5/10
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
03-08-2010, 00:15
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
The Sorcerer's Apprentice - luźne, całkiem przyjemne kino na niedzielne popołudnie. Dobrze zagrany (Cage robi jeden świetny myk, ponownie udowadniając, że jak chce to potrafi; Molina też fajnie wypadł), porządnie zrealizowany, z niezłymi efektami i niegłupim humorem oraz fajnym klimacikiem, jak za dawnych lat. Szkoda tylko, że w drugiej części, gdy przychodzi co do czego, to zamienia się w straszną sztampę i kicz, ze wszystkimi możliwymi ogranymi metodami zaskakiwania widza, ergo jedzie ostro w dół. Szkoda, bo pierwsza część jest naprawdę bardzo sympatyczna.
5/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 03-08-2010, 00:15
Piłkarski poker - ten film się chyba nigdy nie zdezaktualizuje, metody kupowania meczów może tak, ale mentalność działaczy, sędziów i zawodników raczej nie. Błyskotliwe dialogi ("Sędziowałem mecz w jakimś Pierdziszewie"), genialne postacie (Bolo!) no i ta lekkość, film absolutnie nie męczy nawet przy 50 seansie. A scena w której młody Grom strzela gola i moment jak Laguna decyduje się jednak go uznać to absolutny majstersztyk na pograniczu banału i emocji :)
"Łapówka, podziękuj panom bo bym cie chyba zabił ty kurwo" :) 8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
03-08-2010, 09:33
Traffic - a jednak super film. ociągałem się z powtórnym obejrzeniem (to już chyba 6 lat minęło, może więcej) w obawie o własne zdrowie. Soderbergh, idąc śladami Stone'a, który zrobił utrzymany w stalinowskim duchu propagandowy film dokumentalny o Fidelu Castro, popełnił przecież całkiem niedawno żałosną laurkę o zbrodniarzu Che Guevarze, więc miałem uzasadnione opory. w każdym razie Traffic okazał się filmem ze wszech miar wartościowym i niegłupim (aczkolwiek pan reżyser mógł sobie odpuść nieco sentymentalizmu pod koniec).
fajny plakat:
03-08-2010, 18:29
Zaopatrz się w dwupłytówkę Criteriona. Mega wydanie <ok>
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
03-08-2010, 19:01
tak w ogóle to oglądając Traffic w pamięci miałem to: http://trymiga.pardon.pl/dyskusja/1783064/mafioso_dziekuje_politykom_usa
03-08-2010, 21:31
Zombieland- całkiem sprawne filmidło, gdzieniegdzie zabawne, gdzieniegdzie nużące. Generalnie w pamięci ma dwie kracje aktorskie- pierwsza to Woody Harrelson, jego postać to wielki plus fabuły, zabawne sceny i +10 do bycia przekozakiem:). Druga to osoba Emma Stone:) Cholera nie można oderwać wzroku od ekranu:)
Takie naciągane 5/10. The Usual Suspects- bardzo dobry film, z wyróżniającymi się kreacjami aktorskimi oraz z ciekawą intrygą. Wszystko pięknie jednak ostatnie pięć minut moim zdaniem sypie film. Gdy zaczynamy dowiadywać się o co cho siada wszystko. Łopatologiczne pokazanie rozwiązania. 8/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 03-08-2010, 21:57
Sex and the City 2 - 6 minut przypominających serial szczerych międzyludzkich relacji i emocji doprawionych kilkoma udanymi tekstami Samanthy oraz 130 minut wypełnionych przepychem, złymi gagami, stereotypami i kieckami (zakończonych fiaskiem) poszukiwań fabuły.
Boże uchroń przed trzecim filmem!!! 03-08-2010, 22:09
Miłość, szmaragd i krokodyl - mam jakąś słabość do tego filmu. Słyszałem, że to IJ dla ubogich, ale mnie się szalenie podoba. Sympatyczni do granic bohaterowie, niezła muzyka, całkiem zgrabna fabuła - kino przygodowe pełną gębą, aaa no i ten DeVito :D
7/10 03-08-2010, 22:12 Cytat:Druga to osoba Emma Stone:) Cholera nie można oderwać wzroku od ekranu:)Polecam serial Drive (współtwórców Firefly/Serenity), wprawdzie tylko 6 odcinków ale Emma gra jedną z głównych ról. 03-08-2010, 22:28 Cytat:tak w ogóle to oglądając Traffic w pamięci miałem to: http://trymiga.pardon.pl/...e_politykom_usa Chłodziarki to już chyba przeżytek.Teraz panuje moda na kąpiele w kwasie (: Cytat:The Usual Suspects- bardzo dobry film, z wyróżniającymi się kreacjami aktorskimi oraz z ciekawą intrygą. Wszystko pięknie jednak ostatnie pięć minut moim zdaniem sypie film. Gdy zaczynamy dowiadywać się o co cho siada wszystko. Łopatologiczne pokazanie rozwiązania.8/10 hm? to czemu taka (wygórowana) ocena? Byłam na tym filmie w kinie jako dzieciak i wtedy zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Obejrzałam go po raz drugi po blisko pietnastoletniej przerwie i ocena spadła na łeb na szyję. Gra aktorska na najwyższym poziomie, ale co z tego? "Rewolucyjne" zakończenie mogło być postrzegane jako takie w połowie lat 90, ale moim zdaniem z perspektywy 15 lat jakie upłynęły od premiery, "Podejrzani" stracili wiele na swojej scenariuszowej atrakcyjności. Chociaż czepnąć się można jeszcze paru innych aspektów. Cytat:Miłość, szmaragd i krokodyl - mam jakąś słabość do tego filmu. kino przygodowe pełną gębą 7/10 tak(ich) filmów już się niestety nie robi. no i ten Michael Douglas.... (:
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
04-08-2010, 00:13
Upadek - film bardziej śmieszny niż dramatyczny, a chyba miało byc na odwrót. wkurwienie Douglasa po części rozumiem i się z nim solidaryzuje. Duvall tradycyjnie najlepszy - facet ma niesamowity dar sprzedawania banałów w mega wiarygodny sposób. w najbardziej banalną scenę potrafi tchnąć taki ładunek mądrości, że aż chce się go słuchać. no i pierwsza scena z nim, jak gapi się na reklamę z cycata modelką - ktoś dorysował ludzika wyłażącego lasce z dekoltu i dymek, a w nim: "Help me!!!"
:) 7/10 Colors - kapitalne policyjne kino. Sean Penn + Duvall + latynoskie gangi = 9/10. 04-08-2010, 00:29
Danus-spoko, na dziś wystarczająca ocena. W ciągu najbliższych miesięcy będziesz myślał o filmie coraz więcej, i w końcu dojdziesz do wniosku, że zobaczyłeś arcydzieło :wink:
Riverworld- :shock: - wiem, jak zalicza się Rzym, może człowiekowi pęknąć żyłka z nadmiaru zajebistości, i człowiek musi obejrzeć coś średniego, ale bez przesady. ACHTUNG! SPOILER! Zaczyna się tak: nasz gieroj, reporter wojenny o kwadratowej szczęki, posiadacz podobno traumatycznych przeżyć ginie wraz z dziewczyną w zamachu samobójczym w tajskim klubie. Następna scena- świecący się jak jarzeniówka stół, na których spoczywają nagie ciało bohatera, oczywiście z prześcieradłem w strategicznym miejscu. Pojawia się anielica/kosmitka łącząca w sobie cechy Na'vi i benedyktyna. Błysk...i nasz bohater ląduje w rzecze, z której wypływa, ląduje na brzegu. Tam już są dziesiątki dusz- i te które zginęły w zamachu, i te które "zeszły" wieki temu. Wszyscy mają bransoletki, dzięki którym dostają jedzenie(dystrybutor żarcia to zaś generator Tesli...ee, nie zagłębiajmy się w to). Wniosek jest jeden-on jest W Y B R A Ń C E M. Każdy szanujący się wybraniec musi z kimś walczyć; tu padło na - trzymajcie się - konkwistadorów Pizzara i zbuntowanych kosmitów-twórców czyśćca. Już w pierwszej scenie Pizzaro zabija niewinnego cywila(zastrzelić duszę czyśćcową? Za przeproszeniem, pojebało ich?) . Oczywiście zostaje wprowadzony terror, a totumfackim zostaje niejaki sir Richard Francis Burton. Nasz gieroj ucieka, i dzięki pomocy zaprzyjaźnionej kosmitki trafia na parostatek, którym dowodzi nie kto inny niż Mark Twain (choć aktora ucharakteryzowali bardziej na Mossa z NCFOM :lol: ). Załogę tworzą wenecka kurtyzana, senegalczyk w stroju napoleońskim, sadzący pierdy o dobrym Allachu i jego wyznawcach(tak, mówi to facet który swego czasu dał dychę Zielonej Mili...), oraz Francuzka, mechanik-feministka, która naprawia - uwaga - silnik nuklearny. Parostatku. Twain i Burton mają jedne wspólne marzenie-dotrzeć do źródeł rzeki opasującej tytułowy świat - jak wynika z dialogów, eksplorują od lat, do źródła docierają lekką rączką w 45 minut. Burton, jakby ktoś nie wiedział, chce zniszczyć świat...oh, really? :neutral: Dalej nie piszę, choć dzieje się dużo - bohater tonący w zatoczce, gdzie jeszcze pięć minut temu brodził po pas, jest i japonka-samuraj, mamy Hindenburga, drewniane panzerfausty, mający problemy z emocjami żółtek pilot, hologram dziewczyny-wybrańca, kopanie dup obcym(duchom?), i emo-terrorystkę. Dalej nie piszę, bo bym musiał rzucać mięchem pod adresem twórców. Zabić ich? Nie. Cofnąć się 40-50 lat w czasie i wysterylizować ich ojców. A realizacja równie beznadziejna. Może opowiadanie, na podstawie którego powstał ten śmieć ma urok, może. Film jest tego pozbawiony. Jak kiedyś będę sporządzał listę the worst of the worst z pewnością znajdzie się na niej miejsce dla tego ścierwa. Rekomendacja-zgniły pomidor. Film tak głupi, że aż kurwa mać. 1.5 - bo aktorka grającą Allegrę(wenecką kurtyzanę) wyglądała jak Elizabeth Pena... 04-08-2010, 01:16
Tobruk - Czesi już dawni przegonili nas w kinie wojennym. My możemy pochwalić się "teatralnym Katyniem", a pepiki kameralnym, acz emocjonującym Tobrukiem właśnie. Nie ma tu wielkich bitew, gore (acz w jednej scenie się zbliża do tego gatunku :)), jest bardzo intymnie, brudno, mundury się kurzą od piasku, pod pachami wojaków plamy jak Lake Michigan itd. Smutna trochę rzeczywistość roku 1941 z punktu widzenia czeskiego bunkra nieopodal Tobruku. Wszyscy chadzają do burdelu, na dodatek do tej samej dziwki, narzekają na brak wody, ale okop to ich dom. Dobre zdjęcia poza tym, ale szkoda, że film się kończy ni w kij ni w oko.
7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
04-08-2010, 09:35
Heavenly Creatures - no no no, cofam niniejszym wszystkie złe słowa jakie kiedykolwiek padły z mych ust pod adresem Petera Jacksona. Rewelacyjne kino psychologiczne, idealnie zrównoważone - zarówno pod względem scenariuszowym, jak i reżyserskim. Wybitne role Winslet i Lynskey - autentycznie czuć chemię między nimi. Patent z figurkami i w ogóle łączenie realizmu z wyobraźnią również znakomity. Przed seansem nie wiedziałem za bardzo czego się spodziewać, przez co końcowym scenom towarzyszyło, mówiąc delikatnie, lekkie zdziwko z mojej strony. Srogie zło.
Bardzo emocjonalny film, intymny, który jednak w żadnym momencie nie sprawił na mnie wrażenia epatowania tanimi kontrowersjami. Na zakończenie apel dla tych, którzy jeszcze nie widzieli - unikajcie opisów fabuły. 9/10
Why are you firing wallnuts at me?
04-08-2010, 23:07
Youth in Revolt - średniawka. Kiepsko wykorzystany motyw chamskiego alter ego głównego bohatera, ale to zdecydowanie wina Michaela "jestem żałosny" Cery, który aktorem jest tak fatalnym, że zdążyłem się do tego przyzwyczaić. Chłopie wyjmij ten kij z dupy i nie graj na autopilocie ustawionym już w Superbad! Cała reszta ma swoje lepsze i gorsze momenty np. pośmiałem się z motywu
5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
05-08-2010, 09:13
Kolejne doroczne spotkanie z trylogią Terminatora nie przyniosło żadnych zmian w ocenach:
T1 - wciąż świetnie się to ogląda, klimat najlepszy z całej trylogii, Arnie jako ten zły jest lepszy niż jako ten dobry. 10/10 T2 - po 40-kilku seansach zaczynam mieć go powoli dośc, choć sentyment wciąz mnie do tego ciągnie. Zbytnia odtwórczość i zmiana klimatu zachodząca wraz z tekstami typu "My own Terminator! Cool!" obniżają ocenę o 1 oczko. 9/10 T3 - nadspodziewanie dobra kontynuacja, która dzięki odpowiedniej ilości humoru zachowuje świeżość nawet pomimo charakterystycznego dla tej serii kalkowania czego się da z poprzednich częsci. Zakończenie stanowi idealne zamknięcie trylogii. 8/10 Szkoda że Salvation wypada jak coś co się tej serii tylko "do dupy przykleiło", albo zestawiając z inną kultową serią - mniej więcej jak Alien:Resurrection. 05-08-2010, 23:06
najlepsza mini-recka, jaką czytałem w całym swoim życiu:
http://o-filmach.ownlog.com/1,0,kategoria.html :) 06-08-2010, 21:55
Pytanie, Gieferg:
o "Terminatorze" napisałeś mnóstwo, na wielu forach, za każdym razem prawie to samo. Czy kino skończyło się dla Ciebie na latach 90. i kilku blockbusterowych akcyjniakach, które każdy z nas oglądał w dzieciństwie i raz na kilka lat lubi do nich wracać? Więcej różnorodności, bo jestem gotowy pomyśleć, że to jedyna seria filmowa, o której możesz napisać coś ciekawego. Off-topic... over.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
06-08-2010, 22:14 Sana napisał(a):hm? to czemu taka (wygórowana) ocena?Generalnie za cały film aż do wyjaśnienia zagadki. Jak napisałem, świetnie się to ogląda do ostatnich minut. Jak już wiemy kto jest ten Soze to zawód totalny. Cytat:W ciągu najbliższych miesięcy będziesz myślał o filmie coraz więcej, i w końcu dojdziesz do wniosku, że zobaczyłeś arcydzieło :wink:Nie ma takiej opcji. W zasadzie już nie pamiętam tego filmu. Nie mam zamiaru wracać do niego i kropka. Disaster Movie- co za nieoglądalne gówno! -100000/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 06-08-2010, 22:15 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,038 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,795 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,204 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,447 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,743 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,356 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 721,884 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,161 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |