Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Cytat:A. montaż w ostatniej scenie i w ogóle wykorzystanie motywu śmiechu w tym filmie - mistrzostwo.

Ostatnia scena to w ogóle sprawia, że współczesne "krwawe" kino akcji wygląda jak dobranocka. :)

Tommy - przede wszystkim rewelacyjna muzyka The Who w interpretacjach m.in. Tiny Turner, Eltona Johna czy Erica Claptona, ale też psychodeliczny, nieco teledyskowy klimat, no i Daltrey w roli tytułowej. 10/10, bo jakżeby inaczej? :)

Lesbian Vampire Killers - zmarnowane 80 minut, spodziewałem się czegoś w stylu "Od zmierzchu do świtu", dostałem przewidywalną, nieśmieszną i przeraźliwie nudną komedyjkę, która z czarnym humorem za wiele wspólnego nie ma. Nawet były Doktor Who, Paul McGann, w roli polującego na wampirzyce księdza wypadł tak sobie. 2/10 - odradzam.

Tragedia Makbeta - rewelacja. Klimat, niepokojąca muzyka, aktorstwo (zwłaszcza John Finch, którego wcześniej kojarzyłem tylko z horrorami wytwórni Hammer, w roli Makbeta), scenerie, no i ponure zakończenie, które nieco różni się od szekspirowskiego oryginału, ale wprowadza całkiem ciekawy koncept. :) 10/10

Odpowiedz
Polar Express (2004) – reż. Robert Zemeckis

Cienizna. Myślałem, że będzie chociaż niezłe, ale nic z tego – nudne to i rozwleczone do granic możliwości. Ponoć książeczka, na podstawie której jest film liczy sobie 29 stron – to widać, a co najgorsze z treści chyba dodano niewiele, bo jakaś połowa filmu to puste efekciarstwo, mnóstwo scen ewidentnie zrobiono pod 3d (pociąg pędzący w dół).
Animacja ładna, jeśli nie liczyć ludzi. Bohaterowie wyglądają w większości sztucznie i mają jakby problem z mimiką (wiem, jaką techniką był kręcony ten film, ale po prostu tak to wygląda).
Słaby scenariusz, kompletnie nieangażująca historia i papierowe postacie + Tom Hanks w 6 rolach.
Jako tako się to ogląda na początku, ale potem zwyczajnie przysypiałem. Takie na mnie wrażenie zrobiła ‘jedna z najdroższych animacji w historii kina’.

3/10

Odpowiedz
Nić (tytuł oryg. Le fil) 2009 reż. Mehdi Ben Attia, czyli baśń z Tysiąca i jednej Nocy geja Malika

To kolejny film, który mi się nie podoba, choć zdecydowanie mógł. Zmarnowany materiał na naprawdę znakomitą opowieść. Opowieść o dwojgu ludzi, którzy się kochają i szukają swojego miejsca na ziemi. Niestety wyszło cukierkowo, sztucznie i nijak. Do tego jeszcze sceny męsko-męskie, które niekoniecznie muszą się podobać. Brak tutaj tej delikatności i subtelności jaka była w obrazie Tajemnica Brokeback Mountain. Gdyby nie Claudia Cardinale film byłby w ogóle niestrawny. Pozostaje więc słodycz i bezpieczna opowiastka o dwóch gejach 4/10 (tylko dla Claudii Cardinale)

Odpowiedz
Alicja w krainie czarów - Alicja według Burtona to straszna padaka. Nie ratuje jej Depp, który w tej roli strasznie mnie zawiódł. Pstrokacizna goni pstrokaciznę, strasznie to wymuszone, nudne, miałkie. Oglądając ostatnie dokonania Burtona stwierdzam, ze już raczej nie zabiorę się za jego przyszłe projekty. Szkoda czasu.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
The First Men in the Moon - brytyjska, telewizyjna produkcja oparta na opowieści Wellsa. Jak się okazuje, Neil Armstrong nie postawił pierwszy nogi na księżycu :) Od takich produkcji wymagam bardzo mało a i tak czasami musiałem wspomagać się trunkiem, by przetrwać niektóre sceny. Ogólnie lepiej by było, gdyby pomysł ten przelać na film pokroju "Man from Earth", czyli skromną dyskusję połączoną z fantazjowaniem przy butelce brandy.

4/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Stone - Robert de Niro i Edward Norton ponownie w jednym filmie. Przeplatanie się dwóch wątków (resocjalizacja i przemiana duchowa). Pierwszy dość trywialny i słabo eksploatowany. Drugi przekombinowany potężną dawką religijnych banałów i religijnej symboliki.
W efekcie wyszedł z tego pseudofilozoficzny i religijny bełkot. Do tego kręcone w typowy dla kina kameralnego sposób, czyli mnóstwo dłużyzn i scen typu "mina cierpiącego i zgadnij o czym aktor myśli".
De Niro przeciętnie, Norton raczej słabo, no i Milla Jovovich. Próbuje najwyraźniej zerwać z imagem aktorki od grania w gniotach typu "Underworld". Rolę miała chyba najlepszą, ale jako, że marna z niej aktorka, to i z roli nie wycisnęła nic ciekawego.
3/10
Quite an experience to live in fear, isn't it?
That's what it is to be a slave.

Odpowiedz
Nie religijny bełkot, a pseudoreligijny. Poza tym pozostaje się zgodzić. To przykre, że legenda De Niro wyciera się w takich gniotach, dla Nortona to zresztą jeszcze gorzej, bo ten legendą jeszcze nie jest i grając w takich filmach pewnie już nie będzie.

Odpowiedz
Serenity

Nawet fajny. Większego budżetu zabrakło aby było jeszcze fajniej acz ogląda się nienajgorzej. Postacie typowo amerykańskie obdarzone niezłym humorem. "Space opera" poziomem nie odbiegająca jakoś od "Star Trek 11". 6/10. Może byłoby więcej jakbym znał serial lecz seriali nie oglądam więc tak zostanie. :razz:
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
Może poznaj. Bo jeśli film bez znajomości serialu oglądało Ci się dobrze, to może się posiusiasz z radochy przy serialu. A to tylko naście odcinków bez szans na dokrętki :D

Odpowiedz
Postacie typowo amerykańskie? Co?
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Pewnie chodzi o to, że po angielsku mówią. I to z akcentem!

Odpowiedz
Kolor purpury - no cóż... fajne.:) Zdziwiłem się, że mnie wciągnęło, no ale jakoś się udało. Przeszkadzały mi dwie rzeczy: muzyka żywcem wyjęta z jakiegoś E.T. czy innego ckliwego filmu familijnego, i końcówka. Happy end totalny - żeby to przebić, Spielberg musiałby chyba pokazać, że na całym świecie zapanowuje pokój. W każdym razie - dobry, szanujący widza film, i zarazem przykład świetnej reżyserii - czyli absolutne przeciwieństwo Stalkera. 8/10

Odpowiedz
Cytat:Może poznaj. Bo jeśli film bez znajomości serialu oglądało Ci się dobrze, to może się posiusiasz z radochy przy serialu. A to tylko naście odcinków bez szans na dokrętki :D

Może kiedyś. Ale to muszę mieć wewnętrzną chcicę a jej nie mam bo na seriale nigdy nie mam. :wink:

Corn napisał(a):Postacie typowo amerykańskie? Co?

Taka paczka jak ta drużyna nie odbiega od standardów kreacji typów do amerykańskich produkcji. Co nie znaczy, że mam to jakoś filmowi za złe. Wyszli wiarygodnie dzięki ciętym i mięsistym dialogom.

military napisał(a):W każdym razie - dobry, szanujący widza film, i zarazem przykład świetnej reżyserii - czyli absolutne przeciwieństwo Stalkera

Zależy, którego nie szanuje. Reżyseria to na pewno inna niż u Spielberga, to oczywiste.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
A-jeo-ssi (Człowiek znikąd) - Czyli ciąg dalszy kina koreańskiego. Co ja mogę powiedzieć? Kolejny raz dowiedli, że potrafią robić filmy na bardzo wysokim poziomie. Od teraz jestem fanem ich kina i kur.. nic tego nie zmieni. To nic, że film jest trochę 'przegięty', schematyczny, lekko naciągany, za to trzyma do końca w napięciu, nie daje wytchnienia nawet przez minutę, po prostu mordobicie na poziomie! Jest brutalny, mocny, ciężki i lekki, radosny, delikatny wtedy kiedy ma być. Korea rządzi! Polecam 8/10
Wall Street 2 - 5/10
Wall Street 7.5/10
Dla Niej wszystko 7/10
Zanim odejdą wody 6.5/10
Dochodzenie 7/10
Pozdrowienia z Paryża 3/10
Wyspa tajemnic 9/10
The Hurt Locker 7.5/10
Invictus 8/10
Droga 7/10

Odpowiedz
My Summer of Love - film o niczym. To znaczy do pewnego momentu bardzo mi się podobał i wydawało mi się że o czymś jednak jest, ale ostatnich - bo ja wiem - 15 minut pokazało, że jednak nie, to film o niczym. Na plus Emily Blunt w wersji topless.

5/10

Odpowiedz
Donnie Darko (director`s cut)
9/10
O tym filmie nasłuchałem dużo już od kilku lat. Oczekiwania były duże. I nie zawiodłem się. Nie ma mowy aby dla fana Twin Peaks ten film się nie podobał. Choć muszę przyznać, że nie zrozumiałem wszystkiego i coś czuję, że w niedalekiej przyszłości czeka mnie powtórny seans.

Watchmen (Ultimate Cut)
8/10
3,5 godzinny film o superbohaterach z komiksów. Czyli raczej nie ma prawa mi się podobać. A jednak, ogląda się to świetnie. Świetnie przedstawiony świat. Genialne sceny, m.in. dzięki świetnym piosenkom. Końcówka filmu już trochę słabsza.

Trochę mnie zdziwiło, że nie ma tematów o tych filmach. Chyba, że nie potrafię używać opcji "szukaj".

Odpowiedz
O Watchmen jest na pewno, dział komiksowy. O Donniem sobie nie przypominam.

Odpowiedz
Snuffer napisał(a):O Watchmen jest na pewno, dział komiksowy. O Donniem sobie nie przypominam.

No i wszystko jasne, ja do komiksowego nigdy nie zaglądałem.

Odpowiedz
Legend of the Guardians: The Owls of Ga'Hoole - dziwaczny film który nie może się zdecydować, czy chce być mroczną, poważną animacją dla starszych widzów, czy typową bają dla młodych widzów. Czy może raczej producenci nie byli pewni, czy dać Snyderowi wolną rękę. I tak z jednej strony mamy radosny montaż z muzycznym gównem w wykonaniu Owl City, a z drugiej wywołującą dreszcze scenę lotu w ogniu z Host Of The Seraphim w tle.

Ale ogólnie jest dobrze, a animacja potrafi autentycznie zachwycić. Swoją drogą przydałaby się jakaś wersja unrated, bo scen w których flaki powinny latać w powietrzu a krew tryskać na wszystkie strony jest tu co nie miara.

7/10

Boogie Woogie - co reżyser miał na myśli? Wyjątkowo dziwna i chybiona mieszanka komedii, dramatu i pies wie czego jeszcze. Na szczęście trio Gillian Anderson - Danny Houston - Stellan Skarsgard czyni to coś w miarę oglądalnych. Tylko dzięki nim (ze szczególnym wskazaniem na Gill) 3/10

Odpowiedz
Gliniarz (tytuł oryg. Un flic) 1974 reż. Jean-Pierre Melville, czyli rzecz o pewnej scenie w pociągu

Alain Delon z pewnością nie zawodzi, choć jego emploi zabójcy jest zdaje się bardziej przekonywujące niż role komisarzy policji. Film jest wyśmienity, akcja wartka ale i jednocześnie całkiem nieśpieszna. Można delektować się niemal każdą sceną (np. kiedy Delon wchodzi do Klubu i zaczyna grać na pianinie, kiedy pojawia się Catherine Deneuve). Scena w pociągu trzyma w niesamowitym napięciu. Scena napadu na bank to wręcz majstersztyk. Wprost nie można oderwać oczu ze strachu, aby niczego nie przegapić, niczego nie uronić z tego pięknego widowiska.

7/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,079 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,804 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,213 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,744 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,364 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 722,008 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,197 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości