Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Co masz do Equilibrium? Całkiem porządny film, owszem, wiele wad ma ale ogląda się to bardzo fajnie, jest widowiskowo, efektownie i w miarę mądrze (no, jeden motyw).. Bez przesady żeby na czarną listę wpisywać : )

Odpowiedz
Nie wierzę Snuffer, mądrze gada! :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Skoro Ty się ze mną zgadzasz to rzeczywiście coś niedobrze jest : )

Odpowiedz
1. Nie cierpię dystopii w wydaniu ultra-cool (no, może poza pierwszym Matrixem)
2. Każdy, ale to każdy motyw z tego filmu jest zerżnięty z czegoś, co kiedyś oglądałem/czytałem - nie cierpię dystopii w wydaniu "po co się wysilać, dopieprzmy jak najwięcej elementów z klasyki i wtedy wszyscy powiedzą że jest Ambitnie"
3. Samo założenie wyjściowe jest tak idiotyczne,że szkoda gadać. I generujące od grona błędów logicznych.
4. Zatrudnić tak wybitną aktorkę jak Emily Watson i nie dać jej do zagrania chodzący stereotyp - zbrodnia jak dla mnie.
5. Prostackie pomysły na poziomie typowo reżyserskim - jak widzimy płonący obraz to oczywiście jest to Mona Liza, kiedy koleś oczyszcza okno to oczywiście widzi och-jak-cudną-i -generującą-emocję panoramę z wschodzącym (czy też zachodzącym, nie pamiętam) słońcem w tle *w antyutopii wg Wimmera wszystko jest czyste i wyglancowane nota bene), facet przed śmiercią oczywiście musi wyrecytować poezję, bo to nada scenie takiej GŁĘBI...
Żeby nie było że się czepiam za bardzo - sceny walk świetne. Designersko też ok. Ale od pewnego czasu wkurza mnie takie kino po prostu :-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Tam był taki śliczny szczeniaczek... :(

Odpowiedz
Snuffer trafia w sedno! Trzeba założyć nowy temat, ale teraz mi się nie chce, jak ktoś chętny to proszę :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Kurde, liczę na odszałtowe wsparcie Mentala kiedy zaczniecie mnie tu wszyscy obrzucać błotem :-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
The Departed - wydawało mi się ze był wątek, ale jako że forumowa wyszukiwarka działa jak kobieta z okresem, trzeba napisać tutaj. No cóż - film rozwalający, co tu dodać. Trochę naiwny był wątek

No ale cóż, to może taki filmowy skrót; nie wpływa na odbiór całości. Świetne role Nicholsona (kopiuje Swearangena?), Leszka diCaprio i... Marka Wahlberga. Jeden zarzut techniczny: albo moja wersja coś nie tego, albo spieprzyli postsynchrony, bo w wielu scenach widać było że niezbyt współgrają z ruchem ust.

Tak czy siak: 9+/10, a może i dycha - o tym zadecyduje drugi seans.

P.S. Oskary jak najbardziej zasłużone.

Odpowiedz
Widział oryginał? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
military napisał(a):The Departed

Średniacki remake. Pomieszanie poważnego kina gangsterskiego z jajcami a'la Tarantino. Profanacja oryginału i jeden z najsłabszych filmów Scorsese.

Odpowiedz
A weźże nawet sobie nie żartuj, gdzie masz niby w Departed jajca a'la Tarantino? Scena w kinie, kilka tekstów Andersona, małe szarże Wahlberga? Bez przesady.

Odpowiedz
Don Vito napisał(a):z jajcami a'la Tarantino.

W którym miejscu? Znaczy - ma dialogi to "kopiuje Tarantino"? W dupach się poprzewracało. Oryginału nie widziałem bo japońskie kino to jest potwarz dla światowej kinematografii. Żeby je sprofanować to chyba trzeba by... A, odpuszczę sobie. To przez aktorstwo. Dżapońskiego aktorstwa po prostu nie trawię - ich zachowania przed kamerą to są jakieś niewytłumaczalne manowce ewolucji. A i fabuła nawet jak ma być poważna to wychodzi jak Oldboy (czyli mega-żenada dla debili) albo jak anime (i tutaj no comments, bo anime brać na poważnie można tylko w wieku 16 lat).

Odpowiedz
Infernal Affairs to film chiński (a konkretniej: hongkoński) - strzelasz na oślep chybionymi "argumentami", bo chińska gra aktorska znacznie różni się od japońskiej, przede wszystkim jest bardziej naturalna. Nie żeby IA był jakimś wybitnym filmem (dwójka jest chyba nawet trochę lepsza), ale swoją amerykańską parodię tj. "Departed" i tak zjada na śniadanie. To bez dwóch zdań najgorszy film Scorsese (a widziałem prawie wszystkie).

Odpowiedz
military napisał(a):Oryginału nie widziałem bo japońskie kino to jest potwarz dla światowej kinematografii

Nie japońskiego, tylko chińskiego, gdzie fabuła i aktorstwo są bardzo "zachodnie" o ile przełkniesz żółte twarze. Zresztą Infernal Affairs miażdży klimatem filmik Scorsese.

Snuffer napisał(a):Scena w kinie, kilka tekstów Andersona, małe szarże Wahlberga?

Nie napisałem, że Scorsese kopiuje Tranatino, ale zbacza kilka razy na w stronę jego kina i niech świadczą o tym wymienione przez Ciebie sceny.

Odpowiedz
military napisał(a):Oryginału nie widziałem bo japońskie kino to jest potwarz dla światowej kinematografii.

Hongkong nie leży w Japonii :) To po pierwsze, a po drugie nie wiem co tak strasznego jest w japońskiej kinematografii, że tak skrajnie ci się nie podoba.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Aktorstwo - już pisałem. I bardzo często fabuła, która jest rozbrajająco naiwna. Scenariusze wielu filmów wyglądają jakby pisały je naćpane pandy - że wymienię dowolny film kung fu (naprawdę dowolny - jakikolwiek!).

Odpowiedz
military napisał(a):anime (i tutaj no comments, bo anime brać na poważnie można tylko w wieku 16 lat).
Zgaduję że twoja znajomość anime ogranicza się do Czarodziejki z księżyca? Bo nie wmówisz mi, że Spirited Away, Księżniczka Mononoke czy Akira to dzieła warte jedynie "no comments". Nie jestem jakimś znawcą, mało tego oglądałem, ale akurat te które widziałem to dzieła wybitne zjadające większość filmów aktorskich.

Odpowiedz
Widziałem przynajmniej... ze 40 filmów animowanych z Azji. I parę seriali. I z 3 filmy mi się podobały. To coś mówi.

Odpowiedz
Tak, mówi to, że jak większość jest be, to wszystko jest be. Logiczne.





Not.

Odpowiedz
Don Vito napisał(a):Nie napisałem, że Scorsese kopiuje Tranatino, ale zbacza kilka razy na w stronę jego kina i niech świadczą o tym wymienione przez Ciebie sceny.

To widać bardzo znasz się na kinie Tarantino... Ja tam jakiś punktów wspólnych nie widzę.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,247 243,662 12-05-2026, 00:28
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,945 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,268 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,453 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,756 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,437 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 723,829 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,333 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 327 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości