Cytat:To co w takim razie powiesz o OUATIAŻe w "najważniejszym" ujęciu z Connely pupcię pokazywała dublerka.
06-05-2011, 11:57
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
Cytat:To co w takim razie powiesz o OUATIAŻe w "najważniejszym" ujęciu z Connely pupcię pokazywała dublerka. 06-05-2011, 11:57
Connelly w , prawie, pełnej krasie w filmie "The Hot Spot"
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 06-05-2011, 14:14 SonnyCrockett napisał(a):A Labirynt to teoretycznie film dla dzieci, a więc film dla dzieci, nieletnia Jennifer w sukieneczkach i mamy podstawy do oskarżeń o pedofilie :P Nie łazi w sukieneczkach :P Raz widać ją w pięknej, białej balowej sukni, a tak dżinsy i sweter, zero ciałka :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 06-05-2011, 19:55
For all mankind - Najlepszy, najciekawszy, wzruszający i zapierający dech w piersiach dokument. To skandal, że jest tak mało znany - 3(słownie: trzy) głosy na filmwebie, dla kapitalnie zmontowanego filmu dokumentującego jedno z najważniejszych wydarzeń w historii ludzkości! Tak dla informacji - to nie jest nudny dokument w którym naukowcy i kosmonauci opowiadają o locie w kosmos, tylko montaż wszystkiego co nakręcił Apollo 11 podczas pierwszego lotu na księżyc. Wszystko(oprócz jednego mało ważnego ujęcia) było Filmed on location by United States National Aeronautics and Space Administration. Ogromnie się cieszę że dowiedziałem się o istnieniu takiego filmu, bo myślałem, że jedyne co mamy to nędzne parę sekund które pokazywano w telewizji, a okazało się, że calutka misja była kręcona wieloma kamerami. Ten film to taka Odyseja kosmiczna tylko naprawdę. To tak jakby zamiast desantu z Szeregowca Ryana dostępny był cały zapis ataku od jakichś dziennikarzy wojennych, albo zamiast inscenizacji z Lotu 93 ktoś nagrał i udostępnił zapis 11 września, chociaż to oczywiście wydarzenia o dużo mniejszej wadze. Wspaniały dokument 10/10
I jeszcze jedna ciekawostka, o śnie Aldrina: I had one dream that was very vivid. In my dream, we were driving the Rover up to the north. And you didn't really feel like you were out there. It was untouched. The serenity of it... had a pristine purity about it. We crossed a hill. I felt, "Gosh, I've been here before." And there was a set of tracks out in front of us. So we asked Houston if we could follow the tracks, and they said yes. And we turned and followed the tracks. Within an hour or so we found this vehicle. It looked just like the Rover. The two people in it... they looked like me and John...Had been there for thousands of years. It was not a nightmare-type situation... nothing like that. Probably one of the most real experiences in my life. Nie kojarzy się wam z pewnym filmem o księżycu :) 07-05-2011, 12:02
Policja zastępcza
Zawsze uważałem Wahlberga za beznadziejnego aktora, ale w tym wypadku jego koszmarna rola nawet mnie nie zaskoczyła â nikt nie zagrałby dobrze tak gównianego scenariusza. âPolicja zastępczaâ to ciąg bezsensownych scenek (z których jedna na pięć jest umiarkowanie zabawna, a pozostałe cztery żałosne), zespojonych dopisaną na siłę intrygą. Bez sensu i bez polotu. Dawno nie widziałem tak wymęczonego, wysilonego filmu. "Policja zastępcza" jest tylko odrobinę lepsza od koszmarnego "Cop Out", a to akurat żadne osiągnięcie. Zaskoczyła mnie za to obsada â Ferrel, Jackson, Mendes, Coogan, Anne Heche, Ray Stevenson, The Rock, Michael Keaton. Albo zostali porządnie naćpani przed podpisaniem kontraktu, albo zaproponowano im naprawdę wysoką sumkę. 2/10
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
08-05-2011, 13:23
Hanna
W skrócie: Jason Bourne w ciele nastolatki. Warto było obejrzeć dla kilku niecodziennych w tym gatunku rozwiązań operatorskich, muzyki Chemical Brothera, niektórych scen akcji i aktorów. Scenariusz niestety zaniża mocno ocenę, upstrzono go sporą ilością debilizmów, nie wspominając już o braku pomysłu na jakąś sensowną(i oryginalną) fabułę.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 08-05-2011, 14:21
Cienka czerwona linia
reż. Terrence Malick Ło matko, jak ja długo zwlekałem z obejrzeniem tego filmu. Ale było warto. Chyba. Bo z jednej strony, to naprawdę przepiękny film. Jeszcze nikt nigdy nie opowiadał o wojnie w tak subtelny, wyciszony sposób. Starcie militarne staje się tutaj przyczynkiem do snucia rozmyślań na temat sensu walki, woli przeżycia, co z człowieka robi zabicie innego, o tęsknocie za domem. Wszystko to okraszone znakomitymi zdjęciami i piękną, nastrojową muzyką Zimmera (najlepszy soundtrack w jego karierze). Niestety, filozoficzne gadki to jednak nie moje klimaty, więc często, z tych współrzędnie i podrzędnie złożonych, pięknie brzmiących zdań, chciało mi się śmiać, bo Malick miejscami stosuje takie łopatologiczne chwyty, że aż łeb pęka w szwach. "Zobacz, mówi Malick, jaka wojna jest zła. Nie widzisz, kretynie? No dobra, dlatego przecież dodałem narrację z offu, żebyś się łatwiej połapał, o co mi biega. A potrafisz dostrzec, jak facet tęskni za domem? Nie? Masz szczęście, że specjalnie dla takich tępaków nagrałem kilka rzewnych scenek retrospekcynych" Spoko Terrence, filozuj sobie, ale rób to w sposób nienachalny, wiedz, że widz, który ogląda twoje filmy nie jest aż takim tępakiem, za jakiego go uważasz. Do tego bardzo mi zgrzytały te ciągłe przeskoki w akcji i niedopowiedzenia fabularne. Przykład: kapitan, sierżant, czy chu go wie kto, rzuca rozkaz: okej. Zaraz zobaczymy, jakie będą tego skutki. Ale zaraz, nie ma żadnych skutków, bo mamy cholerny przeskok na pływające w morze małe czarnuszki! Haha, jak miło! Raczej nic nie wnoszą do fabuły, poza tym, że co bardziej "natchnieni" widzowie mają chwilkę na zadumę...Ale zadumać to ja się mogę, siedząc na kiblu. A jak reżyser chce mi coś konkretniej przekazać, to niech nakręci konkretną scenę. Pomimo tych zgrzytów, film oglądało się naprawdę świetnie i nudziłem się tylko przez jakieś półgodziny trwania seansu (z czego przez ostatnie piętnaście minut). A niektórzy straszyli, że to usypiacz. Gówno prawda. 8/10
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 08-05-2011, 18:54
Wczoraj skończyłem czytać książkę, więc dziś powtórzyłem sobie ten przepiękny film. Niestety za pierwszym razem zrobił na mnie większe wrażenie. Byłem młodszy i czułem chyba większy respekt przed tymi filozoficznymi gadkami. Teraz miałem z nimi zagwozdkę. W filmie Malicka wszystko jest świetne, mam tylko problem z tymi monologami zza offu. W książce mamy całe strony przemyśleń żołnierzy (jasnych, klarownych i pozbawionych raczej poetyckości i to mi się podoba). Malick zamienił je w krótkie aforyzmy. Z jednej strony czyni to film wyjątkowym, tworzy niesamowity, nierealny klimat. Ten dysonans - ta poezja zawarta w słowach prostych żołnierzy i horror wojny - jest piękny. I nie jest to bynajmniej łopatologia. Jednak z drugiej strony, często brzmi to bełkotliwie czy banalnie. I same w sobie te słowa nic dla mnie nie znaczą, bo mam analityczny umysł i metafory oraz inne bzdety nigdy mnie nie zachwycają.
Jednak jako całość budują one atmosferę i film nie mógłby się bez nich obyć. Te monologi razem z muzyką Zimmera i zdjęciami dżungli pasują raczej do jakiegoś utopijnego świata i japońska wyspa zaczyna jawić się jako raj na ziemi. I ta wizja w jakiś fascynujący sposób koresponduje z obrazem wojny. A sama wojna staje się czymś naturalnym, częścią przyrody. 9/10 08-05-2011, 20:33
The Rite - słabizna taka, że prawie usnąłem podczas teoretycznie najbardziej emocjonujących scen. No ale tak się dzieje, jak bierzesz scenariusz Rocky'ego 3 i zamiast Clubbera Langa podstawiasz szatana. Jest i utrata wiary w siebie, i śmierć mentora, i trening prowadzony bez entuzjazmu, i przełamanie się, i walka w której równo padają ciosy, a na końcu Rocky zbiera siły i wykonuje nokaut. Rany, co za nudny, niepotrzebny, niezamierzenie śmieszny, kompletnie niestraszny film. Jedna scena mi się podobała - ta ze snem o śmierci ojca - ale i ją reżyser musiał zepsuć nagłym "BUUU!". Czyli w sumie żadna scena mi się nie podobała. A najbardziej nie podobała mi się muzyka w niektórych scenach, pasująca bardziej do jakiegoś pełnego akcji blockbustera niż filmu o egzorcyzmach. 2/10
08-05-2011, 20:55
military, zapomniałeś o dzwoniącej komórce w trakcie egzorcyzmu. Od tego momentu wiedziałem, że film będzie kiepski, a najlepsze z niego były wykłady dla egzorcystów.
08-05-2011, 22:07
UHF - oj troszkę sczerstwiała ta komedia, choć dalej śmieszy i to miejscami całkiem nieźle. Michael Richards niszczy system w każdej sekundzie, jego rola ułomnego sprzątacza robiącego furorę w telewizji jest genialna w swojej prostocie :) Yankovich fajny, ale bez szału, trochę niewykorzystany motyw z autoparodią słynnych filmów (choć charakteryzacja na Rambo miażdży), nie mniej to fajna przystawka pod obie części Clerksów, zapewne Smith bardzo dużo czerpał z UHF (jak i z tysiąca innych filmów).
kult 7,5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
09-05-2011, 09:47
The Fall - maksimum formy i zero treści. O ile jeszcze mniej więcej pierwszą połowę jako tako się ogląda (mimo totalnie szczątkowej fabuły), tak im dalej w las tym film coraz bardziej męczy i nawet najlepsze kadry nie są w stanie zamaskować faktu, że to wyłącznie atrapa filmu.
3/10 09-05-2011, 13:29
Czy ja wiem? Jak dla mnie jest to kapitalne kino, które cenię sobie bardziej niż taki np. Labirynt Fauna (jeżeli mówić o tematyce mieszania wyobraźni z rzeczywistością). Bohaterowie rewelacyjnie zagrani i wzbudzający sympatię, zero disneyowskiej/ halmarkowej taniochy i moralizatorstwa, emocje... I przede wszystkim czuję "duszę" w tym filmie, perfekcjonizm, zero sztuczności i jakiegoś pozerstwa na cholera-wie-jak-bardzo -ambitny-film. Kurde, byłem przekonany że kto jak kto, ale Ty The Fall docenisz :wink:
Why are you firing wallnuts at me?
09-05-2011, 17:11
Ja nie mam pojęcia jak można było nie dostrzec treści w tym filmie. Fabuła jest świetnie poprowadzona i mimo, że dzieje się na dwóch płaszczyznach to powstała spójna historia.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
09-05-2011, 17:22
Tak nawiasem mówiąc "The Fall" ("Labirynt fauna" też) to taka lekka zżynka z "Ducha roju" Victora Erice - polecam, ale nie jest to łatwy film.
09-05-2011, 17:52
Kasamowa - czyli Rush Hour 0.5. Film, który mógł być sympatycznym, choć bezdennie głupim buddy movie, został po prostu zniszczony przez Chrisa Tuckera. Jak ja nienawidzę tego piszczącego idioty, gęba mu się nie zamyka na pół minuty. 4/10
10-05-2011, 20:14
Czarna śmierć (Black Death) 2010 r., reż. Christopher Smith, czyli pustka i czarna rozpacz = moje refleksje po projekcji
Ten flm nie jest nieudany. Ten film jest po prostu totalną porażką. Nie znajduję w nim nic, absolutnie nic, co mogłoby mnie, może nie tyle zachwycić, co chociażby trochę wzruszyć. Nie ma ani jednej sceny, która by mi się choć trochę podobała. Jestem zażenowana, że coś takiego powstało i że ja to obejrzałam. Bo tytuł (ach tam moja miłość do historii i średniowiecza) i Sean Bean mnie skusili :roll: . Nie znajduję w tym filmie, ani jakiejś głębszej refleksji, ani rozmachu w takim starym dobrym stylu. Mnich, miecz, drewniana chata i oto mamy film o życiu i o chorobie, która zdziesiątkowała ówczesny świat. Oszczędność środków wyrazu ale w złym znaczeniu. Amatorszczyzna po prostu. Zupełnie nie przekonywująca jest dla mnie miłość Osmunda i krucjata Ulrica. Wszystko jest takie jakieś nijakie, opatrzone górnolotnymi frazesami, których zdaje się nie rozumieją twórcy tego filmu, ani tym bardziej jego bohaterowie. Nie i jeszcze raz nie! Moja ocena 1/10 10-05-2011, 22:10
Od "Czarnej śmierci" to ty sie weź odkubeczkuj, bo to jeden z najlepszych obrazów 2010.
Baba jedna no... :wink: 10-05-2011, 22:18
Jestem numerem Cztery - 100-minutowa wersja Smallville, nawet za scenariusz brali się Gough & Millar. Rzecz zdecydowanie dla nastolatków (i to bardziej target 12, a nie 16). Mimo wszechobecnej naiwności (obrońca głównego bohatera hakuje strony internetowe i usuwa fotki na żywo, nie trzeba nawet odświeżać strony) i ciągnącej się jak ser fabuły nie uważam seansu za porażkę. Może dlatego, że grał tam Olyphant, chyba jedyny facet wyglądający w tym filmie jak facet, a nie jak model z okładki Men's Health. IN4 jest też mniej ckliwy niż Zmierzch - jakby się ktoś obawiał :) Popcorn flick 100%.
5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
11-05-2011, 11:28
Atomowy amant (Blast from the Past) - niesamowite: śmieszna komedia. Myślałem że od Hot Shots II już takich nie robią. Przez pierwsze 70 minut śmiałem się głośniej i częściej niż na wszystkich komediach z ostatniej dekady. Oczywiście końcówka muli jak byle kom-rom, ale ten film jest jakieś 12459 razy lepszy niż byle kom-rom. Świetny pomysł, kupa dobrych żartów, pełni entuzjazmu aktorzy. Wypas. Jednak można zrobić zabawny film daleki od stylistyki dennych parodii, crapów o rzygach i pierdzeniu, czy tych w stylistyce "jak żeśmy popili, tak się działo że ho ho". 8/10
12-05-2011, 22:27 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,244 | 243,233 |
14-04-2026, 18:15 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 23,913 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,256 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,452 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,752 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,425 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | military | 6,447 | 722,898 |
11-04-2009, 16:35 Ostatni post: Negrin |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,299 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 326 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| OGPUEE, 2 gości |