Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Wawrzyniec napisał(a):Czyli jak widzę kolorowe mazy na obrazie, to choćby namalował to sam Da vinci, to dla mnie jest crap ;)

Właśnie dlatego Leonardo takich rzeczy nie malował - bo to crap :)

Odpowiedz
Ale Pollock malował. I to też crap, a przez "znawców" uznawane za niewiadomoco ;)

Odpowiedz
Że niby abstrakcja, to od razu crap?:)

Odpowiedz
Cytat:Wall-E. Gdy wszyscy się nim zachwycali, rozpływali jakie to to jest fajne, super, cool i inne miłe przymiotniki, to ja się na tym filmie zwyczajnie nudziłam.


Bo tam jest fajne jakieś pierwsze 20 minut conajwyżej.

Odpowiedz
Rozumiem, co chcesz powiedzieć, Patyczak, i teraz mam troszkę lepsze pojęcie na temat tego, co Wam w głowach siedzi ;). Na pewno masz trochę racji, ale weźmy pod uwagę Monikę, która filmy ogląda, orientuje się nie tylko w tytułach, ale i reżyserach itd., i która ma kinematograficznie wyrobiony gust. Ogląda nam Monika Wall-ego, i średnio się na nim bawi. Ba, chce go wyłączyć i w to miejsce obejrzeć sobie TF-y, bo uważa, że ten obraz bardziej zaspokoi jej filmowy głód. Ma w tym momencie uważać dzieło Pixara za lepszy film, bo ma jakieś tam przesłanie, pomimo, że wyłączyła go po 50 minutach, a wielkie roboty obejrzałaby z przyjemnością do końca? Wyznacznikiem "bycia lepszym" jest przesłanie i opinia innych osób, czy osobiste odczucia?
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
No może mi się coś nie podobać, ale mogę to szanować i doceniać - to nic dziwnego:) Może Monika użyła słowa "lepszy" w sensie, że mądrzejszy? Bo nawet jeżeli wolisz film Bay'a to chyba nie uważasz, że Transformersy są mądrzejsze od Wally'ego?:D

Cytat:ale weźmy pod uwagę Monikę, która filmy ogląda, orientuje się nie tylko w tytułach, ale i reżyserach itd., i która ma kinematograficznie wyrobiony gust.

Z jednej strony Monika może oceniać filmy jak jej się podoba i się tego nie wstydzić, bo jest obeznana i zawsze dobrze uargumentuje swoją opinię. Ale z drugiej strony, to obeznanie sprawia, że nie kieruje się jedynie emocjami. I jest świadoma faktu, że jeżeli zaśnie na jakimś filmie, to może nie dlatego, że jest słaby, tylko była zmęczona, nie w nastroju, albo woli inne klimaty.

Odpowiedz
Powinniśmy zacząć od tego, co Monika miała na myśli mówiąc, że Wall-e jest lepszy niż TFy :).
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
co Monika miała na myśli? Kapitan Sowa na tropie. Nie macie chyba o czym gadać.

Też się nudziłem na Wall-E.

Odpowiedz
Mnie właśnie się wydaje, że większość osób się nudziła ale tak naprawdę by nie narażać się na śmieszność mało kto ma odwagę się do tego przyznać. ;) Przecież pierwsza część filmu to flaki z olejem. Najpierw oglądamy jak nasz robot ugania się za śmieciami potem oglądamy jak ugania się za zimną Evą. Dopiero druga część filmu zawiera w sobie jakieś większe emocje. Choć tutaj znowu W-E tak naprawdę ugania się a to za Evą a to za roślinką.
A co miałam na myśli pisząc o wyższości W-E nad TF? Przecież pisałam o tym wyżej. TFy mogą pochwalić się tylko formą (sztuka dla sztuki), a W-E oprócz formy dorównującej lub nawet przewyższającej TFy zawiera też treść. To tym samym czyni go z punktu artystycznego bardziej dziełem przemyślanym - ma nie tylko bawić czy zachwycać formą, ale w ciekawej formie ma przemycać ukryte w sobie treści. Jednak jak ta treść jest odbierana zależy od narracji. A mnie nudnawa narracja W-E nie przypadła po prostu do gustu.

forn napisał(a):co Monika miała na myśli? Kapitan Sowa na tropie. Nie macie chyba o czym gadać..

Mój drogi. Masz prawo nie wiedzieć, bo jesteś tutaj nowy. Wiedz jednak, że moje wypowiedzi tutaj zawsze są szeroko interpretowane i analizowane. A jeden z użytkowników pisał o nich pracę magisterską w załącznikach. ;)

Odpowiedz
Cytat:Nie macie chyba o czym gadać.

Może tego nie widzisz, ale Monika była tylko pretekstem:)

Odpowiedz
Monika napisał(a):Mnie właśnie się wydaje, że większość osób się nudziła ale tak naprawdę by nie narażać się na śmieszność mało kto ma odwagę się do tego przyznać. Przecież pierwsza część filmu to flaki z olejem. Najpierw oglądamy jak nasz robot ugania się za śmieciami potem oglądamy jak ugania się za zimną Evą. Dopiero druga część filmu zawiera w sobie jakieś większe emocje. Choć tutaj znowu W-E tak naprawdę ugania się a to za Evą a to za roślinką.

bo ja wiem... Obie były jakieś mało pasjonujące, ale pierwsza ze względu na swoją melancholię bardziej do mnie trafiała, niż nie wiadomo jakie pościgi po statku, który ponoć przewozi całą ludzkość (lol).

Nie żebym wyżej stawiał TF (1/10), ale chyba wyrosłem z takich filmów... :P
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Monika napisał(a):A mnie nudnawa narracja W-E nie przypadła po prostu do gustu.

Nudnawa narracja w Walle? Ciekawe :) To co powiesz o filmach, które naprawdę się snują?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Hereafter - Clint, po coś to nakręcił, hmm? Z nudów? Z braku lepszego materiału na film?

Po 120 minutach film się skończył, a ja nie potrafiłem powiedzieć, o czym to było. temat jest ciekawy, scenariusz przeplata aż trzy różne wątki, ale żaden z nich nie jest w pełni wykorzystany, a sposób w jaki splatają się pod koniec jest naprawdę wymuszony, sztuczny i nieprowadzący do żadnej interesującej konkluzji.

5/10

Odpowiedz
The Rite - średniacka zrzynka z Egzorcysty. Niezłe sceny z rytuałami, dobry Hopkins i w sumie tyle, bo całość jest niewiarygodnie rozwleczona w czasie (prawie 2h).

5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Fast Five: pure fun. Najlepsza odsłona. Wydestylowana dawka tego co najlepsze w poprzednich filmach i odcedzenie czerstwych elementów takich jak oczojebne kolorystycznie samochody i silenie się na psychologizmy. Tym razem postawiono na akcję i pompowanie adrenaliny. Strzał w dziesiątkę. Finałowa ucieczka przez Rio ma pewne miejsce w przyszłych plebiscytach najlepszych filmowych pościgów samochodowych.

Odpowiedz
Tyler Durden napisał(a):Fast Five: pure fun.
Dobrze wiedzieć, właśnie tego oczekuję po wizycie w kinie <ok>

Odpowiedz
Ja już po trailerach wiedziałem, że będzie de best, a na RT mnóstwo pozytywnych recek tylko nakręca na seans :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Hmm chyba widziałem jedynkę, Tokyo Drift był koszmarną nudą... Ja rozumiem, że najlepszy z cyklu, ale czy warto? Pamiętam, że w trailerze uniesienie brwi wywołało potencjalne branie się za łby Króla Skorpiona z Riddickiem.

Odpowiedz
Może to kwestia nastawienia, na film z tej serii pierwszy raz poszedłem do kina, kupiłem sobie pierwszy raz od nie pamiętam kiedy colę i popcorn, rozsiadłem się wygodnie w fotelu i zajebiście dobrze się bawiłem. Jak ktoś będzie szukał dziury w całym, zastanawiał się nad realizmem/logiką, liczył ile fucków brakuje mu do szczęścia or sth to pewnie znajdzie powody do narzekań, ja wyszedłem z kina bardzo kontent.

P.S. 1 Biorą się za łby
P.S. 2 Nie jestem fanem poprzednich filmów, najwyższa ocena jaką im wystawiłem to chyba 6/10
P.S. 3 Fabuła poszła zdecydowanie w stronę samochodowego heist movie, ale nie brakuje strzelania, biegania, skakania, upadania i prania się po mordach ;)

Odpowiedz
Mysle, ze rozmowe o Fast en Fjuries mozna przenieść do tematu o całej serii w odpowiednim dziale. Jak dla pierwszy, trzeci i czwarty film spoko - z tej trójki trzeci, Tokyo Drift, zdecydowanie najsłabszy. Każdy odcinek serii, w którym jest Paul Walker i Vin Diesel razem jest naprawdę dobrym kinem rozrywkowym.

Fast Fajw to dla mnie jeden z najbardziej oczekiwanych filmów rozrywkowych tego roku, na który na pewno ide do kina. Gdzieś ty to obejrzał, Tylerze? Przedpremierowy pokaz jakiś?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 243,010 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,790 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,203 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,447 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,351 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,817 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,160 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 326 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości