Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Toy Story 3 - Fajne, ale to kolejny w tym roku przehajpowany film. Bawiłem się świetnie, ale to wciąż jest lata świetlne w tyle za takimi Incredibles chociażby.

Odpowiedz
The Birds - ciekawy przypadek filmu, w którym jakość wzrasta w postępie geometrycznym. Początek jest konkretnie beznadziejny, potem jest coraz lepiej i lepiej, a od momentu zabarykadowania się w chacie przed atakami rozszalałych ptaków jest wręcz genialnie. Plus świetna, apokaliptyczna nieco końcówka. Polecam, chociaż przez pierwsze pół godziny przecierałem oczy i zastanawiałem się, czy to aby na pewno Alfred nakręcił.


Short Cuts - pierwszy film Altmana jaki widziałem - tak dobry, ze w ciągu tygodnia powtórzyłem go 3 razy, co nie zdarza mi się prawie nigdy, zwłaszcza w przypadku produkcji o takich czasowych gabarytach. A sam film to rewelacyjny snuj, który raczej nie każdemu podejdzie - ale jeżeli ktoś lubi klimaty takich gadanych, smutno-zabawnych rozkminek ludzkiej natury (w sumie z przykładów jedyne co mi przychodzi do głowy na szybko to SFU i Przystanek Alaska - chociaż ten drugi serial bardziej optymistyczny od filmu Altmana jest) powinien koniecznie obadać. A, Magnolia to niemalże plagiat tego filmu - dodajmy, że moim zdaniem o wiele gorszy (ach, jak ja lubię te prowokacje :-) ).
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Obejrzyj więc The Player tegoż reżysera :)

The World According to Garp - to mógł być wielki film, a jest tylko dobry. Aktorsko bez zarzutu, technicznie też, ale cała historia i jej przedstawienie są często bardzo telenowelowe, przewidywalne, a i czasem wręcz pretensjonalne (cały wątek polityczny jest jak pięść do nosa), a przy tym niepotrzebnie przedramatyzowane i przez to irytujące. Niemniej warto, choćby dla Williamsa, który zalicza tu jeden ze swoich lepszych występów.

7/10

Marathon Man - Przypomnienie po latach. Aktorsko: arcydzieło. Ogółem: blisko arcydzieła. Narracja i akcja przecudowane, napięcie nie siada ani na minutę, a cała historia nie dość, że zrobiona z werwem, to jeszcze realna do bólu. Na minus strzelanina i cały wątek na odludziu - jakoś psuje ogólne wrażenie.

9/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):Obejrzyj więc The Player tegoż reżysera

Ja polecam Gosford Park :)

Vampires Suck - nie żebym spodziewał się dobrego filmu, ale jestem zawiedziony :) Każdy poprzedni film reżyserskiego duetu (o żydowskich nazwiskach, których nie mogę spamiętać) zawierał przynajmniej jedną śmieszną scenę. Ten nie miał żadnej. Rzyg.

0/10

PS.
Powyższa mini-recka powstała tylko w celu polecenia jednego z moich ulubionych filmów, nie robiąc przy tym oftopa :P

Odpowiedz
I raz i dwa ( 2000 )

Jak do tej pory ten tajwański obraz chyba najpełniej mi pokazał współczesną rzeczywistość, sposób zachowania i styl życia Azjatów i to było w "Yi Yi" najciekawsze doświadczenie. Trzy godziny wędrówki w obyczajowość Wschodu. Fakt, że wymaga to nie lada cierpliwości ale było warto. Ten portret życiowej pustki członków pewnej rodziny może nie jest w niczym odkrywczy, takich filmów powstało już trochę lecz sposób opowiadania ma swój urok i jest w tym na pewno jakieś ziarno prawdy. Z postaci - oczywiście - chłopiec z aparatem fotograficznym najsympatyczniejsza.

Te dzieło Yanga nie jest z pewnością tak wybitne jak jego "Chłopiec z ulicy Guling", którego już teraz uznaję za ścisłą czołówkę najlepszych filmów lat 90-tych lecz nagród nie przyznano mu z pewnością za nic i na swoje pochwały zasłużył.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
Scott Pilgrim vs. The World - nie jestem w nastroju na pisanie więc będzie krótko: świeży, oryginalny, zaskakujący i zabawny. REWELACYJNA obsada, czadowe sceny walk i świetna muzyka. Oglądać!

Odpowiedz
Od połowy filmu czekałem na pasek żywotności i nawet tego się doczekałem. Epa i ogólnie film na wypasie. Stuprocentowo realizuje swoje założenie.

Odpowiedz
Pełna zgoda z chłopakami, Mary Elizabeth Winstead była śliczna mimo kretyńskiej fryzury, tak samo jak Knives.

EDIT - ludzie, a jaką to ma muzykę! Jak ktoś lubi alt rocka i klimaty Pixies dla młodzieży - walić w ciemno.

Odpowiedz
Chcecie powiedzieć, że to:
[Obrazek: 7338659.3.jpg?l=1285208896000]
jest dobry film?

Odpowiedz
Zatopić pancernik Bismarck! (oryg. Sink the Bismarck) 1960 r. reż. Lewis Gilbert

Dopiero teraz obejrzałam ten klasyk kina wojennego i nie mogę ukryć rozczarowania, że nie ma w nim nawet malutkiej wzmianki o naszym ORP Piorun. Żal mi, bo oto w 15 lat po wojnie nie można było tego Pioruna nawet na mapie w formie modelu umieścić. Film z pewnością warto obejrzeć, chociażby ze względu na głównego bohatera kapitana Sheparda (Kenneth More) i kiełkującego się uczucia między nim a drugim oficerem Anne Davis (Dana Wynter). Bohaterowie ci nie są według mnie plastusiami na modłę amerykańską. On jest mężczyzną: ani wysokim, ani niskim. Po prostu mężczyzną, bez "hollywood smile" i innych tego typu bezsensownych rzeczy. Ona z kolei jest piękna, ale nienachalnie czy prostacko. Sceny pojedynków morskich zrobiły na mnie ogromne wrażenie, jako że nie znam się na taktyce prowadzenia bitew morskich i jestem laikiem w tej materii. Jedynie mocno razi postać niemieckiego admirała dowodzącego Bismarckiem. Zbyt mocno moim zdaniem przerysowana, wręcz karykaturalna. A jego podniesiony głos, gdy mówi o wielkości Rzeszy Niemieckiej, ma chyba samego aktora odtwarzającego tę postać przekonać, niż mnie widza.

Odpowiedz
simek napisał(a):Chcecie powiedzieć, że to:

jest dobry film?
A słyszałeś o jakimś innym filmie o takim tytule? I po co ta okładka?

Odpowiedz
Film z gatunku "love it or hate it" - ja się niestety do tej drugiej grupy zaliczam. po 40 minutach odpadłem, a po drodzę dość regularnie zaliczałem facepalmy. Rewelacyjna obsada? Cera grający Cerę tylko 3 razy bardziej, przymulona Winstead... Nie wiem, za stary chyba się już na takie kino robię...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Chris Evans jest fantastyczny, Brandon Routh który przyjmuje kolejną jajcarską rolę pokazując że ma dystans do siebie (pamiętacie Zacka & Miri? :) ) no i świetne cameo Toma Jane'a.

Odpowiedz
Cytat:I po co ta okładka?

Chcecie powiedzieć, że film z TAKĄ okładką jest dobry?

Odpowiedz
Żartujesz?

Odpowiedz
Nie jest gówniana?

Odpowiedz
Pytam czy żartujesz, bo napisałeś nam właśnie, że film z gównianą okładką nie może być dobry.

WTF?

Odpowiedz
Ja bardziej w kategoriach żartu postrzegałbym ocenianie filmu po okładce : ) Ile bym dobrych książek ominął!

O, Mierzwiak mnie uprzedził.

Odpowiedz
Obejrzę to może odszczekam, ale aż takie różnicy między beznadziejnością okładki a poziomem filmu nie przewiduję. Są granice.

Odpowiedz
Nie ma granic, bo okładka jest niezależnym tworem od filmu. Widziałeś w ogóle jak TRAGICZNE plakaty i okładki miewają WYBITNE filmy? Na pewno nie, inaczej nie spłodziłbyś tak durnej tezy.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,248 243,738 4 godzin(y) temu
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,949 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,268 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,453 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,756 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,440 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 723,957 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,333 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 327 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości