Więc konkurencja była silna. Sorki za off.
25-03-2010, 17:43
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
The Boat That Rocked - pierwsza poważniejsza porażka Curtisa, a dla mnie osobiście straszny zawód, gdyż twórczość tego faceta uwielbiam. Niby jest klimat epoki, genialna muzyka i super aktorzy, ale tym razem nie ma fabuły i jakiegokolwiek punktu zaczepienia dla widza. Ten film to nierówna seria fajnych lub mniej fajnych dialogów i gagów. Z wątku inicjacyjnego nie wynika nic, a chłopak na tym stateczku nie spełnia żadnej konkretnej funkcji i tylko pałęta się ludziom pod nogami. Walka z rządem to jeden wielki ziew, a pan minister i jego przydupasy są postaciami mega przerysowanymi, ale w tym złym sensie. Końcówka rokowała jakieś nadzieje, ale twórcy nie mieli nawet na tyle jaj, by pociągnąć wątek Hoffmana do końca. Obejrzeć to się da bez większego bólu, ale w porównaniu do poprzednich dokonań Curtisa - przykry regres.
5/10
Why are you firing wallnuts at me?
25-03-2010, 23:33
Frequently Asked Questions About Time Travel - fajny pomysł wyjściowy i sympatyczne wykonanie. Niestety na tym się kończy. Szkoda, że nie poświęcono trochę więcej czasu bohaterom i fabule, bo całość (bardzo krótka) tylko by na tym skorzystała. A tak dostajemy parę przyjemnych gagów w filmie na raz.
5/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 26-03-2010, 00:35
Święci z Bostonu 2: Dzień Wszystkich Świętych - pierwsza cześć to dla mnie świetne i niegłupie kino sensacyjne, które połechtało moje poczucie sprawiedliwości i bezsilności. Pamiętam, że po 1 seansie sam chciałem wziąć spluwę i czyścić miasto. Dobra fabuła, wyraziści bohaterowie, odrobina czarnego humoru, świetne zdjęcia i muzyka sprawiły, że oceniam ten film bardzo wysoko (8/10).
Jaka jest część druga ? Zaskakująco dobra. Po tych wszystkich recenzjach na necie spodziewałem się mega gniota, a dostałem bardzo dobry sequel. Na początku drażniła mnie trochę 3 policjantów z pierwszej części (detektywi Dolly, Duffy i Greenly), ale pominąłem to i z uśmiechem na ustach oglądałem jak bracia McManus piją, palą, żartują i co najważniejsze rozwalają złych ludzi. Odczówalny był brak Dafoe jako Smeckera, na szczęście Benz jako Agentka Specjalna Bloom dawała radę (swoją drogą niezła szprycha ;)). Bardzo fajny był pomysł z retrospekcjami ukazującymi Il Duce na samym początku swojej kariery oraz wstawki komediowe z dużą dozą czarnego humoru (pierwsza akcja braci w USA i ustalanie planu). Podsumowując: + bracia McManus, + niezła fabuła, + agentka Bloom, + muzyka, + sceny akcji, + elementy czarnego humoru, - kilka żenujących dialogów, - meksykaniec zastępujący Rocco, - początkowe zachowanie znajomej trójki detektywów Ocena końcowa: 7/10 P.S: mam nadzieje, że będzie 3 część ;) 26-03-2010, 02:17 Arahan napisał(a):Pamiętam, że po 1 seansie sam chciałem wziąć spluwę i czyścić miasto. a ja po seansie jedynki chciałem wziąć spluwę i zastrzelić reżysera - który okazał sie kręcącym kino cool wow wieśniakiem. jeżeli istnieje gdzieś tam platońska idea żenady naśladującej luzactwo Tarantino, to są nią Świeci z Bostonu. Arahan napisał(a):mam nadzieje, że będzie 3 część ;) a ja mam nadzieje, że Troy Duffy czy jak mu tam nie zdąży już nic nakręcić, bo wcześniej umrze na nadciśnienie tętnicze. 26-03-2010, 08:22
Święci z Bostonu są świetni. Dwójka obsysa. Jedyna scena trzymająca jakiś poziom to pojawienie się Rocco.
26-03-2010, 09:08
Defendor
Dość kameralny i spokojny komedio-dramat, kierujący się bardziej ku temu drugiemu. Smutna historia nieco "powolnego" faceta, który swoje ułomności stara się zakryć pod maską mściciela szukającego mordercy swojej matki, przy okazji "walczącego" z innym miejskim brudem. Nieśpieszny i klimatyczny jest niezłym popisem dramatycznym Harrelsona. Całkiem zaskakująca pozycja. Spodziewałem się salw śmiechu, dostałem słodko-gorzki obraz o człowieku, który bardzo pragnął nie być głupi. Ostatecznie jednak czegoś brakowało. Niemniej, udany filmik. 7+/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 26-03-2010, 21:42
Kickboxer - obok Krwawego Sportu to najlepszy film Van Damme'a. Jako dzieciak katowałem kasetą VHS z tą pozycją odtwarzacz Panasonica rodziców i sentyment cholerny pozostał do tej pory. Jak tylko mam okazję to oglądam.
Fabuła jak to w filmach kopanych z lat 80 nie jest zbyt skomplikowana. Wiadomo - zemsta, romans, trening, walka z bad guyem, ale jak się to ogląda ! Świetne sceny treningów, szczególnie ta wieczorna, kiedy widać tylko sylwetki Kurta i Xiana, a ten drugi wymachuje włóczniami o rozżarzonych końcówkach, wszystko okraszone muzyką Paula Hertzoga, która idealnie współgra z obrazem i uzupełnia go. Na dokładkę śliczna Rochelle Ashana jako Mylee i piękne krajobrazy Tajlandii z ruinami miasta na czele. Nie można zapomnieć o piosence Never Surrender w wykonaniu niezawodnego Stana Busha. To jest klasyk ! Można oglądać non stop :) 8/10 (+1,5 z sentymentu) 27-03-2010, 01:23
Akurat.
Przy przypominaniu sobie tego badziewia, jak zobaczyłem dziadzia wyskakującego w powietrze, i kiedy wisiał tak u góry i machał nogami w miejscu przez parę ładnych sekund, to oplułem to, a potem wywaliłem w cholerę. Najlepszy jest "Uniwersalny Żołnierz", kropka.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 27-03-2010, 04:30 Hitch napisał(a):Najlepszy jest "Uniwersalny Żołnierz", kropka. http://www.youtube.com/watch?v=mHtatY7bOUY#t=1m0s :P 27-03-2010, 09:58
The Searchers - po raz 3 w ogóle, po raz 1 w wydaniu odnowionym. Zacznę więc od tego, że film odnowili przecudownie - ani jednego pyłku, obraz żywy, ostry i barwny, zupełnie jakby film kręcono 5 lat temu, a nie 50. Trochę gorzej z dźwiękiem, ale jak na taki stary film i tak jest nieźle, choć oczywiście szkoda, że nie dało rady wielokanałowo. Sam film - cóż, perła. Chyba najlepszy i najmocniejszy (anty)western Forda i bodaj najlepszy występ Wayne'a. Warto znać, trudno się do czegokolwiek przyczepić.
9.5/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 27-03-2010, 15:42
Mało, że najlepszy występ Wayne'a, to jego ulubiony w całej karierze (zaraz obok tej roli za którą zaliczył upragnionego Oscara)
27-03-2010, 17:24
Ładunek 200 - trochę takie rosyjskie To nie jest kraj dla starych ludzi tylko bardziej ponure i depresyjne. Dobra obsada, świetne zdjęcia idealnie współgrające z fabułą i bardzo dobry scenariusz. Jedyne co mi się nie podobało to rosyjska muzyka, ale rozumiem, że w 1984 właśnie takiego szajsu słuchano :) 9/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
28-03-2010, 02:23
Defendor - od zobaczenia trailera dawno temu zupełnie o tym filmie zapomniałem. dopiero Hitch mi przypomniał. rzeczywiście - bardzo dobry film. Woody gra umysłowego kaleke mega nienachalnie, bez parcia na wielką kreację, co tylko podbija wartość filmu, gdyż widzimy, iż nikt nie wciska nam tutaj "podfestiwalowej" ściemy. najbardziej podobała mi się scena przesłuchania, jak Defendor mówi do przesłuchującego go gliniarza, że jak łamiesz prawo, to jesteś lumpem, a jak łamiesz prawo z odznaką, to jesteś lumpem z odznaką, na co gliniarz: "wielcy ludzie powinni znać się z nazwiska" i podają sobie ręce.
8/10 28-03-2010, 12:38
Van Helsing ( 2004 )
Gniocisko, że aż strach. Tyle akcji a nudziłem się jak diabli. Dziecinne jak Transformery ale poziom jeszcze gorszy. Ładne plenery jednak przyznam. To tyle plusów i nie ma co pisać więcej. Gdyby Josie Maran przejęła rolę Kate Beckinsale to byłoby może ciekawiej. :oops: A tak to tylko spuścić zasłonę milczenia na tego gniota. Koleś od całkiem przyzwoitej "Mumii" się nie popisał. 2/10
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 29-03-2010, 10:31 jarod napisał(a):(Agora) Założenie wyjściowe jest więc co najmniej intrygujące i tworzy szerokie pole manewru, a Amenabar miał środki i możliwości, by stworzyć dzieło nietuzinkowe. Niestety spierdolil chyba wszystko, co się dało. niestety muszę się zgodzić. brak satysfakcji i jakieś wrażenie rozczarowania towarzyszyło mi po seansie... amenabar miał dużą szansę przełamać wiele kanonicznych i schematycznych przedstawień w tym gatunku. nie podołał.
Don't rain on my parade
29-03-2010, 16:53
Liban - Mieszane uczucia. Niestety troche zbyt artystyczny film(parunasto sekundowe zbliżenia na twarz co kilka minut, mogli tego nam oszczędzić) niepotrzebnie silący się na głębie, psychoanalizę i inne rzeczy które lubią w Wenecji. Po pierwszych minutach można się spodziewać "Black Tank down" :wink: czy czegoś takiego, no i nie ukrywam, że bardzo by mi to pasowało, bo reżyser wie jak kręcić sceny walki efektownie i bez ściemy. Niestety potem żołnierze zaczynają się kłócić o to kiedy moga się odlać i opowiadają głębokie historyjki o tym jak jeden spuścił się na brzuch swojej nauczycielki gdy umarł jego ojciec. Co do głośnych zdjęć to nie wiem za co nagroda w Łodzi - owszem, trzymają bardzo wysoki poziom, jest świetny odwzorowany widok z tego całego celownika(nawet słychać, że się gorzej przesuwa po tym jak oberwali, plus za realizm), ale jednocześnie są troche nadęte i na siłe urozmaicone - po co trzy razy pokazywać jak malowniczo fajka się gasi w wodzie? Zmarnowany potencjał 7/10
29-03-2010, 20:15
Valiant Ones ( 1975 )
Obejrzałem po raz drugi i oceniam tak samo dobrze. Hu zrobił klon swego "Dragon Inn", udany lecz słabszy od niego. Za to finałowe starcie jest tak dobre jak tam. Brakuje jednak tej mitycznej charakterystyki wojowników jaki był obecny w "Dragon Inn". Z kolei z pewnością ładniejsze są tutaj krajobrazy.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 29-03-2010, 23:49 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,068 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,802 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,213 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,447 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,744 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,361 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,978 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,195 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 4 gości |