CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,193
Liczba wątków: 29
Stay - proba (?) podrobienia Lyncha ?
Po pierwszym obejrzeniu dawałem chyba 8/10. Po drugim - 6/10. Przy trzecim seansie - w odmiennym stanie swiadomosci - postawie ocene 7/10.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
25-05-2011, 18:00
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,121
Liczba wątków: 67
(25-05-2011, 15:56)Gieferg napisał(a): Wyatt Earp - (...)w zestawieniu z Tombstone leży i kwiczy.
Może dlatego, że Tombstone opowiada o Tombstone, a WE skupia się na samym Earpie i jego życiu, w którym Tombstone stanowi wycinek.
25-05-2011, 18:43
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Population 436 - bardzo przyjemny niskobudżetowy thriller, w którym brakuje tylko Muldera i Scully - bo klimatem i wykonaniem bardzo przypomina X-files. Fabuła: gość z urzędu statystycznego przyjeżdża do miasteczka przeprowadzić spis ludności i odkrywa, że od kilkudziesięciu lat populacja zawsze wynosi 436 osób. Całkiem ciekawy pomysł, choć nie powala oryginalnością. Na plus ogólne rzetelne wykonanie i Fred Durst w jednej z ważniejszych ról - o dziwo gościu radzi sobie całkiem nieźle. 7/10
25-05-2011, 19:23
Captain Skullet
Liczba postów: 20,256
Liczba wątków: 128
(25-05-2011, 18:43)Mefisto napisał(a): (25-05-2011, 15:56)Gieferg napisał(a): Wyatt Earp - (...)w zestawieniu z Tombstone leży i kwiczy.
Może dlatego, że Tombstone opowiada o Tombstone, a WE skupia się na samym Earpie i jego życiu, w którym Tombstone stanowi wycinek.
Ostatnie półtora godziny Wyatta Earpa opowiada dokładnie o tym samym co Tombstone, tylko w dużo mniej ciekawy sposób.
25-05-2011, 20:58
Fhtagn
Liczba postów: 5,327
Liczba wątków: 9
Red Riding Hood - bajka o Czerwonym Kapturku z Oldmanem oraz Seyfried, umieszczona w lesie, wśród gór i jezior, w zimowej scenerii. Niby to powinno wystarczyć za rekomendację, ale... filmidło zajeżdża Twilightem na kilometr. Za dużo kolorków, wszyscy młodzi, piękni (młody drwal ma obowiązkowo włosy na żel), mała społeczność, gdzie każdy zna każdego, efekty niesamowicie sztuczne (obowiązkowo cgi wilk, który wygląda niemal identycznie jak kundle z New Moon). Towarzystwo Wilków jest o niebo lepsze.
4/10
25-05-2011, 22:13
.
Liczba postów: 27,499
Liczba wątków: 60
Och Karol 2 - Bardzo fajna polska komedia, którą przez większość czasu oglądałem bez zażenowania, do tego bardzo często się śmiejąc, co dla naszej kinematografii jest osiągnięciem nie lada. Mógłbym Karola ogólnie uznać za bardzo dobry film, gdyby nie kilka mega irytujących rzeczy, które podczas seansu boleśnie przypominały, że kręcili to Polacy:
-nachalny product placement, przeboleję już Apart i Peugeot, bo przynajmniej o nich nie mówią, ale RMF i scena w samolocie to jeden wielki WTF, co ja mówię - OGROMNY! no i tytuł najżałośniejszego motywy jaki widziałem od ładnych paru lat, chciałem rzucić jedzeniem w telewizor, ale mi przeszło.
-kiepskie aktorstwo kobiet Karola, o dziwo cała reszta całkiem całkiem
-cała końcówka(jakieś 20minut) bardzo słaba w porównaniu do dobrej całej reszty - zlepek kiepskich i źle powiązanych ze sobą scen
-brak jakiejkolwiek golizny, film o facecie, który jest bogiem w łóżku i w ogóle jest zajebisty, ale musimy uwierzyć na słowo, bo przez jakieś 80% czasu jest po prostu fajtłapą.
Film miał ogromny potencjał, niezły scenariusz i nawet pomimo tego, że jest w wielu miejscach skopany, to bardzo przyjemnie się to ogląda i polecam. 7/10
26-05-2011, 22:40
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,121
Liczba wątków: 67
Pusher - po smakowitych zapowiedziach Drive na horyzoncie zapoznałem się specjalnie z debiutem tego pana. I... na kolana nie padam, ale jest nieźle. Co prawda takich filmów jest na pęczki i Pusher w żadnym wypadku się nie wybija, ale koniec końców to całkiem solidny film, z werwą, który ogląda się nieźle do samego końca (choć wkrada się pewna przewidywalność w drugiej połowie). Niestety całość ma jeden poważny minus i jest nim główny bohater. Kolesia nie sposób polubić, a tym bardziej mu kibicować, a to co wyprawia - cóż... powiedzmy, że jestem w szoku, że przy jego postawie udało mu się zajść tak daleko. Pewnie zaraz ktoś powie, że to realny, dosadny film o prawdziwych gangsta, a wśród nich trudno o fajnych kolesi, ale to mnie nie przekona, bo to było nie było film, a w filmie z kimś sympatyzować, choć trochę, trzeba. Tu się nie da. No, ale poza tym mankamentem nie jest źle.
niech będzie naciągane 7 / 10
28-05-2011, 00:57
Stały bywalec
Liczba postów: 13,241
Liczba wątków: 77
Drive Angry - kolejna ofiara przespojlerowanego zwiastuna. Film jest pretensjonalny do bólu (ok), rozrywkowy, krwawy, wulgarny, ale z drugiej strony zupełnie nie angażuje i nie zaskakuje, nie potrafi umiejętnie wykorzystać swoich atutów. Weźmy na przykład takiego Fichtnera - facet bawił się swoją rolą, tylko że jego wkład w fabułę jest miałki i równie dobrze mogłoby go nie być. Cage wygląda z roku na rok coraz gorzej (fryzjer anyone?), Amber Heard nie pokazuje cycków, a niektóre efekty specjalne trącą tandetą jakby były robione 10 lat temu (przewracająca się ciężarówka CGI). Można obejrzeć, bo to taki "Maczetowy" film, bez propagandy meksykańskiej ;)
5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
28-05-2011, 09:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2011, 09:03 przez Snappik.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
No Strings Attached - kolejny siermiężny, nieśmieszny, nieromantyczny, wymuszony do granic możliwości kom rom, do tego z beznadziejnymi głównymi bohaterami. Dam jeszcze szansę wersji z Kunis i Timberlandem i chyba na dobre daruję sobie oglądanie tych gniotów, bo i po co? Nawet dla Portman nie warto, męczy się tu strasznie, tę rolę mogła zagrać jakakolwiek gorsza o kilka klas aktorka i film nic by na tym nie stracił.
29-05-2011, 11:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2011, 11:42 przez Mierzwiak.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Pusher 3 - wreszcie obejrzałem. Jedynka ma u mnie 9/10, dwójka - 2/10, a trójka plasuje się gdzieś tak pośrodku. Koszmarnie brutalna końcówka - ostatnie 15 minut tak ohydne, że można się porzygać. Ale podobało mi się - dobry wątek polski nigdy nie jest zły :)
6/0
29-05-2011, 20:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2011, 20:01 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Hangover 2 - strasznie odtwórcze względem pierwszej części. Jej fabułę poddano po prostu lekkiemu tunningowi. Zmieniono lokalizację, co zaowocowało nieco innym klimatem, postawiono na więcej "niegrzecznych" scen ale oprócz tego mamy dokładnie to samo, zaliczając przed finałem większość istotnych wydarzeń z jedynki, tyle że w nowym wydaniu. Ale oglądało się dobrze i bez znużenia.
29-05-2011, 20:05
Dużo pisze
Liczba postów: 541
Liczba wątków: 4
Pożyczony narzeczony - co za dno kompletne. Ani to śmieszne, ani ciekawe, zero fabuły (poziom brazylijskich seriali), JEDNO WIELKIE NIC. Postacie schematyczne, jakby wyciągnięte prosto z podręcznika dla początkujących scenarzystów (laików w dodatku). Główna bohaterka tak słodka, że aż mnie mdliło. Jedyny jaśniejszy punkt to postać drugoplanowa, której imienia nie pamiętam - jej cyniczne komentarze idealnie oddawały stan mojego umysłu.
Na szczęście miałam darmowy bilet. 1/10
"I think we can put our differences behind us. For science. You monster."
29-05-2011, 20:21
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
The 6th day (2000)
W ostatnich latach filmów Hi-Techowych wyszło tyle, co kot napłakał. Nic dziwnego, przyszłość jest już teraz, ciężko wymyślić cokolwiek, co nie porażałoby głupotą, a z drugiej strony zachęcało naukowców do dłubania w temacie ku uciesze przyszłych użytkowników. Film z Arnim jest 100% Hi-techowym obrazem z bardzo dobrą fabułą i ogląda się to świetnie. Owszem, są pewne kolce, nie mniej producenci i reżyser nie uciekali od odpowiedzialności: pokazali świat przyszłości od A do Z. Można tam ujrzeć całe firmy, ich produkty, reklamy, marketing, fanatyków chcących zniweczyć RePet (swoją drogą, genialny pomysł). Akcja, szczególnie pod koniec, nieco się rozjeżdża, w zasadzie ciężko powiedzieć, czy miał być to dramat dający do myślenia, czy akcyjniak z intrygą w tle. Ponieważ sama intryga, czyli to dlaczego Ani ma zginąć jest ledwie liźnięta, a przecież stanowi motor napędowy fabuły (i to wsio jest logicznie połączone, tylko gdzieś na dalekim, trzecim tle). Na uwagę zasługuje E-girl, która zaspokoiłaby każdego faceta (no bo jak się baba przebiera w 0,2 sekundy, a do tego oferuje piwo po powrocie z pracy, to już ideał). Wysokobudżetowy film miał potencjał przejść do legendy, stanąć gdzieś na podium obok Blade Runnera, ale Arni aktorem jest złym, po prostu tam nie pasuje. Mimo wszystko, efekty dobre, fabuła świetna, wykonanie świata bardzo smakowite.
8/10
Long kiss goodnight (1996)
Jeden z najbardziej niedocenianych akcyjniaków końca XX wieku. To połączenie Szklanej Pułapki i Niny w jednym filmie o babce z amnezją. Świetnie zagrała Geena Davis, świetnie SLJ, Craig Bierko i, krótko, David Morse. Onelinerów jest... kosz, a co drugi to lepszy, chemia między bohaterami, intryga, i tysiące trupów - mistrzostwo. Świetne kino z bombą w tle! Fakt, niektóre akcje są niemożliwe, ale co tam ? ogląda się przednio!
9/10
loading podpis...
30-05-2011, 14:58
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,121
Liczba wątków: 67
(30-05-2011, 14:58)Martinipl napisał(a): Film z Arnim jest 100% Hi-techowym obrazem z bardzo dobrą fabułą(...)fabuła świetna
W...T...F...?
30-05-2011, 19:40
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Nie chodzi mi o samo klonowanie, tylko o to, jak zostało użyte w filmie - dlaczego Arni ma klona, jak i samą operację przeprowadzoną w tajemnicy.
loading podpis...
30-05-2011, 20:21
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,121
Liczba wątków: 67
OK, ale żeby od razu świetna fabuła? Przecież to przeciętniacki akcyjniak s-f, który rzecz jasna ślizga się jedynie po temacie jaki obrał.
30-05-2011, 20:56
Fhtagn
Liczba postów: 5,327
Liczba wątków: 9
Nie bardzo wiem, jak ugryźć Heartless. Z jednej strony film jest świetny, z drugiej zaś ledwo poprawny. Historia młodego fotografa, który żyje w świecie pełnym przemocy i gniewu, a pragnie tylko miłości nie jest może zbyt odkrywcza. Jednak to, w jaki sposób jest ukazana, budzi podziw. Przynajmniej w początkowej części, kiedy jeszcze nie wiadomo co się może zdarzyć, bo potem wszystko staje się horrorkiem dla młodzieży.
6/10
31-05-2011, 11:18
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Martinipl napisał(a):Onelinerów jest... kosz, a co drugi to lepszy, chemia między bohaterami, intryga, i tysiące trupów - mistrzostwo.
Scenariusz pisał gość od "Zabójczej broni" i "Ostatniego skauta", więc nie dziwota, że wyszło zajebiście. A film rzeczywiście znakomity i niedoceniany. Ogląda sie go jednym tchem. Zapomniany klasyk.
31-05-2011, 11:33
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,779
Liczba wątków: 4
Eee tam, napisal to koles, ktory wymyslal nedzne dowcipy w Predatorze ;)
Swoja droga, az sie dziwie, ze sie Tobie ten film podoba.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
31-05-2011, 15:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2011, 15:57 przez Bucho.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Dlaczego?
31-05-2011, 17:45
|