Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Stay - proba (?) podrobienia Lyncha ?

Po pierwszym obejrzeniu dawałem chyba 8/10. Po drugim - 6/10. Przy trzecim seansie - w odmiennym stanie swiadomosci - postawie ocene 7/10.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(25-05-2011, 15:56)Gieferg napisał(a): Wyatt Earp - (...)w zestawieniu z Tombstone leży i kwiczy.

Może dlatego, że Tombstone opowiada o Tombstone, a WE skupia się na samym Earpie i jego życiu, w którym Tombstone stanowi wycinek.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Population 436 - bardzo przyjemny niskobudżetowy thriller, w którym brakuje tylko Muldera i Scully - bo klimatem i wykonaniem bardzo przypomina X-files. Fabuła: gość z urzędu statystycznego przyjeżdża do miasteczka przeprowadzić spis ludności i odkrywa, że od kilkudziesięciu lat populacja zawsze wynosi 436 osób. Całkiem ciekawy pomysł, choć nie powala oryginalnością. Na plus ogólne rzetelne wykonanie i Fred Durst w jednej z ważniejszych ról - o dziwo gościu radzi sobie całkiem nieźle. 7/10

Odpowiedz
(25-05-2011, 18:43)Mefisto napisał(a):
(25-05-2011, 15:56)Gieferg napisał(a): Wyatt Earp - (...)w zestawieniu z Tombstone leży i kwiczy.

Może dlatego, że Tombstone opowiada o Tombstone, a WE skupia się na samym Earpie i jego życiu, w którym Tombstone stanowi wycinek.


Ostatnie półtora godziny Wyatta Earpa opowiada dokładnie o tym samym co Tombstone, tylko w dużo mniej ciekawy sposób.

Odpowiedz
Red Riding Hood - bajka o Czerwonym Kapturku z Oldmanem oraz Seyfried, umieszczona w lesie, wśród gór i jezior, w zimowej scenerii. Niby to powinno wystarczyć za rekomendację, ale... filmidło zajeżdża Twilightem na kilometr. Za dużo kolorków, wszyscy młodzi, piękni (młody drwal ma obowiązkowo włosy na żel), mała społeczność, gdzie każdy zna każdego, efekty niesamowicie sztuczne (obowiązkowo cgi wilk, który wygląda niemal identycznie jak kundle z New Moon). Towarzystwo Wilków jest o niebo lepsze.

4/10

Odpowiedz
Och Karol 2 - Bardzo fajna polska komedia, którą przez większość czasu oglądałem bez zażenowania, do tego bardzo często się śmiejąc, co dla naszej kinematografii jest osiągnięciem nie lada. Mógłbym Karola ogólnie uznać za bardzo dobry film, gdyby nie kilka mega irytujących rzeczy, które podczas seansu boleśnie przypominały, że kręcili to Polacy:
-nachalny product placement, przeboleję już Apart i Peugeot, bo przynajmniej o nich nie mówią, ale RMF i scena w samolocie to jeden wielki WTF, co ja mówię - OGROMNY! no i tytuł najżałośniejszego motywy jaki widziałem od ładnych paru lat, chciałem rzucić jedzeniem w telewizor, ale mi przeszło.
-kiepskie aktorstwo kobiet Karola, o dziwo cała reszta całkiem całkiem
-cała końcówka(jakieś 20minut) bardzo słaba w porównaniu do dobrej całej reszty - zlepek kiepskich i źle powiązanych ze sobą scen
-brak jakiejkolwiek golizny, film o facecie, który jest bogiem w łóżku i w ogóle jest zajebisty, ale musimy uwierzyć na słowo, bo przez jakieś 80% czasu jest po prostu fajtłapą.
Film miał ogromny potencjał, niezły scenariusz i nawet pomimo tego, że jest w wielu miejscach skopany, to bardzo przyjemnie się to ogląda i polecam. 7/10

Odpowiedz
Pusher - po smakowitych zapowiedziach Drive na horyzoncie zapoznałem się specjalnie z debiutem tego pana. I... na kolana nie padam, ale jest nieźle. Co prawda takich filmów jest na pęczki i Pusher w żadnym wypadku się nie wybija, ale koniec końców to całkiem solidny film, z werwą, który ogląda się nieźle do samego końca (choć wkrada się pewna przewidywalność w drugiej połowie). Niestety całość ma jeden poważny minus i jest nim główny bohater. Kolesia nie sposób polubić, a tym bardziej mu kibicować, a to co wyprawia - cóż... powiedzmy, że jestem w szoku, że przy jego postawie udało mu się zajść tak daleko. Pewnie zaraz ktoś powie, że to realny, dosadny film o prawdziwych gangsta, a wśród nich trudno o fajnych kolesi, ale to mnie nie przekona, bo to było nie było film, a w filmie z kimś sympatyzować, choć trochę, trzeba. Tu się nie da. No, ale poza tym mankamentem nie jest źle.

niech będzie naciągane 7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Drive Angry - kolejna ofiara przespojlerowanego zwiastuna. Film jest pretensjonalny do bólu (ok), rozrywkowy, krwawy, wulgarny, ale z drugiej strony zupełnie nie angażuje i nie zaskakuje, nie potrafi umiejętnie wykorzystać swoich atutów. Weźmy na przykład takiego Fichtnera - facet bawił się swoją rolą, tylko że jego wkład w fabułę jest miałki i równie dobrze mogłoby go nie być. Cage wygląda z roku na rok coraz gorzej (fryzjer anyone?), Amber Heard nie pokazuje cycków, a niektóre efekty specjalne trącą tandetą jakby były robione 10 lat temu (przewracająca się ciężarówka CGI). Można obejrzeć, bo to taki "Maczetowy" film, bez propagandy meksykańskiej ;)

5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
No Strings Attached - kolejny siermiężny, nieśmieszny, nieromantyczny, wymuszony do granic możliwości kom rom, do tego z beznadziejnymi głównymi bohaterami. Dam jeszcze szansę wersji z Kunis i Timberlandem i chyba na dobre daruję sobie oglądanie tych gniotów, bo i po co? Nawet dla Portman nie warto, męczy się tu strasznie, tę rolę mogła zagrać jakakolwiek gorsza o kilka klas aktorka i film nic by na tym nie stracił.

Odpowiedz
Pusher 3 - wreszcie obejrzałem. Jedynka ma u mnie 9/10, dwójka - 2/10, a trójka plasuje się gdzieś tak pośrodku. Koszmarnie brutalna końcówka - ostatnie 15 minut tak ohydne, że można się porzygać. Ale podobało mi się - dobry wątek polski nigdy nie jest zły :)

6/0


Odpowiedz
Hangover 2 - strasznie odtwórcze względem pierwszej części. Jej fabułę poddano po prostu lekkiemu tunningowi. Zmieniono lokalizację, co zaowocowało nieco innym klimatem, postawiono na więcej "niegrzecznych" scen ale oprócz tego mamy dokładnie to samo, zaliczając przed finałem większość istotnych wydarzeń z jedynki, tyle że w nowym wydaniu. Ale oglądało się dobrze i bez znużenia.

Odpowiedz
Pożyczony narzeczony - co za dno kompletne. Ani to śmieszne, ani ciekawe, zero fabuły (poziom brazylijskich seriali), JEDNO WIELKIE NIC. Postacie schematyczne, jakby wyciągnięte prosto z podręcznika dla początkujących scenarzystów (laików w dodatku). Główna bohaterka tak słodka, że aż mnie mdliło. Jedyny jaśniejszy punkt to postać drugoplanowa, której imienia nie pamiętam - jej cyniczne komentarze idealnie oddawały stan mojego umysłu.
Na szczęście miałam darmowy bilet. 1/10
"I think we can put our differences behind us. For science. You monster."

Odpowiedz
The 6th day (2000)

W ostatnich latach filmów Hi-Techowych wyszło tyle, co kot napłakał. Nic dziwnego, przyszłość jest już teraz, ciężko wymyślić cokolwiek, co nie porażałoby głupotą, a z drugiej strony zachęcało naukowców do dłubania w temacie ku uciesze przyszłych użytkowników. Film z Arnim jest 100% Hi-techowym obrazem z bardzo dobrą fabułą i ogląda się to świetnie. Owszem, są pewne kolce, nie mniej producenci i reżyser nie uciekali od odpowiedzialności: pokazali świat przyszłości od A do Z. Można tam ujrzeć całe firmy, ich produkty, reklamy, marketing, fanatyków chcących zniweczyć RePet (swoją drogą, genialny pomysł). Akcja, szczególnie pod koniec, nieco się rozjeżdża, w zasadzie ciężko powiedzieć, czy miał być to dramat dający do myślenia, czy akcyjniak z intrygą w tle. Ponieważ sama intryga, czyli to dlaczego Ani ma zginąć jest ledwie liźnięta, a przecież stanowi motor napędowy fabuły (i to wsio jest logicznie połączone, tylko gdzieś na dalekim, trzecim tle). Na uwagę zasługuje E-girl, która zaspokoiłaby każdego faceta (no bo jak się baba przebiera w 0,2 sekundy, a do tego oferuje piwo po powrocie z pracy, to już ideał). Wysokobudżetowy film miał potencjał przejść do legendy, stanąć gdzieś na podium obok Blade Runnera, ale Arni aktorem jest złym, po prostu tam nie pasuje. Mimo wszystko, efekty dobre, fabuła świetna, wykonanie świata bardzo smakowite.

8/10

Long kiss goodnight (1996)

Jeden z najbardziej niedocenianych akcyjniaków końca XX wieku. To połączenie Szklanej Pułapki i Niny w jednym filmie o babce z amnezją. Świetnie zagrała Geena Davis, świetnie SLJ, Craig Bierko i, krótko, David Morse. Onelinerów jest... kosz, a co drugi to lepszy, chemia między bohaterami, intryga, i tysiące trupów - mistrzostwo. Świetne kino z bombą w tle! Fakt, niektóre akcje są niemożliwe, ale co tam ? ogląda się przednio!

9/10


loading podpis...

Odpowiedz
(30-05-2011, 14:58)Martinipl napisał(a): Film z Arnim jest 100% Hi-techowym obrazem z bardzo dobrą fabułą(...)fabuła świetna

W...T...F...?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Nie chodzi mi o samo klonowanie, tylko o to, jak zostało użyte w filmie - dlaczego Arni ma klona, jak i samą operację przeprowadzoną w tajemnicy.
loading podpis...

Odpowiedz
OK, ale żeby od razu świetna fabuła? Przecież to przeciętniacki akcyjniak s-f, który rzecz jasna ślizga się jedynie po temacie jaki obrał.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Nie bardzo wiem, jak ugryźć Heartless. Z jednej strony film jest świetny, z drugiej zaś ledwo poprawny. Historia młodego fotografa, który żyje w świecie pełnym przemocy i gniewu, a pragnie tylko miłości nie jest może zbyt odkrywcza. Jednak to, w jaki sposób jest ukazana, budzi podziw. Przynajmniej w początkowej części, kiedy jeszcze nie wiadomo co się może zdarzyć, bo potem wszystko staje się horrorkiem dla młodzieży.

6/10

Odpowiedz
Martinipl napisał(a):Onelinerów jest... kosz, a co drugi to lepszy, chemia między bohaterami, intryga, i tysiące trupów - mistrzostwo.

Scenariusz pisał gość od "Zabójczej broni" i "Ostatniego skauta", więc nie dziwota, że wyszło zajebiście. A film rzeczywiście znakomity i niedoceniany. Ogląda sie go jednym tchem. Zapomniany klasyk.

Odpowiedz
Eee tam, napisal to koles, ktory wymyslal nedzne dowcipy w Predatorze ;)
Swoja droga, az sie dziwie, ze sie Tobie ten film podoba.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Dlaczego?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,986 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,790 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,201 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,446 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,348 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,744 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,157 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
4 gości