Jakimś cudem Kruk 4 jest jeszcze gorszy...
11-12-2010, 21:33
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
Szaman napisał(a):Jakimś cudem Kruk 4 jest jeszcze gorszy... Ten to już w ogole jest ... aż brak słów . Trójka to przy nim arcydzieło . Jeden z najgorszych filmów jako filmów a nie nawet kontynuacji.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 11-12-2010, 22:56
Halloween II
Jak ja kocham Zombiego. Najpierw nakręcił od nowa starą ramotę Carpentera, robiąc z niej swoją autorską wizję (przynajmniej po części). A jeszcze później wyreżyserował sequel swojego filmu, który przebija wszystkie pary Halloween razem wzięte. Brutalne działania Michaela (to już nie tylko nóż, nawet buciory idą w ruch), postać Loomisa (choć w w ogólnym rozrachunku, niewiele ona wnosi do fabuły), staczanie się psychiczne Laurie. I ta końcówka... 8/10
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 11-12-2010, 23:42
13 (2010)- Nic specjalnego, film który powinien kipieć od emocji jest po prostu letni, bezpłciowy, a główny bohater (z wyglądu młodsza kopia Michaela Shannona) wzbudza co najwyżej wzruszenie ramion.
Wspomniany Michael Shannon myślał chyba, że jest na planie Piratów z Karaibów 4, jego gra jest tak nad ekspresyjna, że brakuje mu tylko papugi na ramieniu... Ta fatalna rola i śmieszny kapelusik Stathama to chyba jedyne co zapamiętam z tego filmu. Naciągane 5/10, a to i tak za dużo. 12-12-2010, 13:55
Podaj mi dłoń (tytuł oryg. Donne-moi la main), czyli film nie dla zwykłych śmiertelników takich, jak ja
Nie podoba mi się ten film w całości. Niezwykle rzadko się to zdarza, a jednak. I jest mi z tym jakoś źle. Zawsze staram bowiem się znaleźć w filmie coś ciekawego, coś znaczącego. Piękna przyroda owszem ale przeszkadzało mi dwoje pętających się tam bliźniąt. Miałam nawet takie wrażenie, że oni kalają tę naturę (łażenie po łąkach z kwiatami; łażenie=deptanie=niszczenie). Za nic nie mogłam polubić tych bohaterów. Wolę już naszych braci Mroczek. Myślałam, że posłucham chociaż francuskiego, a tu irytujące milczenie. Nie jestem specyficznym odbiorcą, więc ten film nie jest dla mnie. I w związku z powyższym daję temu filmowi mocno zawyżone 5/10 -tj. wyłącznie z szacunku dla osób, które są specyficzne. A także (przyznaję się) ze smutku, że moja komórka szara jedynaczka nie ogarnęła tejże pewnie wielkiej specyfiki :sad: 12-12-2010, 15:13
Fitzcarraldo - rewelacyjny film, chociaż o zaskakująco pozytywnej, jak na Herzoga, wymowie - realizacja marzeń, zwycięstwo ludzkiego ducha nad siłami natury, rola sztuki dla gatunku ludzkiego... Jest to również kapitalna przygodówka, z oszałamiającymi plenerami Amazonii, świetnymi postaciami (kultowi kucharz - ochlej czy doświadczony kapitan potrafiący rozpoznawać rzeki po smaku wody) i klimatem przypominającym mi powieści Szklarskiego czy Fiedlera. Szkoda jedynie, że Claudia Cardinale tak mało czasu ekranowego dostała.
9/10
Why are you firing wallnuts at me?
13-12-2010, 00:31
Pewien młody, amerykański absolwent reżyserii wyjezdza do Ameryki Lacinskiej na poltora roku, aby odbyc pewne "badania terenowe". W tym celu wtapia sie w tlum emigrantow, ktorzy za wszelka cene staraja sie dostac do USA, podrozuje z nimi na dachach pociagow, wypytuje o najwieksze zagrozenia czyhajace po drodze. W rezultacie powstaje swietny film, ktory stanowi mieszanke wielu gatunkow filmowych - od melodramatu po western. Ow rezyser, to Cary Fukunaga (Amerykanin o japonsko-szwedzkich korzeniach), a wyzej wspomniany film - . Obraz porusza dwa tematy: problem bardzo brutalnego i niebezpiecznego gangu Mara Salvatrucha (âMS-13") oraz dramatycznej podrozy setek tysiecy ludzi do Ziemi Obiecanej, jaka stanowi Ameryka Polnocna.
Sin Nombre to mocne, realistyczne kino, ktore wciaga na maxa i zaskakuje swiezoscia. Wszystko jest tu niewiarygodnie dopracowane, zdjecia doslownie powalaja na kolana, a akcja pedzi na zlamanie karku. Fukunaga i jego operator Adriano Goldman maja niesamowity zmysl plastyczny i kompozycyjny. Ten film to prawdziwa perelka. ![]() ![]() ![]()
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
13-12-2010, 01:32
Zejście 2 - Słabiutko, chociaż parę akcji w miarę poprawnych było. Generalnie w tym filmie nic nie trzyma się kupy, wszystko jest bez sensu razem z grą aktorów. Jednak film jako tako uchodzi i jako lekko bezmózga rozrywka dla zabicia czasu może być 4/10
Wall Street 2 - 5/10
Wall Street 7.5/10 Dla Niej wszystko 7/10 Zanim odejdą wody 6.5/10 Dochodzenie 7/10 Pozdrowienia z Paryża 3/10 Wyspa tajemnic 9/10 The Hurt Locker 7.5/10 Invictus 8/10 Droga 7/10 13-12-2010, 17:53
Shaft (1971)
Takie tam stare badziewie. Poza kilkoma one-linerami i dawką dowcipu nic ciekawego. Sam film sprawia wrażenie rozciągniętego ze scenariusza na 50 minut. Warto zapamiętać jedną kwestie, baron narkotykowy do "polityka": Cytat:Nie pieprz, chłopcze. Wszyscy w tym siedzimy. Ja żyję z kobiet, prochów i hazardu. Ty z jakichś idealistycznych bzdur. To jedna gra.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 13-12-2010, 23:40
"Tato" - stało się! Rozpłakałem się na polskim filmie. Wzruszający, ciekawy, świetnie zagrany. Co prawda warstwa techniczna pozostawia sporo do życzenia, ale i tak 8/10.
14-12-2010, 18:46 TylerD napisał(a):Diabeł - Sam nie wiem jak ocenić, na plus na pewno to, że w końcu coś nowego, świeżego i momentami naprawdę strasznego do tego okraszonego dobrą muzyką. Aktorstwo trochę drętwe i irytujące i ta końcówka średnio mi pod pasowała jakoś... ale niech będzie 7/10 Mam to samo. Chociaż ja chyba jednak trochę niżej bym go oceniła. Diabeł mi się spodobał, bo był taki jakiś ludzki. Oto Diabeł, który wybacza. Okazuje się, że bez rogów i kopytek świetnie sobie radzi :wink: Diabła możemy zatem spotkać wszędzie. I nie taki on straszny, jak go malują. Od niego gorsi są bowiem sami ludzie. Mnóstwo w tym filmie niedociągnięć. Słabo zaakcentowana została np. rozmowa Diabła z ofiarą. A myślę, że jest ona najistotniejsza, albo takowa powinna być. W końcu tytuł nie jest bez znaczenia. Można było film przecież zatytułować po prostu "Winda". Skoro jednak "Diabeł", to niech on tam trochę "pogra" sobie. Przy czym nie chodzi mi o to, aby wszystkich pozabijał po drodze. Raczej porządnie nastraszył i przestraszył. Brakuje tu więc tej tajemniczości, niesamowitości. Aktorzy słabi, a policjant, choć inteligentny, w ogóle mnie nie przekonał. Ale zgadzam się -ogólnie na plus. 15-12-2010, 20:09
Open Range - byłem głupi, przyznaję. Nie oglądałem do tego roku prawie w ogóle westernów:( Teraz to nadrabiam, a zaczęło się od Appaloosy Harrisa. Open Range jest kolejnym filmem z gatunku na którym znakomicie się bawiłem. Świetna historia okraszona przepięknymi zdjęciami, przezajebistą strzelaniną z przekonywującym wątkiem miłosnym. Od samego początku czuć klimat, czuć rosnące napięcie, wiemy, że za chwilkę coś się stanie. Super film z doborową obsadą.
Costner i Duvall wymietli:) Czas na Unforgiven:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 16-12-2010, 21:56
Tombstone Danus, Tombstone.
Kurt Russell, Val Kilmer, Sam Elliott, Stephen Lang, Michael Biehn, Bill Paxton, Powers Boothe i inni - wszyscy w jednym filmie :mrgreen: 16-12-2010, 22:20
Też ostatnio właśnie oglądałem Open Range, a potem Unforgiven. Ten pierwszy b.dobry, ale trochę zbyt lajtowy, niektóre sceny trochę groteskowe. Unforgiven jednak "poważniejsze" kino przez co mnie się bardziej podobał.
16-12-2010, 22:22 Gieferg napisał(a):Tombstone Danus, Tombstone.Tombstone, tak, ale chcę pierwszy seans zaliczyć na BD. Tak więc gdzieś po nowym roku:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 16-12-2010, 22:51
Piranha 3D - przepraszam, to ma być komedia? Pomijając odgryzionego fiuta film jest śmiertelnie poważny, a scenariusz zalicza chyba każdy możliwy schemat włącznie z kretyńską ostatnią sceną.
3/10 19-12-2010, 00:31
Almost Famous - jestem zauroczony. Film jest mega naiwny i stanowi laurkę "złotej epoki rock'n'rolla", wszelkie negatywne aspekty "trasowego" życia zespołów pomija bądź marginalizuje, ale w seansie mi to nie przeszkadzało i bawiłem się znakomicie. Crowe ma (przynajmniej w tym konkretnym filmie) znakomite wyczucie reżyserii, potrafił świetnie dawkować tempo, charakteryzować postaci i dobierać muzę pod sceny. Do tego cudowny, nostalgiczny klimat oraz znakomity casting; rządzi niepodzielnie Kate Hudson, a z ról trzecioplanowych zwraca uwagę Philip Seymour Hoffman jako mentor głównego bohatera. 9/10 - znakomite kino przyprawiające o banana na gębie; ciekawe,że w podobne klimaty próbował ostatnio uderzać Ang Lee w Taking Woodstock - z mizernym skutkiem.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ccvdDTqo95s[/youtube]
Why are you firing wallnuts at me?
19-12-2010, 01:42
Basketball Diaries - lekkie rozczarowanie. Leo jest świetny, tylko dla niego warto obejrzeć ten film ale całość to schemat na schemacie. Pierwsza połowa filmu, gdzie Leoś tylko bawi się miękkimi dragami jest super nakręcona, zagrana i zbudowana, niestety druga już siada. Szczególnie przejście na heroinę jest przezabawne. Leo ćpa od czasu do czasu, mamy scenę jak pije piwko z chłopakami i pali fajkę i naglę cięcie i głos z offu "Mówiłem Wam kiedy po raz pierwszy spróbowałem heroiny?" - jeśli film aspiruje do miana ambitnego w takiej tematyce wypadałoby to przejście troszeczkę uwydatnić bądź umotywować (możemy się oczywiście domyślać ale jest to za mało pokazane). Super obsada, nawet Marky Mark daje radę. Mamy wiele aktorów z Goodfellas i z Sopranos, a całość, chociaż ma dość lekki wydźwięk (szczególnie końcówka) daje po głowie. Przede wszystkim propsy dla DiCaprio. W sumie czasu zmarnowanego nie żałuję, ale to taka bardziej opowiastka ku przestrodze niż dobry film z gatunku.
6/10 20-12-2010, 16:16
Brother's war reż. Jerry Buteyn, czyli film dla nikogo, a już na pewno nie dla historyków
Trzema słowami: gniot, niewypał, kuriozum. Mój profesor od historii powszechnej (II wojna światowa) mówił, że on nie może oglądać filmów amerykańskich, bo nie jest po prostu w stanie. Ja je oglądam, bo nic to przecież nie zmieni. One są i będą. Ponadto to są filmy fabularne a nie dokumentalne, a wiec błędów i wypaczeń do końca się nie wyeliminuje. Natomiast po obejrzeniu tego filmu chyba pójdę śladami mojego profesora. Nie mogę się pozbierać wewnętrznie i zewnętrznie. Nie wiem, jak coś "takiego" można było zrobić :shock: :shock: :shock: . Gra aktorska daje wiele do życzenia, ale fabuła po prostu rozmontowuje człowieka. Przyznaję 1 punkt za to, że w całym tym dziadostwie jest mowa o Polsce i poświęceniu jej na ołtarzu historii 1/10 20-12-2010, 19:36 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,096 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,815 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,223 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,449 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,745 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,368 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 722,152 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,205 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 7 gości |