna, mistyczna, cudowna. Niektórzy po tym filmie dalej ją za taką uważają, a wg mnie Herzog właśnie doskonale pokazuje, że spoko, wszystko da się ogarnąć, nauka jest wielka i wszystko nam tłumaczy, wszystko może zbadać, niedługo nic dla nas nie powinno zostać nieodgadnione i tajemnicze. Mega piękny, prawdziwy i optymistyczny dokument. Szacun dla Herzoga.
9,5/10 bo trochę się rozciąga i zupełnie niepotrzebnie głos mają jacyś ludzie sadzający niepasujące do filmu pierdy, chociaż z drugiej strony dużo pozytywnie walniętych ludzi - taki potomek jakiegoś tam władcy Azteków i jego ręce - WOW!
18-03-2010, 23:22
I Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 992
Liczba wątków: 5
Genialny film, arcydzieło sztuki filmu dokumentalnego. Polecałem go nawet w temacie o filmach, w których człowiek ściera się z naturą. Naprawdę gorąco polecam! Oglądać albo w kinie albo na zajebistym telewizorze z zajebistym dźwiękiem bo co jak co ale ten dokument wymaga tego, aby go oglądać w dobrych warunkach.
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow
"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin
18-03-2010, 23:32
Stały bywalec
Liczba postów: 13,241
Liczba wątków: 77
Legion - film spóźniony o dobre 20 lat. Po takim czasie ociekałby pewnie kultem i miał zatwardziałych gików. Dziś to raczej typowe kino rozrywkowe. Na uznanie zasługuje rola Bettany'ego - twardy motherfucker z niego. Pomysł jest ciekawy - nadchodzi apokalipsa, Bóg zsyła aniołów, aby Ci zaprowadzili porządek. Po stronie ludzkości staje jednak zbuntowany generał armii "skrzydlatych" Michał, który postanawia zaopiekować się grupką uwięzionych na odosobnionej stacji benzynowej ludzi. Dużo elementów kina akcji z lat 80. (bluzgi, po gunie na łapę, brutalność, twardzielskie teksty Bettany'ego), z drugiej strony scenariusz pisany na kolanie, siermiężne dialogi, fatalne aktorstwo większości obsady. Ale da się to obejrzeć. Trochę bekowato twórcy podeszli do kwestii wiary i za to należy się im piwko :)
5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
18-03-2010, 23:58
Stały bywalec
Liczba postów: 2,729
Liczba wątków: 11
Słodko-gorzkie życie - świetny film sensacyjny made in Korea. Pracujący dla mafii specjalista ma za zadanie sprawdzić, czy nowa dziewczyna szefa jest mu wierna. No cóż, wierna nie jest, a co gorsza główny bohater również ulega jej urokowi. Będą tego konsekwencje.
Fabuła nie jest zbyt zachęcająca, ani specjalnie oryginalna, ale co najważniejsze w filmie Ji-woon Kima (reżyser "Dobrego, złego i zakręconego") to postać głównego bohatera, który pomimo swojego zawodu oraz morderczych umiejętności jest człowiekiem jakby nie z tej bajki. Nie wyzna dziewczynie miłości (bo nie wie jak), nie zrozumie decyzji swojego szefa, które są logiczne, jeśli obejrzało się wcześniej jakiś film o mafii, ale dla naszego bohatera wydają się pozbawione sensu.
SPOJLER
[hide]Wybije wszystkich, tylko żeby zadać mu pytanie, dlaczego ten chciał go zabić. Nie ma jednak żadnych złudzeń - musi zginąć i zginie, ale na własnych warunkach i z poczuciem tego, że zrobił coś dobrego. [/hide]
KONIEC SPOJLERA
Jest to nietypowy film akcji - pełen kapitalnych strzelanin i pojedynków, ale również niepozbawiony zadumy nad tytułowym życiem. Może i banał, ale nie podany w banalny sposób.
8/10
19-03-2010, 16:00
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Tymczasem ode mnie :
Macbeth by Roman Polanski.
Napaliłem się mocno na film, muszę przyznać. Bo Polański, bo kręcony od razu po śmierci żony (to widać), bo taki mało znany. Niestety, nie bez powodów.
Film jest przede wszystkim nudny. Trwa tyle, że zdążę przeczytać książkę w tym czasie, i będę bawił się o wiele lepiej. Nie wiem co zawiniło - osąd Romana? Sceny przerażające, świetne, mroczne mieszają się tutaj z klasykami kina historycznego które teraz wrażenia nie robią.
Na plus oczywiście wizja Makbeta - robi cholerne wrażenie. To samo tyczy się przedstawienie wiedźm, i wszystko co dzieje się od 'przejścia lasu' - ale takiego materiału nie da się spieprzyć.
No i Jon Finch - doskonały!
6/10.
Na zachętę bądź nie, wspomniana scena.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=RnxQlYUDkjQ[/youtube]
21-03-2010, 00:05
Nowy
Liczba postów: 354
Liczba wątków: 0
Pozdrowienia z Paryża - Lipa. Może nie totalna ale dosyć mocno poniżej oczekiwań. Wymuszone, (które próbują być śmieszno-męskie) teksty, sztuczne aktorstwo, jakieś takie to wszystko było... bezbarwne?! Do tego dosyć przewidywalny niestety. Kilka mocnych scen, Royale with Cheese i to raczej wszystko 3/10
Wall Street 2 - 5/10
Wall Street 7.5/10
Dla Niej wszystko 7/10
Zanim odejdą wody 6.5/10
Dochodzenie 7/10
Pozdrowienia z Paryża 3/10
Wyspa tajemnic 9/10
The Hurt Locker 7.5/10
Invictus 8/10
Droga 7/10
21-03-2010, 01:46
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Flash Gordon
Mega tandetny i mega przerysowany superheromovie... Który jest przy tym szalenie sympatyczny. Kicz wylewa się z każdego elementu - kostiumów, scenografii, dialogów... A wszystko jest tak złe, że aż śmieszne i fajne :) Jedyne czego brakowało, to trochę więcej dynamiki w scenach akcji.
8/10.
21-03-2010, 01:54
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,779
Liczba wątków: 4
Bart napisał(a):Muza z "Ostatniego Mohikanina" ;] Zresztą jak oglądałem Braveheart, to miałem wrażenie, że choreograf scen bitewnych zapatrzył się mocno na film Manna, a Horner zasłuchał :)
Tjaaa ;)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
21-03-2010, 02:22
V jak Vendetta - oglądając ten film pierwszy raz jakieś 4 lata temu nie zrobił on na mnie wrażenia. Seans powtórzyłem wczoraj i wiecie co ? Obraz powala ! Świetna fabuła, widząc poszczególne sceny przypomniały mi się tajne więzienia, zdjęcia z tortur więźniów, powiązania koncernów farmaceutycznych z ostatnią pandemią świńskiej grypy i zapędy polityków ( monitoring internetu, itp). Film porusza bardzo ważne tematy w niezwykle atrakcyjny sposób.
Główny bohater V to mieszanka szaleńca i idealisty, jego początkowe wywody wymawiane z prędkością wczesnego Eddiego Murphiego głosem Hugo Weavinga są kapitalne. Jednak najlepszą rolę ma tutaj Natalie Portman. Jej gra aktorska jest na niesamowitym poziomie, a sceny tortur, a raczej emocje jej bohaterki podczas tych scen powalają.
Do warstwy technicznej i muzycznej nie można się przyczepić. Jak zwykle bliźniacy odwalili kawał dobrej roboty.
Osobiście bardzo polecam.
8/10
"Remember remember the fifth of november"
21-03-2010, 15:30
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,869
Liczba wątków: 15
Film totalnie zarzyna oryginalną wizję Alana Moore'a robiąc z V jakiegoś niezniszczalnego superbohatera. Nie mówiąc już, że ta niby totalitarna Anglia ma się całkiem dobrze. Życie zwykłych ludzi jest zadziwiająco normalne. Nikt nie głoduje, nie ma żadnego ruchu oporu. Ot jak dzisiaj prawie. Trochę więcej policji to wszystko.
I niech mi ktoś wytłumaczy jakim cudem V mógł przesłać tyle masek zwykłą pocztą? Czy w państwie totalitarnym nie ma kontroli korespondencji? Skąd V miał na to pieniądze? Po co w ogóle to zrobił - przecież do niczego to nie służyło.
W komiksie Evey z głodu wyszła na ulicę sprzedawać się, a w filmie co robi? Idzie do teatru w godzinę policyjną ryzykując w najgłupszy możliwy sposób.
Cienizna straszna, ale fajne zdjęcia ma. 3/10
21-03-2010, 15:37
Oglądałem film nie obciążony znajomością komiksu Moore'a, więc mówię o samym obrazie. Czytałem już na necie, że postać V została złagodzona, że wizja społeczeństwa również jest inna niż w pierwowzorze, ale mnie się zwyczajnie podobało.
Kłamstwa telewizji, godzina policyjna, spiski, władza absolutna, cenzura. Może studio złagodziło wymowę filmu, a może Wachowskim brakło jaj żeby to nakręcić tak jak w oryginale, ale jak już napisałem dla mnie to bardzo dobry film.
Co do samego V, podobno na kartach komiksu był szaleńcem chcącym wprowadzić chaos i anarchie i tak na prawdę nie zależało mu na ludziach. Osobiście wolę bardziej bohatera z którym mogę się utożsamić i do którego czuję sympatie.
Zdania co do oceny nie zmieniam :)
Warstwa techniczna (zdjęcia, montaż, muzyka) -3
Bohaterowie -3 ( V-1, Evey- 2)
Ogólna wymowa -2
Razem 8 ;)
21-03-2010, 15:59
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Corn napisał(a):Czy w państwie totalitarnym nie ma kontroli korespondencji?
W państwie totalitarnym pg-13 dla nastolatków jak widać nie ma :) Już większa kontrola jest na amerykańskich lotniskach niż w tym niby totalitarnym państwie. Popieram Corna film słabizna i nawet Natalka tego nie zmieni :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
21-03-2010, 16:20
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,869
Liczba wątków: 15
Cytat:W państwie totalitarnym pg-13 dla nastolatków jak widać nie ma
W tym rzecz, że film miał R ale jest bardziej lightowy niż takie pg-13 Serenity.
21-03-2010, 16:30
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
A byłem przekonany, że PG-13 :) To tym gorzej świadczy o reżyserze.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
21-03-2010, 16:35
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
"Matrix" jest jeszcze bardziej lajtowy i wciąż ma R, co jest dla mnie niepojęte po dziś dzień.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
21-03-2010, 17:36
.
Liczba postów: 27,502
Liczba wątków: 60
A co jest tak bardzo ugrzecznionego w Matrixie, że ma "lajtową Rkę"?
21-03-2010, 21:10
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,114
Liczba wątków: 57
A co jest takiego w Martrixie co zasługiwało by na kategorię wiekową R?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
21-03-2010, 21:41
.
Liczba postów: 27,502
Liczba wątków: 60
Nie wiem, słabo pamiętam, więc dlatego pytałem o jakieś ugrzecznienia. Matrix szczególnie krwawy nie był, może parę fucków było, ale chodzi mi głównie o to, że jakiejś wielkiej ściemy dla dzieciarni nie przedstawiał(i nie mówcie, że to przecież opowieść dla pryszczatych informatyków marzących o wyrwaniu super dupy).
21-03-2010, 21:47
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,114
Liczba wątków: 57
Cytat:(i nie mówcie, że to przecież opowieść dla pryszczatych informatyków marzących o wyrwaniu super dupy).
Ja tak w sumie uważam. Ale nie o to chodzi. Matrix nie jest wcale brutalniejszy niż na przykład taki Avatar, a ten drugi ma PG-13. Słownictwa też nie pamiętam od którego nastolatkom więdłyby uszy.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
21-03-2010, 22:00
|